niedziela, 26 czerwca 2011

Pierre Cardin Triangle Lip Kit


Hej.

Po kilku tygodniach testowania, mogę Wam opowiedzieć o błyszczykach firmy Pierre Cardin.W skład zestawu wchodzi:
 - Plum Lipstick
 - Pink Gloss
 - Glitter Gloss
Całość jest zapakowana w plastikowy pojemnik z przegródkami, każdy kosmetyk ma swoje miejsce.
Na pierwszy rzut oka, całość prezentuje się znakomicie, kosmetyki ładnie pachnął. Jednakże o każdym z nim mam inne zdanie ;)



~~~ Pierre Cardin Plum Lipstick ~~~

Jest to pomadka w płynie w śliwkowym kolorze. Jest to dość ciemny odcień, dość odważny i nie każdemu pasuje. I niestety dla mnie to też nie jest kolor. Przy mojej bladej cerze wyglądam dość upiornie ;) Ale przecież kolor nie każdemu musi podpasować ;) Pomadka jest dość gęsta i przez to źle rozprowadza się na ustach.


zdjęcie bez lampy:
zdjęcie z lampą:

 Robiłam kilka podejść, ani razu nie udało mi się równomiernie pokryć usta, zawsze pozostawiałam smugi, podkreślone były suche skórki, kosmtyk "wchodził" w "zmarszczki".
Szczerze, nie wiem co źle robiłam, bo wydawało mi się, że mam obycie w tego typu kosmetykach. Gdy już mi się udało w miarę normalnie nanieść pomadkę, to nie utrzymywała się zbyt długo na ustach...Dla mnie jest to nie wypał.

~~~ Pierre Cardin Pink Glosse ~~~
Jest to błyszczyk w jasno różowym kolorze, Od poprzednika różni się konsystencją, nie jest aż tak gęsty. Nakłada się go na usta bezproblemowo, nadaje im świeży wygląd. Od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem, codziennie go używam, jest na tyle w neutralnym kolorze, że można go użyć do każdego makijażu. 



zdjęcie bez lampy:
 
zdjęcie z lampą:

 Na ustach utrzymuje się dość długo, do kilku godzin, nie waży się, nie ściera, wciąż tkwi na swoim miejscu. Pięknie mieni się na ustach. Dodatkowo, ładnie je nawilża i optycznie powiększa.


Możecie zajrzeć jeszcze TUTAJ - w tym makijażu użyłam właśnie tego błyszczyka :)



~~~ Pierre Cardin Glitter Gloss ~~~

Trzecim kosmetykiem w tym zestawie jest bezbarwny błyszczyk. Ma za zadanie nabłyszczyć usta, można go używać osobno, bądź na pomadkę lub inny błyszczyk. Wydaje się, że jest to dość dobry pomysł, jednakże posiada on bardzo duże drobinki, jakby różnokolorowy brokat.

zdjęcie bez lampy:
 zdjęcie z lampą:

Na szczęści tych dużych drobinek aż tak bardzo nie widać na ustach, bo z czasem ... opadają.
Tak jak wspomniałam wcześniej, można błyszczyk nakładać także na inną pomadkę.

Ale trzeba uważać - ponieważ wcześniejsza pomadka farbuje gąbeczkę, co niezbyt estetycznie wygląda - najlepiej najpierw nałożyć kosmetyk na dłoń a następnie za pomocą pędzelka na usta.
W sumie, dla mnie to zbędny gażdżet.



PODSUMOWUJĄC:
Z trzech kosmetyków jeden okazał się boski, dwa już niekoniecznie. Zestaw nie jest tani, na strawberrynet.com kosztuje tylko 111.50zł... gdzie pojemność każdego błyszczyka to zaledwie 3ml. Sądzę że za taką cenę można znaleźć lepszy błyszczyk :) Ten zestaw otrzymałam za wygrany konkurs, na pewno go zużyję, choć sama nie pokusiłabym się na jego zakup, mimo że Pink Gloss jest dla mnie idealny.

Pozdrawiam
:)

8 komentarzy:

  1. Ładne są, jednak mi ten ostatni najbardziej się podoba. Nie jestem przekonana do zbyt podkreślonych ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten drugi rzeczywiście fajny. Wg mnie najładniej wygląda.. :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Najjaśniejszy najbardziej mi się podoba. Aczykolwiek nie wydałabym tyle pieniędzy na błyszczyki.

    www.sonnaille.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc nie wiedziałam ze ta firma ma błyszczyki!
    A tu zaskoczenie.Wiesz raczej mój tata ma ubrania tej firmy a ty BŁYSZCZYKI! Ładne są ale chyba jednak wolabył kupić pomadkę LADY GAG'i z Mac;)
    pozdrawiam
    u-majorki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Drogie. Hmm, cena nie zawsze odzwierciedla działanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z zaciekawieniem przeczytałam recenzję błyszczyków, które wygrałaś w moim konkursie. :)
    Przy Twoich ciemnych włosach i wyrazistej urodzie typowałam delikatnie roztartą śliwkę jako faworyta, a jednak to w różu czujesz się najlepiej. :)

    Posiadam jeszcze drugi, bliźniaczy zestaw błyszczyków Pierre Cardin, który pewnie trafi do puli nagród w jednym z najbliższych konkursów. Oba zostały kupione niedawno właśnie na StrawberryNet, jednak po znacznie korzystniejszej cenie. :)
    Pozdrawiam

    www.beautyteller.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy i pomocny blog.

    Pozdrawiam i zapraszam:)
    http://artbetis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. cena jest zwyczajnie kosmiczna! mi podoba się ten z drobinkami, ale pewnie zmieniłabym zdanie po użyciu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...