środa, 17 kwietnia 2013

Inglotowe zdobycze :)

Uff.. w końcu znalazłam odrobinę czasu. Tzn, tego czasu nie mam w ogóle, bo powinnam teraz robić pięćset innych rzeczy do pracy... ale... no ile można? Później, później, jutro przecież też jest dzień :)


Powiem szczerze, że do Inglota  już dawno chciałam zajść i dokupić parę przydatnych rzeczy. Ale ciągle mi było nie po drodze. W mojej mieścinie salonu nie uświadczysz, jest w jednej drogerii troszkę cieni, ale to raczej stare już i przede wszystkim nie atrakcyjne cenowo. Dodatkowo niekoniecznie cienie inglotowskie mnie interesowały. Będąc w Łodzi, po metamorfozie, poszłyśmy się przejść z Agą po Manufakturze. Byłam tam pierwszy raz, także chciałam pooglądać ten "cud" ;) Nasze kroki skierowałyśmy ku Inglotowi. Aga bardzo mi pomogła w zakupach, doradziła mi pewne kosmetyki, za co dziękuję :) Ciekawe co się kryje w tych pudełeczkach ? :)

 



1. Klej Duo - mam tych rzęs trochę, a kleju brak, albo kiepskiej jakości. Fama niesie, że jest to dobry klej i jak przyklei, to się nie odklei. Mam nadzieję, że u mnie się sprawdzi.


2. Duraline - kolejny produkt, który chciałam od dłuższego czasu. Do mieszania z cieniami sypkimi, przedłuża ich trwałość, sprawia, że makijaż staje się wodoodporny. Na razie próbowałam z kreskami i muszę przyznać, że wychodzą one świetnie i się nie rozmazują. Do tego łatwa aplikacja - czyżby duraline wyprze moje ukochane linery? :)


3. Baza pod cienie do powiek - miałam wziąć z Artdeco, ale w Inglocie pani mnie poinformowała, że mogę mieć tę bazę za prawie pół ceny. 20zł mnie kosztowała i jak tu jej nie brać. Na chwilę obecną ładnie rozsmarowuje się na powiece, cienie dobrze się jej trzymają. Będę dalej testować.


4. Cienie do powiek - skusiłam się na dwa odcienie - Matte 312 (jasna brzoskwinka) oraz Matte 326 (brąz). Oczywiście chciałam wziąć więcej, bo jakże by inaczej mogło być, ale tyle tego ostatnio kupiłam, że nie wiem kiedy wykończę.  Jestem w fazie testów, nie jest źle.


5. Zestaw cieni do brwi w potrójnej paletce - zaczynając od najjaśniejszego odcienia jest tam #568, #569 oraz #567. Kolory były wybierane tak, aby pasowały w miarę do każdego typu urody, dla mnie najlepszy jest ten najciemniejszy. Dość dobrze nim się operuje, ładnie przyciemnia brwi.


6. Zestaw pomadek do ust w potrójnej paletce - wzięłam #03, #04, #66. Ale szczerze - kusiły wszystkie kolory :D Coś czuję, że jeszcze wezmę jaśniejsze odcienie, takie na codzień, bo pomadki ładnie się trzymają ust. A jeden wkład kosztuje 10zł, więc cenowo wychodzi dość korzystnie. Pani jeszcze chciała nas namówić na hiper kolorową kolekcję, ale gdzie ja wyskoczę np z niebieską pomadką? ;P


7. Konturówka do ust #63 - przyznam się, że nie mam ich za wiele, tzn w ogóle, bo raczej do makijażu ust rzadko kiedy się przykładam, ale chyba czas najwyższy popracować z korygowaniem konturu. Aga doradziła mi odcień dość neutralny, bliski naturalnemu kolorytowi ust.


Na koniec swatche:

1. cień do brwi #568, 2. cień do brwi #569, 3. cień do brwi #567, 4. pomadka do ust 03, 5. pomadka do ust 04, 6. pomadka do ust 66, 7. baza pod cienie, 8. konturówka do ust 63, 9. cień do powiek matte 312, 10. cień do powiek matte 326.


Jestem zadowolona z zakupów. Niestety obawiam się, że na tych produktach się nie skończy ;) Chciałabym jeszcze kilka odcieni pomadek, pewnie cienie, zastawiam się nad korektorami - myślicie, że są dobre jakościowo? Może któraś z Was ma któryś z tych produktów i podzieli się opinią? Będę wdzięczna :)

Pozdrawiam :)


48 komentarzy:

  1. Podoba mi się wszystko szczególnie ta paletka ze szminkami, może sama się skuszę na taką następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na pewno wezmę jeszcze inne kolory :)

      Usuń
  2. Cienie z inglota są cudowne. Muszę spróbować innych rzeczy z ich oferty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam kilkanaście cieni Inglot, nie wszystkie są takiej samej jakości, ale większość daję radę :) inne produkty firmy właśnie teraz poznaję :)

      Usuń
  3. cudowności :)
    ja mam cienie, mam duralinkę oczywiście :D chociaż częściej maluję na krople do oczu lub płyn do soczewek ;)

    mam kredki do ust, jedną jaśniutką zużyłam całą, a teraz mam taką malinowa i też super

    tylko z pomadek sztyfcie nie byłam zadowolona, takich do palet u mnie nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to muszę zapamiętać aby pomadek w sztyfcie nie brać :))

      Usuń
  4. Lubie klej Duo,cienie Inglota i lakiery ,a takze grzebyczek z igielkami do rozczesywania rzes-jest fenomenalny !!!
    duraline jakos nie polubilam,bazy pod coenie tez nie-ArtDeco jest dla mnie lepsza i podbija kolory cieni czego nie robi Inglot.Ach i nie polecam pedzli z Inglota..bardzo podobaja mi sie te pomadki z Inglota we wkladach i chetnie skusze sie na nie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooooooo:) o grzebyczku już gdzieś czytałam i też był polecany :) chyba się rozejrzę :) hmmm czyli w bazę złą inwestycję zrobiłam... :PP

      Usuń
  5. Zależy jakie korektory masz na myśli. Te w kredce są słabe. Te w pudełeczkach z kolei bardzo ciężkie i tłuste. Długo używałam wersji słoiczkowej, ale szczerze mówiąc nie byłam pod wrażeniem tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam korektory takie e formie wkładów jak pomadki czy cienie do brwi i tak chwilę się nad nimi zastanawiałam, bo dużo było odcieni :)

      Usuń
  6. Fajne zakupy :) sama chetnie wybralabym sie do inglota ale z kasa krucho :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też :) ale nieraz, raz na kilka miesięcy można sobie poszaleć (choć ja ostatnio to już za bardzo szaleję :PPP)

      Usuń
  7. świetne zakupy! mam klej DUO i jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli zrobiłam dobrą inwestycję :)))

      Usuń
  8. Wow, ale się obkupiłaś :D cień matowy 326 ekstra !! muszę go kupić przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zakupy, u mnie w mieście też nie ma Inglota;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to i lepiej, że nie ma, bo bym chyba poszła z torbami :PP

      Usuń
  10. zraziłam się do inglota... kiedyś jako nastolatka używałam ich cieni, były ok, ale lakierki dajmy na to straszne! podobno wiele zmieniło się w tym temacie i teraz na pewno inglota odwiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lakierów nie próbowałam nigdy, jakoś mnie nie korciły :)))

      Usuń
  11. Fantastyczne zakupy - bardzo lubię Inglota, sama ostatnio kupiłam kilka cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja miałam bazę,niestety po dłuższym czasie uzytkowania cienie na niej zanikają, sama się zdziwiłam. Cienie do brwi przepisuje kolorki i muszę kupic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cienie do brwi są bardzo fajne :) Kurcze, szkoda że ta baza zapowiada się niezbyt fajna... :/

      Usuń
  13. Ja bardzo lubię inglota, mam trochę cieni i kilka pomadek :) Ostatnio dodawałam swatche tych we wkładach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam te pomadki, bardzo fajnie się prezentowały na ustach :)))

      Usuń
  14. Spoooooooro nowości, nono :) milego zuzywania, nie raz sie pewnie przydadza!

    OdpowiedzUsuń
  15. aaaaale zaaaakupy! zazdroszczę! <3 ja tak chodzę pojedynczo dokupuję jak mam potrzebę, ale to dlatego, że mam Inglotów w Warszawie zatrzęsienie ;D
    zakochałam się w tym brzoskwiniowym cieniu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta brzoskwinka ma bardzo ładny odcień :))

      Usuń
  16. Ta paletka do brwi mnie szczególnie zaciekawiła!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne zdobycze.
    Lubię takie kolory, jak wybrałaś.

    OdpowiedzUsuń
  18. Również kupiłam bazę w tej cenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak się u Ciebie ona spisuje? :)

      Usuń
  19. Wow, ale zdobycze! zazdroszczę. Już nie mogę sie doczekać kiedy przyjadę do PL i odwiedzę Inglota ;)Mam chrapkę na Duraline:)
    Ciekawa jestem tej bazy pod cienie, wypróbowałam wiele baz, ale ciągle szukam swojego ideału. Daj znać jak się u Ciebie sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napewno dam znać jak się spisuje :)

      Usuń
  20. Ja po wielu latach wracam do Inglota :), używałam cieni tej firmy wiele lat temu zaraz po liceum a teraz do mnie wracają.... :) w mojej skromnej kolekcji mam dopiero 5 ale na nich na pewno nie skończy sie bo listę mam baaardzo długą :) obecnie posiadam 152,153,355,420,423. Na bazie z firmy Lumene wytrzymują w bardzo dobrym stanie ok.10 h więc to niezły wynik. Innych produktów nie stosowałam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta baza to największy bazowy bubel ever :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię duraline i duo, ale ich baza to była kompletna porażka ;) Cienie do brwi mnie zaciekawiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh... okazuje się, że ta baza ma same złe opinie... :/

      Usuń
  23. Z tych super kolorowych nowych pomadek polecam Ci 97, wyróżnia się trwałością, pigmentacją i łatwością nadkładania :) Cienie Inglota są rewelacyjne, np. kultowy 428 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej kolorowe pomadki nie są mi potrzebne, bo na codzień takich nie noszę ;)

      Usuń
  24. Cienie z Inglota to mój kultowy kosmetyk.. Niestety moja paletka nie jest już tak czysta jak Twoja :(.. Ostatnio stałam się posiadaczką bazy pod cienie i jestem z niej mega zadowolona. Mam problem z opadającą powieką, cienie po 5 min znikały, albo się rozmazywały, a tu problem znikł. I puder brązujący- kilka odcieni w jednym. Pani zachwalała a dużo lepiej sprawdził mi się puder z KOBO. Trzecią moją nowością z Inglota jest lakier do paznokci, który testuję właśnie ;).. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Tak więc z cieni i bazy powinnaś być zadowolona ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia