sobota, 14 czerwca 2014

Makijaż w szarościach z odrobiną koloru

13
Okres letni obfituje w różnorakie uroczystości. Poszukujemy idealnych kreacji, dodatków oraz makijażu, który podkreśli nasze atuty. Jestem za tym, aby w takich momentach mocniej podkreślić oczy, bo tak jak brzmi motto bloga, uważam, że w nich 'tkwi siła duszy'. Wiem, że większość z Was nie będzie szalała z kolorami, dzisiaj raczej proponuję makijaż z użyciem stonowanych kolorów - brązów lub szarości. Jednak taki makijaż nie musi być nudny kolorystycznie, wystarczy dodać odrobinę koloru na dolną powiekę i od razu inaczej się prezentuję. Oczywiście z kolorem musimy uważać, aby także pasował do kolorów stosowanych w kreacji czy dodatkach. Dzisiejszy makijaż jest typowym wieczorowym makijażem, coś w stylu dymka, nie zbyt mocnym. Jednak aby go urozmaicić, dodałam odrobinę niebieskości na dolną powiekę. Świetnie to ożywia spojrzenie. Ten makijaż idealnie sprawdzi się na weselu, kolacji czy letniej imprezie.



Makijaż technicznie nie jest trudny. Na górnej powiece użyłam trzech cieni - czerni z Inglota, perłowej szarości Glazel oraz beżu Mariza. Najpierw czarnym cieniem narysowałam kreskę wzdłuż górnej linii rzęs, roztarłam ją do góry. Czerń także trafiła w zewnętrzne kąciki. Wszystko roztarłam szarym cieniem, który także się pojawił na reszcie powieki. Natomiast dół podkreśliłam metalicznym niebiesko-fioletowo-granatowym cieniem oraz metaliczną bielą. Na koniec mocno wytuszowałam rzęsy. Na reszcie twarzy jest zestaw, który zawsze używam, czyli podkład Revlon, korektory Kryolan, puder sypki Glazel, na policzkach kulki Kobo. Usta podkreśliłam pomadką Pupa #100 Matt






Klasyka zawsze w modzie ;)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

piątek, 13 czerwca 2014

Kreski z Kobo Professional Intense Pen Eyeliner

11
Kreski lubię i zazwyczaj przy ich rysowaniu wybieram linery w żelu. Są dla mnie najwygodniejsze, najodporniejsze. I przede wszystkim jeden słoiczek na długo wystarcza. Jednak chętnie sięgam także po inne narzędzia "tortur". Lubię linery w pisaku, ponieważ są raczej wygodne w użyciu, jednak mają też kilka wad. Dzisiaj pokażę Wam Kobo Professional Intense Pen Eyeliner w dwóch kolorach: szarym i czarnym.



Aplikator do nakładania linera jest dość sztywny, dobrze wyprofilowany i ostry. Można nim zrobić dość cienkie kreski. Jednak jest mało elastyczny w stosunku do pędzelków i nie dopasowuje się do skóry powieki - można sobie zrobić zygzak zamiast prostą kreskę. Oczywiście jest na to sposob - wystarczy nie dociskać zbyt mocno  aplikatora do skóry. Każdy liner w pisaku trzeba dobrze wyczuć i określić siłę nacisku. 



Kolor czarny jest dobrze napigmentowany i wystarczy jedno pociągnięcie, aby uzyskać ładną kreseczkę. Nie rozlewa się po skórze, nie odbija. Szybko zasycha i jest bardzo trwały. Nie kruszy się w trakcie noszenia, nie ściera w kącikach. Tkwi na swoim miejscu od rana do wieczora. Natomiast szary liner już taki dobry nie jest mimo, że przecież jest to ten sam produkt. Przede wszystkim rozlewa się po skórze (co możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej), wchodzi w mikro zmarszczki skóry i zamiast prostej kreski ma się 'pajączka'. Nad kreską trzeba trochę popracować. Pigmentacja nie jest zbyt ciekawa, ponieważ tworzą się prześwity. Do trwałości się nie przyczepię, zachowuje się tak samo jak jego czarny brat. 


Główną wadą takich linerów jest ich żywotność. Niestety w porównaniu z linerami w żelu, w płynie czy z kredkami, wypadają słabo. Po 2-3 miesiącach codziennego używania niestety należy zakupić nowy egzemplarz. Mimo tego, wracam do tej formy, bo moim zdaniem idealnie sprawują się przy szybkim porannym makijażu. Nie trzeba co chwilę macać pędzelka w linerze, dzięki pisakowi mamy ciągłość koloru. Zaskoczył mnie jednak fakt, że szary liner tak źle wypada. Nie spełnił on moich oczekiwań. Natomiast czarny świetnie się spisuje, co możecie zauważyć przy moich ostatnich makijażach. Praktycznie ciągle go używam.



Kobo Professional Intense Pen Eyeliner można zakupić w Drogerii Natura, kosztują ok 20zł, jednak Drogeria często ogłasza różnego rodzaju promocje, więc na czarny liner można zapolować.

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

Koronkowe rzęsy

21
Ostatnio choruję na niemoc twórczą i ciężko mi 'wymyślić' ciekawy makijaż. Mam jeszcze kilka par rzęs, które na pewno nie nadają się na wyjście, raczej na sesje, a one wymagają odpowiedniego ciekawego wizerunku. Długo zwlekałam z użyciem prezentowanych dzisiaj rzęs mimo, że od początku wpadły mi w oko. Wydały mi się bardzo ciekawe. I takie są. Zrobione z czarnej siateczki, przewlekane srebrną nicią, wycięte w kształcie płatków kwiatów na pewno urozmaicą ciekawy sesyjny look. 




Zestawiłam ze zwykłym czarno-brązowym dymkiem. Nie chciałam, aby makijaż przyćmił rzęsy. Jak wyszło? Same musicie ocenić ;)


Natomiast jeżeli chodzi o same rzęsy. Bałam się, że będą bardzo sztywne i przez to trudne w obsłudze. Jednak pozytywnie zostałam zaskoczona. Są elastyczne, lekkie, pasek dopasowuje się do kształtu powieki. Można ich używać wielokrotnie, jednak należy uważać, bo są bardzo delikatne. 



Rzęsy pochodzą ze sklepu BornPreettyStore [klik] 

Jeżeli jesteście zainteresowane tym bądź innymi produktami ze sklepu Born Pretty Store, to mam dla Was 10% rabat. Wystarczy, że wpiszecie kod rabatowy  BAIQ10.   Przesyłka do Polski jest darmowa.






Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

środa, 11 czerwca 2014

Wyniki rozdania!!!

7
Miałam w planie, że już na drugi dzień po zakończeniu przyjmowania zgłoszeń, ogłoszę zwycięzcę. Niestety nie przewidziałam, że nagle będę miała wiele rzeczy do zrobienia i blog oraz rozdanie pójdzie na dalszy plan. W końcu znalazlam chwilę czasu, więc przybywam z wynikami.



Róż Clinique oraz pomadka Calvin Klein trafia do..... Atabe !!!


Gratuluję! Czekam na Twojego maila z adresem do wysyłki :)


Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

sobota, 7 czerwca 2014

Makijaż na kazdą okazję - krok po kroku

14
Dzisiaj chciałabym wam pokazać makijaż, który będzie pasował do każdej okazji. Świetnie się sprawdzi jako makijaż dla panny młodej ale także i dla gościa. Może służyć jako dzienny makijaż, np do szkoły czy do pracy lub można się tak pomalować na wieczór - na wykwintną kolację. 
 Brzoskwiniowy cień do powiek ładnie rozświetla spojrzenie, natomiast brąz podkreśla naturalne załamanie powieki. Kreska zrobiona linerem dodaje wyrazistości. Taki makijaż oczu można połączyć z ustami typu nude, lub zaszaleć z czerwienią. Nic nas nie ogranicza, wybieramy taką pomadkę czy błyszczyk, którą lubimy.  Poniżej możecie zobaczyć jak wykonać taki makijaż krok po kroku. Nie jest on technicznie trudny. Ważny jest jednak dobór akcesoriów - trzeba dobrze rozetrzeć cienie.



Makijaż krok po kroku:
1. Podkreślam brwi. Na całą powiekę nałożyłam bazę pod cienie a następnie brzoskwiniowy matowy cień.
2. Brązowym cieniem podkreślam załamanie powieki oraz zewnętrzny kącik. Za pomocą beżowego cienia rozcieram górną granicę cieni.
3. Wewnętrzne kąciki rozświetlam metalicznym beżowym cieniem.
4. Podkreślam dolną powiekę brązem i beżem.
5. Rysuję linerem czarną kreskę wzdłuż górnej linii rzęs.
6. Tuszuję rzęsy.



Lista kosmetyków:
  • podkład Foundation Revlon Colorstay 150 Buff
  • korektor Kobo Modeling Illuminator #101
  • puder sypki Kobo Professional Translucent Loose Powder
  • bronzer Mineral Enhancer #Cool Kiss
  • róż Clinique Fresh Bloom 04 Plum Poppy
  • baza pod cienie Kobo Eyeshadow Base
  • cienie Inglot: brzoskwiniowy #312, brązowy #326
  • cień Mariza: beżowy
  • cień Isadora  #02 Golden Sand
  • cienie do brwi Inglot Brow Powder #567
  • Kobo Intense Pen Eyeliner
  • MaxFactor 2000 Calorie Mascara
  • baza pod pomadkę Kobo Lip Care Base #301
  • pomadka Pupa #100 Matt




Makijaż także się ukazał na portalu http://www.glam-express.com/  [klik]


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

piątek, 6 czerwca 2014

Przypominajka o rozdaniu - zostało jeszcze kilka godzin!

0
Tak na szybciutko - na blogu jeszcze trwa rozdanie, gdzie można zgarnąć ciekawe kosmetyki :) Macie jeszcze czas do północy, aby się zgłosić, więc myślę, że nie ma co już zwlekać. Zapraszam serdecznie!
Wszystkie informacje znajdziecie w tym poście KLIK



I już teraz zapraszam Was wieczorem - pokażę Wam jak wykonać makijaż idealny na każdą okazję i praktycznie pasujący do każdego typu urody ;)


Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

czwartek, 5 czerwca 2014

Only Lips: Golden Rose Velvet Matte 06

22
Pomarańcz nie należy do moich ulubionych kolorów na ustach, choć  nawet ciekawie się na mnie prezentował. Raczej jest to pomadka skierowana do osób odważnych (ja taka nie jestem chlip chlip... )
Golden Rose Velvet Matte #06



Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

środa, 4 czerwca 2014

Najczęściej czytane - TOP 3 MAJ

2
Tak jak w poprzednim miesiącu, przedstawiam Wam 3 wpisy, które pojawiły się w maju i były najczęściej przez Was odwiedzane. Jeżeli przegapiłyście te notki, to teraz możecie nadrobić ;) Zapraszam :)


1. Moje nowe zabawki :) Tak jak w poprzednim miesiącu bardzo spodobał się Wam post chwalipięcki :D Pokazałam tam kosmetyki mySecret, Kobo i Sensique. Część z nich opisałam już na blogu. Jeżeli coś Was konkretnie interesuje, to dajcie znać w komentarzu. Postaram się jak najszybciej Wam te produkty zrecenzować lub pokazać jak wyglądają w rzeczywistości :)






2. My Secret Satin Touch Kohl - prezentacja kredek do oczu  Spodobały Wam się nowe kredki MySecret. Polecam je, bo są dobrej jakości i w ciekawych kolorach. Latem można sobie pozwolić na kolor w makijażu.








 3. Wrażenia po 30-dniowej kuracji Gesha Collagen Drink Zainteresowała Was także moja opinia na temat kuracji drinkami kolagenowymi. Jeżeli nie czytałyście, to zapraszam :)






Ponownie w zestawieniu nie znalazł się żaden wpis dotyczący makijaży. :( Kto mnie teraz przytuli? ;)))

Za miesiąc kolejne zestawienie, a Was zapraszam do zaglądania, komentowania i śledzenia mnie na blogu, FB, bloglovin, lub zBLOGowani :)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

wtorek, 3 czerwca 2014

Truskawkowo - zakupowo ;)

14
Jakiś czas temu ponownie poczyniłam zakupy na 'truskawce'. Lubię tam od czasu do czasu zaglądać. Można trafić na świetne kosmetyki z 'górnej' półki po przystępnych cenach. Są one oryginalne, już wiele osób o tym pisało, sama sprawdzałam daty ważności, numerki itp. Nie mam zastrzeżeń.



Tym razem zakupy były skromniejsze. Pojawiła się promocja na róże Clinique. Kiedyś już ona była, wtedy zbyt długo się zastanawiałam i przepadła. Jak ponownie się pojawiła, postanowiłam z niej skorzystać. promocja polegała na tym, że cena była obniżona o ponad 50% tylko dlatego, że kosmetyki były sprzedawane bez kartonowego opakowania. I jak nie korzystać? ;) Początkowo były dostępne 4 kolory, jednak zbyt długo się zastanawiałam i niestety pozostały dwa. I tak trafiły do mnie dwa róże Clinique Fresh Bloom: 03 Almond Blossom  oraz 04 Plum Poppy. Samo opakowanie wzmaga chęć posiadania. Wytłoczenie jest świetne, aż szkoda było mi tych róży używać. Oba kolory pięknie się prezentują i dają bardzo ładny efekt na buzi. Oba róże są rozświetlające, ale bez dużych drobinek. Raczej rozświetlenie jest bardzo subtelne, nie rzucające się w oczy. 03 Almond Blossom to kolor brązowo - brzoskwiniowo, spokojnie może zastąpić konturowanie policzków. Natomiast 04 Plum Poppy to piękny jasny róż, który świetnie ożywia wygląd. Chętnie po oba róże sięgam i sprawdzają się bardzo dobrze.




Kolejnym produktem, na który się skusiłam, to pomadka Calvin Klein w kolorze First Kiss. Na zdjęciach w sklepie wyglądała na jaśniejszą. W rzeczywistości jest ona brzoskwiniowo - różowa. ale mimo to, ładnie prezentuje się na ustach. Posiada lekki shimmer, ale nie jest to  perła. Na pewno ją pokażę jeszcze solo na ustach. 


Jak zapewne zauważyliście, robiąc zakupy pomyślałam także o Was. Jeżeli skusiłam Was tą prezentacją, to przypominam, że u mnie na blogu można wygrać róż Clinique 03 Almond Blossom oraz .pomadkę CK. Zgłoszenia przyjmuję pod postem konkursowym [klik]. Czas macie do 6 czerwca, czyli zostało jeszcze 3 dni ;)



Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia