Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie do brwi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie do brwi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lutego 2016

Kosmetyki do brwi: Kobo Professional i My Secret

22

Ostatnio obiecałam Wam i przede wszystkim sobie, że będę częściej. Niestety  doba ma tylko 24 godziny. Nie nadążałam, nie wyrabiałam z niczym. Niestety wiele rzeczy musiałam odsunąć na bok, aby najpierw wykonać priorytety. A to wszystko sprawiło, że blog zszedł na drugi plan. Na szczęście najcięższy okres minął i mam teraz dwa tygodnie odpoczynku. W końcu mój sen będzie dłuższy niż 5 godzin. Mam zamiar ten wolny czas wykorzystać na nadrobienie zaległości blogowych. Początek miesiąca to też najlepsza do tego chwila. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z krótką recenzją kosmetyków do brwi, które można znaleźć w Drogeriach Natura. Tym razem opowiem Wam o Kobo Professional oraz My Secret. Zapraszam.

 



Kobo Professional Eyebrow Colour

 
Cienie do brwi mają takie samo opakowanie jak cienie do powiek. Dostępne są w czterech kolorach: 301 Light, 302 Ash, 303 Brunette oraz 304 Noir. Mi najbardziej przypadł do gustu Ash, który praktycznie używam codziennie. Kosmetyki są bardzo wydajne, mimo częstego sięgania po nie, nie widać żadnego ubytku. Bardzo ładnie podkreślają brwi, których u mnie praktycznie nie widać. Mam dużo takich jasnych włosków i cień dobrze się do nich przyczepia i podkreśla. Pigmentacja jest bardzo wysoka, nie trzeba cienia nakładać kilkukrotnie w jedno miejsce. Trwałość malunku jest bardzo duża, nic się nie osypuje ani nie blaknie. 




My Secret Design Your Eyebrow

 
Gdy mam ochotę na mocniejsze podkreślenie brwi to sięgam po te kredki. Dostępne są tylko w dwóch kolorach: brown, grey, dla mnie idealny jest odcień szary. Niestety solo nie wyglądają zbyt dobrze: kolor nie nakłada się jednolicie, potrafią się zrobić grudki, należy dobrze wyczuć nacisk, ponieważ kredka jest bardzo miękka. Grzebyczek, który jest dołączony do opakowania jest zbyt gruby, aby precyzyjnie rozczesać już pomalowane włoski. Dlatego też ten produkt używam w duecie z cieniem do brwi Kobo Professional. Na początku zaznaczam kredką linię brwi, a następnie za pomocą skośnego płaskiego pędzelka nakładam cień, który wyrównuje kolor, wzmacnia go.  Wtedy moje brwi są świetnie podkreślone, idealne do wieczorowych makijaży. Jednak tak jak zaznaczyłam na samym początku, używanie ich solo nie nie wchodzi w grę, jedynie w połączeniu z innym kosmetykami, brwi dobrze będą wyglądać.



Podsumowując, polecam Wam cienie do brwi Kobo Professional, natomiast kredki My Secret już niekoniecznie. No chyba, że będziecie ich używać tak jak ja, w połączeniu z cieniami.

po lewej: brwi podkreślone cieniem Ash Kobo Professional; po prawej: kredka My Secret Grey oraz cień Kobo Professional Ash


Czym podkreślacie brwi, wolicie cienie, kredki, czy może pomady? Ja lubię pomady i cienie, a Wy?

Pozdrawiam :) 


 



Czytaj dalej »

czwartek, 20 marca 2014

Ulubieniec do brwi - cienie z Inglot

28
Zabierałam się do tej recenzji wielokrotnie, ale zawsze było coś nie po drodze. Dzisiaj zrobiłam sobie listę z kosmetykami, o których chciałabym napisać i .... zaczynam od paletki cieni do brwi Inglot, po którą sięgam często, praktycznie codziennie.

Inglota bardzo lubię i jednocześnie unikam jak ognia, bo wiem, że jak wchodzę do salonu, to przepadam. Lubię tę firmę, lubię ich cienie, pomadki. Do grona ulubieńców dołączają cienie do brwi. 


Od razu zakupiłam trzy sztuki, do tego paletkę z lusterkiem, aby miały swoje miejsce i przede wszystkim aby się nie niszczyły. I to był strzał w dziesiątkę, ponieważ jest ona solidnie wykonana, cienie się nie przesuwają, ani samoistnie się nie "odklejają". Jednak plastik szybko się brudzi, co po dłuższym stosowaniu trudno domyć - zauważyłam to po paletce na cienie, którą już posiadam kilka lat. Zatem tę przytomnie trzymam w papierowej osłonce.  Zdjęcia są z wczoraj i nie widać żadnych porysowań czy trwałych przebarwień. Paletka z zewnątrz wygląda jak nowa. To lubię!



Kolory cieni wybierałam tak, aby pasowały do każdego typu urody. Sięgnęłam po chłodny popielaty odcień #568, ciepły brąz  #569 oraz chłodny grafit #567. Można je ze sobą mieszać, aby uzyskać odpowiednią barwę. Po zdjęciach widać, że często sięgam po grafit, mam ciemną oprawę oczu, czarne włosy, więc muszę "zamalować" moje liche brwi. Zależnie od makijażu, czy jest mocny czy dzienny, można stopniować barwę do wręcz nawet czarnej. Czasami także mieszam z popielatym, aby obrys brwi nie był za mocny. Po środkowy ciepły brąz praktycznie nie sięgam, nie pasuje do mojej chłodnej karnacji, jednak dla innych może być strzałem w dziesiątkę.



Konsystencja cieni jest dość sucha, może się pylić, ale strzepując nadmiar z pędzelka nie robię sobie krzywdy i nic mi się nie osypuje. Plusem jest także wydajność. Po prawie roku użytkowaniu produktu jest nadal bardzo dużo.



Tę paletkę zaliczam do ulubieńców. Jest poręczna, zajmuje mało miejsca w kosmetyczce. Samymi cieniami mogę stopniować kolor, który jest trwały i nie znika z brwi w ciągu dnia. Kolory można także używać jako cienie do powiek, dobrze się je nakłada i rozciera.

Koszt jednego wkładu to około 10 zł, więc jest przyjemnie. W ofercie są także woski do brwi.

Co sądzicie o możliwości komponowania własnej palety cieni do brwi? Jest to przydatne, czy raczej wolicie zainwestować w jeden kolor?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

środa, 16 października 2013

Zestaw do brwi 010 Catrice

31
Dzisiaj chciałabym napisać o zestawie do brwi firmy Catrice. Posiadam go w wersji testerowej, więc bez opakowania, jedynie wkłady.



Gdybyście jednak zakupiły go w wersji normalnej pełnowymiarowej, otrzymałybyście go w eleganckim opakowaniu z lusterkiem, z mini pęsetą oraz dwustronnym aplikatorem - z jednej strony skośny pędzelek do malunki brwi, z drugiej strony szczoteczka do przeczesywania brwi.
Kolory, które posiadam, są moim zdaniem dość uniwersalne, w tonacji chłodnej - ciemny brąz oraz popiel. Oba cienie do brwi mają wykończenie matowe, można je stosować samodzielnie lub mieszać do uzyskania odpowiedniej barwy nieodbiegającej od naturalnej barwy brwi. Konsystencja jest dość sucha, może się pylić, ważne jest, aby ewentualny nadmiar strzepać z pędzla.


Nakładanie nie jest problematyczne - cienie dobrze trzymają się skóry, wypełniają je. W trakcie dnia kolor nie płowieje, cienie się nie rozmazują. Chętnie po nie sięgałam, raczej tylko po ten ciemniejszy kolor, ponieważ daje naturalny wygląd brwi i przede wszystkim ma chłodny odcień, co przy mojej urodzie jest ważne. W kilku makijażach tutaj umieszczanych rysunek brwi poprawiałam właśnie tymi cieniami.


Niestety cienie mi się skruszyły. Nie wiem czy to wina transportu i przechowywania, choć u mnie leżały w szafce, nie przenosiłam ich, nie brałam w podróż, nie rzucałam, ani mi nie spadły, czy może konsystencji cieni. Szukałam informacji w innych recenzjach i nie znalazłam żadnej wzmianki o tym, że coś działo się niepożądanego. Przypuszczam, że podczas transportu zostały naruszone, a później niewielki wstrząs np przy otwieraniu opakowania wystarczył, aby zaczęły się kruszyć.

Myślę, że mogę polecić ten zestaw do stylizacji brwi. Cena jest atrakcyjna, bo ok 17zł, dostępność dobra, znajdziecie je w drogeriach, gdzie są szafy Catrice lub w sklepach internetowych, np w urodomania.com KLIK.

Czego używacie do podkreślania rysunki brwi? a może posiadacie recenzowany produkt? Dzielcie się spostrzeżeniami :)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

sobota, 24 sierpnia 2013

Dążąc do idealnych brwi: W7 Zestaw do stylizacji brwi - recenzja

16
Jak zapewne wiecie, bo co jakiś czas to podkreślam, mam problem z brwiami. Po prostu są liche i cienkie, i jak na razie nie chcą rosnąć. Nie zawsze tak było - dawno, dawno temu, jak byłam mała, miałam ładne gęste brwi. Ale w podstawówce, gdy na dyskotekach hitem było "don't speak" No Doubt, postanowiłam zrobić takie same niteczki jak miała Gwen. I od tamtej pory w miejscu, gdzie powyrywałam sobie włoski, zbytnio nic nie chce rosnąć. Brwi zapuszczam od wielu wielu lat, bardzo delikatnie je skubię, jedynie niesforne włoski, aby mogły być grubsze. Zbytnio mi to nie wychodzi, natura jest złośliwa ;) Dlatego też, aby zagęścić i lekko pogrubić brwi, muszę używać wspomagaczy. Przez wiele lat używałam do tego celu kredek. Z czasem zaczęłam odkrywać cienie i już od dłuższego czasu je stosuję. Początkowo były to zwykłe cienie do powiek w odpowiednim kolorze, później te konkretne przeznaczone do brwi. Odcieni już troszkę mam, więc nie mam problemu z odpowiednim doborem koloru. Jednak pozostaje jeszcze kształt. Nie zawsze równo wychodzi, nie jest idealnie itp. I tutaj pomocne są szablony. Cały zestaw - cienie, pędzelki oraz szablony - proponuje firma W7, czyli W7 Brow Bar Zestaw do kompleksowej stylizacji brwi. Dzisiaj pokażę Wam jak on wygląda i jakie są moje odczucia co do tego produktu.



Opis producenta:

Zestaw do kompleksowej stylizacji brwi.
Zawiera 4 cienie do brwi w uniwersalnej palecie kolorystycznej, 3 różne szablony
oraz grzebyczek ze szczoteczką i skośny pędzelek. Gama kolorystyczna pasuje zarówno blondynkom
o jasnej cerze jak i brunetkom o ciemniejszej karnacji.
Jeśli kiedykolwiek zrobiłaś swoim brwiom krzywdę podejmując samodzielną próbę
ich regulacji lub po prostu twoje brwi są rzadkie lub zbyt jasne
to ten zestaw jest właśnie dla Ciebie!
Pozwól sobie na piękne i zadbane brwi.


Moja opinia:

W skład całego zestawu wchodzą 4 cienie w plastikowym pojemniku, w którym znajduje się mały skośny pędzelek oraz akcesoria: trzy szablony przedstawiające brwi różnej grubości, pędzelek skośny oraz grzebyk. Na tekturowym opakowaniu, na odwrocie, znajduje się instrukcja obsługi.



Szablony są trzy, należy je dopasować do grubości brwi. Wykonane bodajże z silikonowego tworzywa, są dość giętkie. Dzięki temu, że otwory są tak jakby przecięte w pół, można dopasować długość naszych brwi. Niestety nie przyklejają się zbyt dobrze do cery, trzeba je jedną ręką przytrzymwać, co może powodować różne przesunięcia rysunku. U mnie sprawdzał się szablon z najcieńszymi brwiami, choć rysunek wychodził poza naturalną linię.Tworzenie brwi w taki sposób w moim odczuciu jest dość ciekawe, trzeba się przyłożyć, to fakt, trzeba trochę poćwiczyć, ale dzięki temu ostatecznie uzyska się wręcz ideał. Należy tutaj jeszcze nadmienić, że brwi w przypadku stosowania szablonów wypełniałam cieniem za pomocą mniejszego pędzelka.

W momencie, gdy szablonów nie stosowałam, sięgałam po skośny pędzelek, ten z dłuższą rączką.
Jest on dobrze przycięty, zrobiony ze sztywnego włosia, jest cienki i spokojnie oprócz rysunku brwi, można nim także wykonywać kreski wzdłuż linii rzęs. Cienie dobrze się do niego przyczepiają, operowanie nim jest bezproblemowe. Podwójny grzebyk jest standardowy - z jednej strony z plastikowymi "ząbkami", z drugiej z włosiem.


Tak jak wspominałam, do dyspozycji są 4 cienie: jasny beż, ciepły brąz, ciemniejszy brąz oraz grafit wpadający wręcz w czerń. Cienie oczywiście można ze sobą mieszać, aby uzyskać odpowiedni odcień. Ja sięgałam po te dwa ostatnie - ciemny brąz i czerń. Ciepły brąz jest dla mnie zbyt rudy i po prostu nie pasuje. Jasny beż raczej nie jest przeznaczony do rysunku brwi, jako jedyny nie jest matowy, ma w sobie połyskujące drobinki, dzięki czemu świetnie się sprawdza do rozświetlenia obszaru pod łukiem brwiowym.
Mimo, że po dotknięciu pędzelkiem cienie bardzo się pylą, to mają jakby taką mokrą konsystencję, dzięki czemu bardzo dobrze trzymają się skóry.





 Tak się prezentują cienie w akcji:


Skład:



Podsumowując, ciekawy produkt. Przy większych wyjściach stosuję szablony, aby brwi były idealne, natomiast tak na codzień z nich rezygnuję i ograniczam się do własnych manualnych zdolności. Myślę, że każda z Was spokojnie znajdzie odcień dla siebie, a jak nie, to można mieszać. W jednym miejscu znajduje się wszystko potrzebne do stylizacji brwi.

Zestaw możecie zakupić  dystrybutora marki, czyli w firmie WIT KLIK

Korzystałyście kiedyś z szablonów, które ułatwiają rysunek brwi? A może macie inne sposoby na idealne ich podkreślenie? Czekam na Wasze komentarze :)


Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »

niedziela, 11 sierpnia 2013

Nowości w kosmetyczce ze sklepu urodomania.com

46
Dzisiaj troszkę luźniejszy post :) Czyli z serii co nowego w mojej kosmetyczce ;)

W tygodniu wpadły do mnie dwie paczuszki ze sklepu urodomania.com. Jedną sama zamówiłam, bo podkład mi się skończył (nie ważne, że mam masę innych ;)), a druga jest w ramach współpracy, tzn na ich stronie FB szukano dziewczyn, które chętnie by przetestowały nową paletkę W7. Zgłosiłam się i się udało. Mam ją w łapkach, dodatkowo otrzymałam jeszcze dwa produkty Catrice.



Sklep urodomania.com polecam. Wielokrotnie robiłam tam zakupy i zawsze przesyłki dochodziły do mnie w przeciągu 24h. Dodatkowo kontakt też jest przemiły. Pozdrawiam Panią Gosię.:) Asortyment - to co tygryski lubią najbardziej - jest Sleek, W7, Revlon, TheBalm (chceeeee), Elf, Batiste, Hakuro i wiele wiele innych. Do tej pory, kosmetyki, które stamtąd kupiłam, były świeże, nowe, w oryginalnych opakowaniach, dobrze zabezpieczone w paczce. Do tego ceny i częste promocje kuszą. Aaaa żebym nie zapomniała, teraz jest 15% na wszystkie produkty Sleek ;)


Pokażę Wam, co  w najbliższym czasie będę używać :)





Od dłuższego czasu chętnie i namiętnie używam podkładu Revlon Colorstay w odcieniu 150 Buff. Idealnie się stapia z kolorytem mojej cery, jest nawet nawet kryjący. Kosmetyk już był ku końcowi, zatem należało zakupić nowy. W sklepie był za 29,90 - o połowę taniej niż w stacjonarnych sklepach. Do tego wzięłam drugi podkład, ciemniejszy w odcieniu 320 True Beige. Przyda mi się do mieszania z za jasnymi podkładami (mimo unikania słońca o  jeden ton się opaliłam :/ ), wypróbowałam go do konturowania i może jeszcze gdzieś go wykorzystam przy malowaniu innych osób (o ile się trafią :PP) Revlony to dobre podkłady, więc polecam. A za tę cenę warto brać. Niedługo przygotuję dokładniejszą notkę o tych podkładach. Zdjęcia porobione!






Kusił mnie rabat na Sleek'a, więc zaczęłam przeszukiwać stronę za czymś interesującym. Oczywiście śliniłam się do każdej paletki, ale tyle już mam cieni, że do końca życia ich nie użyję, więc szukałam czegoś jako "zapchaj dziurę mego chciejstwa"  :) I w taki o to sposób trafił do mnie żel do usuwania skórek Sally Hansen w promocyjnej cenie 9,98 zł. Od dłuższego czasu poszukiwałam czegoś do skórek, bo niestety już sobie z nimi nie radziłam (tak to sobie tłumaczę ;)), jak na razie raz użyłam i nawet dobrze je usuwa :)






Drugą paczkę otrzymałam parę dni później, bo w piątek. A w niej:




Paleta cieni W7 10 Out of 10. Kolorki bardzo sympatyczne, raczej stonowane. Myślę, że można nią wykonać i makijaże dzienne, i makijaże mocniejsze wieczorowe. Pierwsze "macanko" mnie zadowoliło i przez najbliższy czas chętnie będę po nią sięgać. Cena jest także zachęcająca do zakupu, bo tylko 17,90 zł. Zatem oczekujcie makijaży wykonanych tą paletką, a i myślę że w przeciągu 2 tygodni ukaże się pełna recenzja.



Catrice Allround Concealer to paleta 5 korektorów. Kolor zielony idealnie sprawdzi się na wszelkie zaczerwienienia np blizny, rozszerzone naczynka, różowy można używać na sińce pod oczami, natomiast beże do zatuszowania niedoskonałości, wyprysków, do rozjaśnienia np obszaru pod oczami itp. Korektory są kremowe, dobrze napigmentowane. Cena to 14,90. Opakowanie solidne, plastikowe, łatwo się otwiera. Na KWC paleta korektorów zbiera wiele pozytywnych opinii, jestem ciekawa, jak wypadnie u mnie.



Trzecim produktem jest tester cieni do brwi  Catrice Eyebrown Set. Zestaw zawiera dwa matowe cienie, raczej w chłodniejszym odcieniu. Sądzę, że będę sięgać po ten ciemniejszy, z racji ciemnej oprawy oczu i czarnych włosów, mam nadzieję, że będzie on do mnie pasował. Cena to 16,99 zł.


Jak widzicie, mam wszystko co potrzeba ;) Tylko siedzieć i malować  ;)

Skuszone? :D


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

piątek, 2 sierpnia 2013

Kosmetyki W7 czyli nowości w kosmetyczce

17
Cześć.
 Na początku tygodnia dotarła do mnie paczka od firmy WIT, która zajmuje się min dystrybucją kosmetyków W7. Na pewno wielu z Was jest to znana marka, jednak ja nigdy nie miałam z tymi kosmetykami do czynienia. Przyznam się, że paczuszka mnie pozytywnie zaskoczyła, bo wiedziałam tylko o otrzymaniu dwóch rzeczy :P a tu otwieram i jest tego nieco nieco więcej ;)




Ciekawe co znalazłam?

1. W7 Brow Bar Zestaw do kompleksowej stylizacji brwi.
Jak same wiecie, mam mizerne brwi. Zapuszczam je od wielu lat, jednak nie rosną. Staram się je podkreślić cieniami do brwi, jednak raz wyjdzie lepiej raz gorzej, boję się że robię to za bardzo.I kształt nie zawsze mi pasuje. Teraz będę mogła popracować na szablonach (choć jeden już zgubiłam ... )- brwi powinny wyjść w końcu równe. Do wyboru są 4 cienie, które można dopasować do każdego typu urody. Ja pewnie sięgnę po ten najciemniejszy :P ale zobaczymy w trakcie.

2. Dwa tusze do rzęs  W7 Eyelust Mascara oraz W7 Showstopper Mascara - moje bezproblemowe rzęsy raczej lubią każdy tusz, o ile nie skleja. Mam nadzieję, że tutaj takich przygód nie będzie :)

3. Trzy pomadki W7 #Lollipop, #Candy Dream, #Kir Royale Ciekawa jestem, jak będą się prezentować na ustach :)

4. Eue De Perfum Green Rose by New Brand - zapach dość świeży, pierwsze skojarzenie to zielona herbata? Poniucham i opiszę co tam mój noc wyłapał ;)


Znacie kosmetyki firmy W7? Może miałyście już do czynienia z którymś z w/w produktów?
Czekam na Wasze komentarze :)


Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia