wtorek, 5 czerwca 2018

SHINYBOX MAJ - GET THE NEW LOOK

Maj, mój ulubiony miesiąc za nami. I to też jest czas, aby zaprezentować Wam nowe pudełko ShinyBox - Get the New Look. Nowy box, to nowe opakowanie - odświeżony design, inna forma zamykania. Mi się podoba. Natomiast w środku są ciekawe kosmetyki - 6 pełnowymiarowych produktów i jedna próbka - i o dziwo, wszystko przypadło mi do gustu. Zapraszam do dalszego czytania.





1. Mesauda Milano Błyszczyk/Kredka do ust

 Mesauda Milano Błyszczyk Extreme Gloss - Mesauda Milano to młoda i dynamiczna firma z Włoch, wyróżniająca się na rynku swoim profesjonalizmem i umiejętnością zapewnienia wyłącznie najlepszych innowacji w branży kosmetycznej. Ekstremalnie błyszczący błyszczyk z długotrwałym efektem lakieru. Mesauda Milano Kredka do ust Xpress Lips - Jest to ołówek do ust o wyjątkowo miękkiej teksturze, który można łatwo i delikatnie nakładać na usta. Dzięki wysokiej zawartości pigmentów, ta długotrwała formuła ma bogate uwalnianie koloru i doskonałe krycie.
 

W nowym pudełku można znaleźć jeden z kosmetyków Mesauda Milano: błyszczyk lub kredka do ust. Klientki stałe w uczuciach, dzięki przeprowadzonej ankiecie same mogły zdecydować, który z produktów marki Mesauda znajdą w swoim zestawie Natomiast dla Ambasadorek ShinyBox czekała niespodzianka - oba produkty, z czego jestem zadowolona. Błyszczyk Extreme Gloss posiadam w kolorze 311, czyli czerwień lekko wpadająca w róż. Ładnie pokrywa usta. Natomiast kredka to nie do końca moja bajka - kolor to 101, czyli brąz. Raczej po takie odcienie nie sięgam na co dzień, ale może się przełamię? Podoba mi się w niej, że jest dość miękka i bardzo prosto nią się obrysowuje kontur i wypełnia usta.

2.  Seacret Chusteczki do demakijażu (Średnia cena: ok. 104 zł / szt.)

Chusteczki te skutecznie czyszczą nawet wodoodporny makijaż. Idealnie sprawdzają się zarówno w użytku domowym, jak i w podróży, zapewniając przy tym odpowiednie nawilżenie i pozostawiając efekt gładkiego, łagodzącego uczucia. 


Chusteczki do demakijażu Seacet to gwiazda pudełka. Sama z pewnością nie kupiłabym tego produktu, dlatego tak lubię Shinybox za to, że mogę poznawać nowe firmy oraz kosmetyki. Chusteczki bardzo dobrze radzą sobie z makijażem, mała pojemność powoduje, że można brać je w podróż lub na krótszy wyjazd. Ładnie pachną i pozostawiają cerę oczyszczoną. Raczej nie przerzucę się na nie na stałe. Po pierwsze cena jest odstraszająca - 100zł za 25 chusteczek? Niestety nie zarabiam milionów, aby pozwolić sobie na taki zakup. A po drugie - lubię oczyszczać twarz wodą i żelem - przyzwyczaiłam się do tego.


3. Nutka Mus pod prysznic (Średnia cena: ok. 9 zł / 222 ml)

Nutka Mus pod prysznic i do kąpieli Gruszka - Bergamotka - Bogata formuła sprawi, iż codzienna higiena wymagającej nawilżenia skóry stanie się pielęgnacyjną przyjemnością, uzupełnioną delikatnym zapachem owoców gruszki i bergamotki.


Mus pod prysznic to produkt codziennego użytku, u mnie w domu na pewno się nie zmarnuje. Jeszcze go nie używałam, ale zapach bardzo mi się podoba, więc na pewno kąpiel będzie przyjemna.


4. C-Thru Dezodorant perfumowany w sprayu (Średnia cena: 18,99 zł / 75 ml)

Zapach C-THRU Cosmic Aura to idealny produkt na lato, perfumowana mgiełka idealnie odświeża zapach ciała podczas letnich dni. To zapach dedykowany kobietom, które chcą podkreślić swoją zmysłowość, elegancję oraz tajemniczą „aurę”, która ich otacza. 
 

 Wielokrotnie sięgałam po dezodoranty C-Thru. Cosmic Aura to nowość. Niestety nie potrafię opisywać zapachów, ale wiem jedno: zapach mi się podoba i mnie nie przytłacza. Od czasu do czasu będzie mi towarzyszył. 


5. Zielone Laboratorium Maska oczyszczająca (Średnia cena: ok. 11 zł / szt)

Zielone Laboratorium Maska głęboko oczyszczająca z białą glinką - Dzięki jedwabistej i lekkiej fakturze produkt ten doskonale się rozprowadza i łatwo łączy z naturalnym kolorem cery pozwalając wyrównać każdy odcień skóry.



Uwielbiam wszelkie glinki i maseczki, ostatnio trochę z nimi szaleję. Dlatego też z pewnością niedługo wypróbuję tę z Zielonego Laboratorium. Podoba mi się, że jest to produkt wegański. Dodatkowo mają u mnie ogromnego plusa - znaczek Schroniska w Korabiewicach informuje, że los zwierząt jest dla nich ważny. Będę musiała się rozejrzeć za innymi kosmetykami tej firmy.

Oprócz tego w pudełku znalazłam próbkę Nutka Emulsja do higieny intymnej. Lubię takie dodatki, bo dzięki temu można poznać nowe kosmetyki.


Podsumowując, rzadko to się zdarza, że w całości pudełko mi się podoba. Po niezbyt udanym początku roku, ShinyBox się rozkręca i z miesiąca na miesiąc zawartość jest coraz lepsza. Mam nadzieję, że ten poziom zostanie na stałe utrzymany.




Mam nadzieję, że Wam też się podoba nowy Shinybox. Standardowo można je zamówić na stronie shinybox.pl za 49zł.

Pozdrawiam :)



4 Czytaj dalej »

czwartek, 31 maja 2018

BORDOWE CUT CREASE || MAKIJAŻ

6

Witajcie! Jak Wam mija czas? U mnie od kilku dni jest bardzo upalnie, nie narzekam, cieszę się z tego, choć niekiedy ciężko jest wytrzymać. Uwielbiam się wylegiwać na tarasie i to ostatnio robię. Na szczęście znalazłam też czas na makijaż, choć upał nie sprzyja takim zabawom. 

 


Miałam ochotę na bordowe cienie, które na sobie lubię. Postanowiłam też mocno rozjaśnić wewnętrzne kąciki i wyszło coś w stylu 'cut crease'. Cienie pochodzą z mojej ulubionej palety MorpheBrushes & Jaclyn Hill,  nakładałam je bez bazy, na gołą powiekę. To pokazuje, jak świetnej są jakości i jak dobrze są napigmentowane. Praca z nimi jest rewelacyjna.



Lista kosmetyków:
//TWARZ (FACE)//
- Revlon Colrostay 180
- Catrice Liquid Camouflage 020
- Laura Mercier Loose Setting Powder Translucent
- Kobo Professional Matte Blush Palette
- The Balm Bahama Mama
- My Secret Face Illuminator Powder  Disco Ball
//BRWI (BROWS)//
- Anastasia Beverly Hills Dipbrow Pomade Taupe
 //OCZY (EYES)//
- MorpheBrushes & Jaclyn Hill Palette
- Sigma Beauty Gel Eye Liner Wicked
- Lancome Hypnose Mascara
//USTA (LIPS)//
- ochronna pomadka


Jestem ciekawa, co sądzicie o takim makijażu, podoba się?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 14 maja 2018

MY SECRET DISCO BALL HIGHLIGHTER

13

Uwielbiam rozświetlacze My Secret. Pięknie podkreślają kości policzkowe, odświeżają look, a przy tym nie są nachalne i nie iskrzą się milionem brokatowych drobinek. Do tego są mega wydajne i tanie, bo kosztują około 15zł, a w promocji to nawet około 10zł. Nie uszczuplając zasobności portfela można wyglądać jak "Milion Dolarów". Dwójka Face Illuminator Powder Princess Dream oraz Sparkling Beige u mnie bardzo dobrze się spisuje, ostatnio pojawił się ich młodszy brak Disco Ball i dzisiaj na nim skupię swoją uwagę.


Może Ciebie zainteresuje:





Opakowanie rozświetlaczy jest proste, ale bardzo funkcjonalne. Jest ono wykonane z mocnego plastiku, po miesiącach użytkowania nic się nie wyłamało, zatrzask jest mocny, spokojnie rozświetlacz można wrzucić do torebki nie martwiąc się, że się otworzy. 



Chłodny beżowy kolor rozświetlacza pięknie wygląda na twarzy. Efekt można stopniować, jedna warstwa daje delikatny rozświetlenie, subtelny błysk idealny na dzień, kolejne tworzą na rozświetlonych częściach piękną taflę bez drobinek, przy której nie można przejść obojętnie. Dobrze się go nakłada pędzlem, gąbeczką czy palcem - za każdym razem wygląda świetnie. Konsystencja jest lekko wilgotna, ale nie tak mocno jak w starej wersji Princess Dream i lepiej się go nakłada niż suchy Sparkling Beige. Nie pyli podczas nabierania go pędzlem, nie zauważyłam, żeby rozświetlające drobinki były widoczne, po roztarciu wygląda fenomenalnie. Dla mnie ważna też jest trwałość produktu na skórze, ani razu nie miałam z nim problemu, nie przemieszczał się, ani z czasem się nie ścierał.



Princess Dream pokochałam, jednak był dla mnie odrobinę za ciepły, gdy zeszła opalenizna z twarzy. Natomiast kolory Sparkling Beige i Disco Ball są identyczne, dla mnie idealne zimą i wiosną. Jednak Disco Ball ostatnio zawładnął moim makijażem - jest to moim zdaniem ulepszona wersja Sparkling Beige, ten sam kolor jednak formuła bardziej mokra i efekt mocniejszy. 

Poniżej możecie zobaczyć jak rozświeltacze My Secret prezentują się na skórze. Na pierwszym zdjęciu kosmetyki zostały delikatnie naniesione pędzlem. Na drugim zdjęciu nałożone palcami. Od lewej: Princess Dream, Sparkling Beige, Disco Ball.



My Secret robią furorę. Nie dziwię się, sama je uwielbiam i nie mam potrzeby rozglądać się za niczym innym. Będę ich używała jeszcze przez wiele lat, ponieważ są bardzo wydajne. I spełniają moje oczekiwania. Warto je mieć w swojej kosmetyczce.



Jesteście posiadaczkami któregoś z tych rozświetlaczy? A może inny produkt skradł Wasze serca?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 7 maja 2018

SHINYBOX & NATURA KWIECIEŃ - SPRING TIME

0

Kolejny miesiąc za nami, więc pojawiam się z opisem zawartości kwietniowego pudełka ShinyBox, który powstał we współpracy z Drogerią Natura. Jeżeli chcecie zobaczyć co jest w środku oraz co myślę na temat pudełka oraz samych kosmetyków, zapraszam na dalszą część postu.




NAOBAY  SZAMPON VITALITY & SHINE TRAVEL SET

 


Szampon z chęcią zużyję, może nie teraz, myślę że przy jakimś dłuższym wyjeździe. Podoba mi się, że jest on organiczny i wegański oraz opatrzony certyfikatem ECOCERT. Bardzo świeżo pachnie, więc na pewno mile spędzę z nim czas. Producent obiecuje, że szampon przywraca witalność i blask włosów, pozostawi je delikatne, lśniące i silne. Kosmetyki Naobay bardzo lubię, więc jestem pewna, że tym razem też się nie rozczaruję.



KOBO PROFESSIONAL FASHION COLOR & CARE LIPSTICK 

 


Pomadka jak najbardziej dla mnie, kolor trafiony w dziesiątkę, bo 202 Natural. Tylko, że już ją mam i z chęcią po nią sięgam. Jest to dobry produkt, z tym egzemplarzem nie wiem co zrobię, komuś podaruję. Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda na ustach, świetnie się u mnie sprawdza na dzień jak i na wieczór. 



SILCARE LAKIER HYBRYDOWY COLOR IT

 


Po raz pierwszy w pudełku pojawił się lakier hybrydowy. Hurraa. Wiem, że nie każdemu to pasuje, bo nie wszyscy samodzielnie w zaciszu domowym nakładają hybrydy, jednak mnie to cieszy, bo niedawno sama zaczęłam tę przygodę. Kolor, który znalazłam w pudełku to 1110, czy piękna neonowa czerwień wpadająca w pomarańcz. Na wiosnę i lato będzie w sam raz. 



BEAUTE MARRAKECH NATURALNA WODA RÓŻANA TRAVEL SET

 


Jest to kolejny produkt tzw travel set, czyli w pomniejszonej pojemności, który idealnie zmieści się do torebki. Wodę różaną uwielbiam stosować w lecie, daje uczucie odświeżenia w upały. Lubię też stosować ją zamiast tonika, bo ma właściwości tonizujące, łagodzące i regenerujące. Kosmetyk u mnie się nie zmarnuje.



BLOC OCHRONNA POMADKA DO UST LIP PROTECTION SPF 15

 


Cieszę, się, że akurat pomadka trafiła do mojego pudełka, bo był to produkt wymienny z tuszem do rzęs. Jest to kosmetyk w sam raz na wiosnę i lato, kiedy to należy sięgać po filtry przeciwsłoneczne. Pomadkę bardzo ładnie się rozprowadza po ustach, sunie po nich gładko. Jest bezbarwna i nie daje żadnego smaku. Silnie nawilża usta i je chroni przed szkodliwymi promieniami.



7TH HEAVEN MASKA DO TWARZY PŁACHTOWA

 


Maski w płachcie są teraz na topie, także ja je lubię. Podoba mi się, że te maseczki są wykonane z naturalnych składników. Mi się trafiła błotna maska nailżająca z materiału bambusowego i nie mogę się doczekać, kiedy ją użyję, ponieważ oczyści skórę i odblokuje pory. 



SMART FOOD BATON Z ŻURAWINĄ I MALINAMI, W POLEWIE JAGODOWEJ

 


Hmm... już sam opis jest przepyszny. Lubię takie niespodzianki w boxach, jednak powinno to być traktowane jako dodatek a nie produkt pełnowymiarowy. Baton idealnie sprawdził się jako przekąska, był smaczny.


Na koniec, w pudełku znalazłam próbkę Biały Jeleń Aksamitna Kuracja do pielęgnacji twarzy. Krem zużyję, wystarczy może na dwie aplikacje.




Powiem szczerze, mam mieszane uczucia. Przede wszystkim jestem odrobinę rozczarowana. Wiedząc, że pudełko zostało stworzone przy współpracy z Drogerią Natura miałam w głowie jej zawartość. Uwielbiam kosmetyki marek własnych Drogerii: Kobo Professional, MySecret oraz Sensique, które powstają we współpracy ze świetnym makijażystą Danielem Sobieśniewskim. Stworzył on naprawdę wiele perełek, które kosztują niewiele. Co chwilę też wychodzą nowości, które zachwycają. Niestety, w pudełku znalazłam tylko jeden kosmetyk Kobo, który już mam. Resztę kosmetyków można znaleźć w wielu drogeriach. Jeżeli jest to kolejny box zamówiony w subskrypcji, to trafi się szampon Naobay. Z drugiej strony jestem zadowolona, bo są to kosmetyki, które z chęcią użyję, widać, że są przemyślane i świetnie się sprawdzą wiosną i latem. Jednak one nie rzucają na kolana. Brakuje mi kosmetyku petardy, gdzie po otworzeniu wieczka mówię WOW. A w kwietniu przeszłam obok tego pudełka bez większych emocji. A jakie są Wasze odczucia?


Pozdrawiam :)







Czytaj dalej »

piątek, 4 maja 2018

Lakiery hybrydowe TNS - Tanie i dobre?

5

Swoją przygodę z hybrydami zaczęłam stosunkowo niedawno, bo od stycznia. Nie uważam się za znawcę w tym temacie, jeszcze wiele nauki przede mną. Jednak od czasu do czasu będę się dzieliła z Wami moimi wrażeniami, pokażę Wam kilka ciekawych kolekcji. Na początek zdecydowałam się napisać parę słów o marce TNS i ich lakierach, ponieważ gdy ja szukałam opinii o tych produktach, to zbyt wiele nie znalazłam. Jeżeli jesteście ciekawe, czy tanie produkty do paznokci są warte jakiegokolwiek zainteresowania, zapraszam do dalszej części postu.







Raczej staram się kupować lakiery hybrydowe droższych marek, upodobałam sobie NeoNail, w mojej mieścinie są aż dwa sklepy, gdzie mogę na żywo pooglądać kolory, nowości pojawiają się bardzo szybko. Cenowo jest tak samo jak w sklepach internetowych, nawet pojawiają się ciekawe promocje. Nie miałam zamiaru tej miłości przerywać. Na markę TNS trafiłam przypadkowo - wyświetlił mi się link sponsorowany na Facebooku do drogerii paatal.pl. I zainteresowały mnie ceny.... Akurat była promocja: 4,90zł za jeden lakier. Stwierdziłam, że nie stracę zbyt wiele i jak okażą się beznadziejne to je po prostu wywalę. Ostatecznie skusiłam się na 6 kolorów lakierów TNS (i oczywiście masę innych produktów, które bardzo mi były w tym momencie potrzebne).

Kolekcja lakierów TNS to 120 buteleczek do wyboru. Można znaleźć kolory o różnym wykończeniu. Ja zdecydowałam się przede wszystkim na wiosenne odcienie:
54 - jasny, lawendowy fiolet,
55- piękna fuksja, która od razu wpadła mi w oko,
67 - delikatny błękit,
115 - jasny szary odcień, na który chorowałam już od dłuższego czasu,
002- czysta biel, podoba mi się on w połączeniu z innymi kolorami, ładnie wygląda w różnego rodzaju stylizacjach,
104 - ciemny fiolet, który jako jedyny ma w sobie drobinki.

Wszystkie kolory nakładałam na bazę NeoNail, top oczywiście też był z tej firmy. Sama aplikacja nie stanowiła dla mnie żadnego problemu, ponieważ mam jako takie doświadczenie w nakładaniu lakierów. Jednak pewne aspekty trzeba wziąć pod uwagę. Pędzelek jest dość szeroki i przy wąskich płytkach trzeba uważać. Także rzadka konsystencja lakieru może przysporzyć kłopotu, ponieważ gdy zbyt wiele produktu naniesiemy na paznokieć, to rozleje się po skórkach. Lakiery TNS trzeba nakładać cienkimi warstwami.



Pigmentacja lakierów TNS jest dla mnie dobra - zawsze nakładam dwie warstwy i to w zupełności wystarcza, aby paznokcie ładnie się prezentowały. Obawiałam się trochę bieli, bo z tym kolorem jest różnie, jednak tutaj też wystarczyły dwie warstwy. Trwałość dla mnie rewelacja. Wiem, że dużą tutaj odgrywa rolę fakt, że używałam porządnej bazy oraz topu, ale piszę jak jest. Z paznokciami nic się nie działo, kolor nie matowiał, aż do ściągnięcia spisywały się bez zarzutu. Usuwanie hybryd też nie spowodowało większych palpitacji serca, jak zazwyczaj - nadal jest to upierdliwa czynność, której nie lubię.

Używałam już wszystkich kolorów, jednak nie wszystkie udało mi się uchwycić na zdjęciach. Do pierwszego mani użyłam dwóch kolorów hybryd TNS: szarości 115 oraz bieli 002. Na palcu wskazującym znajduje się lakier NeoNail Lavender Morning. Przy okazji możecie zobaczyć jak lakiery się prezentują po 10 dniach od aplikacji - nic się z nimi nie działo i wyglądają nadal tak dobrze, jak na samym początku.


W kolejnym mani inspirowałam się kolorami bzu. Tutaj użyłam jasnego fioletu 54 oraz fuksji 55. Na małym palcu ponownie lakier NeoNail Lavender Morning. Zdjęcie zostało zrobione dzień po aplikacji lakierów.



Jestem zadowolona z lakierów hybrydowych TNS. Spełniły moje oczekiwania, a ich cena jest bardzo kusząca. Myślę, że jeszcze nie jedna buteleczka trafi w moje łapki. Pigmentacja, trwałość, aplikacja jest na wysokim poziomie. Do wykonywania mani w zaciszu domowym jak najbardziej mi wystarczają.

A co Wy sądzicie na temat tych lakierów? Miałyście z nimi kiedyś do czynienia? Który kolor Wam najbardziej się spodobał?

Pozdrawiam :)







Czytaj dalej »

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

SHINYBOX MARZEC - IT'S A GIRLS WORLD

6

Marzec już za nami, jednak pudełko Shinybox u mnie jak najbardziej na czasie. IT'S A GIRLS WORLD to box wypełniony kosmetykami, które umilą wiosenny czas. Dzisiaj szybki przegląd, co można w nim znaleźć. Jeżeli podoba Wam się zawartość, to możecie jeszcze je zamówić na stronie shinybox.pl.

 



GoCranberry Olejek do demakijażu twarzy i oczu

 


Jest to olejek przeznaczony do oczyszczania każdego typu skóry. Delikatnie, ale skutecznie, usuwa makijaż i codzienne zanieczyszczenia. Dzięki zawartości dobroczynnych olejów kosmetyk pozostawia skórę zregenerowaną, odżywioną i wolną od podrażnień. Z tego pudełka jest to mój faworyt, świetnie się sprawdza i myślę, że będę do niego często wracać. 

Feel Free Krem pod oczy bio

 


Unikalna formuła kremu zapewnia doskonałe nawilżenie oraz pomaga pozbyć się drobnych zmarszczek mimicznych. Marka Feel Free w swoich produktach promuje ideę powrotu do natury - troskę o środowisko naturalne oraz odpowiedzialne korzystanie z zasobów Ziemi. Dlatego też skład kosmetyku w niemal 99% stanowią substancje pochodzenia naturalnego oraz surowce z upraw organicznych.W poprzednich boxach także pojawiały się kremy pod oczy, jednak takich kosmetyków nigdy nie za wiele. Skóra pod oczami wymaga dobrej pielęgnacji.


Novex Maska nawilżająca włosy

 


Jest to głęboko nawilżająca maska do włosów z wyciągiem z baobabu, dedykowana dla włosów suchych, zniszczonych zabiegami chemicznymi oraz termicznymi, czyli wsam raz dla mnie. Według producenta zwiększa elastyczność włosów, zapobiega puszeniu oraz ułatwia rozczesywanie. Nie obciąża włosów, pozostawia je lekkie oraz pełne blasku. Regularnie stosowana przywróci włosom elastyczność, blask oraz ułatwi ich codzienną stylizację. Ma również działanie ochronne - zabezpiecza włosy przed działaniem silnych promieni słonecznych, wiatru, słonej i chlorowanej wody oraz silnego mrozu. Mam zamiar ją przetestować, bo po zimie moje włosy nie prezentują się zbyt dobrze.


Bielenda Sztyft na odrosty 

 


Jest to sztyft, który skutecznie pokrywa odrosty i siwe włosy. Byłoby wszystko pięknie, gdyby nie otrzymany kolor - czarny. Niestety na moich jasnych włosach nie będzie zbyt ciekawie wyglądał.


Delia Podkład matujący 

 


Mineralny, trwale matujący fluid o lekkiej konsystencji i aksamitnym wykończeniu. Przeznaczony do cery mieszanej i tłustej - innowacyjna formuła fluidu absorbuje nadmiar sebum i zapobiega błyszczeniu skóry. Doskonale wyrównuje kolor i drobne niedoskonałości cery.  Nie wiem, czy przypadnie on mi do gustu, najbardziej mi zależy na kryciu, a według producenta jest ono lekkie. Ale sięgnę po niego i sprawdzę, jak się zachowuje na mojej twarzy.


Kontigo Pilnik Wielowarstwowy

 


Posiada on 6 warstw do pielęgnacji paznokci normalnych i łamliwych. Warstwowa konstrukcja wielokrotnie wydłuża żywotność akcesorium. Po zużyciu warstwy pilnika wystarczy ją oderwać - pod spodem znajduje się następna. Na pewno się przyda.


Efektima Chusteczka brązująca

 


Jest to kolejny produkt, który mi się nie przyda. Nie opalam się, lubię swoją jasną cerę i nie sięgam po żadne kosmetyki brązujące. 



 Podsumowując, marcowe pudełko przypadło mi do gustu. Z siedmiu kosmetyków tylko dwóch nie będę używać, ponieważ nie są one dla mnie. Olejek do demakijażu oraz maska do włosów to dla mnie najciekawsze produkty, którymi jestem najbardziej zaintrygowana. A Wam co wpadło w oko?


Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

wtorek, 6 marca 2018

KOBIECY MAKIJAŻ || DZIEŃ KOBIET || 7-LECIE BLOGA

8

 Marzec to jeden z moich ulubionych miesięcy. 15 lat temu się zakochałam, 8 lat temu urodziłam syna, 7 lat temu założyłam bloga... Marzec jest dla mnie bardzo ważny.


Wczoraj minęło 7 lat od napisania powitalnego posta. WOW. Nigdy bym nie sądziła, że tak długo tutaj zabawię. Wiem, że od jakiegoś czasu rzadko się tutaj pojawiam. Kiedyś bywałam częściej. Ale nadal tutaj jestem i nie mam zamiaru zrezygnować. Przez te kilka lat wiele się zmieniało, i w życiu osobistym i w życiu blogowym.
  


Wiele zawartych przyjaźni wirtualnych, spotkań w realu, ciekawych współprac, odkrytych perełek kosmetycznych - nic z tego nie miałoby miejsca, gdyby nie to maleńkie moje własne miejsce, którym jest mój blog. Jest też wiele niespełnionych marzeń, lista ta nadal ewoluuje, choć główne pozycje są wciąż niezmienne. Może w końcu się uda? Może znajdę w sobie na tyle samozaparcia, aby dociągnąć wszystko do celu? Czas pokaże. Ale jedno jest pewne, cieszę się, że tutaj jestem, cieszę się, że tyle rzeczy dobrych i mniej przyjemnych mnie spotkało, bo każde doświadczenie mnie kształtowało. Jestem taka, jaka jestem, umiem to umiem, między innymi dzięki blogowi i poznanym tutaj osób. Dziękuję Wam za to miejsce, bo Wy, moi czytelnicy go także kształtowaliście, byliście ze mną. Dziękuję, że nadal, mimo przerwy, zaglądacie do mnie. Dziękuję za wiele ciepłych słów. A sobie życzę kolejnych 7 lat blogowania!


 Na tak specjalną okazję postanowiłam przygotować makijaż. W moich ulubionych brązach. Paletka Morphe Brushes Jaclyn Hill świetnie się do tego nadaje. Oprócz kolorowych cieni, ma wiele neutralnych kolorów, które fenomenalnie się aplikuje i rozciera. Nie mogło zabraknąć wydłużonej kreski oraz sztucznych rzęs - te dwa elementy to dla mnie "kropka nad i" makijażu. Twarz ujednoliciłam ulubionym podkładem Estee Lauder Double Wear 2N1 Desert Beige, który oprószyłam sypkim pudrem Laura Mercier. Policzki podkreśliłam bronzerem Bahama Mama od The Balm, neutralnym różem Kobo Professional. Nie zabrakło też rozświetlacza, który naniosłam na szczyty policzkowe, grzbiet nosa oraz łuk kupidyna. Usta pozostawiłam w neutralnym, jasnym kolorze - do tego fenomenalnie sprawdza się pomadka L'oreal Color Riche Matte 103 Blush in a Rush.






Cały makijaż jest bardzo kobiecy, dobrze się w nim czułam. I popatrzcie na moje włosy. Po kilkunastu latach w końcu nauczyłam się robić loki bez popalenia końcówek. Muszę jeszcze popracować nad skrętem, aby zaczynał się wyżej, ale jest i tak super. Zawsze miałam proste włosy, aby je choć odrobinę pokręcić, musiałam iść do fryzjera. A teraz - sama sobie daję radę. Cały look idealnie wpasowuje się na nadchodzący Dzień Kobiet. Jak szaleć, to szaleć!



Czytaj dalej »

sobota, 3 marca 2018

SHINYBOX LUTY - LOVE | CREATE YOUR STYLE

4

ShinyBox w lutym skupił się na budzącej się miłości i przygotował pudełko wypełnione kosmetykami, które na pewno umilą czas przy przygotowaniach do nadchodzącej wiosny. ShinyBox Love to pudełko wypełnione różnorodnymi kosmetykami. A do tego, jako Ambasadorka otrzymałam niespodziankę. Zapraszam Was na przegląd aż dwóch pudełek.

 



 Kueshi Woda micelarny 

 


Kosmetyki Kueshi poznałam dzięki pudełkom ShinyBox i je wprost uwielbiam. Tym razem znalazłam płyn micelarny - a tego typu produkty u mnie znikają litrami, więc na pewno się nie zmarnuje. Mała pojemność, bo 100ml powoduje, że świetnie się nada na wszelkie wyjazdy. 
[Średnia cena: ok.32,00 zł / 100 ml]

FLOSLEK Pharma ELESTABion Wzmacniająca maska do włosów

 


Moje rozjaśniane włosy potrzebują dużo miłości, więc wszelkie odżywki i maski zużywam w ekspresowym tempie. Kosmetyk z serii ELESTABion wygląda kusząco, ma za zadanie ograniczyć wypadanie włosów, wzmocnić i zregenerować, sprawić, aby stały się sprężyste, gładkie, zdrowe. Jestem ciekawa, czy maska zadziała na moich włosach.
[Średnia cena: 24,99 zł/200ml]

Smart Girls Get More Pomadka w Płynie Colour Rich Super Matt



Pomadki lubię, choć te ciemniejsze wybieram raczej na specjalne okazje. Tym razem trafił mi się ciemno-czerwony kolor  06 Barry Me. Pięknie ona pachnie, a na ustach od razu daje pożądany przeze mnie efekt matu. Dobrze się ją nosi, ponieważ nie wysusza ust. Natomiast trwałość to kilka godzin, o ile się nie je i nie pije. 
[Średnia cena: 15,99 zł / szt.]


Smart Girls Get More Bronzing Palette Matt & Pearl

 


Tego kosmetyku nie ma w spisie zawartości boxa. Jest to ogromny puder brązujący do twarzy i ciała, w którym jedna część jest matowa, a druga z iskrzącymi drobinkami. Ma średnią pigmentację i nie da się go nałożyć za dużo. Ładnie prezentuje się na policzkach.

CleanHands Ochronny krem do rąk 2w1

 


Przez te nieoczekiwane nadejście mrozów pod koniec lutego, moja skóra jest bardzo przesuszona. A po krem do rąk sięgam co kilka godzin. Ochronny krem 2w1 to coś, co mi się przyda. Ma on lekką konsystencję, dobrze się rozsmarowuje i wchłania. Natychmiast nawilża skórę. W składzie można znaleźć olej z awokado, D-pentenol oraz witaminę E. 
[Średnia cena: 6,99 zł / 75 ml]

Olimp Labs THERM LINE® FAST

 


Hmmm... tabletki do redukcji wagi ciała? Dość kontrowersyjny produkt. Rozumiem, że jest teraz moda na bycie fit, czyżby ShinyBox coś nam, kobietom, sugerował? Skład suplementu jest dość naturalny, pewnie sprawdzę, czy to coś działa. Nie liczę na jakiegokolwiek efekty, niestety ze mną nie jest tak łatwo i żadne cudowne tabletki nie sprawiły do tej pory, abym w magiczny sposób zaczęła chudnąć.
[Średnia cena: 60,72 zł / op.]

I WANT Zestaw pielęgnacyjny "Simple"

 


Zestaw simple przeznaczony jest do cery normalnej i mieszanej. W pudełeczku znajdziemy 1 x Tonik nawilżający 5ml 1 x Emulsja nawilżająca 5ml. Pewnie zostawię sobie na jakiś krótki wyjazd.
[Średnia cena: 0,95 zł / zestaw]

PUREDERM Maska na twarz

 


Bardzo lubię tego typu maski, więc na pewno u mnie szybko znajdzie zastosowanie. Myślę, ze weekend będzie odpowiednim czasem, aby zafundować swojej cerze odrobinę relaksu.
[Średnia cena: 4,95 zł / szt.]


Tołpa Regenerująca maska na naczynka

 


Kolejna maska do twarzy, która ma za zadanie zredukować zaczerwienienia, złagodzić podrażnienia i odżywić cerę. Chętnie się przekonam, czy faktycznie działa.
[Średnia cena: 5,99 zł / 2 x 6 ml]

Bergamo Kosmetyki pielęgnacyjne: ampułka serum ze śluzem ślimaka; DNA Wrinkle krem do twarzy.

 


Próbki lubię, można w ten sposób poznać nową firmę, linię kosmetyczną. Te wyglądają ciekawie, więc nie długo pewnie je zużyję.



Tak jak na wstępie pisałam, Ambasadorki ShinyBox otrzymały dodatkowe pudełko z kosmetykami do włosów SCHWARZKOPF z okazji 120 lat istnienia marki. Przyznam się, że często u mnie goszczą ich kosmetyki, więc na pewno je zużyję. Zobaczcie co tam znalazłam.




Schauma SZAMPON NATURE MOMENTS - Regenerująca formuła z wodą kokosową i kwiatem lotosu została stworzona, aby zapewnić natychmiastowe nawilżenie. Pozostawia uczucie miękkich i wygładzonych włosów od nasady aż po same końce

Gliss Kur ODŻYWKA DO WŁOSÓW SUPREME LENGTH - Formuła z regeneracyjnymi mikro-lipidami i ekstraktem z piwonii odbudowuje zniszczenia na całej długości włosów, ułatwia rozczesywanie i zapewnia sypkość włosów. Formuły Gliss Kur z keratynowym serum odbudowują zniszczenia na długości włosów a także zapobiegają ich przyszłym uszkodzeniom.



SCHWARZKOPF ŻELOWA TRWAŁA KOLORYZACJA #PURECOLOR - Pierwsza trwała żelowa koloryzacja od Schwarzkopf, która utrzymuje nawilżenie włosów po koloryzacji. Niestety nie mój kolor. Pewnie przekażę ją w dobre ręce.

Schwarzkopf LIVE COLOR SPRAY - Makijaż do włosów w spray’u, który zmywa się po jednym umyciu szamponem. Natychmiastowy efekt kolorystyczny, bez uczucia sklejonych włosów. Kusi mnie ta czerwień. 



Taft BARDZO MOCNY LAKIER DO WŁOSÓW 7 days - Formuła Taft 7 Days Anti-Frizz przeciwdziała puszeniu się włosów. Technologia Frizz-Resist chroni włosy przed wilgocią. Nadaje 7-dniową objętość, gładki styl i długotrwałe wykończenie. Bez sklejania i bez śladów na włosach. 

got2b SUCHY SZAMPON FRESH IT UP EXTRA FRESH - Natychmiastowo oczyszcza i odświeża włosy. Przeciwdziała przetłuszczaniu się włosów i nie pozostawia białych śladów. 




Podsumowując, nie narzekam. Kosmetyki z obu pudełek w większości zużyję, są one zróżnicowane, i trafiły one w mój gust. Czuję się rozpieszczona. Jeżeli macie ochotę na te pudełka, to na stronie shinybox.pl nadal można je zamówić w przystępnej cenie. 

Pozdrawiam










Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia