poniedziałek, 2 maja 2011

Isadora - 02 Golden Cacao + makeup

Ostatnio robiąc porządki w kuferku wpadła mi w łapki potrójna paleta Isadory 02 Golden Cacao. Nie bez przyczyny została zakopana pod stertą innych kosmetyków, ale postanowiłam dać jej ponownie szansę. I niestety - moja opinia o tej paletce się nie zmieniała.


Paletkę kupiłam już dłuższy czas temu, szukałam ładnych brązów, dlatego na nią się zdecydowałam. Jeżeli chodzi o kolory to nie mam do niej żadnych zastrzeżeń, powinniśmy nią zrobić ładny makeup.

zdjęcie bez lampy:

zdjęcie z lampą:




W paletce mamy 3 kolory - beż z drobinkami, brąz, brąz z rudymi drobinkami. I tutaj zaczyna się problem, te drobinki są tak duże, że w ogólne nie trzymają się powieki. Cienie są dość sypkie,  standardem jest duże osypywanie się cienia przy nakładaniu, bez pomocy dużej ilości pudru pod oczami się nie obejdzie. Niestety później, drobinki wciąż się osypują, co sprawia, że nasz makijaż nie jest zbyt estetyczny. Nakładałam cienie i na bazę ArtDeco, i na bazę Kryolan - efekt zawsze był ten sam. 
Tak wyglądają cienie na skórze:

zdjęcia bez lampy:




zdjęcia z lampą:






Jak widać, brązy zbytnio się nie różnią. Rudych drobinek też nie widać, bo... się osypały.

Na oku cienie ładnie się prezentują, na szczęście nie ma problemu z ich cieniowaniem, ładnie się rozcierają i łączą ze sobą. Jak pozbędziemy się wszelkich drobinek to cienie trzymają się cały dzień:



Za tą cenę można mieć cienie nieosypujące się, bez mega wielkich drobinek, które w ogóle nie trzymają się na powiece. Bez kombinowania, aby makijaż wyglądał estetycznie. To jedyny produkt IsaDory który posiadam, oglądałam wiele cieni, ale w momencie gdy już byłam zdecydowana zakupu, przypominałam sobie o tej palecie... Malowanie ma być przyjemnością a nie walką z osypującymi się cieniami ;)



16 komentarzy:

  1. może i cienie bublowate ale za to w tym makijażu i z tymi ustami wyglądasz CUDOWNIE <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  2. również jestem posiadaczką tej paletki, ale mam nr 1 SPARKLING LILAC.w skład wchodzi delikatny róż z wspomnianymi przez Ciebie gigantycznymi drobinkami brokatu, który prędzej czy później ląduje na mojej twarzy ( jest wszędzie, twarz mieni się jak kula dyskotekowa )
    Jednak ja do pozostałych odcieni ( ciemniejszy róż i przecudowny fiolet ) nie mam zastrzeżeń, one już nie mają takiego brokatu i naprawdę pięknie się prezntują. Ogólnie lubię Isa Dorę :)

    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapomniałam dodać, że makijaż naprawdę piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, co za piękny makijaż :-) taki elegancki!

    co do cieni to podoba mi się tonacja brązów, szkoda, że drobinki opadają...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę się jak zwykle napatrzeć na rzęsy! Ale też na kreski!! Jak Ty je robisz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pierwszy rzut oka wydają się bardzo dobre i śliczny z nich makijaż wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. http://candykillerr.blogspot.com/2011/05/tag-sunshine-award.html otagowalam Cie :D a coo jak wszystkie to wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. kolory są bardzo fajne, tylko no właśnie te drobinki. Ale jak się zmiecie je z powieki to jest o wiele lepiej ;)

    Cuksie, dzięki za wyróznienie :*

    Dee - normalnie robię te kreski, linerem żelowym jest łatwiej i szybciej niż linerem w kałamarzu czy kredką. ;) A rzęsy... heh.. niestety niedawno miałam nieprzyjemną przygodę z palnikiem i musiałam troszkę je skrócić.. :(

    holiday in Hollywood - czyli dobrze myślałam, że w tych paletkach to nie szczędzili na tych brokatowych drobinkach. Niestety w tej paletce 2 kolory je mają :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Cienie wyglądają fajnie, może kupię. I IsaDory mam tylko mascarę, którą szczerze polecam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam 2 paletki (1 się pokruszyła) Isadory i byłam zadowolona :) ale one były kwadratowe, dość dawno kupowałam :) a czemu rzęski tak niestarannie pomalowane,coo? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super blog i zapraszam do mnie !

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne kolory, a makijaż jeszcze lepszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A można by myśleć, że jak taka firma i to z wyższej półki, to powinny być idealne, a tu niestety..Ja jestem w stanie zrozumieć lekkie osypywanie się podczas malowania, bo to zdarza się praktycznie zawsze, niezależnie od firmy, ale jak już cienie znajdują się na całej twarzy itd. i to jeszcze brokat to dla mnie również jest to porażka..Aczkolwiek makijaż ślicznie Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. w nawet najsilniejszym stadzie trafia się owca-bubel :) ja z IsaDory mam jedynie pękacz i jestem zadowolona, ale to trochę inna kategoria :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...