wtorek, 31 maja 2016

Makijaż krok po kroku: Eksplozja kolorów! | An Explosion of Colors

W ostatni dzień maja przychodzę do Was z kolorowym szaleństwem. W obroty wzięłam najbardziej wyraziste cienie i starałam się coś przyzwoitego z nich zrobić, makijaż, który byłby kolorowy i na wyjście. No cóż, w trakcie malowania fantazja mnie poniosła. 




Przyznam się, że ostatnio mam ochotę na eksperymenty i wykonywanie artystycznych maziajów. Szkoda tylko, że mam czasowe ograniczenia i po pracy mam setki innych domowych obowiązków, które muszę ogarnąć. Ale tym razem udało się znaleźć chwilę wolnego i troszkę podziałać. Co więcej udało mi się przygotować zdjęcia, gdzie przedstawiam poszczególne kroki powstawania tej eksplozji kolorów!



Makijaż krok po kroku:





 

 1. Nanoszę fioletowy cień na załamanie powieki oraz w kąciku zewnętrznym, pilnując przy tym, aby namalować charakterystyczne V na powiece.
 



  


 2. W zewnętrznej części powieki odrobinę przyciemniam fiolet, aby powieka nie wydawała się płaska.










3. Na pozostałą część powieki nakładam białą kredkę. Dzięki temu kolory, które mam zamiar tam nanieść, będą intensywniejsze.



 








 

4. Pomarańczowy cień nakładam na zewnętrzną część a żółty na wewnętrzną część powieki. Delikatnie łączę kolory ze sobą, aby przejście między nimi było delikatne.














 
5. Podkreślam dolną powiekę przy pomocy limonkowego i zielonego cienia. Dodatkowo wyciągam cienie poza obszar dolnej powieki.












6. Za pomocą srebrnego cienia rozświetlam wewnętrzny kącik oraz trójkąt powstały w zewnętrznym kąciku oka. 


 





7. Podkreślam brwi za pomocą niebieskiego linera. Dodatkowo nanoszę srebrny cień na wewnętrzną część brwi. Rozświetlam tym samym kolorem obszar pod brwiami.
 












 
8. Niebieskim linerem rysuję kreskę wzdłuż górnej linii rzęs oraz na linii wody.

















9. Przyklejam sztuczne rzęsy i je tuszuję.


Lista kosmetyków:

- Kobo Professional Eyeshadows: yellow(146), orange (147), violet (149), lime (150), green (151)
- Makeup Geek Eyeshadows: Drama Queen, High Wire
- Inglot Eyeliner Gel 67
- My Secret 2in1 Big Eye Pencil Milk
- False Lashes Ardell Demi Wispies
- L'Oreal Volume Million Lashes So Couture Mascara




Po zrobieniu zdjęć zaczęłam ostro kombinować z różno-kolorowymi linerami. Zabrakło mi odrobinę precyzji, ale ostatecznie przed zmyciem makijażu wyglądało to wszystko tak jak poniżej. 





Co myślicie o takich artystycznych maziajach? Czy jednak wolicie makijaże bardziej użytkowe? Chętnie poznam Waszą opinię.

Pozdrawiam :)








Czytaj dalej »

poniedziałek, 23 maja 2016

Makijaż na wieczór: Dark Romantic Makeup

W tym makijażu początkowo najważniejsze miały być oczy. Chciałam je podkreślić mocno i wyraziście. I tak też zrobiłam. Efekt jak najbardziej mi się spodobał. Nawet nie sądziłam, że połączenie bordo i turkusu tak świetnie będzie się prezentowało. Po pomalowaniu oczu zaczęłam dumać nad pomadką. Początkowo sięgnęłam po neutralny kolor, aby nie obciążać całego wyglądu. Jednak postanowiłam zaszaleć i zobaczyć, jak całość będzie wyglądać przy ciemniejszym pomalowaniu ust.

 



Sięgnęłam po konturówkę do ust, którą mam od dawna, jednak nigdy nie miałam na nią pomysłu. Chciałam początkowo ją połączyć z winną czerwienią. Nigdy wcześniej nie wpadłam na pomysł, aby wypełnić nią całe usta. I... byłam pod wrażeniem, że taki kolor mam w swojej kolekcji. Zawsze zastanawiałam się, jak będę wyglądać w pomadce o kolorze zbliżonym do 'taupe', który ostatnio stał się bardzo modny. Z drugiej strony nie chciałam kupować kolejnego kosmetyku, który będę używać od czasu do czasu, albo wcale, bo mi nie podpasuje. I takie zaskoczenie mnie spotkało. Muszę stwierdzić, że kolor bardzo mi się spodobał i chyba będę częściej sięgać po tę konturówkę. Patrząc się na opakowanie nie przyszło mi na myśl, że mogą za jej pomocą uzyskać taki odcień.






Lista kosmetyków:


//TWARZ (FACE)//
- Revlon Colorstay 180 Sand Beige
- L'oreal True Match Concealer 01 Ivory
- Rimmel Stay Matte Pressed Powder
- Kobo Professional Matt Bronzing & Contouring Powder Nubian Desert
- Bobbi Brown Shimmer Brick Rose
  
//BRWI (BROWS)//
- Kobo Professional Eyebrow Pencil 303 Twilight
- Kobo Professional Eyebrow Colour 302 Ash
- Deni Carte Beige Pencil

//OCZY (EYES)//
- Urban Decay Eyeshadow Primer Potion 
- Urban Decay Smoked Palette: Blackout, Kinky - Urban Decay 24/7 Glide-On Eye Pencil: Perversion
- Glazel Eyeshadows: maroon, turquoise
- MakeupGeek Eyeshadow: High Wire (foiled), 
- False Lashes Ardell Demi Wispies
-  L'Oreal Volume Million Lashes So Couture Mascara
//USTA (LIPS)// 
- Inglot Soft Precision Lipliner 63





Jestem ciekawa Waszych odczuć. Piszcie, co myślicie o takim makijażu :)

Pozdrawiam :)





Czytaj dalej »

piątek, 20 maja 2016

Makeup: Shimmering Spring

Bardzo lubię wykonywać makijaże połyskującymi cieniami, ponieważ świetnie się prezentują i mienią na oku. Jednak później wściekam się oglądając zdjęcia. Niestety drobinki odbijają światło i zazwyczaj otrzymuję jasną plamę na powiece. Kolory gdzieś się gubią i cały efekt wygląda niekorzystnie. Tak też było tym razem...




Byłam bardzo zadowolona z tego makijażu, na żywo wyglądał fenomenalnie, kolory świetnie w siebie przechodziły. Jednak po zobaczeniu zdjęć - załamałam się. Mój ponad dziesięcioletni aparat nie jest w stanie odzwierciedlić rzeczywistego efektu. Na pocieszenie kilka fotek nie wyglądało aż tak tragicznie i udało się z nich cokolwiek wyciągnąć, choć nadal odbiega to od tego, co widziałam w lusterku. Kolory pięknie się mieniły w zależności od natężenia światła: był fiolet, lilia, szmaragd i złoto. Na zdjęciach niestety nie do końca jest to widoczne. 



Użyte kosmetyki:  
//BRWI (BROWS)//
- Inglot AMC Brow Liner Gel 12
- Kobo Professional Eyebrow Colour 302 Ash
- Deni Carte Beige Pencil
  //OCZY (EYES)//
- Inglot Duraline
- Urban Decay Smoked Palette: Blackout, Loaded, Kinky;
- MakeupGeek Eyeshadows: BlackLight (duochrome), High Wire (foiled), Prom Night; 
- Inglot Pure Pigment Eye Shadow 35
- Maybelline Lasting Drama Gel Liner Black 
- Inglot Eyeliner Gel 67 
- False Lashes Ardell Demi Wispies
-  L'Oreal Volume Million Lashes So Couture Mascara



Co sądzicie o tym makijażu?

Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »

niedziela, 15 maja 2016

My Everyday Makeup Look - Mój codzienny makijaż

W moich makijażowych codziennościach można zauważyć pewien schemat. A mianowicie, od czasu do czasu ulega on wyrazistej zmianie :D  Do niedawna ograniczałam się do podkładu, broznera i tuszu do rzęs - rano nie miałam czasu na zrobienie sobie full wypas makijażu. Po kilkunastu tygodniach takiej codzienności postanowiłam jednak to zakończyć. Mam tony kolorowych kosmetyków i z ciężkim sercem patrzę na ich niewykorzystany potencjał. Ponownie podkreślam oczy, choć delikatnie, choćby jednym kolorem, ale niech będą pomalowane.

 


Na codzień raczej nie eksperymentuję z kolorami czy technikami. Wybieram prostotę, aby dobrze się w niej czuć, oraz żeby zachować pewien standard. W pracy nie mam narzuconych jakiś wytycznych, jednak wychodzę z założenia, że muszę się prezentować klasycznie. Dlatego też na oczach zagościły porządnie roztarte w kącikach zewnętrznych czerń i brąz oraz neutralny beż na reszcie powieki. Jednak lubię błysk na oczach, więc na środku powieki delikatnie wklepuję piękny pigment, który zależnie od bazy mieni się to na różowo, to na złoto. Przy beżach widoczny jest przede wszystkim złotawy połysk. Rezygnuję z kreski (z braku czasu) i mocnego podkreślenia dolnej powieki (takie tam moje widzimisię). Na koniec tuszuję rzęsy oraz zaznaczam brwi. Ale, ale... popatrzcie. Jest kolor na ustach! A to u mnie zaskakujące. Do tej pory na ustach nie lubiłam wyrazistych odcieni, sięgałam po neutralne beże i to w formie błyszczyków, które szybko zjadałam. Jednak ostatnio coraz częściej goszczą u mnie na ustach pomadki w kolorach takich jak fuksja, róż, czerwień czy herbaciany róż. Chyba dojrzałam do takiej decyzji i wcale nie czuję się z tym źle. 



Sam makijaż nie jest zaskakujący, taki tam neutralny look, jednak pokazuję Wam moją codzienność. Jestem ciekawa jak Wy się malujecie?

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

piątek, 13 maja 2016

Blue Cat Eye

Już od jakiegoś czasu miałam ochotę wykonać inny niż zazwyczaj makijaż. Bardziej wyrazisty, może odrobinę graficzny. Coś, co niekoniecznie będzie dobrym wyborem na codzienny makijaż.  Dzisiaj miałam wolniejszy dzień, więc zdecydowałam się pobawić.

 


Wydawało mi się, że tego typu makijaż jest łatwy. A tak wcale nie jest, wolę wykonywać dymki z roztartymi granicami, niż tak graficzne makijaże. Co się namęczyłam, to tylko ja to wiem, ciężko mi było równo zaznaczyć granicę cienia, czyściłam ją kilka razy, bo nie byłam zadowolona z efektu. Na szczęście w końcu się udało, choć jeszcze jest kilka niedociągnięć, nad którymi popracuję następnym razem.



Użyte kosmetyki:
//BRWI (BROWS)//
- Inglot AMC Brow Liner Gel 12
- Kobo Professional Eyebrow Colour 302 Ash
- Deni Carte Beige Pencil

//OCZY (EYES)//
- Inglot Duraline
- Urban Decay Smoked Palette: Blackout, Evidence, Kinky
- Urban Decay 24/7 Glide-On Eye Pencil: Perversion
- False Lashes Ardell Demi Wispies
-  L'Oreal Volume Million Lashes So Couture Mascara



Co sądzicie o tym makijażu?

Pozdrawiam :)




 
Czytaj dalej »

czwartek, 5 maja 2016

L'Oreal Infallible Sculpt Contouring Palette - konturowanie krok po kroku

Jakiś czas temu otrzymałam do sprawdzenia najnowsze dziecko firmy L'Oreal:  Infallible Sculpt Contouring Palette. Konturowanie twarzy nie jest mi obce, wykonuję je praktycznie codziennie. Najcześciej stosuję technikę konturowania na sucho - jest mniej 'brudzące', szybsze, można mniej uwagi na to poświęcić. Natomiast konturowanie na mokro wybieram wtedy, gdy zależy mi na bardziej wyrazistym makijażu i oczywiście mam więcej czasu. W swoich zbiorach mam kilka ciekawych perełek, które ułatwiają tę czynność. Czy produkt L'Oreal znalazł się wśród nich?

 




L'Oreal Infallible Sculpt otrzymałam w świetnie zaprojektowanym pudełku, który jest podświetlany. Oczywiście od razu był efekt wow. Spersonalizowany liścik od firmy także sprawił, że buzia sama się uśmiechnęła. Sam kosmetyk także ma ciekawe opakowanie: przypomina i wielkością, i kształtem, smartfon. W środku znajduje się dwukolorowy kosmetyk oraz przegródka na np mały pędzel. Ale zamiast tego znajduje się ulotka z grafikami przedstawiającymi w jaki sposób podkreślić konkretne części twarzy. Myślę, że jest to bardzo pomocne dla osób, które są na początku odkrywania zalet konturowania. Osobiście, z miłą chęcią ją przeglądnęłam, jest warta uwagi. Do opakowania oczywiście jest także dołączone lusterko.


Posiadam kolor 03 Medium/Dark. Do dyspozycji mam jeden jasny oraz ciemniejszy kolor. Niestety oba odcienie nie do końca mi pasują. Jasny beż dla mojej karnacji jest zbyt ciemny, nie jest zbytnio widoczny po nałożeniu. Jednak wolę do modelowania owalu twarzy używać jaśniejszych odcieni. Natomiast ciemny brąz ma zbyt wiele pomarańczowego pigmentu, wolę bardziej zimne odcienie.  Oba produkty mają bardzo plastyczną konsystencję, miękką, troszkę tłustą. Bardzo dobrze przylega do skóry i ładnie się rozciera. Kolory łączą się ze sobą, więc można je mieszać. Nie odznaczają się na skórze. Aplikacja, dzięki konsystencji, jest bardzo łatwa. Na trwałość także nie mogę narzekać. Po przypudrowaniu korektory nie ścierają się oraz nie ważą się.


Tak jak wspomniałam wcześniej, kolory nie do końca są moje. Wolę inne odcienie. Jednak już wielokrotnie sięgałam po tę paletkę i tragedii nie ma. Nawet mogę powiedzieć, że daje raczej delikatny efekt po roztarciu, co jest na plus. Dodatkowo ten pomarańcz gdzieś się gubi i praktycznie jest niewidoczny na twarzy.

Przygotowałam dla Was etapy powstawania makijażu twarzy właśnie przy pomocy paletki do konturowania L'Oreal Infallible Sculpt. Jest to raczej klasyczne konturowanie, choć musicie pamiętać, że wszystko zależy od kształtu waszej twarzy i od tego co chcecie ukryć lub uwypuklić. Konturowanie to nic innego jak zabawa światłem - za pomocą jasnych i ciemnych kolorów możemy wyszczuplić lub poszerzyć twarz, wydłużyć lub skrócić, uwydatnić kości policzkowe czy wyszczuplić nos. Myślę, że warto znać kilka tricków, które będą pomocne przy wykonywaniu makijażu.





1. Przygotowuję twarz do makijażu. W tym celu nakładam nawilżający krem do twarzy i odczekuję chwilę, aż się wchłonie. Jak widzicie mam widoczne zaczerwienie twarzy, przebarwienia po wypryskach oraz dość ciemne cienie pod oczami. To wszystko muszę ukryć. Na kształt twarzy nie narzekam, podkreślenia wymagają policzki. przydałoby się także coś zrobić z linią żuchwy, aby lekko wydłużyć twarz. Zwróćcie uwagę też na nos, wygląda trochę jak kartofel, postaram się go troszkę wyszczuplić.

2. Czas zacząć zabawę. Na całą buzię nakładam podkład.  Za pomocą korektora zakrywam widoczne przebarwienia. Na zdjęciach podkład wydaje się odrobinę za jasny, jednak to wina oświetlenia. Zobaczycie później że wszystko jest ok.



3. Sięgam po paletkę do konturowania. Najpierw nakładam jaśniejszy korektor na środek czoła, grzbiet nosa, cienie pod oczami, łuk kupidyna, noski, oraz środek brody. Ciemny korektor aplikuję przy nasadzie włosów na czole, na skroniach, na bokach nosa, oczywiście pod kośćmi policzkowymi oraz na linii żuchwy (co na zdjęciu jest mało widoczne).

4. Za pomocą gąbeczki BeautyBlender rozcieram korektory tak, aby wtopiły się w podkład. Jeżeli jest taka potrzeba to dokładam produktu. Po roztarciu widać już ładnie wymodelowaną twarz.



5. Czas na ostatnie machanie pędzlami. Oprószam twarz pudrem, aby jednak zmotowić odrobinę cerę i podkreślam policzki różem.

6. Teraz wystarczy tylko podkreślić oczy i usta i makijaż zakończony. Widać zmianę?




Mam nadzieję, że polubicie tak jak ja modelowanie twarzy. Nie wyobrażam sobie makijażu bez tego. Gdy nie mam zbyt wiele czasu, to działam bronzerem, natomiast kiedy zależy mi na mocniejszym zaznaczeniu policzków - to sięgam po korektory. Paletka L'Oreal Infallible Sculpt Contouring Palette jest dobrym produktem i ten odcień sprawdzi się u osób z ciemniejszą karnacją. Niestety cena jest dość wysoka, jednak pocieszający jest fakt, że w drogeriach internetowych można znaleźć produkty L'Oreal nawet o połowę tańszą.


Kto ma w swoich zbiorach tę paletkę? Lubicie ją?

Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...