niedziela, 22 lipca 2012

Grażyna Żarko kontra hejterzy - kto wygra/wygrał tę walkę?

19
Miał być makijaż, ale hmmm....wczorajsze wydarzenie trochę mną wstrząsnęło i chcę się po prostu podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami...

Do wczoraj nie słyszałam o Grażynie Żarko. Mało co siedzę na YT i oglądam vlogerów. Ale jakiś tam kontakt mam, bo małżonek często ogląda/słucha/czyta takie strony czy kanały. I dzięki niemu wieczorem zobaczyłam w sumie już podsumowanie akcji... OSTRZEGAM! jest dużo wulgaryzmów, ale warto obejrzeć do końca...


Szczerze brakuje mi słów... Nie sądziłam że hejterzy są w stanie posunąć się do czegoś takiego. Czytając komentarze, które pojawiały się pod filmikami, słuchając tych nagrań, gdzie grożą kobiecie, grożą osobie która okazuje się że nie istnieje... Teraz następuje fala przeprosin... szczera? Być może jakiś odsetek tych ludzi usiądzie i zastanowi się nad tym, że tam po drugiej stronie jest osoba, z krwi i kości, która czuje... i już samo powiedzenie "ty ku..." "ty szma.." po prostu boli... a wiem coś o tym - jestem moderatorem na pewnym forum gry przeglądarkowej i niestety prawie codziennie zderzam się z obelgami...
Jednak wydaje mi się, że większość osób "spróbuje" się teraz wybielić, a następnym razem, przy innej osobie zachowa się tak samo... popłyną potoki wyzwisk, gróźb, niepochlebnych komentarzy...


Akcja ma na celu uświadomić nas jaki jest polski internet, pokazać problem przemocy, agresji i dziwnego rozumienia "wolności słowa" w internecie....i smutna prawda na koniec filmiku... żadna z tych osób się wypowiadających nie poniesie konsekwencji swoich działań, gdzie wyzywali, ośmieszali, grozili, podjudzali do przemocy... Myślicie, że po takim happeningu coś się zmieni na YT, na blogach, forach itp gdzie hejterzy i trolle działają?

I tak na koniec, każdy zna utwór Strachy na Lachy.... cała prawda:

Bywasz piekącym jadem trollów
na internetowym forum
Wiwat Polonia, frustrata,
wiwat don psychopata
Jam nieudacznik, grafoman i śmieć
Tylko tu możesz być Bogiem, na wszystkich podnosisz nogę
I załatwiasz te sprawę jak pies 




Czytaj dalej »

wtorek, 17 lipca 2012

Niebieskości z odrobiną lawendy dla zielonych oczu ;) ;)

37
Cześć :)

Pogoda u mnie okropna, z miłą chęcią bym przespała cały dzień, ale niestety tak się nie da ;) Siedzenie w domu sprawiło, że pobawiłam się dzisiaj kolorami. W rzeczywistości kolory były bardziej intensywne, niestety lampa troszkę to zjadła.

Użyte kosmetyki:
- podkład Loreal Lumi Magique (odcień N4)
- korektor pod oczy Meybelline Pure Cover Mineral #02
- puder sypki Paese transparentny
- bronzer Lancome Bamboo
- baza pod cienie Paese
- cień Paese Kaszmir Neon #660 (niebieski)
- cienie w zewnętrznym kąciku: Inglot czarny (nr się zmazał), granatowy (Akryl #67), zieleń (Vertigo #57)
- cień Inglot #326 lawendowy
- cień EDM #Floating Feathers w wewnętrznych kącikach oraz pod łukiem brwiowym
- kreska na górnej powiece zrobiona na mokro czarnym cieniem Inglot 
- linia wody zaznaczona cielistą kredką Paese #21
- brwi podkreślone cieniem Paese Kaszmir #604
- tusz do rzęs Loreal Volume Million Lashes
- błyszczyk Biotherm #50


Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

czwartek, 12 lipca 2012

... Dark Soul ...

31
Hej
Na szybko pokażę Wam dzisiejszy makijaż. Ogólnie bardzo lubię ciemniuchy wszystkie ;) A najbardziej takie dymki. Oczywiście zdjęcia mi średnio wyszły, aparat znowu strajkował, nie łapał ostrości, zdjęcia robiłam i z lampą i bez lampy.. nie nadaję się do tego, nieraz szczerze to mam dość.. wiele fajnych makijaży w ogóle się nie ukazało, bo właśnie zdjęcia nie wychodziły tak jak chciałam :P No .... Zdjęcia całej twarzy zrobione bez lampy, zdjęcia oczu z lampą, stąd te ocieplenie... :)


Do makijażu użyłam:
- podkład mineralny Lady Mineral (niedługo recenzja)
- korektor pod oczy Meybelline Pure Cover Mineral #02
- bronzer Lancome Bamboo
- baza pod cienie Paese
- pigment Mac Dark Soul na całej powiece dość mocno roztarty oraz Platinum niewielka ilość w wewnętrznych kącikach
- pod łukiem brwiowym Paese Kaszmir #605 (jasny beż)
- brwi podkreślone cieniem Paese Kaszmir #604
- kredka czarna Avon
- tusz do rzęs Loreal Volume Million Lashes
- błyszczyk Hean Lip Gloss Colour Obssesion #44


 
 




 Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

wtorek, 10 lipca 2012

Mój french ;)

14
Hejo :)

Łaził za mną taki "manicure" i łaził i w końcu sobie zrobiłam :P Ogólnie to jestem beztalencie do paznokci, ręce mi się zawsze trzęsą jak u starego pijaka na delirce... (.. hmmm.. coś w tym musi być bo ostatnio dużo za dużo piję  ;) ) i cokolwiek pomalowanie tam graniczy z cudem. A wzorki .. :o to już istna katastrofa :P Jeszcze prawą rękę w miarę pomaluję (jestem leworęczna) ale lewą... Ale mnie dzisiaj wzięło, do tego nic innego mi się nie chciało robić, włączyłam sobie tv, wyciągnęłam lakiery i przeszłam do dzieła.

Bardzo lubię french manicure, czy to u siebie czy u kogoś. Paznokcie, a co za tym i dłonie, robią wrażenie zadbanych, zdrowych. French jest elegancki, zawsze do wszystkiego pasuje. I wydaje mi się że ponadczasowy ;)

Jako paznokciowe beztalencie nie potrafię zrobić równych białych końcówek, nawet używając pasków :P więc stosuję trick :P Na granicy białego lakieru daję srebrny brokatowy lakier który przykrywa wszelkie nierówności  :P Tutaj też muszę się wytłumaczyć ;) ten lakier srebrny już mam z 2 lata, dalej coś tam działa, jednak pędzelek ześwirował i się zakręcił... ale znalazłam jakiś bardzo cieniutki pędzelek, chyba do linera i jakoś się udało ;)

I chciałabym też ostrzec, nie patrzcie się na moje skórki... są katastrofalne, bardzo przesuszone, odstające... :( nie potrafię z nimi dojść do ładu i składu.... :(

Do wykonania użyłam 4 lakierów:
- HEAN Keratin repair jako bazę
- Paese #104 - ładny jasno różowy lakier
- Euphora, biały na końcówki - ten lakier mam chyba już wieki a nadal gęsty ;)
- Wibo srebrny lakier do zdobień.


I jak Wam się coś takiego podoba? Lubicie french, nie lubicie? 

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 9 lipca 2012

Sztuczne rzęsy Zielone Piórka (FE228) od KKcenterHK.com - recenzja

10
Hej ;)

Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o sztucznych rzęsach, które otrzymałam do przetestowania od sklepu kkcenterhk.com, a mianowicie Hand Made Green Quail Feather False Lashes Eyelashes [FE228]. Osoby śledzące mojego bloga wiedzą, że niedawno pokazywałam makijaż, gdzie użyłam tych rzęs. A dzisiaj, pooglądamy je z bliska ;)
 
Para rzęs znajduje się w plastikowym pudełeczku, dzięki czemu przechowywanie ich jest bezproblemowe.
  
 

Rzęsy są robione ręcznie, stąd mogą być widocznie między nimi różnice, moje nie różniły się zbytnio. Piórka są sprężyste, bardzo długie, podkręcone, umocowane na dość grubym czarnym pasku. Wydawałoby się, że rzęsy będą dość sztywne i trudne do przyklejenia. Jednak tak nie jest - bardzo łatwo je się przykleja, dopasowują się do kształtu oka. Są lekkie, praktycznie ich nie czuć. Nadają się przede wszystkim do sesji, choć pewnie znalazły by się osoby, które użyłyby ich także na letnią szaloną imprezę ;) Można je wielokrotnie używać.


Koszt w sklepie kkcenterhk.com to $4.22, przesyłka do Polski jest darmowa :)


Tak wyglądają na oczach:



Więcej zdjęć możecie znaleźć TUTAJ


Lubicie takie szalone rzęsy? Posiadacie jakieś egzemplarze w swoich kosmetyczkach?


Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

sobota, 7 lipca 2012

Pierre Arthes czarna kredka do oczu - recenzja

5
Witajcie :)

Dzisiaj chciałabym napisać kilka krótkich słów na temat kredki do oczu Pierre Arthes :) Towarzyszy mi w makijażu praktycznie codziennie, więc wypada poświęcić jej osobną notkę. Kredkę wygrałam prawie rok temu w konkursie, tak jak wcześniej recenzowany liner długo przeleżał w szafce. A to błąd był, bo kredka jest nawet nawet :) Ale do rzeczy :)


Opis produktu:

Niezbędne dla idealnego makijażu. Oferujemy gamę 12 kolorów. Kredki o właściwościach wodoodpornych i długotrwale utrzymujących się, posiadają miękką teksturę, dzięki której aplikacja staje się łatwa i daje pożądany efekt. 

1Kredka do oczu 12Kredka do oczu 24Kredka do oczu 410Kredka do oczu 1013Kredka do oczu 1315Kredka do oczu 1516Kredka do oczu 1617Kredka do oczu 1718Kredka do oczu 1819Kredka do oczu 19
 źródło: http://www.pierrearthes.pl

Moja ocena:

Muszę przyznać, że bardzo polubiłam tą kredkę. Jest ona miękka, precyzyjnie rysuje się nią kreskę. Może być ona gruba, ale i bardzo cienka, "ostra" ale także delikatniejsza czy "rozmazana" - wszystko zależy od siły nacisku oraz od tego jak ją zatemperujemy. Czerń jest głęboka, nie blaknie z czasem, nie odbija się na powiece. Kredkę dobrze trzyma się w dłoni, nie ześlizguje się itp, dobrze się struga i przy tym rysik się nie łamie. Bardzo często ją używam i sprawdziłam ją chyba w każdych możliwych warunkach. Niestety nie jest wodoodporna jak to obiecuje producent, przy łzawieniu moich oczu potrafi się w kąciku oka rozmazać, także dość szybko schodzi z linii wody. Mimo tego, nadal ją lubię i chętnie używam. Cena: ok 10zł, dość trudno ją dostać, dostępna raczej w małych drogeriach.



Efekt na oczach:


A Wy jakie lubicie kredki? Miękkie, twarde? Czarne, kolorowe? :)

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

piątek, 6 lipca 2012

koralowy dzienniak ;)

9
Hej:)

Pod  ostatnim postem, kilka osób chciało zobaczyć na powiece cień Color Infaillible z kolekcji L’Or Electric (odcień 039). Dlatego też dzisiaj poszedł w ruch. Ogólnie jakoś nie miałam pomysłu na taki makijaż, aby ten cień grał pierwsze skrzypce, więc wymyśliłam taki delikatny look. Ogólnie średnio dobrze w nim się czułam, moje oczy wyglądały na jakieś chore ;) Ale dotrwałam do wieczora. Mimo upałów trzymał się tak jak w chwili nałożenia :) Na pewno tym cieniem jeszcze się pobawię, ale chyba bardziej będzie użyty jako akcent. A teraz zapraszam do oglądnięcia zdjęć :)

Użyte kosmetyki:
- podkład Loreal Lumi Magique (odcień N4)
- korektor pod oczy Meybelline Pure Cover Mineral #02
- puder sypki Paese transparentny
- bronzer Lancome Bamboo
- baza pod cienie Paese
- cień EDM #Driftwood na ruchomej powiece
- cień EDM #Floating Feathers w wewnętrznych kącikach oraz pod łukiem brwiowym
- cień Loreal Color Infaillible #039 w załamaniu powieki
- cień Paese Światło Toskanii #611 na dolnej powiece
- kredka czarna Pierre Arthes (niedługo będzie jej recenzja)
- tusz do rzęs Loreal Volume Million Lashes (bardzo z nim się polubię, już to widzę :D)
- błyszczyk Hean Lip Gloss Colour Obssesion #42




Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

czwartek, 5 lipca 2012

Kosmetyki L'Oreal - wygrana w konkursie

30
Hej

Dzisiaj bardziej taki post informacyjny ;) doszła do mnie paczuszka za wygraną w konkursie na wizaz.pl, który polegał na "zrobieniu" makijażu gwiazd, pojawiających się na festiwalu Cannes 2012. Osoby obserwujące blog, widziały te makijaże, inne osoby zapraszam do obejrzenia KLIK, KLIK, KLIK :)

Otrzymłam 5 produktów:

- Podkład Lumi Magique (odcień N4)
- Cienie Color Infaillible z kolekcji L’Or Electric (odcień 039)
- Tusz do rzęs Volume Million Lashes (czarny)
- Lakier do paznokci Color Riche Le Vernis z kolekcji L’Or Electric (kolor 811)
- Szminka Color Riche z kolekcji L’Or Electric (odcień 406)

Muszę stwierdzić że najbardziej do gustu przypadł mi tusz do rzęs i lakier :) Cień.. hmm.. w koralach siebie nie widzę, podkład - walczę z nim, wydaje mi się za ciemny, choć ładnie wtopił się w cerę... nie jest też zbyt kryjący. Pomadka.. to nie jest dla mnie odcień.. nie lubię siebie w mocnych intensywnych kolorach, więc chyba sobie daruję neonową pomarańczę :)

A Wam, który kosmetyk najbardziej się podoba? :)


Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

wtorek, 3 lipca 2012

Neonowe wariacje ;)

30
Hej :)

Ostatnio miałam dylemat z wyborem cieni Paese Alkemika z linii Kaszmir Neon i zapytałam się Was o radę :) Ostatecznie po kilkugodzinnych przemyśleniach, przeglądaniu swoich cieni, zakupiłam cztery kolory: żółty #662, pomarańczowy #663, jasno niebieski #660 oraz ciemny odcień granatowo-fioletowy #661. Wstępnie mogę o nich powiedzieć, że są mega napigmentowane, jednak muszę jeszcze nauczyć się je obsługiwać ;)

Dzisiaj troszkę się nimi pobawiłam i wykonałam makijaż z ich użyciem. Nawet, nawet mi coś wyszło ;) Kolory są dość neonowe, mimo że na moich oczach już wiele kolorów było, nie odważyłam się wyjść tak pomalowana do sklepu :D Same zobaczcie ;)

Użyte kosmetyki:
- podkład Rimmel Lasting Finish #102
- korektor pod oczy Meybelline Pure Cover Mineral #02
- puder sypki Paese transparentny
- bronzer Lancome Bamboo
- róż Paese #36
- baza pod cienie Paese (jakaś nowość, w fazie testów)
- cienie Paese Alkemika Kaszmir Neon #662, #663, #661, na dolnej powiece przy wewnętrznym kąciku odrobina  #660; Inglot - zieleń vertigo #59, biały Paese Kaszmir #601
 - brwi podkreślone cieniem Paese Kaszmir #604
- czarny liner Pierre Arthes
- czarna kredka Pierre Arthes
                                                                                                        - tusz do rzęs Meybelline Colossal
                                                                                                        - pomadka Avon






Mam już kilka innych pomysłów na kolorowe makijaże z użyciem takich neonów, zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia