Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier kremowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier kremowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 lipca 2017

Jeśli nie hybrydy, to co? || KOBO PROFESSIONAL Colour Trends Nail Polish

7

Lakiery hybrydowe zdominowały paznokciowy świat. Jednak nie zawsze jest możliwość sięgania po nie. Ja ich nie używam, w sumie bez jakiejś większej przyczyny. Kilka razy robiłam podejście do ich zakupu, jednak ostatecznie na nie się nie decydowałam. Choć nie ukrywam, efekt oraz trwałość jak najbardziej mi się podoba.  Dlatego sięgam po klasyczne lakiery do paznokci, uwielbiam zmieniać ich kolor, jednak z drugiej strony oczekuję łatwości aplikacji, ładnego błyszczenia, szybkiego schnięcia oraz trwałości. Z tych właśnie przyczyn ostatnio upodobałam sobie nowe kolory lakierów KOBO PROFESSIONAL Colour Trends Nail Polish.



W nowej kolekcji jest  10 lakierów raczej w stonowanych kolorach. Można znaleźć te o kremowym wykończeniu, oraz te bardziej błyszczące. Przez ostatnie tygodnie bardzo sobie je upodobałam i kombinuję z nimi różne kolorystyczne zestawienia. Spodobało mi się w nich, że są trwałe i nie matowieją w trakcie użytkowania. Chyba najdłużej trzymałam je tydzień, choć staram się zmieniać kolor co 3-5dni. A to tylko dlatego, że po tym czasie lekko ścierają się końcówki. Przy jasnych kolorach jest to praktycznie nie widoczne, jednak przy tych ciemniejszych zmiana koloru jest już wskazana.


Aplikacja lakierów Kobo jest bardzo łatwa. Pędzelek jest troszkę spłaszczony, normalnej wielkości, jednak radzi sobie z wąskimi płytkami. Konsystencja jest na tyle odpowiednia, że nie jest zbyt rzadka, aby rozlewać się po skórkach, ani też zbyt gęsta, aby nakładanie było męczące. Choć nie polecam lakierów trzymać na parapecie - niestety w taki sposób jeden z kolorów wylądował w koszu, ponieważ pod wpływem dużej temperatury brzydko zgęstniał i aplikacja jest wręcz niemożliwa. 



Myślę, że pigmentacja jest dobra. Już jedna grubsza warstwa ładnie pokrywa płytkę paznokcia i nie są potrzebne poprawki. Natomiast ja wolę nakładać dwie cieńsze warstwy. Dzięki temu lakier szybciej schnie i już po pół godzinie można wrócić do normalnego funkcjonowania. Choć ja osobiście tak organizuję swój czas przeznaczony na malowanie paznokci, aby dla bezpieczeństwa pozostawić je nawet na godzinę. Mam taki mały rytuał - włączam wieczorem serial, który aktualnie oglądam i zajmuję się upiększaniem. Zazwyczaj spędzam tak co najmniej dwa odcinki. Oczywiście można też sięgnąć po preparaty przyśpieszające wysychanie lakierów, co najczęściej robię, jednak serial przy takich akcjach tak czy siak pozostaje. 



Tak jak wspominałam na początku, pojawiło się 10 nowych lakierów. Są dwa beże, jeden z nich ma złote drobinki, piękna gołębia szarość, która na dłuższy czas skradła moje serce, lawenda, którą aktualnie noszę, stonowany koral, brąz oraz piękny burgund - je pozostawiam sobie na jesień, oraz trzy piękne odcienie różu, które noszę zazwyczaj razem. Świetnie pasują do lata i dobrze się prezentują.

 
 



Nie będę Was przekonywała, że te lakiery Kobo zastąpią Wam hybrydy, czy mają lepszą trwałość, nic z tych rzeczy. Natomiast jeżeli tak jak ja malujecie paznokcie zwykłymi lakierami i oczekujecie przyzwoitej trwałości i łatwej aplikacji, to jak najbardziej powinny Wam się spodobać. Dla przykładu, ostatnio sięgnęłam po nietani lakier, który jakiś czas dostałam i tylko się niepotrzebnie wściekłam. Musiałam nałożyć aż trzy warstwy, aby uzyskać jako tako pełne krycie, nie obyło się bez zmywania, ponieważ zdarzało się, że robiły się nieestetyczne smugi. Po tych zabawach, następnego dnia, lakier zaczął odchodzić płatami od paznokcia. Chciałam wypróbować coś nowego, a szybko wróciłam do lakierów Kobo. Płynie z tego nauka, że warto trzymać się tego co sprawdzone i co się lubi. Ja polubiłam te lakiery i przez najbliższy czas przy nich zostanę.

A Wy po co najczęściej sięgacie? Hybrydy, czy klasyczne lakiery?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

piątek, 9 czerwca 2017

Dalicate Blue on the Nails

1

Dawno na blogu nie pokazywałam Wam żadnych lakierów. Przyczyna była prosta - moje paznokcie były krótkie, a jak udało mi się je zapuścić, to potrafił mi się jeden złamać i wszystko musiałam zaczynać od nowa. Na chwilę obecną jest lepiej, w miarę ładnie one rosną, więc postanowiłam coś w tym temacie podziałać.



Ostatnio bardzo polubiłam lakiery Kobo Professional Colour Trends i niedługo pokażę Wam wszystkie kolory. Natomiast teraz tylko jeden z nich - piękny  64 Rock Gray, który nie jest wcale taką  zwykłą szarością. Ma w sobie niebieski pigment, więc jest to coś pomiędzy kolorem gołębim  a baby blue. Bardzo ładnie się prezentuje na paznokciach. Dla urozmaicenia na serdecznym palcu oraz na końcówki  nałożyłam Sensique Art Nails 334 Mermaid, który pięknie się mieni. 


 
 


Co sądzicie o takim mani na wiosnę/lato?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 8 lutego 2016

Kawa z mlekiem czy bez?

19

Po weekendowej przerwie wracam do Was z postami. Tym razem chciałabym Wam pokazać dwa lakiery w brązowo-beżowych kolorach, które od razu skojarzyły mi się z kawą i mlekiem, którą uwielbiam. Stąd właśnie taki tytuł. Bardzo często sięgam po te kolory, stosuję je pojedynczo albo razem wymyślając różne połączenia. Myślę, że są one na tyle uniwersalne, że jeżeli lubicie takie odcienie, to na pewno przypadną Wam do gustu.


 



Ciemny brązowy kolor to Sensique Colour 160 Graphite, natomiast jasny beż to Sensique Colour 188 Latte. Oba lakiery pochodzą z tej samej odnowionej serii, dostępne są tylko w Drogeriach Natura. Aplikacja jest bezproblemowa, mimo początkowo dość rzadkiej konsystencji. Małym zgrabnym pędzelkiem bardzo dobrze się operuje. Lakier przy dwóch warstwach daje dobre krycie, posiada wysoki połysk, szybko schnie oraz jest w miarę trwały na paznokciach, nie odpryskuje.



Co wolicie, kawę z mlekiem, czy bez?

Pozdrawiam :)

 



Czytaj dalej »

piątek, 4 grudnia 2015

Ukochany kobalt

4

Uwielbiam wszelkie odcienie niebieskiego, a kobalty to kocham. To taka moja druga miłość po czerni. Dlatego też ten lakier zbyt długo nie czekał, aż po niego sięgnę. Zobaczcie jak wypadł Sensique Colour 165 Cobaltic.

 




Lakier ma pojemność 10ml, zatem długo będę z niego korzystać. Kolor jest piękny, żywy ciemniejszy kobalt. Jest także dobrze napigmentowany, można już za pomocą jednej grubszej warstwy osiągnąć pełne krycie, jednak ja wolę nakładać dwie cieńsze. Pędzelek jest zgrabny, jednak lejąca konsystencja lakieru pozwala na precyzyjne pomalowanie paznokci. Jednak nie jest na tyle lejąca, aby rozlać się po skórkach. Czas wysychania jest nawet dobry, zazwyczaj maluję paznokcie wieczorami i raczej nic niepożądanego nie zauważam rano na lakierze. Trwałość w miarę dobra, choć po dwóch dniach mogą się pojawiać lekko zdarte końcówki, jednak nie odchodzi on płatami. Zmieniam lakier co mniej więcej 5 dni i przez ten czas dobrze się prezentuje. Kolor nie blaknie, ani nie matowieje, utrzymany jest  wysoki połysk. Lakiery z tej serii kosztują 6,99zł i są dostępne wyłącznie w Drogeriach Natura.



Co sądzicie o tym kolorze?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

piątek, 24 lipca 2015

Blue Summer

7
Ostatnio sięgam częściej po niebieskości, ponieważ na paznokciach wyglądają fenomenalnie. Nie mogłam się zdecydować na jeden kolor, więc stworzyłam takie cuś. Wszystkie lakiery, po które sięgnęłam, są firmy My Secret. Kolor biały to standardowo 202 Snow White. Natomiast niebieskości pochodzą z edycji limitowanej lato 2015: piękny jasnym błękit to 249 Ocean Blue, natomiast intensywny niebieski to 250 Aqua Shock. 



Moja opinia o lakierach My Secret jest niezmienna. Bardzo je lubię. Są trwałe, dobrze napigmentowane, do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy. Jest bardzo duży wybór kolorów, a kremy mają wysoki połysk. Nie trzeba nakładać żadnych topów. Jednak jest coś, co odróżnia lakiery z edycji limitowej od standardowej linii. Jest to pędzelek. Niestety tutaj się nie udał, włosie jest rozczapierzone, co utrudnia aplikacje. Mimo wszystko kolory są tak piękne, że warte przyłożyć się i poświęcić na manicure odrobinę więcej czasu. 


Zrobiłam też kolejne podejście do stemplowania. Sięgnęłam po nową płytkę BP-42, którą ostatnio zakupiałam. Jest tam piękny kwiatowy motyw, który postanowiłam nanieść na paznokciu serdecznego palca. Niestety jeszcze wiele wody musi upłynąć w Wiśle zanim uda mi się precyzyjnie wszystko wykonać. Nie wygląda to źle, jednak do perfekcji jest jeszcze daleko.

Taki manicure na pewno świetnie spisze się na plaży, wakacyjnych wypadach. Przykuje uwagę.

A Wy jakie po jakie kolory sięgacie latem?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

wtorek, 16 czerwca 2015

Sunny Nails

9
Lato wybacza wszystko :) Można szaleć z kolorami, gdzie tylko się da. Dzisiaj pokażę Wam świetny lakier, który swoim kolorem wpisuje się w słoneczne ciepłe dni: Kiko Milano 355 Canary Yellow.
To już drugi lakier Kiko, z którym bardzo dobrze mi się współpracuje.Choć początkowo podchodziłam do niego jak do jeża. Na szczęście moje blade dłonie nie wyglądają w nim źle.


Z aplikacją nie miałam większych problemów. Konsystencja jest dość rzadka i dzięki temu dobrze się rozlewa po płytce, nie wylewa się na skórki. Pędzelek jest gruby, więc nie potrzeba wielu pociągnięć, aby pomalować cały paznokieć. Standardowo nałożyłam dwie warstwy emulsji, co w pełni wystarcza. Kolor to piękny, kremowy kanarkowy żółtek o pięknym połysku. Nie bąbelkuje, nie odpryskuje, ładnie trzyma się przez kilka dni. 


Lakiery Kiko dostępne są w salonach firmowych lub w sklepie imternetowym. Za ten lakier zapłaciłam 9,90zł (pojemność 11ml)

Co sądzicie o takich kolorach na paznokciach? HOT or NOT?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

piątek, 12 czerwca 2015

Deni Carte Extra Strong #91

9
Na wiosnę i lato wybieram raczej jasne kolorowe lakiery, jednak niekiedy na wieczorne wyjście mam ochotę pomalować paznokcie na konkretny kolor. Dzisiaj pokażę Wam piękny brunatno-bordowy lakier Deni Carte Extra Strong #91.



Każdy lakier Deni Carte, który mam, u mnie spisuje się wyśmienicie. I tak też jest z tym egzemplarzem. Przede wszystkim pigmentacja lakieru jest bardzo dobra, dwie warstwy dają piękne, pełne krycie. A aplikacja nie sprawia żadnych problemów. Dzięki dużemu, lekko płaskiemu pędzelkowi oraz średnio rzadkiej konsystencji równomiernie rozlewa się po płytce, szybko schnie, nie bąbelkuje, nie odpryskuje i jest naprawdę trwały. Być może nie każdej z Was spodoba się taki kolor, ale ja go lubię. Bordo to u mnie świetny wybór na wieczór.


Lakier ma pojemność 10ml i kosztuje tylko 6,50zł. Listę sklepów stacjonarnych możecie znaleźć tutaj.

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

czwartek, 14 maja 2015

Kiko: Grass Green

21
Moje paznokcie ostatnio są w bardzo złym stanie, ciągle się łamią, rozdwajają. Nie mogę sobie z nimi poradzić. Odżywki nie podziałały, więc muszę sięgnąć po suplementy. Bo włosy też wypadają garściami. Skierowanie na badanie krwi już mam, jednak muszę trochę poczekać, ponieważ parę dni temu oddawałam krew i jedyna widoczna żyła musi się zregenerować. Mam nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normy. Jednak mimo tych przeciwności, postanowiłam pokazać Wam lakier, w którym świetnie się czuję mimo intensywnego koloru. Kiko Make Up Milano 391 Grass Green to piękna soczysta zieleń, iście wiosenna.


Konsystencja lakieru jest rzadka, jednak świetnie się go nakłada. Pozwala na to dość szeroki pędzelek. Do pełnego krycia potrzebne są minimum dwie warstwy, choć i trzecia pewnie by się przydała. Wykończenie jest kremowe o bardzo wysokim połysku. Lakier rozkłada się równomiernie, wysycha błyskawicznie, nie tworzą się przeze mnie znienawidzone bąbelki. Kolor to piękna soczysta zieleń, raczej to ciepły odcień, kojarzy mi się od razu z wiosną i świeżymi liśćmi na drzewach. Trwałość tego egzemplarza jest dobra, ładnie trzyma się paznokci przez kilka dni.


Jak tu nie pokochać tego koloru?

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

wtorek, 21 kwietnia 2015

Essie Spring Collection 2015: #Petal Pushers

28
 Kilka tygodni temu musiałam skrócić paznokcie do zera. Przyznam się, że nie było mi to po drodze, ponieważ mam wiele lakierów, które chciałam Wam pokazać. Są krótkie, jednak już wytrzymać nie mogłam, aby nie pokazać Wam nowości, które ostatnio sobie sprawiłam :)


W ostatniej notce pokazywałam Wam całą wiosenną kolekcję Flowerista od Essie Professional. Długo się zastanawiałam, po który lakier sięgnąć na początek. Wybrałam kolor, który dość trudno określić: Petal Pushers, który wpada w szarość, odrobinę fioletu oraz niebieskości. Świetnie się prezentuje na paznokciach, ma wysoki połysk. Niby taki nieporadny, to mimo to ma w sobie to coś.


Z Essiakami mam ogólny problem. Bardzo mi bąbelkują, muszę z nimi uważać, aby nie wykonywać zbyt wielu ruchów pędzelkiem, co nie jest zbyt łatwe, bo jest on mały (posiadam lakier w wersji mini). Ale w miarę udaje mi się nim operować. Trwałość bardzo dobra, ten lakier mam już 4 dzień i trzyma się na paznokciach bardzo dobrze.



Co myślicie o tym kolorze? Zachwycił Was, czy może jest 'taki sobie'? :)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

sobota, 18 kwietnia 2015

Essie Spring Collection 2015 Flowerista

14
Rzadko kiedy kupuję lakiery do paznokci, bo mam tak obszerną kolekcję, że mogłabym otworzyć z nimi sklep :) Jednak gdy zobaczyłam zdjęcia promocyjne Essie Spring Collection 2015 to przepadłam. Wszystkie lakiery były takie piękne. W wiosennej kolekcji jest sześć kolorów, natomiast w "mini kostce", którą mam, jest ich cztery: Flowerista, Blossom Dandy, Petal Pushers, Perennial Chic. 
 

Każdy lakier ma 5ml, dla mnie taka pojemność jest wystarczająca. Jest szansa, że te kolory zużyję do końca. Jeszcze ich nie używałam, więc ciężko mi powiedzieć jak będzie mi się z nimi współpracować. Mam trzy lakiery Essie i dwa z nich mi bąbelkują. Muszę z nimi się bardzo nagimnastykować, aby jako tako wyglądały. Jestem jednak dobrej myśli. Zobaczcie na te piękności. 


FLOWERISTA: piękna intensywna fuksja,  sprawdzi się tak naprawdę o każdej porze roku. Zakochałam się w tym kolorze.
BLOSSOM DANDY: jasna mięta jest idealna na wiosnę. W swojej kolekcji aktualnie nie mam takiego koloru i myślę, że będę po niego sięgać bardzo często.
PETAL PUSHERS: jest to inny kolor niż jego dwaj poprzednicy, zbytnio nie kojarzy mi się z wiosną, chyba że z tą bardzo wczesną, gdzie dopiero wszystko budzi się do życia. Jest to też kolor ciężki do określenia. Oglądając go mogę stwierdzić, że jest to mieszanka szarości z domieszką ciemnego fioletu. Jestem jego bardzo ciekawa. Na szarości ostatnio choruję.
PERENNIAL CHIC: jasna brzoskwinka to kolor bardzo uniwersalny. Zawsze kojarzy mi się z delikatnością. Powinnam go polubić.



Kostkę mini lakierów można znaleźć w drogeriach internetowych. Ja ją zakupiłam w sklepie maani.pl. 



Który kolor Was zaciekawił i chciałybyście najpierw zobaczyć?
Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia