piątek, 19 października 2012

zakupowo :PPP czyli tym razem weszłam do drogerii TYLKO po odżywkę ;)))

Hej ;)

Dzisiejsze moje zakupy :PPP Muszę dać sobie szlaban na drogerię Aster, bo zbankrutuję :P Miałam dzisiaj chwilę wolnego w pracy, więc udałam się dosłownie na pięć minut do pobliskiej drogerii Aster. Chciałam kupić odżywkę do włosów, bo wszystko mi się już pokończyło. Oczywiście odżywki nie kupiłam, bo weszłam i padłam :D Oczom mym się ukazały 2 (słownie dwie, gdyby ktoś nie dowierzał :P ) ogromne szafy Essence wypełnione po brzegi łakociami :P Był tam chyba cały ich asortyment, od lakierów, zwykłych, topów brokatowych, cienie, podkłady, pędzle, płytki, stempelki, kredki, błyszczyki szminki... itp, od groma tego wszystkiego. Stałam i pożerałam wszystko oczami :D Wybrałam kilka rzeczy, bo czasu zbytnio na oglądanie nie miałam, może to i dobrze, bo pewnie z 2 razy tyle bym jeszcze wzięła. Żeby tego było mało, obok stała zapełniona szafa Catrice... no kuuuuuurcze..... prawie się popłakałam, że nie mam na koncie z jakiegoś miliona złociszy :PP Essence poznaję dopiero od niedawna, Catrice natomiast to dla mnie nowość w kosmetyczce, ale wszystko wyglądało kusząco :) Walczyłam ze sobą bardzo bardzo, myślę, że wygrałam tą batalię, bo wzięłam tylko kilka rzeczy. Chcecie zobaczyć co dokładnie? To patrzcie :D


Mój korektor Maybelline, których już używam od dobrych kilku lat, jest na wykończeniu, więc musiałam kupić nowy. Czytałam, że Essence ma bardzo podobny, który jest przyzwoity, kosztuje 3 razy mniej, więc wpadł do koszyka. Oczywiście mowa tutaj o korektorze Stay All Day 16h, za 11.99zł. Do tego wzięłam top coat nawierzchniowy, czyli Quick Dry Top Coat, bo mi czegoś takiego brakowało, zapłaciłam za niego 7.99zł. W ogóle, cała kolekcja lakierów mnie kusiła, od ostatniej wizyty w tej drogerii minęło bodajże 2 tygodnie, a ich ilość mnoży się w tępie geometrycznym :P Ostatecznie wybrałam bordowy brokat z płytkami holograficznymi Colour & Go #72 time for romance, który był przeceniony z racji wymiany opakowania, kosztował jedynie 3,99zł, aż grzech było nie brać ;) Była także najnowsza limitowanka Wild Craft, wszystko mi się spodobało, ale ograniczyłam się do cienia o przepięknym kolorze iskrzącego fioletu #03 Mystic Lilac - jutro zobaczymy jak się sprawuje na powiece :) Kosztuje on 7.99zł. Wiele dobrego czytałam o pędzlach Essence, były chyba wszystkie, które firma ma w ofercie. Na start zdecydowałam się na pędzel płaski, ponoć dobry do smokey eyes. Jutro się przekonamy. Zapłaciłam za niego 5,99zł, prawie jak za darmo ;) To tyle z Essence :) Z szafy Catrice zdecydowałam się na jeden cień, bo zbytnio nie miałam już czasu na macanko :D Wybór padł na ciemną zieleń z drobinkami, ponoć jakaś to nowość, czyli Absolute Eye Colour #600 Blackwood Forest. Kosztuje on 11.99zł, trochę dużo w porównaniu z Essence, ale jak będzie fajny, to na pewno wrócę się po jeszcze kilka kolorów, które wpadły mi w oko.


Zakupy uważam za udane, bo nie kupiłam tego, co chciałam (odżywki), a wyszłam z cudami, na których widok się ślinię :P Jutro zaczynam testy, makijaż już w głowie, mam w planie porobić zdjęcia, więc jak wszystko pójdzie tak jak chcę, to czekajcie na makijaż ;)

Pozdrawiam :)




34 komentarze:

  1. Mystic Lilac są piękne podobne po wierzchu do cieni do jednych Mac . Ja to się boję już chodzić po sklepach bo zawsze się skusze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tej pory to trzymałam się planu i kupowałam to co w danym momencie potrzebowałam. Ale przy Essence wymiękam... ;)

      Usuń
  2. Uuu, no to teraz już wsiąkniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne zakupy. Też tak mam że wchodzę tylko po jedną rzecz;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo te wszystkie inne rzeczy okropnie kuszą ;)

      Usuń
  4. Szkoda, że u mnie nie ma tej drogerii ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to ją otworzyli już jakiś czas temu, ale do tej pory była bida z nędzą :) dopiero od niedawna pojawiły się te kosmetyki :) Ja to bym jeszcze chciała mieć dostęp do kiko i miyo :)

      Usuń
  5. ja niestety też tak mam, wchodzę tylko po szampon a wychodzę po godzinie z torbą innych kosmetyków. Albo jak chce zamówić coś konkretnego w necie zawsze zajrzę co jeszcze oferują i coś dobieram (bo to przecież oszczędność - bo tylko raz płace za przesyłkę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja po sklepach internetowych to nie buszuję, bo bym przepadła już całkiem :):):)

      Usuń
  6. No widzisz, same niezbędne rzeczy :)
    Szkoda tylko, że odżywki nie kupiłaś ;)
    Ten śliwkowy cień jest świetny, użyłam go już kilka razy i na bazie pp ud trzyma się calutki dzień na mojej tłustej dolnej powiece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odżywka nie zając, nie ucieknie :D pójdę po nią w poniedziałek haha :D

      Usuń
  7. ślicznie wygląda ten cień z limitowanki, może jutro go upoluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też od razu wpadł w oko i musiałam go wziąć :)

      Usuń
  8. Mam ten korektor i pędzelek! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem strasznie tego korektora :) Chyba wybiorę się po niego i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go dopiero jutro wypróbuję :) też jestem jego ciekawa, ale zbiera w necie dość dobre oceny :)

      Usuń
  10. zawsze tak mam, ide do drogerii w celu kupienia czegoś a wyjde z czyms innym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mnie cieszy fakt, że nie jestem odosobnionym przypadkiem ;)

      Usuń
  11. No tak, skąd ja to znam ;) Jak tylko mam pieniądze to nie potrafię się powstrzymać, żeby kupić coś jeszcze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do tej pory raczej się powstrzymywałam, ale essnece na mnie tak źle wpływa :P zbyt wiele dobrego o tych kosmetykach czytałam i chciałabym po prostu sama to sprawdzić :D

      Usuń
  12. dzięki Tobie dowiedziałam się że warto spojrzeć na ten korektor !Taka cena a jest porównywalny do maybelline ?normalnie nie możliwe>? Naprawdę ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Essence :D gdzie ta drogeria?? :D
    piękne zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne zakupy :) mam ten pędzelek, bardzo go lubię. A cień od Essence - ekstra kolor, wpadł mi w oko jak nic. Cena też kusząca :) Czekam na recenzję i makijaż z tym cieniem - a nóż mnie odpędzi od wycieczki do drogerii :P

    OdpowiedzUsuń
  15. w moim Asterze Essence i Catrice jest od początku wakacji. też byłam w szoku, jak zobaczyłam akurat w Asterze te szafy pierwszy raz. polecam Ci lakiery z Catrice - są dużo lepsze jakościowo od tych Essencowych. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. no no, super tę odżywkę kupiłaś :P hihi

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny kolor ma ten lakier.

    Niezły skład ma Twoja "odżywka"! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Korektor z Essence bardzo lubię i używam już od ok. 2 lat. Jest dobry na niewielkie sińce pod oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. To normalka, że wychodzi sie z drogerii z przynajmniej dwoma rzecZami więcej niz sie planowalo...:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia