Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier brokatowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier brokatowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 czerwca 2017

Dalicate Blue on the Nails

1

Dawno na blogu nie pokazywałam Wam żadnych lakierów. Przyczyna była prosta - moje paznokcie były krótkie, a jak udało mi się je zapuścić, to potrafił mi się jeden złamać i wszystko musiałam zaczynać od nowa. Na chwilę obecną jest lepiej, w miarę ładnie one rosną, więc postanowiłam coś w tym temacie podziałać.



Ostatnio bardzo polubiłam lakiery Kobo Professional Colour Trends i niedługo pokażę Wam wszystkie kolory. Natomiast teraz tylko jeden z nich - piękny  64 Rock Gray, który nie jest wcale taką  zwykłą szarością. Ma w sobie niebieski pigment, więc jest to coś pomiędzy kolorem gołębim  a baby blue. Bardzo ładnie się prezentuje na paznokciach. Dla urozmaicenia na serdecznym palcu oraz na końcówki  nałożyłam Sensique Art Nails 334 Mermaid, który pięknie się mieni. 


 
 


Co sądzicie o takim mani na wiosnę/lato?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

piątek, 13 listopada 2015

A na jesień: po prostu fiolet

16

Dawno na blogu nie było postów paznokciowych. Niestety dwa miesiące temu jeden z paznokci tak niefortunnie mi się złamał, że musiałam wszystkie skrócić do zera. W końcu urosły tak, jak lubię. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości nie przytrafi mi się nic podobnego, ponieważ moja kolekcja lakierów rozrosła się niesamowicie dzięki markom Sensique oraz My Secret. 


 Przez ten cały czas, jak czekałam aż paznokcie urosną, oczywiście je malowałam. Mam Wam do pokazania kilka naprawdę fajnych kolorów, które na mnie zrobiły wrażenie. Może uda mi się wykonać jakieś zdobienie? Jednak na tę chwilę muszę popracować nad zdjęciami, odzwyczaiłam się od ich robienia i nie do końca podobają mi się ujęcia. Niestety inne nie wychodzą, ale będę nadal ćwiczyć nad tym, aby odbiór zdjęć był dla Waszego oka milszy.

Na pierwszy ogień idzie przepiękny shimmerowy fiolet od Sensique 193 Heather. Kolor jest głęboki, ciemny z milionem brokatowych drobinek, które pięknie się mienią. Dzięki temu kolor jest naprawdę trwały, noszę go przez conajmniej pięć dni, potem zmieniam, na inny, wracam, zmieniam... :) Jest tak piękny, że już wiele osób pytało się, co to za lakier. Jest też druga strona medalu - trochę uciążliwe jest jego zmywanie, jednak na szczęście nie aż tak straszne jak zmywanie brokatów. Do pełnego krycia nałożyłam dwie warstwy i myślę, że jest to optymalna ilość. I przede wszystkim szybko schnie.

 
 

Firma ostatnio zmieniła opakowania i przyznam, że ta wersja mi się bardziej podoba. Pędzelek jest zgrabny, włosie nie jest rozczapierzone, więc sama aplikacja nie sprawia trudności. Lakier można znaleźć w Drogeriach Natura, kosztuje 6,99zł



Co sądzicie o takim kolorze?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

czwartek, 5 marca 2015

Kropki i kwiatki, czyli romantyczne mani

19
Przez ostanie dni nie mogłam znaleźć czasu, aby pomalować paznokcie. Dzisiaj miałam wolniejszy dzień i postanowiłam coś na szybko zmalować. Zapragnęłam czegoś intensywnego, zastanawiałam się nad różem albo turkusem. Padło na to pierwsze. Aby jakoś wzbogacić mani, nałożyłam ciekawy top z heksami i kwiatuszkami. Wyszło trochę romantycznie, radośnie, wiosennie :)



Bazą do tego mani jest lakier MySecret # 206 Pink Flirt. Z łatwością go się aplikuje. Jest średnio gęsty i nie zalewa skórek, nie tworzą się smugi. Kolor to piękny intensywny róż o wysokim połysku, coś na pograniczu fuksji i neonu. Lakier jest świetnie napigmentowany, wystarczają dwie cienkie warstwy, aby pokryć cały paznokieć. Ale to nie nowość, bo wszystkie lakiery MySecret, które posiadam, u mnie się dobrze sprawują i miło mi się ich używa. Trwałość bez zarzutu, kilka dni, choć po przykryciu topem z brokatem to i nawet z tydzień wytrzyma.


O My Secret 237 Pink Mist można powiedzieć, że jest słodki. Ten top nawierzchniowy jest dość nietypowy, bo oprócz drobniutkiego brokatu i większych heksów, w bezbarwnym lakierze są też kwiatuszki. Wszystko jest utrzymane w jednym kolorze - jasnego różu. I byłoby naprawdę wspaniale, gdyby to wszystko udawało się wyłowić z lakieru. Dzisiaj spędziłam chyba z 10 minut, aby wyłowić kilka heksów. Kwiatki nie chciały 'przyczepić się' do pędzelka. W końcu postawiłam buteleczkę do góry nogami i po krótkim czasie powoli wylewałam jego zawartość na kartkę łapiąc kwiatki. A jest ich naprawdę dużo w buteleczce. Jednak warto się chwilę pomęczyć, bo moim zdaniem efekt jest przeuroczy.



Pink Mist to limitowanka, więc jeżeli spodobał Wam się ten lakier, to radzę się pośpieszyć :) Pojemność to 10ml, cena: 6,99 zł.


I jak? ;) Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

wtorek, 3 marca 2015

Zawiało chłodem!

18
Mimo, że w weekend rozpoczęła się meteorologiczna wiosna, aura za oknem tego nie ukazuje. Jest chłodno (choć nadal na 'plusie'), wietrznie, a w niektórych rejonach Polski pojawił się nawet śnieg. I tak mnie naszło, żeby pomalować paznokcie w chłodniejszym kolorze. Sięgnęłam po lakier Essie 'Rock the boat'.


 Przyznam się, że nadal mam mieszane odczucia co do lakierów Essie. Akurat ten kolor strasznie mi bąbelkował, co doprowadzało mnie do szewskiej pasji. A rzadko kiedy mam takie problemy z lakierami. Zaczęłam kombinować z bazami pod lakier - próbowałam wielu różnych i najlepiej Essie wygląda na MySecret Whitening Anty-Yellow. Bąbelkowanie zostało ograniczone do minimum. A było warto tak próbować, ponieważ Essie 'Rock the boat' to bardzo ładny chłodny błękit z mało nachalnym, delikatnym shimmerem. W słońcu pięknie to wygląda, jednak mi ciężko było to pokazać na zdjęciach - na niektórych jest to lekko widoczne. Niestety pigmentacja jest średnia. Potrzebowałam aż trzech warstw, aby osiągnąć zadowalające krycie, musiałam wykonywać jak najmniej ruchów pędzelkiem, bo zdarzało się, że kolejne warstwy ściągały te poprzednie i robiły się prześwity. Na szczęście pędzelek jest dobrze przycięty choć cienki, ale dobrze mi się nim operuje. Konsystencja lakieru jest dość rzadka, ale można nad nim zapanować. A trwałość nie jest jakaś wybitna: u mnie trzyma się 2-3 dni.



Moją metodą na przedłużenie trwałości lakieru jest nałożenie lakieru z brokatem. Takie mani potrafię nosić tydzień. Jednak tym razem nie chciałam jego nakładać na całe paznokcie, bo nie oszukujmy, zmywanie brokatu nie należy do zbyt łatwych. Postanowiłam, że wykonam brokatowy gradient. Za pomocą zwykłej gąbeczki do aplikowania podkładu, delikatnie nanosiłam lakier brokatowy Sensique Art Nails 'Gold Star' na końcówki paznokci. Myślę, że wyszło nawet ciekawie. Choć następnym razem sięgnę po inny produkt. Ten srebrny lakier (bo moim zdaniem jest bardziej srebrny niż złoty) wygląda świetnie na całym paznokciu (co pokazywałam tutaj) jednak posiada w sobie oprócz drobnego brokatu, kawałeczki folii, które niestety mi lekko odstawały. Top coat niestety nie pomógł.


Mam zamiar jeszcze wypróbować odwrócony brokatowy gradient, czyli nakłada się brokat u nasady paznokcia. Myślę, że niedługo mi się to uda.

Jestem ciekawa jakie macie doświadczenia z Essie? Czy zdarzało Wam się, że one Wam bąbelkowały? Jak sobie z tym poradziłyście? Czy może ja coś źle robię - choć przygotowuję paznokcie tak samo jak przy innych lakierach i nic takiego się nie dzieje. Ostatnie takie bąbelkowanie miałam przy nowych Rimmelach, które po jednym użyciu puściłam w świat :)

Co sądzicie o takim prostym zdobieniu?

Czekam na Wasze komentarze i rady.
Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

sobota, 24 stycznia 2015

WIBO Wow Mix Sand nr 1

12
Dzisiaj pora na kolejny lakier, tym razem Wibo Wow Mix Sand o numerze 1.


Lakier WOW Mix Sand

Strukturalny lakier do paznokci o luksusowym efekcie specjalnym. Tysiące subtelnych odcieni łączą się ze sobą i przenikają w szorstkiej i śliskiej trójwymiarowej formule. Kolory kolekcji bazują na powrocie do tropikalnych odcieni rafy koralowej i oceanicznej roślinności. Lakier wyróżnia wyjątkowy połysk i powiew luksusu. Dostępny w 4 kolorach.


Nr1 jest koloru niebieskiego, jednak na paznokciach jest półtransparentny. Zatopiony w nim jest delikatny pyłek, brokat oraz paski o różnym rozmiarze. To wszystko tworzy ciekawą kompozycję. Lakier można nosić solo, albo jako dodatek do mani. Po wyschnięciu lakier lekko matowieje, jednak nadal urzeka. Trwałość naprawdę dobra, zmywanie jest uciążliwe jak to bywa przy piaskach czy brokatach. Pędzelek jest dobrze przycięty, konsystencja lakieru jest średnio gęsta, dzięki czemu aplikacja jest bezproblemowa, nie rozlewa się niekontrolowanie. 



Lakier jest dostępny w szafach Wibo w Rossmannie lub na stronie sklepu [klik]. Kosztuje 7,99 zł


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

niedziela, 21 grudnia 2014

Alternatywa dla świątecznej czerwieni

12
Przez ostatnie lata w Święta czy Sylwestra nosiłam czerwień na paznokciach. W tym roku postanowiłam od tego odejść i na chwilę obecną jestem na etapie prób. Wiem jedynie jedno - musi być błysk, bo bardzo mnie ciągnie do wszelakich brokatowych topów. Robiąc te mani chciałam użyć srebrnego topu, zbytnio nie wiedziałam z czym go połączyć. Padło na dziewczęcy róż. W bonusie też jest fioletowy brokat. Mi się podoba, a Wam?




Bazowe lakiery to Kobo Professional. Róż to #57 Cherry Blossom Festival, o wykończeniu kremowym. Szarości nie miało być, ale gdzieś wyczytałam, że top, który chciałam użyć nie jest kryjący, a ja chciałam właśnie taki efekt uzyskać. Dlatego też piękny metaliczny #53 Rocky Coastline wylądował na serdecznym palcu. Kiedyś muszę go pokazać solo, bo jest naprawdę świetny.



Srebrny top to Sensique Art Nails #Gold Star. W buteleczce mnie zachwycił. Brokatowe drobinki są tak małe, że wygląda, jakby był tam lśniący piasek. Oprócz tego są w nim zanurzone kawałki srebrnej foli. Na bazie świetnie się prezentuje, a błyszczy niesamowicie.


Chwyciłam też za fiolet MySecret Nail Art #232 Amethyst. Dwie warstwy nie przykryły całkowicie bazowego lakieru, ale to nic nie szkodzi, nawet mi się podoba. Brokatowe drobinki są już większe i bardziej widoczne, a kawałki fioletowej folii bardzo ładnie odbijają światło.




Myślę, że te mani świetnie się też sprawdzi na Sylwestra czy Karnawał. Kilka osób już zwróciło na nie uwagę, na żywo paznokcie prezentują się całkiem nieźle :)

Poza tym, wróciłam do poprzedniego kształtu paznokci i króciaków :(. Bardzo mi się podobają kwadratowe, jak np u Glitter in My Head, ale nie potrafię tak ich spiłować, poza tym, na bokach robią mi się zadziory :/ I musiałam wrócić do piłowania na półokrągło. Smuteczek :/

Jestem ciekawa Waszego zdania o tym mani :)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

środa, 9 lipca 2014

Make Up Factory #460 plus My Secret Feather Nail Art #186

8
Od paru dni robię tylko swatche lakierów. Przez ostatnie miesiące kilka ciekawszych egzemplarzy do mnie trafiło,  są one warte pochwalenia i pokazania. Tak jest z piękną wiśniową czerwienią Make Up Factory #460. Podrzuciła mi go Gosia, to taka niespodziewajka dla mnie była ;) Pewnie część z Was powie, że taka czerwień nie jest dobrym kolorem na lato, ale ja nie mam takiego podejścia do lakierów. Używam to, co mi się aktualnie podoba ;) A ten kolor mi pasuje.


Kolor zachwyca, jednak aplikacja denerwuje ;) Nie podszedł mi w ogóle pędzelek, bo jest bardzo cienki i nabiera bardzo mało lakieru. Ja mam szeroką płytkę, do tego dłuższe paznokcie i muszę się troszkę namachać, aby nie zrobić brzydkiego mani. Na szczęście nie rozlewa się niekontrolowanie po płytce zalewając skórki. Można się przyzwyczaić. Schnięcie i trwałość w miarę, choć też nie powala na łopatki, jednak topy i dodatkowe wysuszacze ratują sytuację.



Po jakimś czasie, paznokcie pociągnęłam grubą warstwą piórkowego lakieru, czyli My Secret Feather Nail Art #186 Feather Color. Jest to bezbarwny lakier z milionami pastelowych paseczków, które mają imitować piórka. 


Lakier łatwo się nakłada, szybko schnie (jak to jest z brokatami). Efekt może nie wszystkim się podobać, na pewno jest hmmm inny. Piórkowe lakiery zadebiutowały chyba rok temu, oglądałam je w akcji, jednak nie do końca mnie do nich ciągnęło. My Secret wypuścił dwa takie lakiery na sezon letni 2014r. Na pewno urozmaicają mani. Można go łączyć z różną bazą, ja wybrałam tą czerwień, aby piórka były wyeksponowane.. Na jaśniejszej bazie efekt będzie na pewno bardziej subtelny. 



Co myślicie o takim mani? :)


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Moje sylwestrowe mani - czyli piaski Wibo

17
Jestem beztalenciem paznokciowym, nic nie stworzę ponad to, że pomaluję paznokcie jednym kolorem, co i tak nie zawsze mi wychodzi ;) Dlatego na Sylwestra nic wielkiego nie wymyślę, ani nie stworzę. Sięgnę po prostu po lakier z brokatem.



W tym roku, na blogach królowały piaski od Wibo, długo się opierałam przed nimi, aż niedawno i ja je zakupiłam. I efekt nawet mi się podoba. Ładnie się błyszczą dzięki brokatowi, mimo że wykończenie jest matowe. Nie widać niedociągnięć, bąbelków itp, co często u mnie się spotyka ;) Szybko schnie, długo się trzyma. Wadę ma jedną - kolor szybko blednie, przynajmniej u mnie. I paznokcie się brudzą. Mimo, że to dziwnie brzmi, to tak jest - np podkład wchodzi pomiędzy drobinki i nie mogę tego wyczyścić. Wyjściem jest jedynie zmycie mani i pomalowanie jeszcze raz.

Dzisiaj pokażę Wam dwa kolory (które pewnie albo posiadacie w swojej kolekcji, albo już Wam zbrzydły ciągłym oglądaniem ich na blogach )


Nr 3 to ciemny fiolet, wpadający wręcz w brodo z czerwonymi drobinkami
Nr 1 to ciemna butelkowa zieleń, wręcz czarna z zielonymi drobinkami, brokatem


Jeden z tych kolorów zagości u mnie jutro. Na razie jest zieleń, choć nie wykluczam, że jutro mi się odmieni ;)



Lakiery z brokatem, piaski są świetnym rozwiązaniem dla takich beztalenci paznokciowych jak ja. Można odejść od klasycznych kolorów i czasami zaszaleć ;)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia