poniedziałek, 30 czerwca 2014

Sea Wave My Secret Hot Colors

Pewnie już widziałyście nowe lakiery, które My Secret zaproponował na tegoroczne lato. Jest to mój pierwszy kontakt z lakierami tej firmy, byłam ciekawa jak one sprawują się na paznokciach, jak jest ze schnięciem czy trwałością. Pierwszym lakierem, po który sięgnęłam jest My Secret Hot Colors 184 Sea Wave, czyli piękny turkusowo-niebieski kolor.



Zacznę standardowo od opakowania i pędzelka, bo tutaj pojawi się pewne 'ale'. Jak widzicie na zdjęciach lakier nie jest dużych rozmiarów mimo, że mieści się tam 10ml płynu. Dlatego tak jest, ponieważ opakowanie jest 'kwadratowe', podstawa jest dość duża, natomiast wysokość niewielka.  Nakrętka też jest kanciasta, przez co niewygodnie mi się ją trzymało. Przez niewielką wysokość, pędzelek jest krótki, a za takimi nie przepadam bo ciężko mi się nimi operuje. Tak też było w tym przypadku. Jednak wolę wysokie, 'walcowate' nakrętki z dłuższym pędzelkiem. Konsystencja lakieru jest odpowiednia na szczęście, więc szybko się uporałam z malowaniem paznokci. Rozkładał się on równomiernie, nie smużył, nie zalewał skórek. 



Początkowo kolor wydawał mi się taki hmmm normalny: kremowy jasny turkus, który świetnie nadaje się na upalne lato. Był wieczór, przyciemnione światło, w dzień nie miałam możliwości intensywniej pooglądać lakierów. Rano, w świetle dziennym zauważyłam piękny delikatny i nienachalny 'shimmer' W lakierze zatopiony jest jasnoniebieski pyłek, który można zauważyć w słońcu i silnym sztucznym świetle. Pięknie się mieni. Na zdjęciach, mimo dobrych moich chęci trudno ten efekt zauważyć. Zrobiłam nawet zbliżenie, coś tam można zobaczyć, jednak najlepiej to zjawisko widoczne jest w buteleczce. 



Po ciężkiej aplikacji lakieru przeszła mi myśl, że 'no tak.. namęczyłam się i pewnie teraz będzie schnąć wieki a i odpryśnie w połowie dnia'. Byłam naszykowana na wszystko. Jednak nic takiego się nie stało. Lakier bardzo szybko wysechł i trzyma się już kolejny dzień. Nic z nim się nie dzieje. A kładłam dwie grubsze warstwy, by było lepsze krycie.  Sądzę, że w te wakacje często będę po niego sięgać.

Lakiery My Secret można nabyć w Drogeriach Natura i kosztują ok 8zł. 

I jak wrażenia? Skuszone? ;)

Pozdrawiam :)



11 komentarzy:

  1. oj skuszone! Jest bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny ! ślicznie się mieni :) może się skusze :D narazie poluje na Lovely Ibiza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mialam jeszcze tych lakierow ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nazwa doskonale oddaje kolor, który jest na prawdę ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor w buteleczce nie wygląda tak fajnie jak na paznokietkach...

    OdpowiedzUsuń
  6. cudny kolor, i te delikatne drobinki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kolor, a ten shimmer faktycznie delikatny na pazurkach, jedynie w buteleczce mocniej lśni. Chętnie bym go kupiła, ale narazie kosmetyczny ban, no ale wiecie, nie zawsze da się wytrzymać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. super kolor :) ja jeszcze nie miałam żadnego z tej serii lakierów :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...