poniedziałek, 9 kwietnia 2018

SHINYBOX MARZEC - IT'S A GIRLS WORLD

6

Marzec już za nami, jednak pudełko Shinybox u mnie jak najbardziej na czasie. IT'S A GIRLS WORLD to box wypełniony kosmetykami, które umilą wiosenny czas. Dzisiaj szybki przegląd, co można w nim znaleźć. Jeżeli podoba Wam się zawartość, to możecie jeszcze je zamówić na stronie shinybox.pl.

 



GoCranberry Olejek do demakijażu twarzy i oczu

 


Jest to olejek przeznaczony do oczyszczania każdego typu skóry. Delikatnie, ale skutecznie, usuwa makijaż i codzienne zanieczyszczenia. Dzięki zawartości dobroczynnych olejów kosmetyk pozostawia skórę zregenerowaną, odżywioną i wolną od podrażnień. Z tego pudełka jest to mój faworyt, świetnie się sprawdza i myślę, że będę do niego często wracać. 

Feel Free Krem pod oczy bio

 


Unikalna formuła kremu zapewnia doskonałe nawilżenie oraz pomaga pozbyć się drobnych zmarszczek mimicznych. Marka Feel Free w swoich produktach promuje ideę powrotu do natury - troskę o środowisko naturalne oraz odpowiedzialne korzystanie z zasobów Ziemi. Dlatego też skład kosmetyku w niemal 99% stanowią substancje pochodzenia naturalnego oraz surowce z upraw organicznych.W poprzednich boxach także pojawiały się kremy pod oczy, jednak takich kosmetyków nigdy nie za wiele. Skóra pod oczami wymaga dobrej pielęgnacji.


Novex Maska nawilżająca włosy

 


Jest to głęboko nawilżająca maska do włosów z wyciągiem z baobabu, dedykowana dla włosów suchych, zniszczonych zabiegami chemicznymi oraz termicznymi, czyli wsam raz dla mnie. Według producenta zwiększa elastyczność włosów, zapobiega puszeniu oraz ułatwia rozczesywanie. Nie obciąża włosów, pozostawia je lekkie oraz pełne blasku. Regularnie stosowana przywróci włosom elastyczność, blask oraz ułatwi ich codzienną stylizację. Ma również działanie ochronne - zabezpiecza włosy przed działaniem silnych promieni słonecznych, wiatru, słonej i chlorowanej wody oraz silnego mrozu. Mam zamiar ją przetestować, bo po zimie moje włosy nie prezentują się zbyt dobrze.


Bielenda Sztyft na odrosty 

 


Jest to sztyft, który skutecznie pokrywa odrosty i siwe włosy. Byłoby wszystko pięknie, gdyby nie otrzymany kolor - czarny. Niestety na moich jasnych włosach nie będzie zbyt ciekawie wyglądał.


Delia Podkład matujący 

 


Mineralny, trwale matujący fluid o lekkiej konsystencji i aksamitnym wykończeniu. Przeznaczony do cery mieszanej i tłustej - innowacyjna formuła fluidu absorbuje nadmiar sebum i zapobiega błyszczeniu skóry. Doskonale wyrównuje kolor i drobne niedoskonałości cery.  Nie wiem, czy przypadnie on mi do gustu, najbardziej mi zależy na kryciu, a według producenta jest ono lekkie. Ale sięgnę po niego i sprawdzę, jak się zachowuje na mojej twarzy.


Kontigo Pilnik Wielowarstwowy

 


Posiada on 6 warstw do pielęgnacji paznokci normalnych i łamliwych. Warstwowa konstrukcja wielokrotnie wydłuża żywotność akcesorium. Po zużyciu warstwy pilnika wystarczy ją oderwać - pod spodem znajduje się następna. Na pewno się przyda.


Efektima Chusteczka brązująca

 


Jest to kolejny produkt, który mi się nie przyda. Nie opalam się, lubię swoją jasną cerę i nie sięgam po żadne kosmetyki brązujące. 



 Podsumowując, marcowe pudełko przypadło mi do gustu. Z siedmiu kosmetyków tylko dwóch nie będę używać, ponieważ nie są one dla mnie. Olejek do demakijażu oraz maska do włosów to dla mnie najciekawsze produkty, którymi jestem najbardziej zaintrygowana. A Wam co wpadło w oko?


Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

wtorek, 6 marca 2018

KOBIECY MAKIJAŻ || DZIEŃ KOBIET || 7-LECIE BLOGA

8

 Marzec to jeden z moich ulubionych miesięcy. 15 lat temu się zakochałam, 8 lat temu urodziłam syna, 7 lat temu założyłam bloga... Marzec jest dla mnie bardzo ważny.


Wczoraj minęło 7 lat od napisania powitalnego posta. WOW. Nigdy bym nie sądziła, że tak długo tutaj zabawię. Wiem, że od jakiegoś czasu rzadko się tutaj pojawiam. Kiedyś bywałam częściej. Ale nadal tutaj jestem i nie mam zamiaru zrezygnować. Przez te kilka lat wiele się zmieniało, i w życiu osobistym i w życiu blogowym.
  


Wiele zawartych przyjaźni wirtualnych, spotkań w realu, ciekawych współprac, odkrytych perełek kosmetycznych - nic z tego nie miałoby miejsca, gdyby nie to maleńkie moje własne miejsce, którym jest mój blog. Jest też wiele niespełnionych marzeń, lista ta nadal ewoluuje, choć główne pozycje są wciąż niezmienne. Może w końcu się uda? Może znajdę w sobie na tyle samozaparcia, aby dociągnąć wszystko do celu? Czas pokaże. Ale jedno jest pewne, cieszę się, że tutaj jestem, cieszę się, że tyle rzeczy dobrych i mniej przyjemnych mnie spotkało, bo każde doświadczenie mnie kształtowało. Jestem taka, jaka jestem, umiem to umiem, między innymi dzięki blogowi i poznanym tutaj osób. Dziękuję Wam za to miejsce, bo Wy, moi czytelnicy go także kształtowaliście, byliście ze mną. Dziękuję, że nadal, mimo przerwy, zaglądacie do mnie. Dziękuję za wiele ciepłych słów. A sobie życzę kolejnych 7 lat blogowania!


 Na tak specjalną okazję postanowiłam przygotować makijaż. W moich ulubionych brązach. Paletka Morphe Brushes Jaclyn Hill świetnie się do tego nadaje. Oprócz kolorowych cieni, ma wiele neutralnych kolorów, które fenomenalnie się aplikuje i rozciera. Nie mogło zabraknąć wydłużonej kreski oraz sztucznych rzęs - te dwa elementy to dla mnie "kropka nad i" makijażu. Twarz ujednoliciłam ulubionym podkładem Estee Lauder Double Wear 2N1 Desert Beige, który oprószyłam sypkim pudrem Laura Mercier. Policzki podkreśliłam bronzerem Bahama Mama od The Balm, neutralnym różem Kobo Professional. Nie zabrakło też rozświetlacza, który naniosłam na szczyty policzkowe, grzbiet nosa oraz łuk kupidyna. Usta pozostawiłam w neutralnym, jasnym kolorze - do tego fenomenalnie sprawdza się pomadka L'oreal Color Riche Matte 103 Blush in a Rush.






Cały makijaż jest bardzo kobiecy, dobrze się w nim czułam. I popatrzcie na moje włosy. Po kilkunastu latach w końcu nauczyłam się robić loki bez popalenia końcówek. Muszę jeszcze popracować nad skrętem, aby zaczynał się wyżej, ale jest i tak super. Zawsze miałam proste włosy, aby je choć odrobinę pokręcić, musiałam iść do fryzjera. A teraz - sama sobie daję radę. Cały look idealnie wpasowuje się na nadchodzący Dzień Kobiet. Jak szaleć, to szaleć!



Czytaj dalej »

sobota, 3 marca 2018

SHINYBOX LUTY - LOVE | CREATE YOUR STYLE

4

ShinyBox w lutym skupił się na budzącej się miłości i przygotował pudełko wypełnione kosmetykami, które na pewno umilą czas przy przygotowaniach do nadchodzącej wiosny. ShinyBox Love to pudełko wypełnione różnorodnymi kosmetykami. A do tego, jako Ambasadorka otrzymałam niespodziankę. Zapraszam Was na przegląd aż dwóch pudełek.

 



 Kueshi Woda micelarny 

 


Kosmetyki Kueshi poznałam dzięki pudełkom ShinyBox i je wprost uwielbiam. Tym razem znalazłam płyn micelarny - a tego typu produkty u mnie znikają litrami, więc na pewno się nie zmarnuje. Mała pojemność, bo 100ml powoduje, że świetnie się nada na wszelkie wyjazdy. 
[Średnia cena: ok.32,00 zł / 100 ml]

FLOSLEK Pharma ELESTABion Wzmacniająca maska do włosów

 


Moje rozjaśniane włosy potrzebują dużo miłości, więc wszelkie odżywki i maski zużywam w ekspresowym tempie. Kosmetyk z serii ELESTABion wygląda kusząco, ma za zadanie ograniczyć wypadanie włosów, wzmocnić i zregenerować, sprawić, aby stały się sprężyste, gładkie, zdrowe. Jestem ciekawa, czy maska zadziała na moich włosach.
[Średnia cena: 24,99 zł/200ml]

Smart Girls Get More Pomadka w Płynie Colour Rich Super Matt



Pomadki lubię, choć te ciemniejsze wybieram raczej na specjalne okazje. Tym razem trafił mi się ciemno-czerwony kolor  06 Barry Me. Pięknie ona pachnie, a na ustach od razu daje pożądany przeze mnie efekt matu. Dobrze się ją nosi, ponieważ nie wysusza ust. Natomiast trwałość to kilka godzin, o ile się nie je i nie pije. 
[Średnia cena: 15,99 zł / szt.]


Smart Girls Get More Bronzing Palette Matt & Pearl

 


Tego kosmetyku nie ma w spisie zawartości boxa. Jest to ogromny puder brązujący do twarzy i ciała, w którym jedna część jest matowa, a druga z iskrzącymi drobinkami. Ma średnią pigmentację i nie da się go nałożyć za dużo. Ładnie prezentuje się na policzkach.

CleanHands Ochronny krem do rąk 2w1

 


Przez te nieoczekiwane nadejście mrozów pod koniec lutego, moja skóra jest bardzo przesuszona. A po krem do rąk sięgam co kilka godzin. Ochronny krem 2w1 to coś, co mi się przyda. Ma on lekką konsystencję, dobrze się rozsmarowuje i wchłania. Natychmiast nawilża skórę. W składzie można znaleźć olej z awokado, D-pentenol oraz witaminę E. 
[Średnia cena: 6,99 zł / 75 ml]

Olimp Labs THERM LINE® FAST

 


Hmmm... tabletki do redukcji wagi ciała? Dość kontrowersyjny produkt. Rozumiem, że jest teraz moda na bycie fit, czyżby ShinyBox coś nam, kobietom, sugerował? Skład suplementu jest dość naturalny, pewnie sprawdzę, czy to coś działa. Nie liczę na jakiegokolwiek efekty, niestety ze mną nie jest tak łatwo i żadne cudowne tabletki nie sprawiły do tej pory, abym w magiczny sposób zaczęła chudnąć.
[Średnia cena: 60,72 zł / op.]

I WANT Zestaw pielęgnacyjny "Simple"

 


Zestaw simple przeznaczony jest do cery normalnej i mieszanej. W pudełeczku znajdziemy 1 x Tonik nawilżający 5ml 1 x Emulsja nawilżająca 5ml. Pewnie zostawię sobie na jakiś krótki wyjazd.
[Średnia cena: 0,95 zł / zestaw]

PUREDERM Maska na twarz

 


Bardzo lubię tego typu maski, więc na pewno u mnie szybko znajdzie zastosowanie. Myślę, ze weekend będzie odpowiednim czasem, aby zafundować swojej cerze odrobinę relaksu.
[Średnia cena: 4,95 zł / szt.]


Tołpa Regenerująca maska na naczynka

 


Kolejna maska do twarzy, która ma za zadanie zredukować zaczerwienienia, złagodzić podrażnienia i odżywić cerę. Chętnie się przekonam, czy faktycznie działa.
[Średnia cena: 5,99 zł / 2 x 6 ml]

Bergamo Kosmetyki pielęgnacyjne: ampułka serum ze śluzem ślimaka; DNA Wrinkle krem do twarzy.

 


Próbki lubię, można w ten sposób poznać nową firmę, linię kosmetyczną. Te wyglądają ciekawie, więc nie długo pewnie je zużyję.



Tak jak na wstępie pisałam, Ambasadorki ShinyBox otrzymały dodatkowe pudełko z kosmetykami do włosów SCHWARZKOPF z okazji 120 lat istnienia marki. Przyznam się, że często u mnie goszczą ich kosmetyki, więc na pewno je zużyję. Zobaczcie co tam znalazłam.




Schauma SZAMPON NATURE MOMENTS - Regenerująca formuła z wodą kokosową i kwiatem lotosu została stworzona, aby zapewnić natychmiastowe nawilżenie. Pozostawia uczucie miękkich i wygładzonych włosów od nasady aż po same końce

Gliss Kur ODŻYWKA DO WŁOSÓW SUPREME LENGTH - Formuła z regeneracyjnymi mikro-lipidami i ekstraktem z piwonii odbudowuje zniszczenia na całej długości włosów, ułatwia rozczesywanie i zapewnia sypkość włosów. Formuły Gliss Kur z keratynowym serum odbudowują zniszczenia na długości włosów a także zapobiegają ich przyszłym uszkodzeniom.



SCHWARZKOPF ŻELOWA TRWAŁA KOLORYZACJA #PURECOLOR - Pierwsza trwała żelowa koloryzacja od Schwarzkopf, która utrzymuje nawilżenie włosów po koloryzacji. Niestety nie mój kolor. Pewnie przekażę ją w dobre ręce.

Schwarzkopf LIVE COLOR SPRAY - Makijaż do włosów w spray’u, który zmywa się po jednym umyciu szamponem. Natychmiastowy efekt kolorystyczny, bez uczucia sklejonych włosów. Kusi mnie ta czerwień. 



Taft BARDZO MOCNY LAKIER DO WŁOSÓW 7 days - Formuła Taft 7 Days Anti-Frizz przeciwdziała puszeniu się włosów. Technologia Frizz-Resist chroni włosy przed wilgocią. Nadaje 7-dniową objętość, gładki styl i długotrwałe wykończenie. Bez sklejania i bez śladów na włosach. 

got2b SUCHY SZAMPON FRESH IT UP EXTRA FRESH - Natychmiastowo oczyszcza i odświeża włosy. Przeciwdziała przetłuszczaniu się włosów i nie pozostawia białych śladów. 




Podsumowując, nie narzekam. Kosmetyki z obu pudełek w większości zużyję, są one zróżnicowane, i trafiły one w mój gust. Czuję się rozpieszczona. Jeżeli macie ochotę na te pudełka, to na stronie shinybox.pl nadal można je zamówić w przystępnej cenie. 

Pozdrawiam










Czytaj dalej »

czwartek, 8 lutego 2018

SHINYBOX STYCZEŃ - WINTER WONDERLAND

6

O tak! Na takie pudełko czekałam. ShinyBox nowy rok rozpoczyna z fajerwerkami. Te pudełko bardzo przypadło mi do gustu. Styczniowa edycja Winter Wonderland kryje w sobie wiele znakomitości. Zaglądnijcie razem ze mną do środka.

 



1. -417 Catharsis Rejuvenation Hair Mud Mask [Cena: 100 zł / 200 ml]



Jest to regenerująca maska błotna do włosów suchych, farbowanych i zniszczonych. Kosmetyk wzmacnia włosy, poprawia elastyczność, wilgoć i miękkość oraz pozostawia włosy odżywione. Firmę już znam i bardzo się cieszę, że mam możliwość poznania kolejnego produktu. Maska ma bardzo delikatny zapach, natomiast konsystencja jest gęsta, dzięki temu nie spływa ona z włosów. Uwielbiam ten efekt po umyciu włosów i zastosowaniu maski.

2. Naobay Odbudowujący Krem pod Oczy [Cena: 105 zł / 20 ml]

 


Kolejny kosmetyk, który uwielbiam. Skład jest świetny - aktywne składniki odbudowujące; wysokie stężenie ekstraktu z fiołka mającego właściwości przeciwutleniające stymuluje mikrokrążenie w skórze;  Gotu Kola i Aloe Vera z przeciwutleniającym działaniem sfermentowanego resveratrolu. Krem jest bezzapachowy, a konsystencja średnio-gęsta, bardzo szybko się wchłania i pozostawia skórę gładką. Miłe uczucie.

3. Delia Kule do kąpieli Dairy Fun [Cena: 15,60 zł / 3 szt]

 


W takich chwilach żałuję, że nie mam wanny. Te kule musujące cudownie pachną. W pudełku jest ich trzy rodzaje: brzoskwinia i mango; karmelowe jabłko; mleko i miód. Marzy mi się taki relaks.


4. Maroko Sklep Pumeks Hamman [Cena: 6,50 zł / 1 szt]

 


Jest to naturalny pumeks wykonany z glinki czerwonej, bogaty w minerały: cynk, magnez, selen, żelazo. Doskonały do usuwania zrogowaciałego i martwego naskórka. Uchwyt pomaga operować gadżetem. Po użyciu skóra stóp staje się oczyszczona, gładka i miękka. Mi się podoba.

 5. So Chic! Lakier do paznokci Gel Effect  [Cena: 7,99 zł / 10 ml]

 


Lakier raczej mi się nie przyda, powoli odchodzę od tych tradycyjnych na rzecz hybryd. Otrzymałam ładny ciemno-czerwony kolor i zapewne komuś go sprezentuję. 

6. Miyo Outstanding Lip Gloss  [Cena: 11,99 zł / 4ml]

 


W pudełku znalazłam błyszczyk bezbarwny, ale... Hmmm... tyle brokatu w jednym kosmetyku dawno nie widziałam. I niestety jest to widoczne także na ustach, uzyskuje się nim taki "frostowy" efekt, mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Wolę pomadki, wolę mat, więc raczej nie będę używać.

7. Próbki Efektima Pharmacare Delikatne chusteczki / F-Vit C 1000 Suplement Diety

 


Chusteczki do higieny intymnej na pewno użyję, jest to fajny gadżet do torebki. Natomiast witamina C w zimie jak najbardziej jest na czasie.


Podsumowując - styczniowe pudełko jest mocne. Nie spodobały mi się jedynie dwa kosmetyki kolorowe, natomiast po resztę z chęcią sięgam. Są to dobre produkty i miło mi się je stosuje. Jeżeli macie na nie ochotę, to pudełko jest jeszcze dostępne na stronie shinybox.pl


Czytaj dalej »

wtorek, 23 stycznia 2018

Celia ART - linia kosmetyków dla nastolatek

7

Firmę Celia raczej wszyscy znają, jest to jedna z najstarszych polskich marek kosmetycznych, można tam znaleźć wiele perełek, na przykład dużą popularnością cieszą się pomadki. Ostatnio pojawiła się nowa linia Celia ART, której odbiorcami są nastolatki rozpoczynające swoją zabawę z makijażem. Sztandarowe produkty to fluid matujący, pomadki matt oraz pomadki w kredce, maskara oraz kredki do oczu, czyli wszystko to, co jest potrzebne do minimalistycznego makijażu. Postaram się Wam przedstawić te produkty oraz napisać parę słów o moich odczuciach.

 



Matujący fluid korygujący

 


Posiadam dwa odcienie: naturalny oraz jasny pastel, do mojej karnacji lepiej pasował ten pierwszy, na pierwszy rzut oka wydaje się ciemniejszy, jednak ten drugi ma różowe tony i niestety bardzo oksyduje na twarzy. Natomiast odcień naturalny dopasowuje się do koloru skóry i nie odcina się aż tak bardzo. Jego krycie określiłabym jako średnie, choć można je budować dokładając kolejne warstwy.  Mat jest delikatny, pozostawia jakby lekko pudrowe wykończenie, co można zauważyć w dotyku. Nie zauważyłam też, aby jakoś bardziej mnie wysuszał. Myślę, że na co dzień byłby dla mnie ok, kiedy nie potrzebuję mega krycia, jednak to utleniamie mi się kompletnie nie podoba. 

 

Pomadka Matt

 


Mat, który wcale nie jest matem. Niestety na ustach pozostaje kremowa powłoka. Oczywiście, jeżeli nadmiar produktu odciśnie się chusteczką, to ten mat się pojawi, ale chyba nie o to chodzi. Oba kolory 05 oraz 06 są bardzo ładne. 05 to przygaszona ciemna czerwień wpadająca bardziej w brąz, natomiast 06 to soczysta czerwień. Pomadki nosi się bardzo dobrze, nie wysuszały mi ust. Nakłada je się bajecznie, gładko suną po ustach. Opakowanie jest bardzo bardzo eleganckie.

Pomadka w kredce

 

 

Te produkty bardziej mi przypadły do gustu, choć jeden kolor w ogóle nie jest trafiony i do mnie nie pasuje. Mowa tu o jasnym różu 12, który nie wygląda zbyt ciekawie. Natomiast  14 to świetny przybrudzony róż, który lubię i użyłam go do makijażu z pierwszego zdjęcia. Wykończenie pomadki jest satynowe, ładnie sunie po ustach. Nie jest jakoś ekstra trwała, jednak jak na tę cenę, to sprawuje się wyśmienicie. 



Mascara 3in1 

 

 

Maskara która wydłuża, pogrubia i odżywia. O tej trzeciej właściwości nic powiedzieć nie mogę, ponieważ tego nie zauważyłam, natomiast warto tutaj stwierdzić, że moje rzęsy ładnie zostały rozdzielone wydłużone i pogrubione. Włoski na silikonowej szczoteczce są rozmieszczone bardzo gęsto. Nie grudkuje się, nie osypuje, czy nie robi efektu pandy. Jak dla mnie świetny kosmetyk, który spełnia moje oczekiwania.

Konturówka do oczy automatyczna i w kredce

 

Obie kredki są miękkie i ładnie nimi maluje się kredki, bezproblemowo także się rozcierają, jeżeli ma się ochotę na lekki dymek. Konturówka w kredce jest koloru czarnego, dobrze się ją struga, natomiast rysik się nie łamie. Natomiast automatyczną konturówkę mam w kolorze grafitowym i aplikacja jej także jest bezproblemowa.


Podsumowując, kosmetyki są raczej dobre jakościowo i można spokojnie po nie sięgnąć. Nie polecam podkładów, ponieważ kolory ciemnieją. Natomiast jeżeli szukacie matowej pomadki, to też raczej odradzam, bo tutaj takiej nie znajdziecie. Szkoda, że te ponad 15 lat temu, kiedy sama byłam nastolatką, na rynku nie było tylu dobrych kosmetyków w niskich cenach. Życie byłoby prostsze i przyjemniejsze ;)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 8 stycznia 2018

SHINYBOX GRUDZIEŃ - Where the magic happens

2

Święta, święta i po świętach. A Nowy Rok już za nami. Nawet nie wiem kiedy te parę wolnych chwil minęło. Ostatnio też jest mało mnie na blogu czy w Social Media, ale mam nadzieję, że to się niedługo zmieni. Robię wszystko co w mojej mocy, aby pojawiać się u Was z regularnymi postami, bo mam parę ciekawych pomysłów i rzeczy Wam do pokazania. Ale zanim to - spóźniony post o grudniowym pudełku ShinyBox -Where the magic happens. Otrzymałam go dzień przed świętami, a do Nowego Roku nawet nie miałam jak i kiedy zajrzeć do środka. A poprzedni tydzień to też był ciężki - powrót do pracy po kilku dniach wolnych nie jest zbyt ciekawy. Ale, ale - ten weekend przeznaczyłam na porobienie zdjęć oraz napisanie paru słów do Was. Jeżeli nie widziałyście, co znalazło się w grudniowym pudełku - to zapraszam na przegląd.

 






Barnängen żel pod prysznic. Jest to jeden z ciekawszych kosmetyków w tym pudełku. Używałam z tej firmy już masło do ciała, które świetnie sobie radziło z utrzymaniem dobrego poziomu nawilżenia skóry. Myślę, że ten żel pomoże mi ten efekt utrzymać.  Do tego otrzymany kosmetyk jest przeznaczony do skóry wrażliwej, więc nie wyrządzi krzywdy.



Termissa Woda Termalna to mój ulubiony kosmetyk na lato, rzadko kiedy ruszam się bez niego. Jest to świetny sposób na szybkie odświeżenie cery w upalny dzień. Zimą czy wiosną raczej mi się taki produkt nie przydaje, więc odłożę go w oczekiwaniu na cieplejsze dni.



 Efektima Peeling + maska do dłoni. Zadbane dłonie to podstawa. Oprócz stosowania kremów do rąk lubię od czasu do czasu sięgnąć po coś treściwego. Ten kosmetyk jak najbardziej się do tego nada. Za pomocą peelingu można pozbyć się obumarłego naskórka, natomiast maska do dłoni sprawi, że skóra będzie miękka i gładka. 





Laboratorium Farmona PrestigeCare Koncentrat rozjaśniający. Jest to ciekawy kosmetyk, który służy do wzbogacenia kremu, który w danej chwili się używa. Wystarczy dodać kilka kropli, zmieszać z kremem i aplikować na skórę. Składniki aktywne takie jak mącznica lekarska czy lukrecja spowodują rozjaśnienie skóry, zniweluje działanie wolnych rodników czy wyrówna koloryt. 





Exclusive Cosmetics Hydrożelowe płatki pod oczy z olejem arganowym. Takie produkty bardzo lubię używać przed większymi imprezami. Nie zdążyłam tego zrobić przed Sylwestrem, ale w lutym czeka mnie całonocny event i na pewno zadbam o skórę w okolicach oczu.



Foods By Ann Pocket Energy Bar. W którymś z poprzednich pudełek też można było znaleźć batonik od Ani Lewandowskiej, tym razem znalazłam o smaku 'Kokos i Kakao'. Był bardzo smaczny. :)



 Orphica próbka kremu do rąk. Jak zawsze są to miłe dodatki, które u mnie przydają się na wyjazdach.


Podsumowując, pudełko nie jest zbyt bogate, ale można znaleźć dla siebie coś ciekawego. Część z tych kosmetyków na pewno zużyję, więc się nie zmarnują. Choć przyznam, myślałam, że na święta to będzie szaleństwo zmysłów. Maybe, next time. 

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia