poniedziałek, 24 marca 2014

Paese Mini Me #51

W świątecznym PaeseBox znalazłam 3 minilakiery, jeden z nich chcę Wam zaprezentować. Dokładnie chodzi o lakier w kolorze szaro-brązowo-fioletowym oznaczonym numerem #51.


Cóż mogę powiedzieć o samym lakierze? Kolor jest niejednoznaczny, bo zależnie od światła szarzeje, albo brązowieje, a niekiedy uwidacznia się zgaszony fiolet. Do uzyskania zadowalającego krycia potrzebne są dwie warstwy. Wykończenie jest kremowe.
 

Sam pędzelek jest malusi, co utrudniało mi nakładanie lakieru, jednak jest on dość rzadki i ładnie rozlewa się po płytce. Choć trzeba uważać, aby to rozlewanie nie było niekontrolowane, bo można skończyć z pomazanymi skórkami.
Trwałość mnie zaskoczyła, ponieważ wytrzymał na moich paznokciach 5 dni. Oczywiście pojawiły się zdarte końcówki, ale nie były one rzucające się w oczy, przez co nie decydowałam się na zmywanie mani. Lakier nie odpryskiwał, nie odchodził płatami po długotrwałym kontakcie z detergentami czy wodą. Trzymał się całkiem nieźle.




Myślę, że dla osób lubiących takie przygaszone kolory lakier przypadnie do gustu.

Pozdrawiam :)




10 komentarzy:

  1. Ja lubię takie kolory, więc to coś dla mnie:) A przy dwóch, małych dzieciach bardzo potrzebne mi są długotrwałe lakiery, więc następnym razem przy stoisku Paese zerknę na tego malucha:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny kolor, dobra trwałość... czyli wszystko co powinien mieć dobry lakier..

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie do końca mój kolor, nie polubiłabym się z nim.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ladny kolor i ja wlasnie mam bardzo podobny z Vipery!

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest zdecydowanie mój kolor!
    Uwielbiam go za to, że jest taki.. kobiecy, na swój sposób elegancki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor całkiem sympatyczny, tylko kojarzy mi się bardzo z jesienią :)

    OdpowiedzUsuń