Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel do mycia twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel do mycia twarzy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 lipca 2017

Odrobina luksusu z marką minus417

4

Markę minus417 odkryłam dzięki ShinyBox.  Wcześniej słyszałam o niej, jednak dostępność w Polsce jest niewielka, jedynie widziałam je w Sephora. Choć z drugiej strony, nie wiem, czy skusiłabym się na zakup, ponieważ kosmetyki tej firmy nie należą do tanich. Tak czy siak, muszę to przyznać, jestem nimi zafascynowana! Świetnie zadziałały na moją cerę i żałuję, że się skończyły. Pieniący się żel do mycia twarzy z luffą oraz Recovery Mud Mask Regenerująca Maseczka z błotem świetnie się u mnie spisywały. Opowiem Wam dlaczego. 




Minus417 to linia ekskluzywnych izraelskich kosmetyków do pielęgnacji skóry oparta na Vitamin Mineral Complex, będącym połączeniem bogatych minerałów z  Morza Martwego i naturalnych składników aktywnych - witamin i unikalnych ekstraktów roślinnych. Stworzona by silnie regenerować komórki i opóźniać proces starzenia skóry. Nazwa pochodzi od miejsca pozyskiwania składników: Morza Martwego, znajdującego się 417m p.p.m. Bez parabenów i olei mineralnych. [źródło: sephora.pl]

 

 minus417 Pieniący się żel do mycia twarzy z luffą

 

 

Czysta, świeża i promienna skóra już po pierwszym zastosowaniu. Dokładne usuwanie zanieczyszczeń skóry, dzięki zawartości mikrocząsteczek naturalnej luffy. Zawartość minerałów z Morza Martwego wraz z odżywczymi ekstraktami roślinnymi zapewnia skórze dogłębne odżywienie i nawilżenie. Średnia cena: 116 zł / 200 ml

Opakowanie żelu do mycia jest bardzo proste: zwykła, miękka tubka, na której są zapisane najważniejsze informacje. Konsystencja jest lejąca, natomiast zapach bardzo przyjemny, lekko cytrusowy, orzeźwiający i pobudzający. Mikrocząsteczki luffy (jest to roślina zwana popularnie gąbczakiem, która ulega naturalnemu wysuszeniu) są wyczuwalne w żelu, delikatnie masują skórę, lekko ją peelingując. Żel dobrze się pieni, świetnie oczyszcza twarz z makijażu oraz różnych zanieczyszczeń, pozostawia ją świeżą, nie ściągniętą, nawilżoną, gotową do dalszych zabiegów kosmetycznych. 

 
 
Kosmetyk starczył mi na dwa miesiące codziennego stosowania. Jestem naprawdę zadowolona z jego działania, ponieważ moja cera jest dość kapryśna i nie wszystko jej służy. Natomiast żel minus417 świetnie sobie z nią poradził i z miłą chęcią bym na niego jeszcze się skusiła. Cenowo nie jest tak aż źle, bo w Sephora widziałam go w promocji za 75zł, więc być może jeszcze do mnie zawita. 



Skład żelu jest ciekawy i bogaty w odżywcze składniki. Żel zawiera minerały z Morza Martwego, witaminy A,B,E,F oraz olejki z awokado i winogron. 

INCI: aqua(water), sodium coceth sulfate, cocamide dea, cocamidopropylbetaine, glycerin, luffa cylindrica , polyethylene , prunusamygdalus dulcis (sweetalmond) oil , maris sal (dead seasalt), aloe barbadensis (aloe vera) leaf juice, carbomer, polysorbate 20, parfum (amyl cinnamal, geraniol, hexyl cinnamal, limonene, linalool, cinnamal), vitis vinifera (grape) seed oil, perseagratissima(avocado) oil, propylen glycol, aesculus hippocastanum (horse chestnut) seed extract, calcium pantothenate (vit.b), menthapiperita(peppermint) oil, linoleic acid (vit.f), phenoxyethanol, retinyl palmitate (vit.a), tocopherylacetate (vit.e), benzoic acid, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone.


 

minus417 Recovery Mud Mask - Regenerująca Maseczka z Błotem

 

Wyjątkowa maseczka nadająca twarzy promienny, rozświetlony wygląd. Wzbogacona minerałami i błotem z Morza Martwego, połączonymi z miodem, masłem kakaowym, olejkami eterycznymi – z rumianku, pestek ogórecznika lekarskiego, wiesiołka i migdałów oraz witaminami E i B5. Zmiękcza i wygładza skórę. Zawartość naturalnego błota gwarantuje błyskawiczny efekt: czystszą, bardziej miękką i promienną skórę. Średnia cena: 399zł / 50ml
Żel do mycia wyglądał dość zwyczajnie, natomiast regenerująca maska to już produkt luksusowy. Szklane opakowanie, które od razu kojarzy się z kremem, otrzymałam w kartonowym pudełeczku. Wieczko jest w kolorze złota, gdzie wygrawerowana jest nazwa firmy. Całość prezentuje się przepięknie. Oprócz tego w kartoniku można znaleźć szpatułkę, którą wykorzystywałam do nakładania maski oraz magnes.



Maseczka jest wzbogacona błotem z Morza Martwego, więc jej kolor jest ciemnobrązowy, a zapach ziemisty. Jednak jej konsystencja jest dość zaskakująca. Wydawałoby się, że powinna być klejąca i plastyczna, jednak według mnie jest dość sypka. Dlatego ciężko jest ją nałożyć za pomocą palców. Najłatwiej maskę jest pobrać za pomocą dostępnej szpatułki i rozsmarować ją na twarzy. Trzeba przy tym uważać, ponieważ może się kruszyć i osypywać. Po jej nałożeniu dobrze jest ją zmyć po 5 minutach, jednak zazwyczaj trzymałam ją dłużej, nawet do 30minut. Na początku na policzkach odczuwalne było lekkie szczypanie oraz ciepło, które po krótkim czasie mijało.



Po raz pierwszy spotkałam się z maseczką błotną, której nie zmywa się za pomocą wody. Próbowałam ją zmyć z ręki i się tylko namęczyłam. Do jej ściągnięcia służy załączony magnes. Owijam go w chusteczkę lub papier i delikatnie przykładam do twarzy - maseczka przykleja się do magnesu i praktycznie cała schodzi z twarzy. Na koniec wystarczy twarz przemyć ciepłą wodą. Maseczka pozostawia na cerze lekki film, który szybko się wchłania. Od razu czuć mega nawilżenie, skóra jest gładka i miękka, miła w dotyku. Cera realnie wygląda na świeżą i zdrową.



Maska Recovery Mud Mask to przede wszystkim błoto z Morza Martwego, które zawiera masę minerałów dobrze wpływających na cerę. Ich działanie wzbogacone jest miodem, masłem kakaowym, olejkami eterycznymi z rumianku, pestek ogórecznika lekarskiego, wiesiołka i migdałów oraz witaminą E i B5. Taka kompozycja działa na cerę oczyszczająco, nawilżająco oraz rozjaśniająco.




Maseczka błotka minus417 to produkt luksusowy i świetnie się spisuje na mojej cerze. Jednak posiada dwie wady, które sprawiają, że nigdy jej nie kupię. Pierwsza to cena - 400zł za 50ml to dla mnie zbyt dużo. Myślę, że można znaleźć maski o podobnych właściwościach w bardziej przystępnych cenach. Druga wada to wydajność. Niestety, ale wystarczy ona na maksymalnie 10 użyć. U mnie za każdym razem nakładała się dość gruba warstwa mimo, że starałam się, aby jak najmniej jej użyć, by wystarczyło jej jak najdłużej. Niestety konsystencja na to nie pozwalała.


Podsumowując, kosmetyki minus417 spełniły swoje zadanie i jestem z nich bardzo zadowolona. Jest to marka luksusowa, więc nie każdy będzie mógł sobie na nie pozwolić. Jestem w stanie kupić żel do mycia z luffą, bo 75zł to nie jest jeszcze tragedia, jednak za maskę Recovery Mud Mask ja podziękuję - jest dla mnie za droga oraz nie wydajna. Jednak cieszy mnie fakt, że mogłam je znaleźć w pudełkach ShinyBox, które są w przystępnych cenach. A mojej cerze zaoferowałam odrobinę luksusu.


Znacie kosmetyki minus417? Jakie macie zdanie na temat tych dwóch produktów? 

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

wtorek, 2 maja 2017

ShinyBox Kwiecień SPEŁNIJ MARZENIA

1

Z miesiąca na miesiąc ShinyBox mnie zaskakuje. Po pierwsze design opakowania jest uroczy. A po drugie kosmetyki, które znajduję w pudełku są starannie dobierane. Tym razem pudełko nazwane "Spełnij Marzenia" proponuje nam pięć pełnowymiarowych produktów, próbkę oraz voucher na prezent. Zaglądnijcie ze mną do środka.





- 417 Pieniący się żel do mycia twarzy z luffą

 


Czysta, świeża i promienna skóra już po pierwszym zastosowaniu. Dokładne usuwanie zanieczyszczeń skóry, dzięki zawartości mikrocząsteczek naturalnej luffy. Zawartość minerałów z Morza Martwego wraz z odżywczymi ekstraktami roślinnymi zapewnia skórze dogłębne odżywienie i nawilżenie. Średnia cena: 116 zł / 200 ml


Kwietniowe pudełko było promowane za pomocą tego produktu, a na Facebooku był po prostu szał. Nie dziwię się - żel do mycia twarzy kosztuje 116zł, a cena subskrypcji pudełka wynosi 49zł. Kwietniowy ShinyBox został bardzo szybko wyprzedany. A wracając do kosmetyku, przyznam się, że firma obiła mi się o uszy, jednak nie miałam przyjemności nic od nich używać. Jestem ciekawa, jak się u mnie sprawdzi żel, moja cera jest wymagająca.


Dr Irena Eris Błyszczyk do ust ProVoke



Intensywnie nawilżone, miękkie i gładkie usta o długotrwałym połysku. Pielęgnacyjna formuła, wzbogacona o Volulip Complex regeneruje i ujędrnia usta, nadając im pełniejszy wygląd. Mix kolorów. Średnia cena: 55,00 zł / szt.


Wokół kosmetyków Provoke czaję się od jakiego czasu. Dużo dobrych opinii można znaleźć w internecie. Niestety kolor błyszczyka nie trafił w moje gusta, nie pasuje on do mojej urody. Poza tym, odzwyczaiłam się od tej formy podkreślania ust, bo ostatnio sięgam przede wszystkim po matowe pomadki. Uczucie kleistości ust nie było dla mnie komfortowe.


Joko Make Up Spiekany róż do policzków



Idealnie rozświetlone i podkreślone kości policzkowe dzięki zawartości iskrzących drobinek, które odbijają światło nadając twarzy promienny i zdrowy wygląd o każdej porze dnia. Mix kolorów. Średnia cena: od 13,50 zł / szt.

Róż to drugi z kosmetyków kolorowych, które można znaleźć w kwietniowym pudełku. I tym razem także nie trafiłam z kolorem. Nie przepadam aż za tak pomarańczowymi odcieniami, a duże drobinki brokatu nie zachęcają mnie do jego użycia. Na plus jest konsystencja.



Faberlic Balsam tlenowy z serii Air Stream



Odżywiona, dotleniona i zregenerowana skóra, dzięki wysokiemu stężeniu kompleksu tlenu. Pomaga skórze walczyć z niekorzystnymi warunkami klimatycznymi i zregenerować skórę po przebytym stresie. Kosmetyk jest również zalecany jako produkt SOS do pielęgnacji podrażnionej skóry po ekspozycji na światło słoneczne, depilacji, agresywnych zabiegach w gabinecie kosmetycznym. Średnia cena: 39,90 zł / 50 ml

Pielęgnacja stoi na wysokim poziomie. W każdym pudełku proponowane są kosmetyki o których nie miałam do tej pory pojęcia. Kolejnym "wynalazkiem" jest balsam tlenowy, który ma za zadanie ukoić podrażnioną skórę. Jak na balsam jest go dość mało, więc myślę, że jest do stosowania punktowo. Opis bardzo zachęca do używania go, jestem ciekawa, jak wysokie stężenie tlenu wpłynie na moją przesuszoną skórę. 


Krynickie SPA Rozświetlający krem pod oczy



Efekt rozświetlonej, wypoczętej i nawilżonej skóry okolic oczu. Regularnie stosowany wygładza i zmniejsza widoczność zmarszczek. Bogaty skład skutecznie niweluje oznaki zmęczenia, działa kojąco i łagodząco oraz przywraca świeżość skórze wokół oczu. Średnia cena: 16,00 zł / 30 ml


Pielęgnacja skóry wokół oczu jest bardzo ważna, niestety wiek robi swoje. Pojawiające się zmarszczki oraz cienka skóra potrzebuje dobrego nawilżenia i rozświetlenia. Mam nadzieję, że to zauważę po zastosowaniu tego kosmetyku.



Lab ONE N°1 Regenerujący szampon do włosów step 1 próbka



Zregenerowane, odżywione i nawilżone włosy. Zawarte w produkcie naturalne olejki i keratyna wzmacniają strukturę włosa na całej jego długości. Włosy stają się stają się miękkie, gładkie i nie elektryzują się.

Jedyna próbka w pudełku. Nie jestem w stanie po jednorazowym użyciu zbyt wiele o tym szamponie powiedzieć. Nie sądzę, abym zauważyła jakąkolwiek regenerację.


Katalog marzeń Indywidualny prezent - voucher



Niezapomniane prezenty w formie przeżyć, dzięki którym spełniają się najskrytsze marzenia! Katalog Marzeń to strona internetowa, pełna pomysłów na niezapomniane prezenty. Tylko teraz możesz wybrać swój wymarzony!  Średnia cena: 30,00 zł / szt.


Pomysł vouchera bardzo mi się podoba. Na stronie katalogmarzen.pl można wybrać prezent dla siebie albo dla bliskiej osoby. Wybór jest przeogromny, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.




Podsumowując, pielęgnacja bardzo przypadła mi do gustu, na pewno kosmetyki zużyję. Natomiast z kolorówką nie trafiłam w kolory. Może następnym razem.



Zachęcam Was do subskrypcji ShinyBox. Pudelka rozchodzą się jak świeże bułeczki. Obserwuję stronę na FB i widzę, że coś ciekawego jest szykowane na czerwiec - pudełko XXL. Jeżeli nie chcesz go przegapić, to wystarczy już od maja włączyć subskrypcję (jedynie 49zł miesięcznie). 


Co sądzicie o kwietniowym pudełku? Wpadło Wam coś w oko?


Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »

niedziela, 26 marca 2017

VATIKA DERMOVIVA Oczyszczający żel do mycia twarzy z miodlą indyjską

6

Oczyszczanie twarzy to ważny punkt w mojej pielęgnacji. Nie wyobrażam sobie, że wieczorem nie zmywam codziennego brudu, czy rano nie odświeżam cery po nocy. Stosowałam już różne preparaty: od tych drogeryjnych, po naturalne żele i mydła. Jedne się u mnie wyśmienicie sprawdzały, inne uczulały, zapychały i powodowały pojawianie się niedoskonałości. Ostatnio w mojej łazience pojawiły się kosmetyki Dabur Vatika. Widziałam je wielokrotnie w sklepach internetowych i zastanawiałam się nad zakupem. Ceny nie są wysokie, a opinie w internecie są raczej pozytywne. Dzięki sklepowi Magiczne Indie trafił do mnie między innymi Oczyszczający żel do mycia twarzy z miodlą indyjską. 



Oczyszczający żel do mycia twarzy z miodlą indyjską (neem) marki Dabur Vatika z linii kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji twarzy Dermo Viva. Bez sls, parabenów i mydła. Łagodny dla skóry, testowany dermatologicznie.  Właściwości antybakteryjne i ochronne wyciągu z liści neem łagodzą podrażnienia skóry i zapewniają jej dogłębne oczyszczenie. Żel do mycia twarzy Neem ma właściwości antybakteryjne, tonizujące i odżywiające. Stosowane regularnie przeciwdziała tworzeniu się zaskórników oraz utrzymuje prawidłowe pH skóry.  Jest polecane szczególnie do pielęgnacji cery trądzikowej.  Pojemność: 150ml. Cena: 16.90zł. [źródło: magiczne-indie]


Na początku zainteresowało mnie, czym jest miodla indyjska, główny składnik żelu. Jest to gatunek drzewa, który przede wszystkim występuje w Indiach. Jest wykorzystywana w medycynie oraz kosmetyce ze względu na swoje właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybiczne i antywirusowe, ponieważ zawiera wiele aktywnych składników, takich jak terpenoidy, azadirachtiny i różnorodne związki siarki; ale także ma zastosowanie w rolnictwie i kulinariach. W krajach dalekiego wschodu spożywane są młode pędy oraz kwiaty. Ciekawostką dla mnie było, że w Indiach drzewo jest czczone, a liście miodli wykorzystywane są w rytuałach, ponieważ według wierzeń stanowią podarunek dla jednej z bogiń.


Miękka tubka kosmetyku kryje w sobie 150 ml żelu o gęstej konsystencji, Jego kolor jest jasnozielony, przezroczysty, na zdjęciach ujawniły się tylko żółte tony. Zapach jest delikatny, przypomina mi zapachy kosmetyków dla niemowląt, dobrze się pieni (dzięki substancjom pianotwórczym na początku składu) i jest mega wydajny - odrobina starcza na umycie całej twarzy. Żel stosuję już od prawie miesiąca dwa razy dziennie i pozostało ok 1/4 tubki. Używałam go też do mycia pędzli i dobrze poradził sobie z ich oczyszczeniem. Kosmetyk pozytywnie wpłynął na moją cerę. bardzo dobrze oczyszcza skórę z resztek makijażu oraz zanieczyszczeń, pozostawia ją odświeżoną, gładką. Nie zauważyłam, aby ją wysuszał, ściągnął, czy spowodował jakikolwiek dyskomfort. Natomiast jest widoczne, że mam mniej podskórnych wyprysków, a bolące niedoskonałości pojawiają się bardzo rzadko. Niestety nie przyśpiesza ich leczenia, u mnie takie zmiany bardzo długo się goją. 



Skład początkowo mnie nie zachwycił. Dużo jest substancji pianotwórczym oraz konserwujących, raczej nie są one drażniące i źle wpływające na organizm, są niezbędne przy tego typu kosmetykach, aby nadać im tę formę. Natomiast ekstrakt z miodly indyjskiej jest gdzieś w połowie. Mimo tego, żel u mnie się sprawdził i nie wyrządził mi żadnej krzywdy. Świetnie oczyszcza skórę, pozostawia ją świeżą, gładką, gotową do dalszych czynności pielęgnacyjnych. 

Używałyście tego kosmetyku? Może macie swoje sprawdzone produkty firmy Dabur Vatika?

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

wtorek, 11 sierpnia 2015

Ziaja Oczyszczanie Liście Manuka: Żel z peelingiem oczyszczający pory na dzień i na noc

8
Swego czasu w blogosferze było głośno o kosmetykach Ziaja Liście Manuka. Także miałam na nie chętkę, jednak ciężko mi było je znaleźć w stacjonarnych sklepach. Na szczęście 'boom' się skończył i praktycznie w każdym sklepie oferującym produkty Ziaji teraz jest ich dostatek. Firmę lubię i kilka ich kosmetyków służy mi od lat, więc z wielką nadzieją sięgnęłam po żel z peelingiem oczyszczający pory na dzień i na noc. Akurat potrzebowałam porządnego zdzieraka, a opinie o tej serii kosmetyków są bardzo zachęcające. Ciekawe, czy ten produkt mnie zadowolił?


Producent obiecuje naprawdę wiele, opis jest bardzo zachęcający do sięgnięcia po ten żel. Przeznaczony jest on do cery normalnej, tłustej i mieszanej. Substancje czynne, takie jak ekstrakt z liści Manuka oraz zinc coceth sulfate mają działanie antybakteryjne i głęboko oczyszczają. 

Czego powinniśmy się spodziewać po zastosowaniu żelu peelingującego?
- oczyszczone pory skóry oraz skuteczne usunięcie nadmiar sebum,
- pobudzenie złuszczania martwych komórek naskórka,
- wspomaganie redukcji zaskórników,
- działanie nawilżające i łagodzące,
- poprawienie wyglądu powierzchni skóry.



Peelingów miałam wiele, jednak te zamknięte w pojemniczkach z pompką są jak dla mnie najbardziej poręczne. W szybki sposób można dozować odpowiednią ilość płynu. Produkt jest średnio gęsty z dużą ilością ostrych drobinek peelingujących, dobrze się pieni. Zapach ma lekki, świeży, przyjemny. Skóra po zastosowaniu peelingu jest świeża, gładka, nie wysuszona, lekko ściągnięta. Oczyszczał twarz z makijażu, zanieczyszczeń oraz nadmiaru sebum. Zużyłam całą buteleczkę, ale niestety nie poradził sobie z martwym naskórkiem i zaskórniakami. Musiałam sięgać po elektryczną szczoteczkę, aby doprowadzić moją cerę do porządku. Na szczęście nie pogorszył jej stanu, nie zapychał, nie pojawiały się nowe niespodzianki na twarzy, nie podrażnił.
 

Moim zdaniem peeling jest przeciętny, jeżeli nie potrzebujecie dogłębnego oczyszczania, to Wam się spodoba. Jednak jeżeli oczekujecie czegoś więcej, to warto sięgnąć po inny produkt.


A Wy których produktów Ziaja Liście Manuka używałyście? Jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń. 

Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

niedziela, 19 maja 2013

Eubiona Aloesowy żel do mycia twarzy z granatem - recenzja

6
Witajcie

Ostatnio do mojej kosmetyczki trafiło wiele naturalnych kosmetyków. Jednym z nich jest Aloesowy żel do mycia twarzy Eubiona - produkt niemieckiej firmy, która charakteryzuje się produkcją kosmetyków ekologicznych z odpowiednimi badaniami, certyfikatami. Kosmetyk przypadł mi do gustu, jeżeli jesteście ciekawe dlaczego, to zapraszam do dalszej lektury.



Opinia producenta:                                                                                                                                   

Delikatnie myjący żel do codziennego stosowania. Wyciągi z aloesu oraz granatu nawilżają skórę, mają działanie kojące i balansujące. Doskonale usuwa makijaż. Odpowiedni dla skóry wrażliwej.
Zastosowanie: Stosować rano i wieczorem na wilgotną skórę twarzy i dekolt. Zmyć dużą ilością ciepłej wody.

100% składników pochodzi z surowców naturalnych
11,76% składników pochodzi z kontrolowanych upraw biologicznych
100% składników roślinnych pochodzi z kontrolowanych upraw biologicznych

INCI: Aqua, Coco Glucoside, Aloe Barbadensis Leaf Water, Punica Granatum Fruit Water, Glycerin, Alcohol, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glutamate, Xanthan Gum, Aloe Barbadensis Leaf Powder, Camellia Sinensis Leaf Water, Echinacea Purpurea Extract, Citric Acid, Parfum, Sodium Citrate, Limonene, Citral, Linalool.

Produkt certyfikowany przez: ECOCERT
     
Pojemność: 125 ml
Cena: ok 25 zł.
 (źródło: http://www.biogreenhouse.pl/) 

Moja opinia:                                                                                                                                              




 Zacznę może od opakowania. Tubka jest wykonana z miękkiego plastiku, dzięki czemu żel łatwo się wyciska, zamknięcie bezproblemowo się otwiera. Opisy są po niemiecku i angielsku, na opakowaniu znajduje się naklejka w języku polskim, ale jest ona papierowa, stąd po kontakcie z wodą napisy się rozmazują.

Żel nie należy do gęściochów, jest rzadki. Średnio się pieni, jednak łatwo nakłada się go na twarz i po niej rozsmarowuje.  Bardzo dobrze zmywa makijaż, a także inne nieczystości osadzone na buźce po całym dniu ;) Pozostawia twarz czystą, świeżą, nie ściągniętą. Nie towarzyszy żadne klejące uczucie. Skóra jest wyciszona, nawilżona, odświeżona, miękka i gładka.




Zapach jest przyjemny, świeży, intensywny, wyczuwalna jest słodkość granatu,  pozostaje po spłukaniu, jednak po pewnym czasie traci na mocy i się ulatnia. Umila tak prozaiczną czynność jak codzienne mycie.
Wydajność niezła, używałam go 2 razy dziennie przez dwa miesiące. Pojemność preparatu to 125 ml.


Muszę przyznać, że z tym żelem się polubiłam. Mimo, że wolę bardziej pieniące się preparaty, jednak stanął na wysokości zadania i spełnił moje wszystkie oczekiwania. Bardzo mi się spodobał efekt nawilżenia po samym myciu, oczywiście późnej używałam odpowiednich kosmetyków, ale nie odczuwałam żadnego wysuszenia, które często towarzyszyło mi przy innych żelach.

Jeżeli lubicie naturalne i ekologiczne  kosmetyki, warto zapoznać się z firmą Eubiona. Kosmetyki możecie znaleźć w sklepie http://www.biogreenhouse.pl lub http://www.pasazkosmetyczny.pl

Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia