sobota, 6 września 2014

Złoto Maroka

Olej arganowy jest wszędzie. Nie dziwię się temu, jest to jeden z niewielu produktów, który może uczynić cuda. Firmy kosmetyczne podłapały trend i wszystkie mają kremy, balsamy, szampony, odżywki, nawet pomadki z olejem arganowym. Niestety, w większości przypadków jest to tylko pusty slogan, wystarczy spojrzeć na skład (INCI) i poszukać frazy 'argania spinosa kernel oil'. Często jest hen hen daleko za niepotrzebną chemią, która zrobi więcej złego niż dobrego. Albo wcale go nie ma... o takim przypadku gdzieś słyszałam. A mimo to na opakowaniu wielkimi literami znajduje się napis 'olej arganowy'. Myślę, że warto zaglądać na tył opakowania i czytać. Nie trzeba się znać na odczytywaniu składów, ja się nie znam. Ale zakodowałam w głowie kilka formuł, które lubię/nie lubię w kosmetykach albo te, które są na topie. Nie warto naciągać się na tak wątpliwej jakości kosmetyki. Dzięki temu możemy wejść w posiadanie kremów z dużą ilością złotego oleju i cieszyć się jego działaniem.


 Innym wyjściem może być zakup czystego kosmetycznego oleju arganowego. I zachęcam Was do tego, bo jest to dobra inwestycja. Możecie go używać solo, albo wzbogacić nim swój ulubiony krem, szampon, balsam itp. Możliwości są ogromne. Jednakże przy takich zakupach także należy uważać. Wybierzcie olej z pewnego sklepu, najlepiej z odpowiednimi certyfikatami. W innym wypadku możecie otrzymać olej spożywczy, olej rozcieńczony np z oliwą z oliwek, podrasowany innymi składnikami lub olej wyprodukowany z pestek, które wydaliły kozy... tak... Owoce arganii są przysmakiem kóz żyjących w Maroko, które potrafią spałaszować całe plantacje drzew. Plantator, aby nie być stratnym, zbiera wydalone pestki i z nich produkuje olej. Lepiej nie nakładać takiej 'mieszanki' na twarz.

Olej arganowy produkowany jest tylko w Maroko, ponieważ jedynie tam rosną drzewa arganowe. Do wyprodukowania 1 litra oleju potrzeba ok 30kg owoców. Stąd wysokie ceny czystego oleju czy kosmetyków z jego zawartością. Jednak dobrze jest wiedzieć jak odróżnić olej kosmetyczny od oleju spożywczego, który ma mniej walorów pielęgnacyjnych. Olej kosmetyczny ma delikatny choć charakterystyczny zapach, natomiast ten spożywczy pachnie orzechami. Ma też jaśniejszy złoty kolor. Jest to spowodowane tym, iż olej kosmetyczny wyrabiany jest ze świeżych owoców drzewa arganowego, natomiast spożywczy z prażonych orzechów. Warto zwrócić na to uwagę przy zakupie.


Olej arganowy jest cennym kosmetykiem. "Posiada  wysoką zawartość tokoferolu, czyli witaminy E (w tym Beta-tokoferolu, Gamma-tokoferolu i Delta-tokoferolu), która działa przeciwstarzeniowo. Zalecany jest w walce ze zmarszczkami, przedwczesnym starzeniem się skóry, doskonały dla dojrzałej cery. Pomaga zredukować powstałe już zmarszczki poprzez odbudowę warstwy hydrolipidowej skóry, a tym samym zachować młodzieńczy i zdrowy wygląd skóry. Dzięki naturalnym antyoksydantom chroni organizm przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników. Ma nawilżające właściwości - dogłębnie nawilża, ujędrnia i napina skórę, REDUKUJE CELLULIT I ROZSTĘPY! Chroni przed działaniem szkodliwych dla cery czynników zewnętrznych, takich jak: słońce, wiatr, zimno, stres. Ma właściwości naprawcze, regenerujące  i odżywcze. Jest skuteczny w walce z trądzikiem, łuszczycą, egzemą. Może przyśpieszać gojenie ran, zadrapań, pęknięć skóry, rozstępów, blizn, poparzeń (w tym słonecznych). Jest doskonały do masażu, który rozluźnia spięte i bolące mięśnie. Nawilża suche i zniszczone włosy, nawilża i odżywia skórę głowy. Wzmacnia kruche, rozdwajające się paznokcie. Olej arganowy ma zastosowanie w pielęgnacji nawet bardzo wysuszonej skóry dłoni. Używany jest także do pielęgnacji paznokci." [źródło marokosklep.com] Ma wszechstronne działanie.


Swój pierwszy olej arganowy otrzymałam na spotkaniu blogerek od marokosklep.com. Było go tylko 30ml, więc korzystałam z niego ostrożnie, coby zbyt szybko się nie skończył. Drugą buteleczkę 50 ml zakupiłam już sama, ponieważ tak bardzo się polubiłam z tym olejem, że nie wyobrażam sobie bez niego pielęgnacji. 


Zastosowałam go pierw do mieszanki OCM. Świetnie nawilżył mi cerę. Stała się ona elastyczna, gładka i miękka w dotyku. Trądzik był wyciszony. Paznokcie też przy tym zyskały - były grube, nie łamały się. A dłonie nie były tak wysuszone. Olej stosowałam także na całe ciało - aplikację bardzo ułatwia atomizer - wystarczyło tylko spsikać skórę i rozsmarować. Świetnie mi ją nawilżył, przestałam mieć problem z wysuszoną skórą łokci czy kolan. Poza tym nie pozostawiał tłustej warstwy na ciele, ładnie się wchłaniał, nie lepił się. Ważne jest, aby olej nakładać na zwilżoną skórę, wtedy właściwości nawilżające są najlepsze. W innym przypadku można uzyskać odwrotny skutek. Olej często nakładam wieczorami na twarz po użyciu różnych peelingów, glinek, masek itp. Radzi sobie świetnie z podrażnieniami, wycisza moją cerę. Pod oczami, razem z kwasem hialuronowym, działa cuda. Można go stosować do różnych domowych maseczek. Ja nie próbowałam, ale jest pełno przepisów w necie. Włosy też lubią ten olej. Wiele włosomaniaczek po niego sięga. Ja w tej kwestii nie mam doświadczenia, ale wierzę im na słowo.

Każdej z Was polecam olej arganowy. Nawet jeżeli nie bawicie się w naturalne kosmetyki, takiego asa warto mieć na swojej półce w łazience.  Jeżeli Was jeszcze nie przekonałam, to zajrzyjcie do Arsenic, świetnie opisała jego działanie.

Zapewne część Was ma w swoich zbiorach Złoto Maroka. Jak go używacie?

Pozdrawiam :)




6 komentarzy:

  1. Od niedawna mam olej arganowy i jak na razie stosuję go na noc na twarz i jak na razie efekty zapowiadają się obiecująco, na włosy też mam zamiar go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja stosuję na dłonie i włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Włosy-dodaje do maski, nakładam,podgrzewam,owijam folia i recznikiem i zostawiam na 20-30 minut :)
    Do twarzy uzywam na noc,nakladam na twarz robiąc masaż przy tym,a po kilkunastu minutach nakładam jeszcze rkem na noc :)
    kuracje włosow powtarzam raz-dwa razy w tygodniu,a twarz traktuję tak 2-3 razy w tygodniu :)
    Efekty są..mega!
    atelierkobiet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam dokładnie ten sam olej arganowy i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do tych wydalonych pestek skojarzyło mi się z kawą kopi luwak, to dopiero okropieństwo :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...