czwartek, 4 lutego 2016

L'oreal True Match Concealer 01 Ivory

Tym razem chciałabym wam pokazać bardzo fajny korektor, który przez ostatnie miesiące mi towarzyszy. L'oreal True Match Concealer w kolorze 01 Ivory upolowałam w jednym ze sklepów internetowych. Kosztował stosunkowo niewiele, w porównanie z drogeryjnymi cenami, opłacało się go zakupić. Ostatnio dobił dna i wypadałoby przez wyrzuceniem pustego opakowania coś o nim napisać. Zapraszam na krótką recenzję.

 



Korektor L'oreal zakupiłam przede wszystkim z myślą o zakryciu moich cieni pod oczami. Oczekiwałam korektora lekkiego, lekko rozświetlającego, który także jest dobrze kryjący. I taki właśnie jest ten kosmetyk. Bardzo się z nim polubiłam, niewiele go potrzeba, stąd jest mega wydajny - z krótkimi przerwami stosowałam go od lipca. Przy korektorach pod oczy ważne jest porządne przypudrowanie. No niestety, mam już swoje lata i wiele zmarszczek pod oczami, każdy korektor po pewnym czasie będzie je podkreślał. Ale gdy dobrze się przypudruje ten obszar, to do wieczora korektor nie schodzi, nie roluje się, nie waży itp. 





Tak jak wspominałam, korektor używałam przede wszystkim pod oczy, gdzie się spisał doskonale. Nakładałam go także na niewielkie wypryski, z których przykryciem sobie nie poradził. Tutaj jednak wolę konkretniejsze kosmetyki typu Kryolan. Natomiast dobrze się także spisywał przy konturowaniu, gdy chciałam rozjaśnić inne obszary twarzy np wierzch nosa, łuk kupidyna czy środek czoła. Nie schodził z czasem z tych partii, nie podkreślał włosków, rozszerzonych porów itp. Trzymał się tłuściejszych partii mojej twarzy bez zarzutu.




Konsystencja korektora bardzo mi odpowiada, nie jest gęsty, przez co dobrze się rozprowadza. Natomiast kolor, który posiadam to 01 Ivory, jest to czysty jasny beż, troszkę jaśniejszy od podkładu Revlon Colorstay 150 Buff. Jednak dobrze się komponuje z kolorem cery. Obszar pod oczami powinien być lekko jaśniejszy od reszty twarzy. 

po lewej korektor L'oreal True Match Concealer 01 Ivory, po prawej podkład Revlon Colorstay 150 Buff


Opakowanie jest standardowe jak dla tego typu kosmetyków. Jest ono plastikowe, aplikator zakończony jest zgrabną gąbeczką, który nabiera odpowiednią ilość produktu. To czego nie lubię, to to, że nigdy do końca się nie "wygrzebie" korektora, aplikator nie dosięga do dolnych ścianek i przez to część produktu po prostu się marnuje. 


Podsumowując, korektor L'oreal True Match świetnie się nadaje pod oczy. Kolor jest idealny, dobrze napigmentowany, a przy tym konsystencja niezbyt gęsta nadająca lekkość spojrzeniu. Na pewno będę do niego wracać. Zakup jego nie będzie problemem, bo jest dostępny praktycznie w każdej drogerii czy sklepie internetowym. 


Jakie produkty nakładacie aby przykryć cienie pod oczami? Wolicie cięższe kosmetyki, czy lekkie i rozświetlające?

Pozdrawiam :)


11 komentarzy:

  1. Jeden z moich ulubionych korektorów. Ma super jasny żółciutki odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba się skuszę. Mam cienie pod oczami, wyglądają jak dla mnie okropnie. Używam aktualnie korektora z Kobo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz,że spadłaś mi z nieba - dosłownie ! Właśnie się po niego wybierałam i jutro idę go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam go jeszcze, bo obecnie używam ukochanego misslyn, ale być może jak mi się skończy to wypróbuję właśnie true match:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam go kiedyś na yt i u jednej dziewczyny wyglądam mega żółto.

    OdpowiedzUsuń
  6. Eveline rozświetlający korektor o lekkiej konsystencji robi to co ma robić:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi się zawsze wydawało, że ten korektor zamiast gąbeczki ma taki cieniutki, dość długi pędzelek ;). Ale generalnie korektor wydaje się być całkiem przyjemny. Jak mi zabraknie czegoś pod oczy, to na pewno rozważę jego zakup :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety pod oczy potrzebuję znacznie większego krycia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Szukam dobrego korektora pod oczy. W ogóle mam jeden, który nawet mi odpowiada konsystencją i kryciem, ale jest dla mnie za ciemny i zbyt żółty. Niestety, Kobo nie wypuszcza zbyt wielu odcieni, przez co pojawia się problem z doborem właściwego odcienia:( Muszę wypróbować zaprezentowany przez Ciebie korektor;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzieś mi się obiło o uszy, że wygląda bardzo "sucho" pod oczami i go sobie darowałam, być może niepotrzebnie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...