piątek, 11 grudnia 2015

Kolorowe kredki, 'I love my style' My Secret

Na dzisiaj zaplanowałam recenzję ciekawego produktu od My Secret. Ostatnio w drogeriach pojawiły się kremowe cienie do powiek w formie kredek. Seria 'I Love My Style' prezentuje się ciekawie, w całej kolekcji jest sześć cieni w intensywnych barwach oraz dwa rozświetlacze. Jeżeli chcecie wiedzieć, co o nich sądzę, to zapraszam do dalszej lektury.

 


'I Love My Style' Eyeshadow Stick można używać jako cień nakładając na całą powiekę lub jej część, lub jako kredkę, np wzdłuż linii rzęs. Niezależnie od tego jaką formę wybierzecie przygotujcie się na bezproblemową aplikację. Kredki są bardzo miękkie, kemowe, dobrze napigmentowane, przez co łatwo się je nakłada także punktowo. Kolory mają wykończenie metaliczne, bardzo ładnie się prezentują solo. Niestety moje powieki nie lubią kremowych cieni, więc gdy nałożę je zbyt wysoko, to potrafią się z czasem zebrać w załamaniu. Poza tym, nie schodzą z powieki, nie blakną, kolor jest intensywny aż do demakijażu. Bardzo lubię ich używać jako bazę pod cienie prasowane lub sypkie. Dzięki temu zabiegowi świetnie podbijają kolor i zmieniają ich wykończenie np z matowych na satynowe. 


Kolory:
1. Nude Warm - piękny metaliczny beżowy kolor, ładnie wygląda w wewnętrznych kącikach i pod jasnymi cieniami
2. Shimmer Bronze  - brązy bardzo lubię i po ten kolor najczęściej sięgam. Świetnie wygląda solo na całej powiece i jest dobrą bazą pod każdy dymek
3. Silver Ash - początkowo ten kolor mnie nie zauroczył i jakoś po niego mniej chętniej sięgałam. I to był błąd, ponieważ jest to piękna połyskująca szarość, którą lubię używać przy mocniejszych makijażach.
4. Turquise Dream - u mnie turkus zazwyczaj występuje jako akcent na dolnej powiece. Taka kredka bardzo dobrze się do tego sprawdza.
5. Violet Rush - kolor jest raczej liliowy i nie często mam na niego pomysł. Chyba najmniej mi się podoba z całej kolekcji.
6. Night Sky - Metaliczne granaty lubię i ta kredka bardzo mi się spodobała, pięknie się prezentuje. Dobrze wygląda jako baza pod cienie, rysuję nią także kreski wzdłuż górnej linii rzęs, bądź podkreślam nią dolną powiekę. 



'I Love My Style' Highlighter szatę graficzną mają taką samą jak cienie w kredce. Jednak ich konsystencja jest inna. Są bardziej twarde, zbite, przez co niektórym osobom może się to nie spodobać. Mają dobrą pigmentację. Wykończenie jest metaliczne, jednak można przyuważyć drobinki brokatu, co niekoniecznie sprawdza się w dziennych makijażach. Dlatego też raczej używam ich w makijażach wieczorowych, mocniejszych, gdzie dobre rozświetlenie kącików wewnętrznych lub obszaru pod brwiami jest bardzo ważne. 


Wyboru kolorystycznego nie ma zbyt dużego:dostępny jest Silver, czyli biel z szarawym połyskiem, która sprawdzi się w połączeniu z chłodniejszymi barwami oraz Natural, czyli jaśniutki beż, który jest idealny do łączenia go z ciepłymi kolorami. 




Kredki są dostępne jedynie w Drogeriach Natura i kosztują 9,99zł. Niektóre kolory są teraz przecenione o połowę, więc warto na nie zapolować.

Lubicie cienie w formie kredek, czy wolicie klasykę? Co sądzicie o tych kolorach?
Pozdrawiam :)



19 komentarzy:

  1. Mam je :) Nude warm i Violet rush niestety ten liliowy się u mnie także nie sprawdza:/ Rozświetlacz mam w kolorze natural i dla mnie jest spoko, fakt te drobiny brokatu troche mi czasem przeszkadzają, ale jak mam ochotę to nawet na szczyty kości policzkowych sobe walnę, a co! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na policzki nie nakładałam, jednak u mnie w takiej formie by się nie sprawdził - za dużo drobinek. :)

      Usuń
  2. Mam Violet Rush i Natural. Bardzo lubię obydwie kredki. Stosuję je jako akcent na powiece. Nie używam ich jako cieni, ponieważ moje tłuste powieki nie dogadują się z ich formułą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jedynie się zbierają w załamaniu powieki, jak zbyt wysoko je nałożę.

      Usuń
  3. Beżowa kredka wyjątkowo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  4. Te cienie w kredce prezentują się fantastycznie, wszystkie kolorki chętnie widziałabym w swojej kosmetyczce, bo wszystkie piękne <3 Te rozświetlające też wyglądają nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na żywo prezentują się tak samo pięknie :)

      Usuń
  5. mam dwie,ale na razie raz spróbowałam Silver Ash-dla mnie to nie srebro,tylko taupe...po pierwszym razie nie jestem zadowolona,zwałkował się za kilka godzin w załamaniu,mimo że nałożyłam go na bazę pod cienie...muszę jeszcze popróbować :) mam też turkus i niedługo wypróbuję na dolnej powiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie w załamaniu też się zbierają, nie mogę ich nakładać zbyt wysoko. dobrze się spisują jako baza pod cienie, świetnie podbijają kolory :)

      Usuń
  6. Zainteresuję się nimi w porze letniej, na razie przeżywam miłość do matów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym wzięła wszystkie kredki prócz fioletu i granatu, no może jeszcze bym się zastanawiała nad turkusem. Rozświetlacze też wyglądają fajnie, ale u mnie chyba by się chyba nie przyjęły ;) Wszystkie mają genialne wykończenie <3 Zapraszam do mnie : http://ma--ry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rezygnuj z turkusu, fajnie się sprawdza jako akcent :D

      Usuń
  8. Kupiłam turkusową, ale dość szybko z niej zrezygnowałam, szybko mnie znudziła, teraz żałuję, że nie kupiłam bardziej standardowego koloru, np. brązu albo tej szarości ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia