środa, 7 stycznia 2015

1 x NIE, 2 x TAK - kosmetyki do oczu MySecret

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić oraz krótko opowiedzieć o trzech kosmetykach przeznaczonych do oczu marki MySecret. Są to nowości i niedawno pojawiły się w Drogeriach Natura. Jednak nie wszystkie mnie zauroczyły. Jeden z tych produktów kompletnie mi nie przypadł do gustu, okazał się takim małym potworkiem, do którego podchodziłam kilkukrotnie i za każdym razem było bardzo źle. I od niego zacznę.



MySecret Waterproof Mascara


Moje rzęsy nie są problematyczne i naprawdę nie wymagam zbyt wiele, jednak ten tusz w ogóle się nie sprawdził. Szczoteczkę ma bardzo fajną, klasyczną, jednak po pomalowaniu osiąga się bardzo delikatny efekt na rzęsach. Potrzebne są conajmniej dwie warstwy, aby cokolwiek na tych rzęsach pozostało. Nie jest to raczej produkt wodoodporny, prysznic pokazał, że się rozmazuje. Choć z drugiej strony zwykłe mleczko do demakijażu ma trudności ze zmyciem go z rzęs. Na szczęście się nie kruszy, jednak strasznie się rozmazuje. Po kilku godzinach pod oczami mam zawsze ciemne cienie od tuszu, co chwilę muszę spoglądać w lusterko, ścierać, nakładać na nowo korektor itp. Początkowo myślałam, że tak się dzieje przez to, że jest świeży, więc odstawiłam go, aby do siebie doszedł. Niestety czas na niego nie podziałał, wręcz pogorszył sytuację, bo rozmazywanie okazało się bardziej intensywne. Szczerze, nie polecam.



MySecret 2in1 Big Eye Pencil


Jest to gruba kredka, którą można wykonać kreskę wzdłuż linie rzęs a później ją rozetrzeć (bo świetnie się do tego nadaje). Albo nałożyć ją na całą powiekę. Może występować solo, wtedy granice nałożonej czarnej plamy trzeba rozetrzeć, aby uzyskać efekt dymku. Można też potraktować ją jako bazę. Cienie wtedy utrzymują się w nienaruszonym stanie do demakijażu oraz mają intensywniejszy kolor. Obsługa jest bardzo łatwa, ponieważ kredka jest miękka. Problem może się okazać jej struganie, ponieważ potrzebna jest strugawka na grubsze kredki, a nie wszyscy je posiadają. 



MySecret Waterproof Eyeliner


Kreski to u mnie standard więc często je rysuję. Eyeliner w pisaku sprawdza się przy tym zadaniu idealnie. Można nią wykonać precyzyjne cienkie kreski lub grube, które są bardzo trwałe i odporne na ścieranie. Końcówka pisaka jest ostro zakończona i sztywna, dzięki temu nie 'flaczeje' zbyt szybko. Czerń jest bardzo głęboka i kreski wyglądają naprawdę ładnie. 



Jeżeli tak jak ja lubicie kreski w każdej możliwej formie, to polecam te dwa kosmetyki. Natomiast tusz w ogóle się u mnie nie sprawdził i niestety leci do kosza.



A Wy jakie macie zdanie o tych kosmetykach?

Pozdrawiam :)



32 komentarze:

  1. czaje sie na eyer w pisaku :O qrna ja swój ulubiony zgubiłam a był z wibo -mój ulubieniec :P
    Ps: mam pytanie nie rozmazuje się pod wpływem dotknięcia palcem i ile się trzyma na powiece godz ?
    Pytam gdyż jestem fanką grubych i długich kresek :P mam małe oczy i często jest tak że się rozmazuje i zostaje na powiece ;/ :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eyeliner * poprawiam sorka roztrzepana jestem :P

      Usuń
    2. Maluję się rano a zmywam makijaż późnym wieczorem, więc spokojnie 12godzin kreska jest nienaruszona. I tak, chodzi o dotknięcia palcem, nieraz bezwiednie palce kieruję w stronę oczu i lekkie potarcie nie jest groźne dla eyelinera :) Musi dobrze wyschnąć, wtedy też nie odbije się na powiece.

      Usuń
  2. ja kiedyś miałam trzy tusze My Secret. Jeden był świetny (taki w srebrnym opakowaniu), a dwa kolejne miałam granatowy i brązowy z jednej serii i nie było nic widać na rzęsach, ani tuszu, ani tym bardziej koloru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tego srebrnego ciągle wracam :) tusze mysecret są bardzo dobre, ale czasem po prostu coś nie wychodzi i tak też jest z tą wersją wodoodporną :)

      Usuń
  3. Baaardzo lubię ten eyeliner, niestety już go zużyłam i nie mam jak kupić następnego. Z kredką natomiast mi jakoś nie po drodze, nie mogę znaleźć dla niej zastosowania w codziennym makijażu. Swój egzemparz tuszu oddałam mamie i ona również była z niego nie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam kilku naraz i na szczęście jeszcze się nie skończył :) czyli coś z tym tuszem jest nie tak, że tak wiele osób nie jest z niego zadowolona

      Usuń
  4. Jakie mocne, nasycone czernie! Jak na "My Secret" - jestem, pod wrażeniem. Jeżeli o ten tusz chodzi to już sama szczoteczka mi się nie podoba, więc ne dziwię się, że jest bublem. Ja lubię jeszcze ich cienie, sama posiadam matowy beż, który idealnie sprawdza mi się jako cień bazowy na powieki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. większość kosmetyków jest naprawdę dobra :) Ja mam paletki mysecret i są świetne :)

      Usuń
  5. Ta gruba kredka to chyba coś dla mnie, muszę sie za nią rozejrzeć. O ile jeszcze da radę się długo utrzymać na moich problematycznych powiekach to bedzie kosmetyk idealny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak nałożysz na niego jeszcze cień, to makijaż powinien być nie do zdarcia :)

      Usuń
  6. pierwszy raz spotkałam się z określeniem temperówki strugawką:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie kwestia regionu, moja rodzina pochodzi z miejscowości bliskiej miejscowości gdzie mieszka Ferrou i tez zawsze się mówiło strugawka :P

      Usuń
    2. u mnie się mówi albo temperówka albo strugawka :) Skąd ta nazwa się wzięła to ni wiem ;)

      Usuń
  7. a mi ten tusz nawet pasi, nie jest zły :)

    kredka i liner sa super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby się nie rozmazywał byłoby w miarę ok, noo ale tego nie wybaczam

      Usuń
  8. Czaiłam się na ten eyeliner w pisaku i chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tych kosmetyków nie miałam, ale tusz w srebrnym metalicznym opakowaniu, albo wersję Sensitive jak najbardziej i byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mysecret ma naprawdę fajne kosmetyki, z nielicznymi wyjątkami :)

      Usuń
  10. Ostatnio na co dzień polubiłam szybką kreskę eyelinerem w pisaku. Ja uwielbiam ten z Artdeco, ma świetny pędzelek. Jak mi się skończy, to pisak i tak chyba zostawię i będę go używać jako pędzelka do żelowego eyelinera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to też fajny sposób na wykorzystanie tych pisaków :)

      Usuń
  11. Cienie matowe z My Secret.. Totalna porażka, ostatnio używałam i nie polecam. Osypują się strasznie do tego z rozcieraniem jest tragedia. Było to trio cieni. Błyszczące są ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam tylko poczwórne paletki i są bardzo dobre :)

      Usuń
    2. Może jakaś nowsza wersja jest lepsza...

      Usuń
  12. Znaleźć dobry tusz to nie lada sztuka, za to ja ostatnio pokochałam eyelinery w pisaku! :) Najbardziej lubię ten z Eveline i Essence.

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo mi sie spodobala ta kredka, wiec moze na nia sie skusze, bo dobrych kredek nigdy malo!

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że ten tusz się nie sprawdził, właśnie szukałam jego recenzji bo chciałam kupić :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...