czwartek, 22 stycznia 2015

WIBO Boom Boom Mascara

Rzęsy w rozmiarze XXL? Czemu nie :) Wydłużenie i pogrubienie to jest to, co potrzebuję. Tusz do rzęs Wibo Boom Boom Mascara według producenta ma to mi zagwarantować. 



Opakowanie mascary jest normalne, choć limonkowa zieleń mnie nie urzeka. Jednak ważne jest to co w środku. 



Silikonowa szczoteczka mnie bardzo zaskoczyła. Jest ona dużych rozmiarów, natomiast wypustki są bardzo krótkie, na szczęście gęsto rozstawione. Przyznam się, że pierwsze spotkanie nie należało do tych pozytywnych, ponieważ bardzo skleiła moje rzęsy, a później strasznie się osypywał. Jednak problemy są po to, aby je rozwiązywać. Odrzuciłam wszelkie przyzwyczajenia i starałam się tak je zmienić, aby uzyskać tym tuszem ten efekt sztucznych rzęs. Teraz aplikacja tuszu nie sprawia mi problemów, zajmuje mi to niewiele czasu. Rzęsy są pogrubione od nasady i bardzo wydłużone. Jak tego dokonałam?

  • Szczoteczka nakłada zbyt wiele produktu, dlatego przed użyciem nadmiar płynu należy usunąć. 
  • Do tej szczoteczki należy się przyzwyczaić i nauczyć się jej używać. Jest ona duża, dlatego może niektórych przerazić. Raczej zygzakowate ruchy szczoteczką nie wchodzą w grę. 
  • Tusz ma mikrowłókna, które nadbudowują rzęsy. Dwie warstwy pozwalają na uzyskanie efektu sztucznych rzęs. Niestety trzeba uważać na problemy. Te mikrowłókna potrafią się osypywać w ciągu dnia. Na pewno dzieje się tak przy świeżym tuszu. Mój odstał miesiąc i teraz o wiele lepiej mi się go używa i osypywanie jest minimalne, jeżeli już jest. Po drugie, należy uważać na grudki - ważne jest tutaj dobre rozczesanie rzęs. Można sięgnąć po grzebyki, ale już samą szczoteczką od tuszu także da się to zrobić.
  • I przede wszystkim - nadmiar tutaj szkodzi. Jednak po kilku aplikacjach można wyczuć ile tuszu czy warstw potrzebujemy.

Na zdjęciach rzęsy wymalowałam dwoma warstwami tuszu. Do rozczesania nie użyłam żadnych wspomagaczy typu grzebyki itp. Myślę, że nie jest źle :)




Tusz Boom Boom Mascara, moim zdaniem, nie każdemu przypadnie do gustu. Wiele osób już po pierwszej aplikacji może czuć się rozczarowana. Ale myślę, że można się do niego z czasem przekonać. Pytanie brzmi, czy warto? Na te pytanie musicie już sobie same odpowiedzieć. :)



Pozdrawiam :)


30 komentarzy:

  1. Na pewno trzeba dobrze zapoznać się z tym tuszem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak z każdym innym kosmetykiem :)

      Usuń
  2. mi się efekt podoba chociaż wolę bardziej pogrubiac rzęsy moim modelkom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zdjęć przy sesjach to zawsze mocniej powinno się podkreślić rzęsy :)

      Usuń
  3. Mnie nie przypadł do gustu ten tusz, nie miałam do niego cierpliwości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem. :) Czytałam Twoją recenzję i początkowo u mnie tak samo sklejał rzęsy. Ale z czasem jakoś zaczął dawać radę :)

      Usuń
  4. Nie raz tak jest że trzeba się przyzwyczaić do obsługi tuszu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdą szczoteczkę inaczej się obsługuje, ważne w tym wszystkim jest jeszcze kondycja rzęs, ich długość, gęstość itp :)

      Usuń
  5. on mi przypomina tusz z essence,ma identyczną szczoteczkę i podobnie się zachowuje jak opisujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam, ale wierzę na słowo :)

      Usuń
  6. Fajna szczoteczka- lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sama zawartość jest fajna, ale szczoteczka... no coś poszło nie tak. Ale zawsze biorę z innego tuszu i daję radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak też można podziałać z tuszem :)

      Usuń
  8. U mnie się zupełnie nie sprawdził niestety :) Ale u Ciebie wygląda świetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to normalne :) Na szczęście jest tyle tuszy do wyboru, że każdy może znaleźć to co dla niego jest najlepsze :)

      Usuń
    2. Zgadzam się, nawet w bardzo niskiej półce cenowej znajdzie się kilka perełek :)

      Usuń
  9. U mnie by się przez mikrowłókna nie sprawdziła bo one mi zawsze jakoś wpadają do oczu, przez co podrażniają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tuszach z mikrowłóknami będę wspominać właśnie w jednej z notce. Wrażliwcy powinni ich się wystrzegać

      Usuń
  10. Mam mieszane uczucia do tej maskary.

    OdpowiedzUsuń
  11. rzęski wyglądają super! Ja uwielbiam maskarę Pump up od Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego tuszu nie miałam, ale wiele czytałam. Będę musiała w końcu na niego spojrzeć przy kolejnej wizycie w drogerii.

      Usuń
  12. mam ja ale u mnie się nie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  13. piekny efekt, ale jak dla mnie zaduzo cackania sie z nia! ja uwielbiam tusze z Eveline i chyba je nie zdradze!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...