piątek, 5 kwietnia 2013

Puder ryżowy Mariza - recenzja

Hej

Makijaż zawsze wykańczam pudrem, który ma przedłużyć trwałość podkładu, nadać lekkie zmatowienie cery. Do mojej kosmetyczki trafił puder ryżowy firmy Marizy, który odbiegał wyglądem od  tego typu kosmetyków używanych do tej pory przeze mnie. Z zaciekawieniem go zaczęłam stosować. Zapraszam na recenzję.


Opis producenta:                                                                                                                                    

Wyjątkowo lekki i ultradelikatny puder sypki tworzy niewidzialną warstwę, która skutecznie matuje i utrwala, wcześniej nałożony podkład, aby makijaż wyglądał świeżo przez cały dzień. Najlepszy efekt uzyskasz nakładając puder ryżowy za pomocą puszka.
Ryż ma bardzo duże zdolności absorpcyjne, dzięki czemu skutecznie pochłania sebum i matuje skórę na wiele godzin. Mikroskopijne, lekko transparentne cząsteczki pudru nie posiadają właściwości kryjących, czyniąc produkt bardzo uniwersalnym.
Waga: 5g
Cena: 17,50zł
Dostępny tylko u konsultantek np u pani Izy KLIK


Moja opinia:                                                                                                                                            

Puder jest zamknięty w plastikowym opakowaniu, odkręcanym. W pojemniczku znajduje się puszek, który służy do nakładania pudru, oraz sitko, z którego w bezpieczny sposób można pobrać odpowiednią ilość produktu. Niestety, jak u większości opakowań Marizy, napisy na pudełku z czasem się ścierają, co widać na zdjęciach. A tak naprawdę, ani go nie nosiłam nigdzie, nie ostukiwał się o inne produkty, po prostu brałam go z szufladki i z powrotem go tam umieszczałam. Sam puszek jest miękki, jednak nie odważyłam się nim nakładać pudru, robiłam to normalnym pędzlem do tych celów przeznaczonym.




Zapach pudru jest mało wyczuwalny, wręcz znikomy. Jest bardzo dobrze zmielony, nie wyczuwam żadnych grudek, dzięki temu ma taką lekko wilgotną konsystencję. Kolor w pudełku jest oczywiście biały, jednak na twarzy jest transparentny, nie zmienia koloru podkładu. Bardzo wydajny, niewielka ilość wystarcza do omiecenia całej twarzy.

Muszę przyznać, że ładnie utrwala makijaż, jest lekki i niewyczuwalny na twarzy, skóra się nie świeci, w miarę dobrze radzi sobie z tłuściejszymi partiami twarzy (u mnie to okolice nosa). Dobrze matowi - do kilku godzin. Potem wystarczy ponownie delikatnie go nałożyć na twarz  i jest okej.  Na cerach tłustych sprawdzi się bardzo dobrze, przy suchych może przesuszyć, u mnie lekko przesuszone były policzki, jednak dobry nawilżający krem szybko sobie z tym radzi.



Nie podoba mi się skład, wydawało mi się, że nie będzie on aż tak chemiczny. Niestety na 8 związków wymienionych w składzie, 5 z nich to parabeny.  Do tego dochodzi jeszcze kolejny konserwant Phenoxyethanol, czyli pozostaje nam talc i ryż. hmmmm.... komentarz chyba raczej zbędny.



Podsumowując...
+ dobrze utrwala makijaż
+ transparentny czyli nadaje się do każdego koloru cery
+ dobrze matuje
+ dobrze zmielony
+ lekki, nie czuć go na twarzy
+ wydajny
- chemia, chemia, chemia, za dużo konserwantów
- opakowanie
- potrafi przesuszyć
- nie polecam do cery suchej i normalnej


Jeżeli jesteście zaciekawione tym produktem, możecie go zakupić u Pani Izy KLIK.



*************
Przy okazji przypominam, że dzisiaj kończy się rozdanie ;) Zapraszam do udziału KLIK



Pozdrawiam :)


27 komentarzy:

  1. zapisałam się ostatnio do marizy i zastanawiałam się nad tym pudrem. dobrze, że go nie zamówiłam bo chociaż efekt dobry to skład niebardzo :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Z marizy mam pomadkę i jestem mile zaskoczona bo jest świetna!Co do pudru testuję sypkiego Inglota:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że taki zły skład :-( Na początku jak zobaczyłam ten biały swatch to się przeraziłam, ale rozumiem, że wtapia się w skórę? :-)
    Mam cerę suchą i wrażliwą, więc raczej nie dla mnie :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go i także jestem z niego zadowolona, tylko ten okropny skład...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic nie miałam z tej firmy, ale szczerze to mnie nie kuszą ich kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też jakoś nie ciągnie do kosmetyków tej firmy.

      Usuń
  6. O pudrze bambusowym słyszałam, ale żeby ryżowy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. duzo o nim slyszalam ale sama bym sie nie skusila

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmm mnie on kusi, mam cere tłustą więc chyba się nadaje dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam go i używam do zmatowienia nosa i czoła, radzi sobie doskonale jednak dopiero teraz zwróciłam uwagę na skład!! Masakra!! ale stosuję go w niewielkich ilościach więc co mi tam ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go, ale powoli zaczynam żałować, że go kupiłam .

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam go i nawet polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. sobie nawrzucali tych parabenów... na razie mam odsypkę pudru bambusowego z BU i nie planuję większych objętości. pomyślę jak się zacznie kończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie zwracam wielkiej uwagi na składy, ale po informacji z twojego posta już nie miałabym na niego ochoty przez ten skład właśnie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio zakochana jestem w pudrze ryżowym od FM :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam ryżowy z Kryolan i bardzo dobrze matuje. Ciekawa jestem czy ten z Marizy również by się u mnie sprawdził, bo cenowo nie wygląda najgorzej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przez długi czas chciałam go kupić, ale skład skutecznie odstrasza. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. szkoda że nie dla suchej ..

    OdpowiedzUsuń
  18. tyle chemii a dotąd jej nikt nie zauważał :O

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurczę! A ja myślałam,że to po prostu jest puder ryżowy i tyle. Nie sądziłam, że są tam inne rzeczy i więcej ich niż samego tego pudru...

    OdpowiedzUsuń
  20. Na składach średnio się znam, ale nie brzmi to zbyt dobrze. Na szczęście (chyba) niespecjalnie ciągnie mnie do Marizy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. No niestety chemia jest dużym minusem tego pudru. Zdecydowanie wolę produkty bardziej naturalne. Gdyby ktoś potrzebował to jestem konsultantką z Poznania. Zapraszam do odwiedzenia mojego profilu na facebooku: facebook.com / Marizoholizm

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...