czwartek, 14 czerwca 2012

Mocniejsze podkreślenie oczu w fioletach z odrobiną zieleni

50
Ponownie mnie wzięło na malowanki :) Makijaż w takich barwach na pewno już tutaj pokazywałam, ale bardzolubię łączyć fiolet z zielenią. Kąciki zewnętrzne przyciemniłam czernią, powyżej załamania powieki nawet znalazł się błękit, ale pod wpływem roztarcia troszkę zanikł :)


 Użyte kosmetyki:
- podkład Rimmel Lasting Finish
- korektor pod oczy Maybelline
- puder sypki EDM
- bronzer Lancome Bamboo
- róż Paese Słodka Morela #37
- baza pod cienie Virtual
- cienie Inglot, Paese matowe z linii Kaszmir
- liner czarny Pierre Arthes
- brwi podkreśliłam brązowym cieniem Paese z linii Kaszmir
- tusz do rzęs Maybelline Colossal - moja nowa miłość :)
- błyszczyk Bobbi Brown Nectar







Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

środa, 13 czerwca 2012

List od czytelniczki Sandry

7
Witajcie.
Dzisiaj nietypowo...
Dostałam  maila od Sandry z prośbą o udostępnienie jej listu. Nie potrafię odmówić osobie w potrzebie... Choć odrobinę chcę pomóc w spełnieniu jej marzeń, które uniemożliwia choroba...
Sandro :* Trzymam  za Ciebie kciuki :*****

Mam na imię Sandra i mam 22 lata. Od 11 lat, czyli połowę swojego życia, zmagam się z poważną chorobą jaką jest ataksja móżdżkowa. Choroba ta jest niezwykle rzadko spotykana, jest za to bardzo uciążliwa i przysparza mi wiele bólu. Prawie każde moje próby bycia samodzielną kończą się tragicznie – na zszywaniu różnych części mojego ciała i licznych siniakach. Dlatego też już od wielu lat Ne byłam nigdzie sama, zawsze muszę poruszać się w asyście i z pomocą innych. Marzę więc, aby choć przez krótką  chwilę móc cieszyć się samotnym spacerem i móc wykonywać obowiązki domowe.
                Na początku zaczęło się dość niewinnie, lekkie zawroty głowy przy jeździe na rowerze. Wtedy jeszcze nic nie wskazywało na tak poważną chorobę. Potem doszedł do tego zez, podczas leczenia pojawiła się też pierwsza diagnoza. Początkowo zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Jednak po wnikliwych badaniach, ku uciesze mojej i mojej rodziny, diagnoza nie potwierdziła się. Stwierdzono u mnie ataksję móżdżkową, wtedy byłam zadowolona że to nie stwardnienie rozsiane, nie wiedziałam wtedy jednak co mnie czeka. Gdy w Internecie przeczytałam czym jest ataksja, załamałam się. Dla nastoletniego dziecka jakim wtedy byłam zawalił się cały świat i życie straciło sens. Przestałam jeść, nie chciałam się rehabilitować, wtedy byłam zbyt dumna aby przyznać się przed samą sobą że jestem chora. W owym czasie wszystko robiłam za karę, bardzo niechętnie ale przede wszystkim nie dla siebie tylko dla rodziców. Trwało to bardzo długo, z dnia na dzień było coraz gorzej, jednak ja dalej nie potrafiłam i nie chciałam zaakceptować samej siebie. Moje podejście do życia zmieniło się dopiero w klasie maturalnej. Zapragnęłam wtedy pójść na studia i walczyć o siebie. Te moje dwa cele spełniły się, studia już kończę, pomimo ogromnych trudności jakie sprawia mi poruszanie ,nie zaniedbuję też rehabilitacji, dzielnie walczę o zdrowie. Wszystko to bardzo wiele mnie kosztuje, ale wiem jakie to ważne.
                Mam jeszcze kilka marzeń, które cichutko czekają na znaczącą poprawę mojego zdrowia. Bardzo chciałabym pójść na studia magisterskie i doktoranckie w kierunku filologii polskiej. Jednak na tą chwilę nie jest to możliwe, gdyż nie poruszam się sama a uniwersytet znajduje się 20 km od miejsca mojego zamieszkania, jest to dla mnie bardzo długa droga do przebycia, muszę więc codziennie liczyć na pomoc rodziców w dowiezieniu mnie samochodem na uczelnię. Wiem, że są to ogromne koszty, dlatego na chwilę obecną musiałam zrezygnować z tego marzenia. Kolejnym moim marzeniem w tej chwili niemożliwym do realizacji ze względu na kwestie finansowe oraz brak sprawności w kończynach górnych i dolnych, jest wizaż. Malowanie sprawia mi radość, chciałabym abym mogła sprawić sobie jeszcze więcej radości i zapisać się na kurs wizażu.
                Niestety realizacja moich marzeń będzie możliwa wyłącznie po przeszczepie komórek macierzystych w Chinach. Po przesłaniu do kliniki wyników moich badań, zakwalifikowałam się na leczenie. Jest no jednak bardzo drogie. Sam miesięczny pobyt tam, bez dojazdu oraz bez zakwaterowania to suma  $26,300USD, jednak kwota ta znaczne przekracza możliwości finansowe mojej rodziny ponieważ moje miesięczne utrzymanie kosztuje bardzo dużo i uniemożliwia odłożenie jakiejkolwiek kwoty. Proszę więc o wsparcie mnie w realizacji moich Marzen. Każda złotówka więcej na ten cel jest dla mnie bardzo ważna i za każdą z nich bardzo dziękuję.
Po więcej informacji zapraszam na moją stronę internetową: http://sandrakorsak.wordpress.com/

Sandra Korsak




Czytaj dalej »

piątek, 8 czerwca 2012

Kibicujemy!! - makijaż na EURO 2012 :)

33
Tak, tak, to już jutro Euro 2012 :) czekaliśmy na to 5 lat :) Nie da się ukryć że od zawsze uwielbiam piłkę :D Nie przepadam za ligowymi rozgrywkami, ale Euro czy Mundial to zawsze oglądam :) Niestety nigdy nie było mi dane być na żadnym meczu, tym razem też się nie udało, ale zawsze można się udać do strefy kibica i poczuć ten klimat, te emocje, które towarzyszą przy tego typu imprezach :)

A żeby się przygotować dobrze do kibicowania ;) taki tam na szybko makijaż w barwach narodowych :)  tylko na jednym oku, niestety czasowo nie dałam rady ;) i na ustach nic nie mam ... nie planowałam w sumie zdjęć połowy twarzy, wybaczcie ;)

Mam nadzieję, że Wam się spodoba ;)




Będziecie kibicować Polskiej drużynie, czy jednak innej? :) Ja zawsze lubiłam piłkę Włochów oraz Anglików :) teraz to nie te same drużyny co za czasów Roberto Baggio czy Alan'a  Shearer'a, ale fajną piłkę grają. Do gry naszej polskiej reprezentacji podchodzę sceptycznie, mam nadzieję, że wyjdą chociaż z grupy ;)

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

sobota, 2 czerwca 2012

słonecznie w fioletach i pomarańczy

25
tak optymistycznie trochę ;) w rzeczywistości makijaż był bardziej intensywny, niestety nie potrafię do końca złapać kolorów moim aparatem... a szkoda, bo nieskromnie powiem, że nawet mi się podoba takie połączenie kolorków

Użyłam:
- podkład mineralny Lady Mineral
- korektor mineralny Maybelline
- puder EDM
- bronzer Lancome Bamboo
- róż Paese #37
- baza pod cienie Virtual
- cienie Inglot, Paese, Basic
- liner Pierre Arthes
- beżowa kredka Paese
- tusz Maybelline
- błyszczyk Bobbi Bown #Nectar







Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

czwartek, 31 maja 2012

Rival de Loop maseczka peel off - recenzja

5

Dzisiaj napiszę kilka słów o produkcie, który ostatnio dość często używam, a mianowicie o maseczce typu peel off firmy Rival de Loop. Maseczkę kupiłam w Rossmann'ie za około 3zł.

Według producenta, maseczka oczyszcza pory, wygładza skórę. Użycie jest bardzo proste. Na umytą twarz należy nałożyć cienką warstwę maseczki, następnie po ok 15min, gdy już zaschnie, powoli ją ściągnąć. Pozostałe resztki można usunąć za pomocą wody.


Moja opinia:

Opakowanie:
Maseczka jest w podwójnej saszetce.

Konsystencja:
przezroczysty, dość gęsty, żelowaty

Zapach:
świeży, miętowy

Działanie:
Bardzo lubię wszelkie maski Peel Off, podoba mi się w nich sposób "ściągania" - kojarzy mi się ze ściąganiem "starej skóry" aby odkryć tą nową, jędrniejszą, gładszą ;) Daje taki aspekt psychologiczny ;););) Niestety na rynku mało firm tego typu maski produkuje, stąd jest dość znikomy wybór (albo ja źle szukałam). Jak maseczka jest dobrze wyschnięta, dość łatwo się ją ściąga, przynajmniej ja nigdy nie miałam z tym żadnych problemów.
Trzeba przyznać, że efekty są widoczne już po pierwszym użyciu. Przede wszystkim, skóra jest bardzo gładka, odświeżona, nie jest ściągnięta, choć delikatne takie uczucie może towarzyszyć gdy maseczka zasycha na twarzy. W miarę pory oczyszcza i przede wszystkim je zmniejsza, co jest widoczne. Nie zauważyłam wysuszania cery, mimo że w składzie jest alkohol. Zapewne wiele osób to odrzuci od zastosowania.  Używam tej maseczki 1-2 razy w tygodniu. Przy większych wyjściach, stosuję przed nałożeniem makijażu - wtedy podkład bezproblemowo się nakłada, nie podkreśla mi porów i przede wszystkim jest trwalszy niż w "zwykłe" dni.

Skład:



Podsumowanie:
+ wygładza, odświeża skórę
+ oczyszcza, zamyka pory
+ nie wysusza
+ cena
+ dostępność - w każdym Rossmannie



Używałyście już tej maski, a może nie lubicie takiej formy?

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

niedziela, 27 maja 2012

Makijaże Gwiazd - klasyczny look w kilku odsłonach

14
Cześć. Dzisiaj przedstawię Wam kolejny makijaż, który wykonałam na konkurs odbywający się na wizaz.pl KLIK.

Makijaż oczu jest klasyczny. Czyli beż na całą powiekę, zaznaczenie załamania, gruba kreska linerem i mocno wytuszowane rzęsy.

 *** W pierwszej odsłonie usta pomalowałam na czerwono - dzięki temu look jest wyrazisty, elegancki. Tak jak u Natasha Poly  czy Fan BingBing.


*** Tym razem usta pomalowane błyszczykiem o lekkim różowym kolorze. W ten sposób uzyskać można subtelny, romantyczny look, prawie jak u Kelly Brook


*** usta zaznaczone nudziakowo - lekko pomarańczową pomadką.


Która wersja najbardziej Wam się podoba?

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

czwartek, 24 maja 2012

ciemna purpura - recenzja lakieru Delia Cosmetics Matt Effect #413

20
Dzisiaj zaprezentuję Wam już ostatni lakier, jaki otrzymałam od firmy Delia Cosmetics: Matt Effect #413. Nie będę ukrywać, że kolor bardzo mi przypadł do gustu. Wiem, że teraz w sezonie wiosenno - letnim modne są pastele bądź mocno soczyste kolory. Ale ja wolę wszystko co ciemne ;) Taka już jestem, uwielbiam mocne i ciemne makijaże, uwielbiam ciemne kolory na paznokciach. I teraz, w te upały, gdzie staram się nie szaleć z makijażem, to ciemny akcent na pazurkach musi być ;)

A żeby już coś konkretnego o lakierze napisać :) Po pierwsze, wg mnie, nie jest to typowy mat jaki można było uzyskać lakierem miętowym, wykończenie ma takie same jak czarny brat bliźniak. Konsystencja lakieru jest dobra, nie jest ani za rzadki, ani za gęsty, dzięki temu ładnie "rozlewa" się po płytce paznokcia nie robiąc smug. Krycie średnie - potrzeba dwóch warstw, aby uzyskać pożądany efekt. Lakier bardzo szybko schnie, co jest wielkim plusem, nie muszę godzinami uważać na to, co robię. O trwałości to mi trudno powiedzieć, niestety u mnie dość krótko wytrzymują jakiekolwiek lakiery, ten po 24-48h  zaczął lekko odpryskiwać, przy dodatkowym topie trzyma się o wiele wiele dłużej.

Czas na zdjęcia:

Zdjęcia bez lampy błyskowej:

 Zdjęcia z lampą błyskową:

 ***************************
Na lakier nałożyłam lakier bezbarwny MissSporty, oto efekty:

Zdjęcia bez lampy błyskowej:

  Zdjęcia z lampą błyskową:

 I jak Wam się podoba? 


Pozdrawiam :) 
Czytaj dalej »

niedziela, 20 maja 2012

Makijaże gwiazd - Freida Pinto

11
Dzisiaj przygotowałam kolejny makijaż na konkurs odbywający się na wizaz.pl Tym razem starałam się odwzorować makijaż brązowookiej piękności Freida Pinto.

Makijaż jest bardzo efektowny, ale do trudnych nie należy. Po przygotowaniu twarzy w postaci nałożenia podkładu, korektora, pudru, wykonturowaniu bronzerem oraz zaznaczeniu policzków różem, na całą ruchomą powiekę nałożyłam metaliczny cień w odcieniu złota. Załamanie powieki, oraz kąciki zewnętrzne zaznaczyłam brązem. Na dolnej powiece także jest złoty cień lekko zmieszany z brązem. Do tego czarna gruba kreska, mocno wytuszowane rzęsy. Usta podkreśliłam pomadką w kolorze pudrowego różu :)



Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

sobota, 19 maja 2012

Makijaże gwiazd - Eva Longoria

23
Heeej ;)

Na wizaz.pl organizowany jest konkurs na makijaże gwiazd z Cannes 2012. Biorę w nim udział i jeżeli chcecie zajrzeć to podaję link KLIK ;)

Na sam początek, wzięłam pod lupę makijaż Evy Longoria. Chyba już wszyscy wiedzą, że bardzo lubię ciemne makijaże, a właśnie Eva Longoria takie "nosi". Nie oszukujmy się, mocne makijaże jej pasują :)

Oto moje odwzorowanie makijażu:




Więcej zdjęć jest na  wątku konkursowym :)

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia