Hej
Dzisiejsza notka będzie poświęcona trzem pędzelkom. Za ich pomocą można wykonać pełny makijaż, razem z konturowaniem, kreskami itp. Osoby które widziały najnowszy magazyn e-makeupownia dobrze wiedzą o czym mówię. Chodzi o pędzel do podkładu z serii 145 Duo Fibre, wielofunkcyjny pędzel z serii 155 przeznaczony do pudru iróżu oraz pędzel do eyelinera i brwi z serii 660. Wszystkie pędzelki są firmy Maestro i można je zakupić na stronie http://maestrobrush.pl/. Jeżeli jesteście ciekawe mojego zdania na temat poszczególnych pędzelków i czy warto być w ich posiadaniu, to zapraszam do dalszego czytania :)
1. Pędzel do podkładu z serii 145 Duo Fibre
Muszę przyznać że pędzel jest niezły. Bardzo łatwo nim się nakłada podkład, z racji mniejszych rozmiarów dociera wszędzie. Jego włosie nie jest zbite, wręcz przerzedzone, wydawało mi się, że smugi będą gwarantowane - na szczęście nic takiego nie zauważyłam. Zbudowany jest z dwóch rodzai włosia: czarnego i białego - czarne włosie jest krótkie, prawdopodobnie syntetyczne, natomiast białe dłuższe o około centymetr. Polubiłabym go bardzo, gdyby nie jedna wkurzająca wada - włosie się łamie i wypada - przy malowaniu całą twarz mam w różnych rozmiarach czarnego włosia, które przykleja się razem z podkładem. I mam zabawę w usuwanie tego.... Także przy myciu pędzel linieje. Nie wiem, czy tak on po prostu ma, czy trafiłam na wadliwy produkt :/
Dane techniczne:
długość włosia: ok 3,5cm
średnica: ok 3 cm
prosto ścięty
wykonany z mieszanki włosia naturalnego i syntetycznego
drewniany lakierowany trzonek
niklowana skówka
cena: 47zł
2. Wielofunkcyjny pędzel z serii 155 przeznaczony do pudru iróżu
Pierwsza myśl, jaka nasuwa się, to jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego... ALE, w przypadku tego wielofunkcyjnego pędzla to się nie sprawdza. Włosie jest miękkie, zbite, zakończone na szpic ale raczej na taki zaokrąglony. Jest dość mały i przez to przy aplikacji pudru troszkę trzeba się namachać. Raczej też nie naniesiemy pudru stemplując twarz - włosie się wygina, do takiego sposobu jest potrzebny pędzel prosto ścięty. Natomiast idealnie sprawdza się do nanoszenia bronzera, różu czy rozświetlacza. Nie robi plam, równomiernie nanosi kosmetyk. Dzięki szpicowi można nakładać pyłek na małe partie twarzy, np na skronie. Polubiłam go i często po niego sięgam.
Dane techniczne:
długość ok. 4cm
średnica ok 3cm
kształt spiczasty
wykonany z miękkiego włosia koziego
drewniany lakierowany trzonek
skuwka niklowana okrągła
cena: 38zł
3. Pędzel do eyelinera i brwi z serii 660
Genialny pędzel. Posiadam go w rozmiarze 4, więc jest dość mały, ale idealnie sprawdza się i do kresek, które mogą być naprawdę cienkie oraz do rysunku brwi. Do tej pory do tych celów używałam pędzla ze Złotej Kolekcji, ale w momencie kontaktu z tym maleństwem od razu go odstawiłam. Co tu dużo pisać, warto go mieć w swojej kolekcji. Jedyne czego mogę się doczepić, to to, że napisy się z czasem wycierają i przez to że go codziennie używam, to ich praktycznie na trzonku już nie ma. Niestety to dotyczy wszystkich pędzli maestro - mam ich kilka w kolekcji, te których używam bardzo często, to napisów już nie mają. Trochę szkoda.
Dane techniczne:
długość ok. 5 mm
skośnie ścięty
włosie syntetyczne "SABLINSKY" - imitacja czerwonej kuny
trzonek drewniany lakierowany
skuwka niklowana spłaszczona
cena: 10zł za rozmiar2, 14zł za rozmiar 4, 17 zł za rozmiar 6
Jak Wam podobają się te pędzle? Może macie je w swojej kolekcji i podzielicie się swoim zdaniem na ich temat? Jestem ciekawa Waszych odczuć :)
Pozdrawiam :)
Dzisiejsza notka będzie poświęcona trzem pędzelkom. Za ich pomocą można wykonać pełny makijaż, razem z konturowaniem, kreskami itp. Osoby które widziały najnowszy magazyn e-makeupownia dobrze wiedzą o czym mówię. Chodzi o pędzel do podkładu z serii 145 Duo Fibre, wielofunkcyjny pędzel z serii 155 przeznaczony do pudru iróżu oraz pędzel do eyelinera i brwi z serii 660. Wszystkie pędzelki są firmy Maestro i można je zakupić na stronie http://maestrobrush.pl/. Jeżeli jesteście ciekawe mojego zdania na temat poszczególnych pędzelków i czy warto być w ich posiadaniu, to zapraszam do dalszego czytania :)
1. Pędzel do podkładu z serii 145 Duo Fibre
Muszę przyznać że pędzel jest niezły. Bardzo łatwo nim się nakłada podkład, z racji mniejszych rozmiarów dociera wszędzie. Jego włosie nie jest zbite, wręcz przerzedzone, wydawało mi się, że smugi będą gwarantowane - na szczęście nic takiego nie zauważyłam. Zbudowany jest z dwóch rodzai włosia: czarnego i białego - czarne włosie jest krótkie, prawdopodobnie syntetyczne, natomiast białe dłuższe o około centymetr. Polubiłabym go bardzo, gdyby nie jedna wkurzająca wada - włosie się łamie i wypada - przy malowaniu całą twarz mam w różnych rozmiarach czarnego włosia, które przykleja się razem z podkładem. I mam zabawę w usuwanie tego.... Także przy myciu pędzel linieje. Nie wiem, czy tak on po prostu ma, czy trafiłam na wadliwy produkt :/
Dane techniczne:
długość włosia: ok 3,5cm
średnica: ok 3 cm
prosto ścięty
wykonany z mieszanki włosia naturalnego i syntetycznego
drewniany lakierowany trzonek
niklowana skówka
cena: 47zł
2. Wielofunkcyjny pędzel z serii 155 przeznaczony do pudru iróżu
Pierwsza myśl, jaka nasuwa się, to jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego... ALE, w przypadku tego wielofunkcyjnego pędzla to się nie sprawdza. Włosie jest miękkie, zbite, zakończone na szpic ale raczej na taki zaokrąglony. Jest dość mały i przez to przy aplikacji pudru troszkę trzeba się namachać. Raczej też nie naniesiemy pudru stemplując twarz - włosie się wygina, do takiego sposobu jest potrzebny pędzel prosto ścięty. Natomiast idealnie sprawdza się do nanoszenia bronzera, różu czy rozświetlacza. Nie robi plam, równomiernie nanosi kosmetyk. Dzięki szpicowi można nakładać pyłek na małe partie twarzy, np na skronie. Polubiłam go i często po niego sięgam.
Dane techniczne:
długość ok. 4cm
średnica ok 3cm
kształt spiczasty
wykonany z miękkiego włosia koziego
drewniany lakierowany trzonek
skuwka niklowana okrągła
cena: 38zł
3. Pędzel do eyelinera i brwi z serii 660
Genialny pędzel. Posiadam go w rozmiarze 4, więc jest dość mały, ale idealnie sprawdza się i do kresek, które mogą być naprawdę cienkie oraz do rysunku brwi. Do tej pory do tych celów używałam pędzla ze Złotej Kolekcji, ale w momencie kontaktu z tym maleństwem od razu go odstawiłam. Co tu dużo pisać, warto go mieć w swojej kolekcji. Jedyne czego mogę się doczepić, to to, że napisy się z czasem wycierają i przez to że go codziennie używam, to ich praktycznie na trzonku już nie ma. Niestety to dotyczy wszystkich pędzli maestro - mam ich kilka w kolekcji, te których używam bardzo często, to napisów już nie mają. Trochę szkoda.
Dane techniczne:
długość ok. 5 mm
skośnie ścięty
włosie syntetyczne "SABLINSKY" - imitacja czerwonej kuny
trzonek drewniany lakierowany
skuwka niklowana spłaszczona
cena: 10zł za rozmiar2, 14zł za rozmiar 4, 17 zł za rozmiar 6
Jak Wam podobają się te pędzle? Może macie je w swojej kolekcji i podzielicie się swoim zdaniem na ich temat? Jestem ciekawa Waszych odczuć :)
Pozdrawiam :)