Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Astor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Astor. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 stycznia 2013

Tusz do rzęs ASTOR Big&Beautifull BOOM Curved

52
Cześć :)
W końcu przychodzę z konkretną recenzją. Troszkę kosmetyków mi się nazbierało, o których chciałabym napisać, więc zaczynamy :)

Dzisiaj, na pierwszy ogień idzie najnowszy tusz firmy ASTOR Big&Beautifull BOOM Curved :)
Jak wiecie, nie mam problemów ze swoimi rzęsami, są one długie, ciemne, w miarę gęste. Od tuszu wymagam przede wszystkim podkręcenia i pogrubienia :) Nie każdy tusz to mi zapewnia. Jak nazwa tuszu Astor wskazuje, po jego użyciu takie rzęsy powinny być. Ciekawe efektu? zapraszam na recenzję :)

   

Opinia producenta:                                                                                                                                                             

Nowa Maskara Big & Beautiful Boom! Curved daje efekt do 10x grubszych i super podkręconych rzęs w mgnieniu oka. Największa szczoteczka Astor w połączeniu z  innowacyjną, intensywnie pogrubiającą formułą, powodują, że rzęsy stają się jeszcze grubsze, podkręcone i bardziej wyraziste niż kiedykolwiek. 



Korzyści:
  • Jeden ruch. Jedna warstwa. Natychmiastowy efekt pogrubionych i podkręconych rzęs
  • Największa szczoteczka Astor
  • Testowana oftalmologicznie
  • Również dla kobiet noszących szkła kontaktowe
 Pojemność: 12ml
Cena: około 30zł (ale można trafić na częste promocje)


Moja opinia:                                                                                                                                                                        


Tusz do rzęs ma eleganckie opakowanie, złote, a na nim czerwone napisy, które się nie ścierają. Dobrze się zakręca. Szczoteczka jest bardzo duża, jak dla mnie za duża, początkowo się trochę przestraszyłam, wyobrażałam sobie jak przez przypadek wetknę ją w oko. Jest do tego dość gruba. Nie jest prosta, a w formie łuku, zapewne dlatego aby już jednym maźnięciem dotarła do wszystkich włosków nawet w kącikach zewnętrznych i wewnętrznych. Kolor tuszu to głęboka czerń, nie płowieje z czasem, co jest dużym plusem.

Początkowe użytkowanie tego tuszu było hmm problematyczne. Nie mogłam się przyzwyczaić do tej szczoteczki, jej wielkości, przy malowaniu rzęs zawsze gdzieś się dotknęłam, czy to powieki, czy policzka.. niezbyt to było fajne. Także na rzęsach nie było jakiegoś większego WOW, ot,.. rzęsy pomalowane.  Jedna warstwa nie dawała spektakularnego wyglądu rzęs, więc starałam się nakładać dwie. Jednak tutaj pojawił się kolejny problem - im więcej warstw tym większe prawdopodobieństwo, że otrzymamy sklejone rzęsy. Na szczęście szczoteczka ładnie je rozczesuje, więc w miarę poradziłam sobie ze sklejaniem, choć czasami się jeszcze zdarza. Pomalowanie dolnych rzęs to już wyższa szkoła jazdy - przez wielkość szczoteczki.


Ze wszystkim można dojść do wprawy, ale cech tuszu się nie zmieni, więc najważniejsze jest co ten tusz może zrobić z rzęsami. A robi to co trzeba i to co obiecuje producent: rzęsy są wydłużone, podkręcone i pogrubione co mnie bardzo zadowala. Dodatkowo, nie zauważyłam aby się kruszył w ciągu dnia, bądź rozmazywał, trwałość jest na plus. Oczywiście tusz nie jest wodoodporny, ładnie się zmywa za pomocą zwykłego mleczka do demakijażu.



Podsumowując - życia nie lubię sobie utrudniać, a niestety z tą szczoteczką trzeba umieć pracować. Ja jej się nauczyłam, nawet malowałam tym tuszem inne dziewczyny z małymi oczkami i udało się bezproblemowo to zrobić. Ale dla osób początkujących obsługa może być denerwująca i problematyczna. Natomiast działanie tuszu jak najbardziej wyśmienite - rzęsy są wydłużone, pogrubione i maksymalnie podkręcone :) Tak jak lubię. Ten tusz ideałem nie jest, bo ma swoje wady, ale jest nawet całkiem całkiem.

 Ciekawa jestem, jakie jest Wasze zdanie o takich szczoteczkach? Udziwnienie, czy może coś co jest potrzebne do lepszego działania tuszu? :)


Pozdrawiam :)  


 
Czytaj dalej »

sobota, 6 października 2012

Rozdanie - do wygrania zestaw kosmetyków Astor :))) - ZAMKNIĘTE

99
Cześć Dziewczyny :)

Zanim przejdę do konkretów ;) pochwalę się !!! Dzisiaj stuknęło 700 obserwatorów mojego bloga :) Strasznie się cieszę, bo to oznacza, że gdzieś w otchłani internetu mnie znajdujecie i uważacie moje wypociny za interesujące i warte zobaczenia czy przeczytania :) Dziękuję :))))

Od dłuższego czasu myślałam, aby zorganizować jakieś szybkie rozdanko. I nadeszła dzisiaj właśnie ta chwila :)))  Postanowiłam podzielić się z Wami nagrodą, którą otrzymałam za dotarcie do półfinału Astor. Nie jestem w stanie wszystkiego użyć, więc wolę się podzielić, niż żeby kosmetyki leżały i traciły na ważności.

Nagrodą w rozdaniu jest ten oto zestaw kosmetyków:


- podkład Skin Match, #202 Neutral
- puder prasowany Skin Match #201 Sand
- paletka cieni #010 Tropical Violet
- tusz do rzęs Big & Beautiful Boom #910 Ultra Black
- lakier do paznokci Quick'n GO! #325

(podkład był otwierany jedynie w celu sprawdzenia koloru, więc ubytek prawie żaden, reszta kosmetyków nie macana, nie używana, puder i cienie zostały otworzone dzisiaj w celu zrobienia dokładnych zdjęć ;) )


Rozdanie jest skierowane do obserwatorów bloga.

Aby wziąć udział w rozdaniu wystarczy odpowiedzieć na pytanie:
W którym roku powstała firma Astor?

Osoba, która odpowie prawidłowo na pytanie, otrzymuje nagrodę. Jeżeli więcej niż jedna osoba, poprawnie odpowie na pytanie, spośród wszystkich osób spełniających warunki rozdania, za pomocą maszyny losującej wyłonię zwycięzcę.

W przypadku losowania, można zwiększyć swoje szanse otrzymując dodatkowe losy za:
- polubienie funpage'u bloga Story by Ferrou KLIK (1 los)
- umieszczenie informacji na swoim blogu w formie osobnej notki lub zdjęcia na pasku bocznym lub udostępnienie informacji o rozdaniu na Facebook'u ( za każdą informację 1 los)
- umieszczenie bloga w blogrollu (1 los)

Osoby chętne w rozdaniu proszę o umieszczenie komentarza pod tą notkę wg schematu:

OBSERWUJĘ BLOG JAKO: ..............
ADRES MAILOWY: .............
NA FB LUBIĘ JAKO Nie / Tak i podaj imię i pierwszą literę nazwiska
INFORMACJA O ROZDANIU:  Nie / Tak i link do notki / bloga / posta na FB
BLOGROLL: Nie / Tak i link do swojego bloga
ODPOWIEDŹ NA PYTANIE: ..................


Przystępując do rozdania akceptujesz regulamin, który znajduje się poniżej.


Rozdanie trwa 2 tygodnie, czyli do 21 października 2012 roku, do godziny 23.59



Życzę wszystkim powodzenia! :)



REGULAMIN ROZDANIA


  • Konkurs trwa od 6 października 2012 do 21 października 2012 godz. 23.59
  • Warunkiem koniecznym wzięcia udziału w rozdaniu jest wypełnienie zadania konkursowego

Zadanie konkursowe polega na:
- byciu obserwatorem bloga storybyferrou.blogspot.com
- odpowiedzenie na pytanie konkursowe: "W którym roku powstała firma Astor?"
- napisaniu komentarza pod tym postem, wg schematu:
OBSERWUJĘ BLOG JAKO: ..............
ADRES MAILOWY: .............

NA FB LUBIĘ JAKO...............
INFORMACJA O ROZDANIU:  .....................
BLOGROLL: .......................
ODPOWIEDŹ NA PYTANIE: ..................


  • Zgłoszenia niekompletne nie będą brane pod uwagę
  • Wśród osób, które wezmą udział w Rozdaniu  w terminie od 6 października 2012 do 21 października 2012 i poprawnie odpowiedzą na pytanie konkursowe, zostanie wyłoniony zwycięzca, który otrzyma nagrodę - z laureatem skontaktuję się mailowo (na adres podany w komentarzu). Na zwrotnego maila z danymi do wysyłki czekam 2 dni. Po dwóch dniach nagroda przepada i zostaje przekazana osobie, które jest na liście rezerwowej.
  • Osobę nagrodzoną wyłania komisja konkursowa, w której skład wchodzi autor bloga storybyferrou.blogspot.com
  • Nick laureata zostanie opublikowany na blogu storybyferrou.blogspot.com w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu
  • W ciągu 10dni od ogłoszenia wyników nagroda zostanie wysłana na wskazany adres. Wysyłka tylko w obrębie Polski. Jeżeli mieszkasz poza granicami kraju, zadeklaruj się, że opłacisz koszty przesyłki
  • Musisz mieć skończone 18 lat lub zgodę rodziców.
  • Po wysłaniu nagrody komentarze, w których będą zgłoszenia do konkursu, zostaną usunięte w celu ochrony waszych adresów mailowych.
  • Fundatorem nagrody jest autor bloga storybyferrou.blogspot.com
  • W przypadku wygranej, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z organizacją konkursu
  • Zgłoszenie do konkursu jest jednoznaczne z przyjęciem warunków niniejszego regulaminu
  • Prawo do składania reklamacji, w zakresie niezgodności przeprowadzenia Konkursu z Regulaminem, służy każdemu uczestnikowi w ciągu 7 dni od daty wyłonienia jego laureatów. Reklamacje składać można mailem na adres ferrou_22@yahoo.pl
  • Zastrzegam sobie prawo do dokonywania zmian w niniejszym regulaminie.
  •  Rozdanie  nie podlega pod ustawę o grach i zakładach /Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn/zm z dn. 29/07/1992

Powodzenia :)
Czytaj dalej »

niedziela, 9 września 2012

Astor Jesienny Look ..już po... :)

37
Hej :)

Przybywam z relacją z konkursu ;) Piszę dzisiaj, bo już w nocy wróciłam. Tak, tak, poległam :PPP Nie udało mi się dostać do piątki finalistek, ale jestem sama sobie tego winna... :) Mogło być lepiej, no cóż, to doświadczenie wiele mnie nauczyło. Ale po kolei :P

Po pierwsze, muszę pochwalić świetną organizację. Wszystko miałyśmy zapewnione. Zwrócono nam koszty dojazdu na konkurs, ale także i za powrót. Osoby dojeżdżające komunikacją miały zapewniony transport z dworca. Śmiałyśmy się, że przydzielono nam prywatnego szofera (w tym miejscu pozdrawiam Michała :D:D:D )  Na miejscu zostałyśmy mile przyjęte, udałyśmy się na lunch, jedzonko super, kawka, herbatka, soczki itp :) Pełen profesjonalizm. Poznałam główną makijażystkę marki Coty, wizażystkę marki Astor Anię Gleń i wiele innych świetnych babeczek pracujących w firmie :)

Organizatorzy bardzo miło nas powitali. Atmosfera była przyjazna :) Po lunchu nadszedł czas na sprawdzenie naszych umiejętności :PPP Każda z nas dostała stoisko i modelkę :P (Ciekawostką jest, że ja ostatni raz malowałam kogoś innego niż siebie z rok temu :PPPP ) Tematem były lata 20-30 :P Oczywiście ja to nawet nie wiedziałam jak wtedy babeczki się malowały :P nie orientowałam się :P  Na wykonanie makijażu miałyśmy godzinę. Używałyśmy kosmetyków Astor oraz pędzli Inglot. Wszystko było ułożone na wspólnym stole i była zasada kto pierwszy ten lepszy. Oczywiście później, już w czasie konkursu, wymieniałyśmy się kosmetykami ale jednak ten pierwszy wybór mógł zaważyć na dalszej pracy :P Ja się zamotałam i do stołu dotarłam z opóźnieniem, bo skupiłam się nad wyborem pędzli, zbyt wielu cieni nie zostało.. ale zobaczyłam piękny granat, więc wymyśliłam że zrobię ciemny dymek ze złotym rozświetleniem :P Nooooo i na tym się skończyło haha :PPP Niestety cień który był wiodącym kolorem w ogóle nie trzymał się powieki.... bosz.. co ja się namęczyłam, postresowałam... po prostu kolor znikał po dotknięciu powieki czymkolwiek. Próbowałam nałożyć pędzlem, potem pacynką, potem palcami nawet wklepywałam :D nic mi nie szło. Więc troszkę to musiałam wszystko zmodyfikować... Później dopiero dotarłam do paletki takiej kilkukolorowej, która była o niebo lepsza od tych pojedynczych cieni, ale już było za późno na jakiekolwiek zmiany. Ostatecznie w ogóle nie byłam zadowolona z makijażu. Wg mnie wyglądał okropnie, można go porównać do maziaji dzieci, które poraz pierwszy dostały w swoje ręce kosmetyki... i tutaj naprawdę nie przesadzam... pewnie będą zdjęcia na necie, bo był fotograf, więc same zobaczycie :PPPP  Starałam się, ale po prostu mi nie wyszło... byłam zła na siebie, wkręciłam się w ten granat i próbowałam coś z niego wydusić, zamiast spróbować czegoś innego... I niestety trzeba było wracać do domu :(

Jednak na osłodę dostałyśmy prezenty za dojście do półfinału :) Oprócz kosmetyków Astor, otrzymałyśmy książkę o makijażu. Było to dla nas naprawdę pozytywne zaskoczenie :) Potem był jeszcze szampan, grupowe zdjęcia i koniec imprezki dla siódemki niewybranych :) Finalistki wczoraj i dzisiaj miały szkolenia, za 2 tygodnie będą uczestniczyć w gali rozdania nagród :) Fajnie im :D

Plusem takie wyjazdu było że poznałam naprawdę wiele utalentowanych dziewczyn, które razem ze mną uczestniczyły w konkursie :) Rozmawiałyśmy, śmiałyśmy się, miło spędziłyśmy czas. I mimo, że byłyśmy dla siebie konkurentkami, w ogóle tego nie odczuwałam :)  Bliżej poznałam Martę (Trust) oraz Justynę (Barwna) - świetna piękna dziewczyna, super nam się plotkowało :PPPPP

Na koniec jeszcze się pochwalę dyplomem i nagrodami ;)



To chyba tyle z relacji :) Jak dotrę do jakiś zdjęć z imprezy to napewno tutaj zalinkuję :) Dzięki za wszystkie kciuki i pozytywne myśli :) Tym razem się nie udało, ale może kiedyś kiedyś tam będę miała drugą szansę. Na razie troszkę muszę odpocząć ;)

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

piątek, 8 kwietnia 2011

Astor Lip Tint - testujemy

5


Dzięki uprzejmości firmy Astor, tak jak wiele dziewczyn, miałam możliwość przetestować nowy produkt formy Astor Lip Tint.
Otrzymałam 3 odcienie "flamastrów"
- 103 Rosewood Blush
- 200 Grenadine
- 300 Nude Sweetness




Wcześniej nie miałam styczności z tego typu produktami. Dość nowatorskie rozwiązanie - zamknięcie pomadki w pisaku z możliwością dania "nabłyszczającego" efektu za pomocą balsamu. Przez kilka dni testowałam owy produkt, aby w miarę wyrobić sobie opinię.

 Kilka zdjęć:

zdjęcie bez lampy, sama pomadka:

zdjęcie z lampą, sama pomadka:

zdjęcie bez lampy, pomadka + balsam:

zdjęcie z lampą, pomadka + balsam:



po zmyciu pomadek z ręki, a szorowałam i to długo ;)))))

PLUSY:
- nowatorskość;
- śliczny zapach -  w momencie gdy otworzyłam flamaster poczułam świetny owocowy zapach, dzięki któremu malowanie ust staje się przyjemnością;
- trwałość - muszę przyznać, że dość mocno trzymał się ust, spokojnie do kilku godzin;
- dzięki zamknięciu pomadki w pisaku możemy bez korzystania z konturówek perfekcyjnie obrysować usta.
MINUSY:
 - niestety podkreśla suche skórki;
- trwałość - tak, dla mnie jest to plus i minus... z jednej strony fajnie że trzyma się dobrze ust, natomiast z drugiej niemożliwością jest zmycie pomadki z ręki - co niestetycznie wygląda...



Wszystkie przysłane odcienie mi podpasowały. Jednak moim ulubieńcem stał się 200 Grenadine. Wielokrotnie szukałam takiego odcienia pomadki czy błyszczyka w innych firmach i w końcu się udało :)

Tak przedstawiają się moje usta w poszczególnych pomadkach:

 300 Nude Sweetness

200 Grenadine

 103 Rosewood Blush




Podsumowując :)  jest to dobry produkt, ciekawy, warto samemu się przekonać co to za cudo. Kolorów nie ma zbyt dużo do wyboru, ale sądzę, że każda z nas znajdzie dla siebie odpowiedni odcień. Średnia ocena to 4/5 :)


Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia