piątek, 10 kwietnia 2015

Kolorowa wiosna, czyli nowości

15
W tym roku wiosna będzie kolorowa. A to za sprawą nowości, które możecie znaleźć w Drogeriach Natura. Niedawno pojawiły się tam dwie paletki w żywych, wręcz neonowych kolorach My Secret. Co więcej - róże Kobo Professional w trzech uniwersalnych kolorach ożywią każdą twarz. Dzisiaj tylko pokazuję, mam nadzieję, że za jakiś czas będę w stanie opowiedzieć trochę więcej o tych kosmetykach i przede wszystkim pokażę je w akcji :)



MY SECRET HOT COLORS EYE SHADOW PALETTE 'SHAKE COLORS'
MY SECRET HOT COLORS EYE SHADOW PALETTE 'REVOLT AGAINST THE NUDE'
Paleta matowych cieni w intensywnych kolorach, które wpisują się w najnowsze trendy na wybiegach. Aksamitna i delikatna struktura ułatwia aplikację. Cienie znakomicie przylegają do powieki, kryją już po pierwszej warstwie. Cena: 12.99zł





KOBO PROFESSIONAL MATTE BLUSHER
Matowy róż do policzków. Komfortowy w aplikacji, nie pozostawia smug. Zawiera skrobię kukurydzianą, która pochłania nadmiar sebum i sprawia, że skóra staje się gładka i matowa oraz olejek z marakui, który poprawia elastyczność skóry. Cena: 14,99 zł


Co myślicie o tych nowościach? Zaciekawiły Was?


Pozdrawiam :)

 
Czytaj dalej »

czwartek, 9 kwietnia 2015

Idealne wydłużenie rzęs

14
Jestem tuszową maniaczką. Lubię, gdy moje rzęsy są pogrubione i wydłużone tak, aby nie były  potrzebne żadne sztuczne rzęsy podkreślające oko. Na szczęście natura mnie obdarowała długimi i czarnymi rzęsami i niewiele trzeba, aby wyglądały wspaniale. Większość tuszy się u mnie sprawdza, choć są te lepsze i gorsze w obsłudze, niektóre mimo ładnego działania, to kruszą się i rozmazują. Jednak w lutym trafiła do mnie nowość Kobo Professional, która wyparła wszelkie dotychczasowe przeze mnie używane tusze i stała się ulubieńcem. Ideal Volume Mascara u mnie się sprawdza!


Opakowanie maskary jest eleganckie, srebrne lustro, czarne napisy przykuwają od razu oko. Szczoteczka jest taka jaką lubię - silikonowa z elastycznymi igiełkami. Jest ona na krańcach zwężana dzięki czemu bardzo dobrze wyczesuje najdłuższe rzęsy na środku oka. Rzęsy są wydłużone, pogrubione oraz podkręcone. Nie zostawia grudek, nie kruszy się w trakcie dnia, ani nie rozmazuje. A czerń jest bardzo głęboka. Spełnia wszystkie moje oczekiwania związane z tuszem do rzęs. 


Kobo Professional poraz kolejny wyprodukował kosmetyk, który jest dopracowany i bardzo dobry. Można go znaleźć w Drogeriach Natura i kosztuje 24,99zł, ale często są tam promocje i można kosmetyki zakupić taniej. Na przykład do 15 kwietnia kupując dwa kosmetyki do makijażu oczu, za drugi zapłacisz tylko połowę. Warto tam zaglądnąć :)



Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

środa, 8 kwietnia 2015

Two-Colors Line

12
Rozkręcam się z makijażami :) Ostatnio stwierdziłam, że jest ich za mało, więc staram się w wolnych chwilach fotografować to, co zmaluję. Wczoraj ponownie bawiłam się paletką Urban Decay Smoked Palette. Znajdują się w niej dwa piękne, połyskujące cienie, które prezentują się fenomenalnie: szmaragd 'Loaded' oraz granat 'Evidence'. Całe ich piękno jest widoczne jednak dopiero po nałożeniu cieni na mokro lub na czarną kredkę. I tak też postanowiłam je wykorzystać. Najpierw za pomocą czarnej kredki, która jest dołączona do paletki, wzdłuż linii rzęs narysowałam kreskę. Trochę miałam z nią przebojów, ponieważ kredka jest bardzo miękka i średnio nadaje się do precyzyjnych rysunków. Posiłkowałam się skośnym pędzelkiem. Następnie oba kolory delikatnie wklepałam w czarną kreskę. Powieka jest oczywiście delikatnie wymodelowana brązami z paletki. Natomiast w kąciku wewnętrznym oraz pod brwiami nałożyłam rozświetlacz Kobo Professional Highlighter Powder 310 Moonlight. Na koniec rzęsy wytuszowałam świetną maskarą Kobo Professional Ideal Volume Mascara - ostatnio jest to mój ulubieniec i niedługo napiszę o nim kilka słów więcej. 


O dziwo, na usta nałożyłam intensywny kolor. W końcu jest wiosna! Konturówki do ust Kobo Professional świetnie się do tego nadają. 107 Love Pink dobrze się nosi, dobrze się nakłada i dobrze wygląda. Idealnie się nadaje na codzień mimo, że odcień różu jest odrobinę neonowy.



Co myślicie o takich dwukolorowych kreskach? Bo ja bardzo lubię takie makijaże. Mam zamiar częściej odchodzić od czerni, kolor na wiosnę jest wskazany!


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

wtorek, 7 kwietnia 2015

Mocny makijaż wieczorowy

34
Święta, Święta i po Świętach. Jak one minęły u Was? Odpoczęliście? U mnie za kolorowo nie było. Wczoraj jeździłam z synkiem od lekarza do lekarza. Na szczęście nic poważnego nie było, jednak chirurg dziecięcy był potrzebny, musiał wydać swoją opinię.

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać makijaż, który wykonałam przed świętami. Jednak osoby, które obserwują mnie na FB czy Instagramie, widziały już jedno zdjęcie. Teraz pokażę ich więcej.



W tygodniu wpadła w moje rączki paletka Urban Decay Smoked Palette i musiałam się nią pomazać. Zestawienie kolorów jest bardzo fajne, więc na początek wykonałam mocniejszy makijaż. Będzie on idealnym wyborem na nadchodzące imprezy. 
Na dolnej powiece zaaplikowałam piękny granatowy, połyskujący cień. Intensywność koloru wydobyłam dzięki nałożenie najpierw czarnej kredki dołączonej do paletki. Ten makijaż bardzo mi się podoba, a Wam?



Lista kosmetyków:
  • podkład Revlon Colorstay #150 Buff
  • korektory Kryolan Dermacolor Camouflage Rainbow #2
  • puder Kobo Professional Tranparent Matt Powder
  • bronzer Kobo Professional Matt Bronzing & Contouring Powder #311 Nubian Desert
  • baza pod cienie Urban Decay
  • Urban Dacay  Smoked Palette: BackDoor, Blackout, Kinky, Barlust, Mushroom, Evidence 
  • liner Maybelline Lasting Drama Gel Eyeliner Black
  • cień do brwi Inglot Brow Powder #567
  • Deni Carte beżowa kredka
  • Kobo Professional Ideal Volume Mascara
  • matowa pomadka Pupa


Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

czwartek, 2 kwietnia 2015

Najczęściej czytane - TOP3 MARZEC

5
W marcu nie 'spłodziłam' zbyt wielu notek, jednak kilka z nich przypadło Wam do gustu i chętnie je czytaliście. Zapraszam na comiesięczne zestawienie TOP 3 Najczęściej czytane.

1. Co nowego u Wibo? Wiosenne nowości


 Dużo nowości :) Wśród nich można znaleźć perełki. Polecam rozświetlacz, daje bardzo ładny efekt na policzkach.




 

2. Kobo Professional: Matt Bronzing & Contouring Powder #311 Nubian Desert oraz Transparent Matt Powder #312 Transparent


 Po puder i bronzer sięgam codziennie. Niedawne nowości firmy Kobo bardzo przypadły mi do gustu. Jeżeli jesteście ciekawe dlaczego, to zapraszam.

 
3. A little bit of teal - Makijaż krok po kroku


 I jest makijaż. Bez szaleństw kolorystycznych, raczej na codzień. A przede wszystkim jest bardzo łatwy do wykonania.










Mam nadzieję, że w kwietniu częściej będę się pojawiać, przynajmniej mam takie plany :) Trzymajcie kciuki ;)

Pozdrawiam :)


 
Czytaj dalej »

środa, 1 kwietnia 2015

Historia moich brwi

42
Od dłuższego czasu rano mam może 10 minut na wykonanie makijażu. Sięgam wtedy jedynie po podkład, bronzer, tusz do rzęs oraz cienie do brwi. W sumie bez tuszu do rzęs bym się obyła, bez bronzera też... Takim minimum dla mnie jest ujednolicenie kolorytu cery oraz podkreślenie brwi. No właśnie - BRWI. Długo były one u mnie pomijane. Często też czytałam w wiadomościach, że muszę coś z nimi zrobić, że wyglądam niekorzystnie. Ja o tym dobrze wiedziałam. Starałam się, jednak chyba musiałam do ich podkreślania dorosnąć. I uświadomić sobie kilka rzeczy. I myślę, że teraz jest lepiej niż rok, dwa czy tym bardziej 5-10 lat temu. Oczywiście mam świadomość, że nie jest idealnie. Ale to chyba maks co mogę z nich wycisnąć. Są one cienkie i przerzedzone, nie rosną. Ale kiedyś tak nie było. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, jak one się zmieniały. Nie uważam się za 'brwiowe guru', chcę jedynie pokazać, że nawet przy mało okazałych brwiach można dobrze wyglądać.

Jestem naturalną blondynką, jednak z ciemną oprawą oczu. Jako dziecko miałam dość grube brwi i tak było prawie przez całą szkołę podstawową (niestety nie mam z tamtego okresu zbyt wiele zdjęć). W klasie 7 bądź 8 hiciorem na wszelkich szkolnych potańcówkach był utwór No Doubt 'Don't Speak'. Jeżeli dobrze kojarzycie, to Gwen Stefani miała wtedy bardzo cienkie brwi. I taka też nastąpiła moda. Wszystkie dziewczyny chciały upodobnić się do swojej idolki. No cóż, ja też. Nie zastanawiałam się zbyt długo i pęsetą powyrywałam sobie wiele włosków. Ależ byłam dumna. Potem przyszła moda na przerwy w brwiach. Też miałam. Nosiłam takie niteczki przez długi czas, raz na tydzień nieproszone włoski wyrywałam. O podkreślaniu ich czymkolwiek oczywiście nie myślałam, wtedy tego się nie robiło. Poniższe zdjęcie obrazuje jak wyglądałam. Miałam wtedy 17-18 lat.

po lewej 2001r, po prawej już 2002r :) Halo, halo, gdzie są brwi??


Na studiach poszłam chyba po rozum do głowy (bądź zmieniła się moda) i zdecydowałam, że muszę je zapuścić. Jakie było moje zdziwienie, jak okazało się, że moje brwi nie rosną! Pojawiały się pojedyncze włoski, jednak było ich tak niewiele, że nie potrafiły zagęścić, a tym bardziej pogrubić brwi. Ratowałam się wtedy olejkiem rycynowym, który miał wpłynąć na ich porost. Kilka miesięcy co wieczór przemywałam je olejkiem i nic się nie zmieniało. Brwi nadal były cienkie.

Już wtedy zaczęłam się bardziej interesować makijażem. Raczej wybierałam ciemne kolory. Smoky Eyes plus prawie niewidoczne brwi nie idą w parze. Zaczęłam sięgać po kredki, aby przyciemnić brwi i może troszkę pogrubić. Na początku były one brązowe, grafitowe, a nawet czarne. Nie ułożone, rozczochrane, niechlujne. Tak było w 2008 roku (miałam wtedy 24 lata).

2008r - sięgałam wtedy tylko po jakąś kredkę...  :O
2009r - brwi przejechane czarną kredką, ale nadal bez ładu i składu.

Ten stan utrzymywał się bardzo długo. Nadal zapuszczałam brwi, czasami pociągnęłam po nich kredką, ale jak zapomniałam, to tragedii nie było. W 2011 roku założyłam blog i sytuacja moich brwi wcale się nie zmieniła. Nie ruszałam ich, rosły sobie jak chciały. Poniższe zdjęcie pokazuje jak wyglądały "niewydepilowane". Nie ma z czego nadać kształtu.

2011r. - mały koszmarek... zapuszczałam, zapuszczałam a i tak zbytnio nic normalnie nie rosło.


Jednak coraz częściej wzdychałam do zdjęć dziewczyn z pięknymi, grubymi brwiami. Jeszcze wtedy nie było aż tak wielu tutoriali, filmików na YT, w sumie nie było jakiejś wielkiej korby wokół brwi. Ja natomiast zaczęłam nadawać swoim brwiom jakiś logiczniejszy kształt. Nadal były niteczki, ale bardziej okiełznane.

2012r. - jest lepiej...

Jakoś rok temu rozpoczął się boom na brwi. Pojawiały się co chwilę tutoriale, które chętnie oglądałam. Pojawiały się też nowe akcesoria do poprawy wyglądu brwi. Przede wszystkim chętniej sięgałam po grzebyczek. Poza tym, kredki poszły w odstawkę, wyparły je cienie do brwi i skośnie ścięte pędzelki. Powoli udawało mi się uzyskać grubsze brwi, tak aby w miarę wyglądały naturalnie. Dzisiaj mogę powiedzieć, że jest naprawdę o wiele lepiej.


2013r - jest lepiej, ale źle dobrany odcień cienia do brwi.

2014r. - kolor jest już odpowiedni, jednak nadal są niteczki. Od tamtej pory moja świadomość dotycząca ich podkreślania  z dnia na dzień wzrasta.


To najnowsze zdjęcia: przed i po ich makijażu.

2015r. - przed i po. Mimo niewielkiej liczby włosków udaje mi się pogrubić brwi.


Jak widzicie na przestrzeni tych wielu lat moja świadomość dotycząca brwi wzrosła. Mimo, że nadal one są przerzedzone potrafię je okiełzać i w miarę dobrze podkreślić. Tak myślę :)

2015r.


Przy okazji tych zdjęć możecie zobaczyć jaką przeszłam drogę także w makijażu. Widać różnicę!

Aktualnie do podkreślania brwi używam tylko trzech rzeczy. Najważniejszy jest cień do brwi, u mnie od dłuższego czasu sprawdza się Inglot Brow Powder #567. Na zdjęciu to ten, po prawej. Czasami mieszam go także z tym pierwszym chłodnym, popielatym cieniem #568 . [zobacz tutaj]. Ważny jest pędzelek. Od lat najlepiej mi się współpracuje ze skośnym pędzelkiem Maestro ze Złotej kolekcji. [zobacz tutaj]. Ostatnio także sięgam po jasno-beżową kredkę Deni Carte. Dzięki temu mogę nadać odpowiednią linię brwiom. Przy okazji rozjaśniony jest obszar pod brwiami [zobacz tutaj]. 


Jestem ciekawa, jaką drogę przeszły Wasze brwi. A może macie dla mnie rady, co jeszcze można zmienić, na co zwrócić uwagę itp. Czekam na Wasze komentarze :)

Pozdrawiam :)





Czytaj dalej »

poniedziałek, 30 marca 2015

Przydatne akcesoria - Sondy do zdobień paznokci

13
Jak zapewne zauważyłyście, ostatnio mało jest postów paznokciowych. Niestety stresowe sytuacje sprawiły, że wróciłam do niezbyt przyjemnego uzależnienia i z długich pazurków pozostały poszczerbione kikuty.. Na szczęście wzięłam się w garść i zaczynam je doprowadzać do porządku. Jednak trochę czasu musi upłynąć, zanim osiągnę zadowalającą długość. No nic, trzeba czekać. Choć trochę się niecierpliwię. Tyle ciekawych mam lakierów do pokazania, jednak zdjęcia nie wyglądałyby zbyt korzystnie. Jednak by pozostać w temacie paznokciowych, chciałabym dzisiaj opowiedzieć o przydatnym akcesoriu do zdobień, które warto mieć. 


Kropki w zdobieniach można wykonywać na wiele sposób. Można sięgnąć bo szpilki, wykałaczki, wsuwki i inne przyrządy zakończone kuleczką. Jednak nie ma co ukrywać, są one nieporęczne. Dobrze jest mieć zatem sondy, które można zakupić pojedynczo lub w zestawie.


Ja posiadam zestaw pięciu dwustronnych sond, które są zakończone kulkami różnej wielkości. Dzięki temu można wykonać kropki o różnej średnicy, mniejsze lub większe. Są bardzo łatwe w użytkowaniu, lakier z metalowych części zmywa się bardzo szybko. Jednak należy uważać, aby nie pobrudzić drewnianych części sond, bo zostaną na nim ślady.


Sondy wcale nie muszą służyć tylko do wykonywania idealnie okrągłych kropek. Za pomocą nich można wykonać wiele rodzajów zdobień: kwiatki, chmurki, kleksy zawijance itp. W internecie jest pełno propozycji a także i tutoriali. Poza tym, sondy są bardzo poręczne do przenoszenia wszelakich cekinów czy kryształków na płytkę paznokcia.



Zestaw sond, który posiadam, zawitał do mnie ze sklepu BornPrettyStore [klik] i kosztują $3,59. Nie są więc drogie, a bardzo przydatne.

Jeżeli jesteście zainteresowane produktami ze sklepu Born Pretty Store, to mam dla Was 10% rabat. Wystarczy, że wpiszecie kod rabatowy  BAIQ10.   Przesyłka do Polski jest darmowa.


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

sobota, 28 marca 2015

Breath of Spring - Makijaż krok po kroku

11
Nadeszła w końcu wiosna, zatem częściej sięgam po kolory. Mimo, że są one intensywne , a nawet neonowe, to makijaż wygląda lekko i zwiewnie.


Cienie,które użyłam w tym makijażu, to neonowe nowości Kobo Professional. Są one fenomenalne! Rzadko kiedy maty tak świetnie się zachowują przy aplikacji, a ich pigmentacja jest powalająca. Nie potrzebują żadnej bazy pod cienie, są same w sobie tak intensywne. Za jakiś czas pokażę Wam wszystkie cienie z bliska, może uda mi się sfotografować jeszcze jakiś ciekawy makijaż,na przekór psującego się ciągle aparatu.  Zapraszam na tutorial.



Makijaż krok po kroku:

1. Podkreślam brwi. W wewnętrznej części powieki nakładam biały cień.
2. W zewnętrznej części powieki oraz w jej załamaniu aplikuje fiolet.
3. Na środek powieki nakładam pomarańczowy cień. Kolory łączę ze sobą. Używam do tego miękkiego pędzla.
4. Podkreślam dolną powiekę. Najpierw wzdłuż linii dolnych rzęs w zewnętrznej części rysuję turkusowym cieniem kreskę.
5. Następnie, limonkowy cień nakładam na całą dolną powiekę, porządnie rozcieram nim turkus.
6. Linię wody rozjaśniam beżową kredką. Tuszuję rzęsy.



Lista kosmetyków:
  • podkład Revlon Colorstay #150 Buff
  • korektory Kryolan Dermacolor Camouflage Rainbow #2
  • puder Kobo Professional Tranparent Matt Powder
  • bronzer Kobo Professional Matt Bronzing & Contouring Powder #311 Nubian Desert
  • cienie Kobo Professional: 147 Orange, 149 Violet, 150 Lime, 151 Turquoise
  • biały cień Glazel
  • cień do brwi Inglot Brow Powder #567
  • Deni Carte beżowa kredka
  • Kobo Professional Ideal Volume Mascara
  • błyszczyk Kobo Professional Long Lasting Glass Shine 216 Apricot



Ten makijaż także ukazał się na portalu http://www.glam-express.com [klik]

Sięgacie po kolory wiosną? Co sądzicie o takich kolorowych makijażach? :)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia