czwartek, 26 czerwca 2014

Wygładzająca i utrwalająca baza pod cienie Kobo Professional

Baz pod cienie mam wiele. Większość z nich spełnia swoje zadanie i jest godna polecenia. Przez ostatnie tygodnie używałam wygładzającej i utrwalającej bazy Kobo Professional. Jesteście ciekawe, czy spełniła moje oczekiwania?
 

Baza pod cienie zamknięta jest w małym plastikowym czarnym pojemniczku, bardzo podobnym do opakowania ArtDeco. Jest ono zabezpieczone sreberkiem. Jest to dość ważne, aby wiedzieć, że nikt wcześniej nie otwierał bazy i otrzymujemy świeży produkt.


Sama baza ma świetną konsystencję. Dotychczasowe, które miałam w takich pojemniczkach, były gęstsze, bardziej zbite, ta natomiast ma konsystencję wazeliny. Wystarczy odrobina, aby pokryć całą powiekę, aplikacja jest bardzo przyjemna, ponieważ świetnie sunie po skórze.. Kolor jest jasno beżowy, jednak po roztarciu staje się transparentny, przez co nie zakryje zaczerwień czy widocznych żyłek. To może być duży minus dla osób szukających jednak tej cechy. 


Baza pod cienie Kobo zwiększa przyczepność cieni do powieki, jednak nie utrudnia to ich blendowania. Natomiast ich kolor jest bardziej wyrazisty, intensywniejszy, czyli to co jest najważniejsze. Trwałość makijażu na bazie jest długa - od rana do wieczora cienie zachowują swój kolor, nie bledną, nie rolują się w załamaniach. Spełnia wszystkie moje oczekiwania. 


Zobaczcie na swatche. Cienie nakładałam płaskim pędzelkiem. Są to cienie Glazel matowe i perłowe. Na suchej skórze nie prezentują się zbyt dobrze, natomiast na bazie rozkwitają.

Bazę pod cienie Kobo można tylko zakupić w Drogerii Natura. Jest to dobra baza godna polecenia.

Pozdrawiam :)


24 komentarze:

  1. czytałam gdzieś, że ona bardzo szybko wysycha w pudełku, to prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ją otwartą od 2 miesięcy i nie nastąpiła zmiana konsystencji :)

      Usuń
  2. Też mi bardzo przypomina opakowanie z ArtDeco ja z pierwszym opakowaniem miałam jakieś problemy, słoiczek nie chciał się zamykać przez co baza wyschła i nadawała się jedynie do wyrzucenia. Ale mimo wszystko zadowolona jestem z zawartości słoiczka (oczywiście świeżego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie pojemniczek dobrze się zakręca i nic nie wysycha. Ale czytam, że dużo osób ma z tym problem.

      Usuń
  3. Mam i nienawidzę szczerze, u mnie się po nałożeniu i przypudrowaniu od razu robi jedna wielka kreska na powiece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja baz nie przypudrowuję. Może w tym tkwi problem? albo inny rodzaj cery mamy. to też jest ważne przy zachowywaniu się danego kosmetyku

      Usuń
  4. Ja mam podobną bazę z Paese. Sprawdza się świetnie jak dla osoby minimalistycznej w makijażu(czyt. max 2 cienie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. baza Paese też jest bardzo dobra :)

      Usuń
  5. wygląda zachecająco, przypomina artdeco, która mnie wyschła, więc na razie postoję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ArtDeco też mi wysychała, do końca pojemniczka nigdy nie doszłam.

      Usuń
  6. świetnie podbija kolor! mi się kończy już baza z Catrice, w sumie, to te resztki ciężko wygrzebać, bo tak bardzo zrobiły się już twarde i powoli rozglądam się właśnie za nowym zakupem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, kolor dzięki bazie jest wydobyty :)

      Usuń
  7. czytam kolejną jej pozytywną recenzję.. a ja tej bazy nie cierpię! Tak wyszło, że zużyłam 2 słoiczki, ale jej nie lubię.. a pod koniec zasycha i końcówkę trzeba wywalić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy co innego lubi i dany kosmetyk może zachowywać się różnie :)
      Ale podziwiam Ciebie za zużycie dwóch słoiczków ;) Ja raczej znienawidzonych, nie działających kosmetyków nie używam ;)

      Usuń
  8. Mam ją, ale nie jestem nią zachwycona. Strasznie ciężko się zamyka, szybko wysycha i brzydko pachnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z zamknięciem mi się nic nie dzieje, ale widzę, że duzo osób ma z tym problem. Może to jakaś wada produkcyjna?

      Usuń
  9. Jest spora różnica na bazie, dużo żywsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam (w sumie nadal mam, ale leży na dnie szuflady...), ale nie przepadam. Bardzo szybko zaczęła gęstnieć, zrobiła się z niej plastelina z grudkami bardzo ciężkimi do rozsmarowania na powiece, musiałam ją reanimować Duraline, wtedy dopiero odzyskała swoją pierwotną konsystencję, ale z czasem znowu to samo... Obecnie używam bazy z Hean, konsystencja zupełnie inna (na początku mi przeszkadzała, obecnie, gdy się przyzwyczaiłam, ją uwielbiam) i po dłuuuuugim czasie nic złego się z nią nie dzieje :) Dodam, że kupiłam również siostrze bazę Kobo na prezent i po kilku miesiącach przyszła z jękiem, żebym ją jakoś odratowała, bo nie da się używać... Więc stało się dokładnie to samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja swoją bazę mam otworzoną od dwóch miesięcy i nic się z nią do tej pory nie dzieje. Być może ma na to wpływ problem z zamknięciem, który jest sygnalizowany przez dziewczyny?
      Bazę będę bacznie obserwować, jak zacznie gęstnieć to postaram się o tym napisać tutaj.

      Usuń
  11. Wow, różnica jest duża :) Jak będę w Polsce to rozejrze się za tą bazą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę dużo lepiej wyglądają :):)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia