poniedziałek, 2 czerwca 2014

My Secret Glam Specialist Eyeliner



Kreski lubię, co sądzę, że jest widoczne w moich makijażach.  Czarne, niebieskie, turkusowe, brązowe itp. Świetnie się w nich czuję. Ostatnio otrzymałam cztery linery My Secret Glam Specialist Eyeliner. Jest klasyczna czerń, srebrny kolor, który urozmaici makijaż, ale także mięta oraz róż. Tym ostatnim kolorem trochę się przeraziłam, bo jednak jest on dość nietypowy. Pojawiła się myśl „booosz, z czym to połączyć?”, jednak jak zaraz zobaczycie, świetnie wygląda solo. W sumie każdy z tych kolorów dobrze się prezentuje. 


Bardzo podobają mi się nazwy kolorów. Pierwszym linerem po który sięgnęłam była mięta, którą już Wam pokazywałam na blogu [klik]. Po przeczytaniu nazwy musiałam ją wygooglować, aby sprawdzić, co to jest. 
Nazwy linerów pochodzą od nazw kamieni. Mięta to 10 Malachite, róż - 12 Tourmaline, czerń -
1 Carbon, srebro - 3 Silver Crystal.


Opakowanie jest standardowe, natomiast pędzelek bardzo cienki i długi. Przez to dla osób zaczynających swoją zabawę z kreskami, aplikacja linera może być problematyczna. Pędzelek nabiera mało "tuszu" stąd należy często go wkładać do opakowania. Z jednej strony to źle, bo ostro się namachamy i malowanie kreski fragmentami może skończyć się różnie. Z drugiej strony to dobrze, ponieważ po pierwsze kreski możemy namalować bardzo precyzyjnie, a po drugie, naniesiemy odpowiednią ilość. Bo jeżeli nałożymy zbyt grubą warstwę to moi drodzy - liner schodzi płatami. Jak zasycha, ma taką gumiastą konsystencję, podobną do zaschniętego kleju do rzęs i można taką kreskę bez demakijażu "ściągnąć". Zbyt duża warstwa tuszu powoduje wręcz natychmiastowe jego pękanie i kruszenie się. Z tymi linerami trzeba uważać i dobrze poznać. 



Jak już nauczyłam się obsługiwać linery, to chętnie po nie sięgam. Przede wszystkim po kolor miętowy, który tak jak wspominałam wcześniej, świetnie prezentuje się solo. Idealny na wakacje. Z różem jest to samo. I to co najważniejsze, nie wygląda kiczowato.

#1 Carbon



 #3 Silver Crystal



10 Malachite
 




#12 Tourmaline





Linery my Secret można zakupić jedynie w Drogeriach Natura. Kosztują ok 6 zł. 


Pozdrawiam :)


32 komentarze:

  1. Ten różowy bardzo mi się spodobał - dobrze, że Naturę i Hebe mam daleko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami też się cieszę, że wszelkie znane drogerie mam 30km od miejsca zamieszkania ;)))

      Usuń
  2. Podoba mi się ten srebrny :)
    Róż niestety do mnie nie przemówił :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten srebrny raczej używam jako akcent :)

      Usuń
  3. Mam różowy, ale skóra mnie piecze, jak go nakładam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojoj. no to troszkę to niekomfortowe... musisz być uczulona na któryś ze składników :/

      Usuń
  4. Mi do gustu przypadła różowa i niebieska - w sam raz na nadchodzące wakacje :-)) Śliczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie :) na wakacjach kolory jak najbardziej wskazane ;)

      Usuń
  5. Kreski są piękne masz wprawę mi zawsze coś nie tak wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) choć strasznie namęczyłam się z czarną kreską - stąd taka gruba... ;/

      Usuń
  6. Rano czytałam wpis a teraz już jestem posiadaczką różowego ! :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah :D i jak się u Ciebie sprawuje? :)

      Usuń
    2. Cudowny ! I wcale nie miałam problemów z nałożeniem go tym pędzelkiem :)

      Usuń
  7. Różowy wygląda przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Tobie (przy okazji makijażowego posta tutorialowego) skusiłam się na Malachite i nie żałuję, bardzo fajny kolorek - ciekawy, ale też nie jest zbyt pstrokaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zakupy się udały i jesteś zadowolona :)

      Usuń
  9. Wow, świetnie wyglądają. Niestety, nie umiem malować kresek :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto popróbować i na pewno w końcu się uda :)

      Usuń
  10. Kocham ten róż i często go noszę - teraz widzę że #10 też wygląda super <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie nietypowy ten róż, ale bardzo ładny :] Szkoda tylko, że są takie trudne w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o tak, mam różowy i wygląda pięknie na oku. na początku zdziwiłam się bardzo pigmentacją i tym efektem, bo ten kolor jest widoczny na oku z daleka!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...