czwartek, 10 lipca 2014

Beżowe LOVE

42
Od jakiegoś czasu chodził za mną beż na paznokciach. I gdy zobaczyłam w necie ten lakier, to pokochałam. Pokochałam tak mocno, że musiałam go mieć. Korzystając z nocnej promocji na colorowo.pl jako pierwszy trafił do koszyka. Mowa tu o Colour Alike #520 Cumel. 



Jaki jest Cumel? Piękny! Bo to nie jest typowo czysty beż. Byłoby zbyt płasko. Widoczne są wyraźne różowe tony, które sprawiają, że ten lakier jest tak nietypowy. Dodatkowo przy lakierach CA do niczego nie mogę się przyczepić. Aplikacja jest bardzo łatwa, konsystencja lakieru odpowiednia, szybko schnie, bardzo długo się utrzymuje. IDEAŁ!



Gdy mam już dość kolorów, to sięgam właśnie po ten lakier. Dzięki niemu paznokcie wyglądają na zadbane, elegancko, subtelnie. Oj tak, zaliczam go do ulubieńców!

Macie w swoich zbiorach takie kolory, czy raczej wybieracie inne odcienie?


Pozdrawiam :)





Czytaj dalej »

środa, 9 lipca 2014

Make Up Factory #460 plus My Secret Feather Nail Art #186

8
Od paru dni robię tylko swatche lakierów. Przez ostatnie miesiące kilka ciekawszych egzemplarzy do mnie trafiło,  są one warte pochwalenia i pokazania. Tak jest z piękną wiśniową czerwienią Make Up Factory #460. Podrzuciła mi go Gosia, to taka niespodziewajka dla mnie była ;) Pewnie część z Was powie, że taka czerwień nie jest dobrym kolorem na lato, ale ja nie mam takiego podejścia do lakierów. Używam to, co mi się aktualnie podoba ;) A ten kolor mi pasuje.


Kolor zachwyca, jednak aplikacja denerwuje ;) Nie podszedł mi w ogóle pędzelek, bo jest bardzo cienki i nabiera bardzo mało lakieru. Ja mam szeroką płytkę, do tego dłuższe paznokcie i muszę się troszkę namachać, aby nie zrobić brzydkiego mani. Na szczęście nie rozlewa się niekontrolowanie po płytce zalewając skórki. Można się przyzwyczaić. Schnięcie i trwałość w miarę, choć też nie powala na łopatki, jednak topy i dodatkowe wysuszacze ratują sytuację.



Po jakimś czasie, paznokcie pociągnęłam grubą warstwą piórkowego lakieru, czyli My Secret Feather Nail Art #186 Feather Color. Jest to bezbarwny lakier z milionami pastelowych paseczków, które mają imitować piórka. 


Lakier łatwo się nakłada, szybko schnie (jak to jest z brokatami). Efekt może nie wszystkim się podobać, na pewno jest hmmm inny. Piórkowe lakiery zadebiutowały chyba rok temu, oglądałam je w akcji, jednak nie do końca mnie do nich ciągnęło. My Secret wypuścił dwa takie lakiery na sezon letni 2014r. Na pewno urozmaicają mani. Można go łączyć z różną bazą, ja wybrałam tą czerwień, aby piórka były wyeksponowane.. Na jaśniejszej bazie efekt będzie na pewno bardziej subtelny. 



Co myślicie o takim mani? :)


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

wtorek, 8 lipca 2014

Kolorowy makijaż krok po kroku

12
Wzięło mnie ostatnio na kolory, jednak koncepcja w trakcie malowania trochę mi się zmieniła. Na górnej powiece użyłam raczej przygaszonych kolorów, natomiast na dolnej tych żywych. Do tego czarna kreska, przyciemniona linia wody, dobrze wytuszowane rzęsy i osiągnęłam nawet ciekawy wieczorowy letni  makijaż. Podoba się?



Makijaż krok po kroku:
1. Podkreślam brwi. Na całą powiekę aplikuję bazę pod cienie. Białym cieniem rozświetlam kącik wewnętrzny powieki oraz obszar pod brwiami.
2. Zielony cień nakładam na wewnętrzną połowę powieki, natomiast bordowy cień na resztę powieki.
3. Rozcieram granicę między kolorami.
4. Brązowy cień nakładam w załamaniu powieki oraz w zewnętrzny kącik.
5. Rozcieram brązowy cień. Za pomocą matowego beżu rozcieram górną granicę cieni. Ponownie nakładam biały cień w wewnętrzny kącik.
6. Na środek powieki nakładam jasno fioletowy błyszczący pigment.
7. Podkreślam dolną powiekę niebieskim oraz żółtym cieniem.
8. Linerem wzdłuż górnej linii rzęs rysuję kreskę. Linię wody przyciemniam kredką.
9. Tuszuję rzęsy.




Lista kosmetyków:

  • podkład MAP 2NB
  • korektory Kryolan Dermacolor Camouflage Rainbow #2
  • puder sypki Glazel Super Finishing Powder
  • bronzer Mineral Enhancer #Cool Kiss
  • róż Clinique Fresh Bloom 04 Plum Poppy
  • baza pod cienie Kobo Eyeshadow Base
  • zielony cień Inglot
  • żółty cień z paletki Technic
  • cienie Glazel: biały, brązowy, bordowy
  • pigment Mac: niebieski, fioletowy
  • beżowy cień Mariza
  • cień do brwi Inglot Brow Powder #567
  • liner w pisaku Kobo Intense Pen Eyeliner black
  • czarna kredka Deni Carte
  • tusz do rzęs MaxFactor 2000 Calorie Mascara
  • konturówka do ust Deni Carte #110
  • pomadka Golden Rose Velvet Matte #04
  • błyszczyk Rouge Bunny Rouge Glassy Gloss #078  

 



Makijaż możecie także znaleźć na portalu http://www.glam-express.com/ [klik]


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

niedziela, 6 lipca 2014

Błyszczyki Kobo Professional Long Lasting Glass Shine część 1

17

Moja kolekcja błyszczyków ostatnio bardzo się rozrosła. Nigdy nie ukrywałam, że je bardzo lubię, jednak co za dużo, to nie zdrowo. Wręcz oczopląsu dostałam, gdy zobaczyłam 15 różnych kolorów błyszczyków Kobo Professional. Nie wiedziałam po który najpierw sięgnąć, bo wszystkie kolory były interesujące. No i wymazać wszystkimi na raz się nie dało ;) Bolała mnie też głowa na samą myśl, jak ja Wam je tutaj wszystkie pokażę - notka by miała z dwa kilometry :P Nie pozostało nic innego jak podzielić cudną piętnastkę na trzy części. Dzisiaj chcę Wam pokazać pierwszą piątkę Kobo Professional Long Lasting Glass Shine  : 203 Pearly Rose, 204 Caramel Ice, 205 Iced Latte, 206 Coral Chic, 207 Orange Nectar.


O ogólnych właściwościach błyszczyków napiszę tylko raz, bo raczej nie zauważyłam jakiś większych różnic, poza kolorem.
Opakowania są standardowe jak na błyszczyki przystało, jednak zamiast gąbeczki do nakładania mamy do czynienia z pędzelkiem. Łatwo nim się operuje, pobiera odpowiednią ilość błyszczyka do pokrycia ust. Konsystencja jest gęsta, lekko klejąca, równomiernie się rozchodzi po ustach, nie podkreśla naturalnych zmarszczek, czy suchych skórek. Wykończenia błyszczyków są różne, są egzemplarze bardziej kremowe, ale także i te z drobinkami mniejszymi lub większymi. Jednak wszystkie są raczej półtransparentne - nadają lekki kolor, błysk i efekt tafli, bardzo ładnie się prezentują. Zapach jest słodkawy, ale nie przytłaczający. Raczej z tych ładnych, umilających malowanie. Trwałość błyszczyków standardowa. Do 2-3h, równomiernie schodzi.


Ogólne 'swatche' zrobiłam na białej kartce oraz na ręce. Kolory prezentują się świetnie, szkoda, że jednak na ustach trzeba by było z kilogram błyszczyka nałożyć, aby ten kolor zobaczyć. Ale z drugiej strony - większość kobiet woli delikatne błyszczyki, o bezpiecznych kolorach, półtransparentne, lekko nadające kolor. I takie właśnie są błyszczyki Kobo.

zdjęcie z lampą
zdjęcie z lampą
zdjęcie bez lampy


203 Pearly Rose 

 Jest to chłodny jasno-różowy błyszczyk z masą drobinek. Daje lekko perłowy efekt, choć jeszcze znośny.



204 Caramel Ice 

 Brązowawy kolor, masa rozświetlających drobinek. Jednak na ustach wygląda dość naturalnie, uzyskuje się jedynie lekko przyciemnione usta.



205 Iced Latte  

 W tym błyszczyku drobinek jest dość mało, przez co nie są widoczne na ustach. Jest dość jasny i może na ustach prezentować się "trupio". Lubię go łączyć z pomadkami.



206 Coral Chic  

Bardzo lubię wszelkie koralowe błyszczyki i ten przypadł mi do gustu. Ma w sobie drobinki, jednak nie są one nachalne. Kolor jest zbliżony do naturalnego koloru ust.



207 Orange Nectar

 Dla mnie ten kolor jest dziwny. W opakowaniu wygląda na mocno pomarańczowy, jednak na ustach lekko je barwi. To czego nie lubię, to brokat. Ma w sobie masę dużych żółtych i fioletowych drobinek, które niestety nie giną na ustach.


Klikając zdjęcia w kolażu, będą one w większej rozdzielczości.

Mam nadzieję, że zdjęcia i opisy będą dla Was pomocne. Który z błyszczyków najbardziej Wam przypadł do gustu?

Za jakiś czas zamieszczę swatche kolejnej piątki ;)


Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

czwartek, 3 lipca 2014

Puder do zadań specjalnych, czyli puder fiksujący Glazel

8
 W swojej kosmetyczce mam produkty o których wiem, że mnie nie zawiodą. W najbardziej ekstremalnych sytuacjach się sprawdziły i zawsze po nie sięgam, gdy chcę dobrze wyglądać. Do takich kosmetyków należy dzisiejsza gwiazda, czyli Super Finishing Powder Waterproof Glazel.


Plastikowe opakowanie ma owalny kształt, Na czarnym wieczku jest logo firmy, jednak z czasem się ono ściera i nieestetycznie wygląda. W środku jest sitko oraz puszek, które świetnie zabezpieczają puder przed niekontrolowanym wysypywaniem się. Puszkiem można nakładać puder, jednak ja tej metody nie lubię. Wysypuję odrobinę pudru na wieczko, zanurzam pędzel, strzepuję nadmiar i nakładam na twarz.


Puder jest bardzo dobrze zmielony, w dotyku aksamitny, w kolorze białym, jednak nie barwi skóry. Ma delikatny, ładny zapach.


Bardzo łatwo się go aplikuje, skóra jest gładka. Pozostawia ją matową. Jednak nie jest to płaski mat, raczej taki naturalny. Nie podkreśla włosków czy suchych skórek. Makijaż po zastosowaniu tego pudru jest trwalszy, w połączeniu z podkładem wodoodpornym jest nie do zdarcia. Świetnie sprawdzi się jako wykończenie ważnych makijaży. W składzie znajduje się Mica, która ponoć odbija światło flesza i na zdjęciach cera się świeci. W sumie nic takiego nie zauważyłam, ale jeżeli ktoś nie lubi tego składnika, to powinien omijać ten puder szerokim łukiem.


Skład: Talc, Mica, Lauroyl Lysine, Titanium Dioxide, CI 77491, CI 77491/2, CI 77742

Puder zakupiłam na początku stycznia i nadal jest go dużo, jest bardzo wydajny. W opakowaniu znajduje się 20g i kosztuje ok 50-60zł.Sięgam po niego na ważne wyjścia, ale także na codzień. Bardzo go polubiłam, bo przede wszystkim utrwala makijaż. Jeszcze na nim się nie zawiodłam . Polecam.

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

środa, 2 lipca 2014

Najczęściej czytane - TOP 3 CZERWIEC

10
To jest niesamowite, mamy już lipiec, połowa roku za nami. Ten czas strasznie szybko leci. Mam teraz chwilę przerwy, wakacje, mogę odpocząć (o ile będzie mi dane), sierpień będzie troszkę ciężki, bo muszę przygotować się do pewnego egzaminu, już się boję. Natomiast pod koniec lipca mam urodziny, ehh 30 na karku.. jak żyć? ;))

A co było ciekawego do poczytania w czerwcu?


 1. Makijaż na kazdą okazję - krok po kroku  Cieszę się, że spodobał się wam ten makijaż - uplasował się na pierwszym miejscu najchętniej czytanych notek. W końcu, w końcu - jest nadzieja ;))) Jeżeli nie widziałyście, to zapraszam. Makijaż przypadnie Wam do gustu, bo jest bardzo uniwersalny, nada się dla każdego i na każdą okazję.





2. Truskawkowo - zakupowo ;) Byłabym bardzo zaskoczona, gdyby żaden post chwalipięcki nie pojawił się w tym zestawieniu ;) Też lubię zakupy ;) A róże polecam, bardzo często po nie sięgam, wyglądają na policzkach fenomenalnie :)






3. My Secret Glam Specialist Eyeliner Kreski uwielbiam, latem stawiam na kolor. Z linerami My Secret można poszaleć.






Jeżeli przeoczyłyście powyższe notki, to możecie teraz nadrobić :) Jestem zadowolona, że w zestawieniu pojawił się makijaż, bo ostatnio nie cieszyły się one popularnością.

Zapraszam za miesiąc z kolejnym zestawieniem;)

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

wtorek, 1 lipca 2014

Plaża i Morze - makijaż krok po kroku

17
Od jakiegoś czasu miałam ochotę na niebieski makijaż. Nie jest to zbyt dobrze współpracujący kolor, bardzo często można wyglądać w nim źle. Ale dobrze nałożony i odpowiednio połączony z innymi kolorami będzie świetnie się prezentował. Dlatego też sięgnęłam po złoto-beżowy metaliczny cień. Użyłam tutaj dwóch kolorów, w makijażu można zauważyć jeszcze delikatną morską zieleń - jest to wynik rozcierania niebieskości z beżami.
 

Dzisiejsza propozycja nawiązuje do wakacji nad oceanem, świetnie się sprawdzi na wszelakich wieczornych imprezach na plaży. Zapraszam Was na wycieczkę nad ciepłe morze ;)



Makijaż krok po kroku:

1. Podkreślam brwi. Na całą powiekę nakładam bazę pod cienie a następnie złoto-beżowy cień.
2. Rozświetlam wewnętrzne kąciki oraz obszar pod brwiami za pomocą białego matowego cienia.
3. Niebieski cień nakładam w załamaniu oraz w zewnętrznym kąciku górnej powieki.
4. Ostrożnie rozcieram i łączę z ze sobą kolory.
5. Dodaję odrobinę niebieskiego cienia w zewnętrzne kąciki. Używając matowego beżowego cienia rozcieram górną granicę cieni.
6. Na dolnej powiece tak do połowy rysuję kreskę niebieską kredką.
7. Rozcieram kredkę a na resztę dolnej powieki nakładam złot-beżowy cień.
8. Rysuję kreskę linerem wzdłuż górnej linii rzęs.
9. Tuszuję rzęsy.



Lista kosmetyków:
  • podkład MAP 2NB
  • korektory Kryolan Dermacolor Camouflage Rainbow #2
  • puder sypki Glazel Super Finishing Powder
  • róż do policzków Bobbi Brown Shimmer Brick #Rose
  • baza pod cienie Kobo Eyeshadow Base
  • cienie Glazel: biały, niebieski, złoto-beżowy
  • beżowy cień Mariza
  • niebieska kredka My Secret Satin Touch Kohl #21 Blue Sky
  • cień do brwi Inglot Brow Powder #567
  • Kobo Intense Pen Eyeliner black
  • MaxFactor 2000 Calorie Mascara
  • baza pod pomadkę Kobo Lip Care Base #301
  • pomadka Pupa #100 Matt




Tutorial do tego makijażu możecie także znaleźć na portalu http://www.glam-express.com [klik]


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia