niedziela, 18 czerwca 2017

SPARKLE RED || Makijaż

 

Dzisiejszy makijaż jest typowo imprezowy: czerwień na powiekach, sztuczne rzęsy, mocne konturowanie oraz ciemne usta sprawdzą się na wieczór. 

 

 
 

Użyłam przede wszystkim matowych cieni do powiek Glazel, do których od czasu do czasu wracam. Jednak błysk zawdzięczam pięknemu pigmentowi od Kobo Professional. Niestety przy zbliżeniach oczu tego nie widać, nie potrafię robić porządnych zdjęć, gdzie jest brokat, na żywo pięknie wszystko się mieniło. Najlepiej ten efekt widać na zdjęciach całej twarzy.
Zazwyczaj tak mocne makijaże oczu łączę z pomadką typu nude, jednak tym razem postanowiłam uciec od utartych schematów. Do tak mocnego makijażu świetnie pasują brązowe szminki, ja wybrałam wersję matową. 



 Lista kosmetyków:


//TWARZ (FACE)//
- Estee Lauder Double Wear 2N1
- Infallible Total Cover Full Coverage Longwear Concealer Palette
- Catrice Liquid Camouflage 020
- Kobo Professional Face Contour Palette
- Bobbi Brown Shimmer Brick Compact Rose.
- My Secret Face Illuminator Powder  Princess Dream
//BRWI (BROWS)//
- Inglot AMC Brow Liner Gel 12
 //OCZY (EYES)//
- Zoeva Eyeshadow Fix Matte Long Wear
- Sigma Beauty Gel Eye Liner Wicked
- Makeup Geek Eyeshadow: Roulette
- Glazel Eyeshadows: light pink, pink, red, brown
- Kobo Professional Pure Pearl Pigment 512  Cherry Sparks
- False Lashes Ardell Wispies Baby Wispies
- Inglot Duraline
- L'Oreal False Lash Superstar XFiber Mascara
//USTA (LIPS)//
- Kobo Professional Matte Lips 414 Smoked Wood



Robiąc zdjęcia myślałam, że oszaleję. Ogólnie od wczoraj bardzo źle się czuję. Aż dziwne, ze udało mi się coś zrobić przed południem na bloga, bo później to cały dzień przeleżałam. Robiąc zdjęcia czułam się bardzo zmęczona i to było widać na wielu zdjęciach. Znowu ciężko było cokolwiek sensownego wybrać. Poza tym, moje włosy postanowiły zastrajkować, miały wczoraj straszny dzień i niestety nie wyglądają korzystnie, każdy z nich był w inną stronę. Nie lubię swoich włosów, nie mam na nie pomysłu. To sobie pomarudziłam. Mam nadzieję, że u Was jest bardziej pozytywnie :)

Pozdrawiam :)

 
Czytaj dalej »

środa, 14 czerwca 2017

Sunny || Makijaż


Tydzień mam w miarę luźny, nadal siedzę w domu, więc staram się nadrabiać blogowe zaległości. W planach mam kilka recenzji kosmetyków, jednak zanim to, to pokażę Wam wczorajszy makijaż, z którego jestem zadowolona.


 
 

 Może zainteresuje Ciebie:


Makijaż utrzymany jest w ciepłej tonacji, sięgnęłam po brązy, pomarańcze oraz żółty cień. Środek powieki jest najjaśniejszy, natomiast kąciki wewnętrzne i zewnętrze są ciemniejsze. Ta technika jest bardzo spektakularna, jednak nie każdemu pasuje  najlepiej w niej wyglądają osoby, których oczy nie są zbyt blisko osadzone. Osobiście preferuję jasne kąciki wewnętrzne, jednak przyznam się, że w tym makijażu dobrze się czułam. Choć ciężko było zrobić zdjęcia całej twarzy - na praktycznie każdym zdjęciu z otwartymi oczami wyglądałam, jakbym chciała komuś krzywdę zrobić :) Ale coś tam udało się wybrać. Wy też tak macie, że robicie 50 zdjęć, z czego 1-2 są w miarę sensowne i do pokazania? U mnie jest to notoryczne :)

 
 
 

Lista kosmetyków:
 //TWARZ (FACE)//

- Estee Lauder Double Wear 2N1

- Kryolan Concealer Circle No.2

- Catrice Liquid Camouflage 020

- Kobo Professional Brightener Matt Powder 313 Banana Cream
- Kobo Professional Matte Blush Palette

- Sensique Bronzing Powder 107  Natural Tan

- Sensique Rainbow Highlighter Powder 301 Rainbow Magical


 //BRWI (BROWS)//
- My Secret Design Your Eyebrown Color Wax 01 Warm Taupe

- L'Oreal Brow Artist Genius Kit Palette Medium to Dark

 //OCZY (EYES)//

- Zoeva Eyeshadow Fix Matte Long Wear

- Sigma Beauty Gel Eye Liner Wicked

- Makeup Geek Eyeshadows: Mirage, Desert Sands, Bada Bing

- My Secret Glam & Shine Eyeshadow 10 Yellow
- Sensique Velvet Touch 156 Orange


- False Lashes noname

- L'Oreal False Lash Superstar XFiber Mascara

//USTA (LIPS)//

- L'Oreal Color Riche Matte 103 Blush in a Rush

 
 
 


Co sądzicie o takiej technice malowania oczu? Może wolicie standardowe cieniowanie?

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

wtorek, 13 czerwca 2017

REGENERUM Regeneracyjny szampon oraz serum do włosów

Bardzo rzadko stosuję apteczne lub specjalistyczne produkty do włosów. Dlatego też bardzo mnie zainteresował duet od REGENERUM: Regeneracyjny szampon do włosów oraz Regeneracyjne serum do włosów. Ostatnią kroplę z tubki szamponu wycisnęłam wczoraj, po ok 4 tygodnia używania. Wydaje się, że oznacza to małą wydajność, jednak nic z tych rzeczy. Używaliśmy go wspólnie - ja i mój mąż. Zobaczcie, co sądzimy o kosmetykach Regenerum.

 

 

Może Ciebie zainteresuje:
--->  Regeneracyjne serum do twarzy REGENERUM




Szampon oraz serum otrzymałam w kartonikowym opakowaniu, na którym znajdują się najważniejsze informacje takie jak skład, sposób użycia i oczywiście opis działań. Tubki są wykonane raczej z grubszego plastiku. Szampon jest przezroczysty, lekko mętny, średnio gęsty, natomiast serum gęste, białe. Wydajność szamponu moim zdaniem jest dość dobra. Używałam go razem z mężem - ja myję włosy co dwa dni, natomiast mój mąż codziennie. Starczył nam na cały miesiąc. Do umycia włosów wystarcza niewielka ilość, dobrze się pieni. Zapach raczej delikatny i nienachalny, po zmyciu preparatu nic nie czuć. Natomiast serum używałam tylko ja, myślę, że pozostało go połowę, sięgałam po niego co mycie, czyli średnio 3-4 razy w tygodniu. Także tutaj niewiele potrzeba do pokrycia wszystkich włosów. Zapach, podobnie jak w przypadku szamponu jest nienachalny i ulatnia się po jego zmyciu.



Po miesięcznym stosowaniu szamponu nie mam jakiś większych uwag. Dobrze oczyszczał skórę głowy i włosy. Nie były one poplątane, raczej  sypkie.  Dłużej były świeże i nie musiałam popołudniu drugiego dnia sięgać po suchy szampon, jak to się dzieje przy większości drogeryjnych szamponów. Wydaje mi się też, że włosy są gładsze, bardziej lśniące. Niestety nie zadziałał na moje końcówki, nadal się rozdwajają. Natomiast zatrzymam się dłużej nad kondycją włosów męża, który musi uważać z doborem kosmetyków. Ma on bardzo wrażliwą skórę głowy i dużo kosmetyków niekorzystnie na nią wpływa, co objawia się silnym łupieżem. Stosując przez miesiąc szampon Regenerum nic się takiego nie pojawiło, czyli łagodnie zadziałał na skalp, odżywił i ją nawilżył. Co do włosów, niestety nie poradził sobie z bardzo szybkim ich przetłuszczaniem. Jego włosy po umyciu i wysuszeniu prezentowały się naprawdę ładnie - były lśniące, gładkie, sypkie i się nie puszyły. Natomiast już na drugi dzień musiał je ponownie myć.

 


Serum używałam zawsze po użyciu szamponu więc ciężko mi powiedzieć, co by było, gdybym połączyła go z innym kosmetykiem. To co od razu zauważyłam, to to, że nie miałam problemów z rozczesywaniem włosów, z czym nie mogłam sobie poradzić odkąd zaczęłam rozjaśniać włosy. Mogę wywnioskować, że jednak potrzebuję odrobiny silikonów, których ostatnio unikałam. Nie zauważyłam także nadmiernego obciążenia włosów, po wysuszeniu włosów były one ładnie odbite od nasady i sypkie, tak jak w przypadku szamponu. Nie puszyły się one ani nie elektryzowały. 

Dla zainteresowanych pokazuję skład. Pierwsze zdjęcie to skład szamponu, a drugie - serum.


Podsumowując, kosmetyki Regenerum nie zrobiły naszym włosom krzywdy - prezentują się one ładnie, są gładkie, lśniące, nie splątane i nie obciążone. Jednak nie spowodowały przyśpieszonego bicia serca. U mnie nie poradziły sobie z rozdwajającymi końcówkami, na co po cichu liczyłam, natomiast u męża nie zniwelowały nadmiernego przetłuszczania. Być może cztery tygodnie to za krótko, aby zobaczyć większe efekty, być może dłuższe stosowanie kosmetyków spowodowałoby zauważenie zmian w obszarach, które nas interesowały.

Używałyście tych kosmetyków? Jakie macie o nich zdanie?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Nocne brokatowe maziaje

Od tygodnia moje dziecko jest chore - zapalenie płuc. Mamy zakaz wychodzenia z domu, więc wszystkie popołudnia spędzam w czterech ścianach. Wymyślanie zajęcia siedmiolatkowi jest dość trudne, bo to nie, tamto nie, ciągle nudzi mi się itp. I tak mija dzień za dniem, ten tydzień będzie podobnie wyglądał. Najlepsze jest to, że po moim synu nie widać choroby, od czasu do czasu kaszlnie. Ale lekarz coś tam jeszcze słyszy... Aby się odstresować, w sobotę wieczorem, gdy mały poszedł już spać, postanowiłam trochę się pobawić makijażem. Od dawna chciałam spróbować "lipartów". Jestem pod ogromnym wrażeniem, co niektóre dziewczyny potrafią stworzyć na ustach. Mnie daleko do takiej perfekcji, więc postanowiłam pobawić się pomadkami i brokatem. Wyszły z tego niekontrolowane maziaje z dużą ilością przemieszczającego się brokatu, które jednym mogą się podobać, innym już nie. Sam efekt na zdjęciach nawet ciekawie wygląda, choć nie jest to "mistrzostwo świata". Ot, takie coś na rozładowanie napięcia.

 



1. Na początku pomalowałam usta fioletowo - fuksjową pomadką Kobo Professional Matte Lips 404 Monaco.



2. Na środku ust wklepałam fioletowy brokat, starając się, aby w środku było najwięcej skoncentrowanego tego proszku. Nie wyszło wcale tak źle. Początkowo miałam na tym zakończyć zabawę, jednak postanowiłam coś jeszcze pokombinować.




3. Roztarłam granice pomadki i delikatnie dodałam tego samego brokatu na zewnątrz. Na środek ust nałożyłam jasno różowo-srebrny brokat.




4. Na zdjęciach zauważyłam, że w kącikach ust zrobiły się nieładne plamki, więc jeszcze bardziej roztarłam fioletowy brokat. 






Co sądzicie o czymś takim? Częściej pokazywać Wam moje udane (lub nieudane) zabawy?

Pozdrawiam :)   



Czytaj dalej »

piątek, 9 czerwca 2017

Dalicate Blue on the Nails

Dawno na blogu nie pokazywałam Wam żadnych lakierów. Przyczyna była prosta - moje paznokcie były krótkie, a jak udało mi się je zapuścić, to potrafił mi się jeden złamać i wszystko musiałam zaczynać od nowa. Na chwilę obecną jest lepiej, w miarę ładnie one rosną, więc postanowiłam coś w tym temacie podziałać.



Ostatnio bardzo polubiłam lakiery Kobo Professional Colour Trends i niedługo pokażę Wam wszystkie kolory. Natomiast teraz tylko jeden z nich - piękny  64 Rock Gray, który nie jest wcale taką  zwykłą szarością. Ma w sobie niebieski pigment, więc jest to coś pomiędzy kolorem gołębim  a baby blue. Bardzo ładnie się prezentuje na paznokciach. Dla urozmaicenia na serdecznym palcu oraz na końcówki  nałożyłam Sensique Art Nails 334 Mermaid, który pięknie się mieni. 


 
 


Co sądzicie o takim mani na wiosnę/lato?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

czwartek, 8 czerwca 2017

Drama Color || Makijaż

Ostatnio nie szalałam zbytnio z makijażami, raczej wybierałam stonowane kolory oraz podstawowe techniki. Ale w końcu zdecydowałam wyjść poza moją "strefę komfortu" i stworzyć coś bardziej wymagającego i kolorowego. 

 


Od jakiegoś czasu bardzo mi się podobają makijaże "cut crease". Nie jest to dla mnie obca technika, jednak od dawna jej nie używałam. Postanowiłam zmalować coś w tym kierunku. Nie do końca mi się udało uzyskać efekt, który miałam w głowie, ale myślę, że nie jest źle.



W tym makijażu użyłam cieni do powiek z dwóch paletek. Do przyciemnienia załamania powieki użyłam cieni z paletki Urban Decay Smoked Eyeshadow Palette. Natomiast kolory pochodzą z paletki Bikor Eyeshadows o numerze 16, w której właśnie są piękne odcienie zieleni, błyszczący granat, oraz niesamowita biel opalizująca na liliowo. Powoli przymierzam się do recenzji tego produktu, myślę, że pojawi się ona niebawem. Natomiast teraz zapraszam do oglądnięcia zdjęć.


Lista kosmetyków:

 //TWARZ (FACE)//
- Estee Lauder Double Wear 2N1
- Kryolan Concealer Circle No.2
- Catrice Liquid Camouflage 020
- Kobo Professional Brightener Matt Powder 313 Banana Cream
- My Secret Face Illuminator Powder Princess Dream
- Kobo Professional Face Contour Sticks: 1. Highlighting, 3. Sculpting
- Kobo Professional Matte Blush Palette
 //BRWI (BROWS)//
- L'Oreal Brow Artist Genius Kit Palette Medium to Dark
 //OCZY (EYES)//
- Sigma Beauty Eye Shadow Base Provoke
- Sigma Beauty Gel Eye Liner Wicked
- Urban Decay 24/7 Glide-On Eye Pencil Perversion
- Urban Decay Smoked Eyeshadow Palette: Kinky, Blackout, Asphalt
- Bikor Eyeshadows 16
- False Lashes Ardell Wispies Baby Wispies
-  L'Oreal False Lash Superstar XFiber Mascara
//USTA (LIPS)//
- L'Oreal Color Riche Matte 103 Blush in a Rush


 



Jestem ciekawa, co myślicie o tym makijażu. A może macie jakieś wskazówki, jak wykonać go lepiej? 

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...