sobota, 18 sierpnia 2012

Loreal Color Infaillible #039 Magnetic Coral - recenzja cienia do powiek

Hej :)

Robiąc porządki z etykietami do postów, zauważyłam, że jednak dość mało u mnie pojawiało się recenzji cieni do powiek, które przecież prawie codziennie używam. Niezwłocznie trzeba to naprawić, więc dzisiaj postaram się Wam przybliżyć cień, który ostatnio dość często gości na moich oczach, czyli Loreal Color Infaillible #039 Magnetic Coral.



Opis produktu:

Cienie do powiek Color Infaillible zawierają 4 razy więcej substancji wiążącej niż klasyczne cienie pudrowe. To nadaje im konsystencję pośrednią między pudrem a kremem i sprawia, że cienie są delikatne i aksamitne a ich aplikacja niezwykle prosta.
Formuła cieni Color Infaillible została oparta o technologię Color Reveal, która podkreśla i uwydatnia kolor. Pigmenty są bardzo intensywne, dzięki czemu cienie zapewniają idealne pokrycie i żywy kolor.
Cienie Color Infaillible utrzymują się na powiece przez 24h*, niczym druga skóra. Wytrzymują 11 tysięcy mrugnięć**. Są odporne na ścieranie i wodę, lecz przy tym łatwe w demakijażu. Nie obsypują się, nie gromadzą się w załamaniu powieki. [źródło: http://www.lorealparis.pl]
Pojemność: 3,5g
Cena: ok 40zł


Moja opinia:

Opakowanie:
Jak przystało na firmę Loreal, opakowanie jest bardzo eleganckie. Cień jest zamknięty w plastikowym słoiczku, którego dno jest przezroczyste - dzięki temu widoczny jest kolor. Cień zabezpieczone jest dodatkowym wieczkiem.



Konsystencja:
I tu jest ciekawostka. Nie jest to ani cień sypki, ani cień prasowany, coś pomiędzy. Drobinki cieni są bardzo zbite, niby o konsystencji kremowej i wilgotnej. Jednak po kontakcie z pędzlem zachowuje się jak cień sypki.


Kolor:
Śliczny koral, widoczne są małe drobinki fioletowe, ale one w żaden sposób nie odznaczają się na powiece.



Aplikacja:
Bezproblemowo nakłada się na powiekę pędzelkiem, aplikatorem czy nawet palcem. Nie osypuje się, ponieważ dzięki swojej konsystencji dobrze trzyma się pędzelka i po kontakcie z powieką natychmiast tam się "przykleja". Tworzy piękną połyskującą warstwę koloru, bezproblemowo się nim cieniuje, świetnie łączy się z innymi kolorami.

Wydajność:
Świetna. Niewielka ilość wystarcza na pokrycie całej powieki.

Trwałość:
Cały dzień. Nie zauważyłam, aby kolor blaknął, nie zbiera się w załamaniu, odporny na dotyk. Trzyma się powieki od chwili nałożenia do chwili jego zmycia.

Podsumowanie:
Bardzo lubię ten cień. W dni, kiedy nie mam zbyt wiele czasu na makijaż, nakładam go na całą powiekę, dodaję do tego kreskę i mam efektowny makijaż, który trzyma się cały dzień. Pięknie połyskuje w słońcu, czy w sztucznym świetle, ale nie tak nachalnie, nie ma tam ani krzty brokatu, nadaje powiece takie bardziej satynowe wykończenie. Do tego jest wydajny, aplikuje się bardzo dobrze. Strasznie żałuję, że jego cena nie jest zbyt przystępna, bo chętnie zakupiłabym inne kolory, ale z drugiej strony, jest to jeden z niewielu cieni, z których jestem zadowolona w pełni. Kusi mnie bardzo kolor Purple Obsession, może kiedyś dane będzie mi go nabyć :)



Plusy/Minusy:
+ eleganckie opakowanie
+ wydajny
+ dobrze napigmentowany
+ ciekawa konsystencja
+ nie osypuje się
+ bardzo trwały


Miałyście  już do czynienia z tymi cieniami? Co o nim myślicie?

Pozdrawiam :)


20 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę serię! mam kilka kolorów i mało mi ;) Szkoda, że mały wybór kolorów a oferta na Europę trochę taka skromna.
    Prezentowanego przez Ciebie koloru nie mam ale podoba mi się bardzo!
    Proste w obsłudze, bardzo trwałe i jednym kolorem można wykonać raz dwa makijaż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w zupełności :) choć cenowo mogłoby być lepiej :) W przypływie gotówki na pewno rozejrzę się za innymi kolorkami :)

      Usuń
  2. Kolor bardzo ciekawy. Konsystencja faktycznie inna niż wszystkie :) Jedyne co mi się nie podoba to cena ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, cena także mi się nie podoba ;)))

      Usuń
  3. Wygląda super, uwielbiam cienie L'oreal, zazwyczaj jednak kupuję zestawy 3-4 kolorów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze, to pierwszy cień Loreala który mam, jakoś nigdy oglądając inne propozycje, mnie nie urzekły. Będę musiała bardziej się zainteresować :)

      Usuń
  4. bardzo mnie kusi.. wiele kolorów wygląda kusząco, ale regularna cena odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie także ta cena odstrasza... a z chęcią bym kilka kolorków przygarnęła ;)

      Usuń
  5. Ten kolor nie bardzo jest dla mnie ale sam cień bardzo mnie kusi i na pewno kupię go w innym odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten cień, ale w końcu go puściłam w świat, kolor nie do końca mój :) ale jego trwałość była naprawdę nieziemska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go wciąż używam :) fajny daje efekt :)

      Usuń
  7. zawsze byłam sceptycznie nastawiona do cieni w kremie, bo mam dosyć tłuste powieki i bałam się, że będą się zbierały w załamaniu. kolor tego cienia jest piękny, pewnie przy okazji go kupię :)


    http://ina-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogólnie cienie w kremie mi nie służą, nie chcą mi się trzymać na powiece, jednak ten cień jest taki pół kremowy, niby prasowany, niby sypki i przede wszystkim bardzo trwały :)

      Usuń
  8. Też go lubię, chociaż podchodziłam jak do jeża trochę, a na samym początku myslalam, że to róż :P

    OdpowiedzUsuń
  9. no kolor faktycznie fajny, ale mnie zdecydowanie odstraszyła ta cena... ;)

    OdpowiedzUsuń