Witam w słoneczny dzień :)
Chciałabym Wam pokazać, co aktualnie sobie zmalowałam na pazurkach ;) Oczywiście zdjęcia nawet w połowie nie pokazują, jaki fajny efekt uzyskałam :( nie lubię, nie lubię swojego aparatu... :/ Musicie mi uwierzyć na słowo, że czerwony i żółty brokat pięknie się mieni :)
Miałam już przechodzony lakier z tygodnia, a mianowicie Pierre Arthes #J04, postanowiłam go reanimować brokatem. Najpierw nałożyłam bordowy brokat Essence Colour & Go #72 time for Romance, jednak efekt był bardzo delikatny, więc nałożyłam jeszcze do tego żółty brokat z niewielkimi czerwonymi drobinkami, także Essence Colour & Go, ale tym razem #121 gold fever.
Mimo, że na pazurkach jest brokat, nie rzuca on się strasznie w oczy, jest on bardzo drobny, nie ma przeładowanego efektu, wygląda to nawet nawet. ;)
I jak Wam się podoba? :)
Koniec leniuchowania, trzeba coś zmalować ;) Do następnego ;))))
Pozdrawiam :)
Chciałabym Wam pokazać, co aktualnie sobie zmalowałam na pazurkach ;) Oczywiście zdjęcia nawet w połowie nie pokazują, jaki fajny efekt uzyskałam :( nie lubię, nie lubię swojego aparatu... :/ Musicie mi uwierzyć na słowo, że czerwony i żółty brokat pięknie się mieni :)
Miałam już przechodzony lakier z tygodnia, a mianowicie Pierre Arthes #J04, postanowiłam go reanimować brokatem. Najpierw nałożyłam bordowy brokat Essence Colour & Go #72 time for Romance, jednak efekt był bardzo delikatny, więc nałożyłam jeszcze do tego żółty brokat z niewielkimi czerwonymi drobinkami, także Essence Colour & Go, ale tym razem #121 gold fever.
Mimo, że na pazurkach jest brokat, nie rzuca on się strasznie w oczy, jest on bardzo drobny, nie ma przeładowanego efektu, wygląda to nawet nawet. ;)
Zdjęcia bez lampy:
Zdjęcia z lampą:
I jak Wam się podoba? :)
Koniec leniuchowania, trzeba coś zmalować ;) Do następnego ;))))
Pozdrawiam :)























