poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Delia Cosmetics lakier Matt Effect w kolorze miętowym (#409) - recenzja

Jakiś czas temu otrzymałam lakiery  z najnowszej kolekcji Matt Effect od firmy Delia Cosmetics. Wedle życzenia, na początek pojawia się recenzja lakieru #409 w kolorze miętowym. Zapraszam do lektury ;)



 Kilka słów o produkcie od producenta:


 Emalie Matowe
Po latach królowania brokatu i błysku, perłowego wykończenia, czy subtelnego rozświetlenia najwięksi kreatorzy razem zakrzyknęli "od dziś króluje mat".
Matowe lakiery Delia Matt Effect występują w 16 kolorach. Najmodniejsze w tym sezonie to pastele w odcieniach rozbielonej mandarynki, lazurowego błekitu i wrzosowego różu, przydymione niebieskości w morskich lub kobaltowych odcieniach i paprykowe czerwienie.
Poj. 7 ml
Cena: ok 6.50 zł






Moja opinia:

Maty trzeba lubić. Ja lubię :) Choć akurat ten kolor, w porównaniu do pozostałych dwóch, które jeszcze otrzymałam, jest dość problematyczny. Przede wszystkim do zadowalającego krycia potrzebny są aż trzy warstwy. Jest dość gęsty, szybko schnie, więc o smugi dość łatwo. Ale mimo tych "przeciwności", mimo tych trzech warstw bardzo szybko wysycha,  zaskoczyło mnie to bardzo pozytywnie, Trwałość też zadowalająca, do dwóch dni. Po tym czasie pojawiają się odpryski. Jeżeli potraktujemy go jakimkolwiek topem, będzie trzymał się jeszcze dłużej - dobrze współgra z innymi lakierami.

Czas na troszkę zdjęć ;) Przepraszam za skórki, ale ja po prostu nie umiem, nie potrafię je ogarnąć, aby normalnie wyglądały... :/

Zdjęcia bez lampy błyskowej:



Zdjęcia z lampą błyskową:


***********************************

Troszkę się później pobawiłam i nałożyłam lakier bezbarwny Miss Sporty. Chciałam uzyskać lekki błysk i takie są tego efekty:

Zdjęcie bez lampy błyskowej:

Zdjęcie z lampą błyskową:



I jak Wam się podoba kolor? Która wersja bardziej przypadła Wam do gustu: matowa czy jednak z połyskiem? 

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

czwartek, 26 kwietnia 2012

niekosmetycznie - moje nowe buty ;)

Heh... dzisiaj będzie moja pierwsza notka nie o kosmetykach, a o butach :P Czemu tak? A chcę się podzielić z Wami nową zdobyczą ;)

Nie lubię butów na obcasie, do tej pory miałam 2 pary, które ubierałam od święta - i to dosłownie. Wolę płaski obcas, przez cały rok mogłabym chodzić w glanach ;) ale na wiosnę czy lato wybieram lżejsze obuwie - są to zazwyczaj buty sportowe. Przy małym dziecku, kiedy jest się wciąż w ruchu, sprawdzają się wyśmienicie.
Wczoraj pojechałam do sklepu właśnie z zamiarem zakupu takiego obuwia. Gdy weszłam do sklepu od razu zauważyłam teee buty i zapragnęłam je mieć :D Nie wiem czemu aż takim uczuciem do nich zapałałam, w sumie nie są mi do niczego potrzebne ;) I tak się kręciłam wokół nich, kręciłam... i miałam ich nie brać... Ale pokusa była większa :D I nie żałuję. Nie dość że były taniutkie, bo 39,99zł (zakupione w CCC) to mimo obcasu są mega wygodne i stabilne. Na pewno często będę je zakładać ;)







Macie też takie sytuacje, że wchodzicie do sklepu i jakaś rzecz, woła do Was - "bierz mnie, bierz mnie!!" ? Ja mam tak rzadko, a jak już mam, to jestem twarda. Ale tutaj poległam :D

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

niedziela, 22 kwietnia 2012

Makijaż na Konkurs "Lady Mineral" u Agabil plus bonusik w postaci zdjęć nowego fryza :D

Cześć :)

Biorę udział w konkursie makijażowym u Agabil, który organizuje razem ze sklepem "Morze Urody". Do wygrania jest pełnowymiarowy podkład mineralny Lady Mineral ;) Konkurs trwa do 6 maja :)

Według mnie, Mineralna Lady jest baaaaaardzo atrakcyjną kobietą, a co za tym idzie, jej makijaż musi podkreślać wszelkie jej walory, być kobiecy, seksowny :D Oceńcie same, czy udało mi się to osiągnąć ;)






 *************************************

Po żalach na temat mojego nowego fryza :P kilka osób chciało zobaczyć co mam na głowie ;) Już na powyższych zdjęciach mniej więcej widać, ale mam jeszcze trochę zdjęć. Włosy hodowałam już od dłuższego czasu, w sumie nie wiem po co i na co, nie chciało mi się iść do fryzjera ;) mam cienkie i proste włosy, ale wywijają się jakoś tak dziwnie... nic z nich ułożyć się nie da, bo nie są zbytnio podatne na cokolwiek. Poza tym, mam dwie lewe ręce do układania czegokolwiek. Dlatego wolę fryzurki krótsze. Miałam włosy aż do łopatek, jednak już musiałam coś z nimi zrobić... szłam z zamiarem tylko podcięcia ich do ramion, wyrównania, bo z każdej strony miałam je innej długości (pozostałości po asymetrycznej fryzurce :D) Ale jednak gdzieś tam w głowie siedziało, żeby je bardziej skrócić. No i stało się, dałam hasło boba :P i boba dostałam. Początkowo, fryzurka w ogóle mi się nie spodobała... ale już się przyzwyczaiłam i akceptuję. A włosy nie zęby, odrosną.... ;)

Do zdjęć włosów w ogóle nie układałam, po prostu umyłam i sobie wyschły. Ułożone troszkę lepiej się prezentują ;)


i co sądzicie? nie ma katastrofy, prawda? ;)

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

sobota, 21 kwietnia 2012

nowe nabytki z Delia Cosmetics ;)

W końcu trochę lepiej się czuję i nawet siły do robienia zdjęć się znalazły ;)

W tygodniu przyszła do mnie paczuszka z Delia Cosmetics. A w niej same skarby  :D


Do testów otrzymałam:
  • farbę do włosów www.delia.pl w kolorze 1.0 czarny. Kiedyś wygrałam tę farbę w konkursie na wizażu i byłam wtedy bardzo zadowolona. Szukałam jej po sklepach, niestety zazwyczaj do wyboru są kolory blond ;) Bardzo mnie ucieszyła propozycja przetestowania farby i napisania o niej recenzji. Tylko to będzie w odległym czasie, mam włoski świeżo farbowane ;)
  •  Szampon koloryzujący Delia No.1 w kolorze 1.0 czarny - także kiedyśtam miałam z tymi szamponetkami do czynienia. Na pewno użyję jej, aby sprawdzić jak odświeża kolor włosów, nieraz zdarza się, że farba dość szybko się wypłukuje i włosy matowieją. Takie szampony koloryzujące mogą w szybki sposób nadać im blasku i zintensyfikować kolor. 
  • 3 lakiery z najnowszej serii MATT EFFECT:
   - #409 - kolor miętowy
         - #413 - kolor ciemny fiolet
- #415 - kolor czarny
 Kolory trafione w dziesiątkę. Przyznam się szczerze, że w swojej małej kolekcji lakierów nie miałam  koloru czarnego, zawsze jak szłam z zamiarem jego kupna, to wychodziłam z czymś innym, ale w końcu mam. Fiolet - także bardzo lubię, na paznokciach przy dwóch warstwach wychodzi on bardzo ciemny, mi się bardzo podoba. A mięta - to taki akcent wiosenny, jakiś czas temu na blogach był szał na ten kolorek, mnie jakoś to ominęło, ale teraz mogę do grupy posiadaczek tego koloru się dopisać ;) Ciekawa jestem jak będzie u mnie wyglądał  ;) Wszystkie te lakiery mają wykończenie matowe, postaram się także sprawdzić, jak będą się prezentować z topem nabłyszczającym - przynajmniej mam takie plany.


Jako że preparaty do farbowania włosów muszą poczekać trochę na testy, w pierwszej kolejności pojawią się swatche i moje odczucia z użytkowania lakierów. Który z kolorków chciałybyście najpierw obejrzeć? :)

Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

piątek, 20 kwietnia 2012

zielono mi ... ;)

Hej
Ostatnimi czasy chodził za mną zielony makijaż. W sumie początkowo miałam inny pomysł, ale jak zawsze koncepcja mi się zmieniła w trakcie malowania ;) Tak czy siak, nadal jest zielono :P

Kosmetyki użyte w tym makijażu:
- podkład Rimmel LF
- korektor Maybelline
- kamuflaż ArtDeco
- puder transparentny Paese
- bronzer Lancome
- róż Paese #36
- baza pod cienie Virtual
- mieszanka cieni: Inglot, Paese, Mac(pigment Deep Blue Green)
- czarna kredka Pierre Arthes
- tusz Maybelline Colossal 100% Black
- pomadka ochronna Carmex


I to ostatnie zdjęcia, gdzie mam długie włosy. Dzisiaj byłam u fryzjera i mam teraz boba, tak na długość do linii żuchwy i nie podoba mi się :( wyglądam głupio, jakoś tak za grzecznie, moja kwadratowo - okrągła twarz jest jeszcze bardziej okrągła i w ogóle ... głupia ja, głupia... po co tak chciałam... :/
Włosy szybko mam nadzieję odrosną, ale trochę teraz się będę męczyć.. ehh... Poza tym jestem chora, zasmarkana, kaszlę jak stary gruźlik, wszystko mnie boli... to się wyżaliłam :D:D:D


Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Delikatnie, pastelowo ;))


Dzisiaj wzięło mnie na jakieś takie pastele, na szybko, kilka kolorów błyszczących plus czarna kreska i wyszło co wyszło :) Makijaż bardzo szybki, bo i też zbytnio czasu nie miałam  ;) Może komuś się spodoba :)


Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

niedziela, 15 kwietnia 2012

Tęczowa Pin Up Girl? hmm... czyli tęczowa kreska ;)

Wczoraj znalazłam konkurs na makijaż Pin Up Girl na stronie Piękności Dnia. Stwierdziłam, że wezmę udział, ale chciałam troszkę odejść od takiego typowego look'u. Wydawało mi się dobrym pomysłem zastąpienie czarnej kreski kolorową :P  (hahaaa no właśnie - wydawało mi się :PP) A że już od dłuższego czasu miałam ochotę spróbować swoich sił z taką kolorową kreską to zabrałam się do pracy. Do drugiego etapu nie przeszłam :P ale się nie dziwię, wybrane prace są bardzo ładne, takie właśnie typowo "pinapowe" a ja za bardzo zaszalałam :P Poza tym, zdjęcia na szybko robione były, nie podobają mi się w ogóle... bo moje dziecko akurat wtedy miało ochotę poterroryzować swoją rodzicielkę krzykiem, tupaniem i innymi ciekawymi bajerami ;)  Ale co tam :) miłego oglądania ;)

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

sobota, 14 kwietnia 2012

TAG 50 pytań do... Ferrou ;)))))))))))

Hej
Pewnie już macie dość tego TAG'a.. Kilka dni się zastanawiałam, czy brać udział w tej zabawie, bo ogólnie to nie odpowiadam na przeróżne TAGi, jakieś takie naciągane zazwyczaj się wydają. Ale jednak ciekawa jestem tych pytań haha :) Otagowała mnie PannaJoanna - serdecznie dziękuję :)



Zasady:

1. Napisz od kogo otrzymałaś tag i zamieść link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
2. Wklej logo tagu wpisując wcześniej swój nick.
3. Odpowiedz szczerze na 50 pytań zadanych w komentarzach pod notką.
4. Nominuj dowolną ilość blogerek, o których chcesz się czegoś dowiedzieć :)



Nominować to nikogo nie będę, bo już chyba do każdego ten Tag dotarł :)

 Pytajcie :PPP Tylko proszę o łatwe pytania ;))))))))))))))))))))

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

czwartek, 12 kwietnia 2012

Ratunek dla ust? - recenzja balsamu do ust Carmex




 Jakiś czas temu przez blogosferę przeszła fala recenzji na temat pomadek ochronnych Carmex. Opinie na jej temat były dość pozytywne, dodatkowo zimą moje usta były w strasznym stanie, bardzo wysuszone, odstające skórki, utrzymanie ich w dobrej kondycji było dla mnie nie lada wyzwaniem, więc postanowiłam rozglądnąć się za dobrym wspomagaczem. Będąc jakiś czas temu w Rossmannie zauważyłam kilka produktów tej firmy i wybrałam Balsam do ust w tubce o smaku truskawkowym.







Kilka słów o produkcie od producenta:

Balsam do ust Carmex zawiera unikalny zestaw składników, wraz z naturalnymi substancjami nawilżającymi, takimi jak masło kakaowe i lanolina. Te i inne składniki nadają ustom zdrowy wygląd, dzięki utrzymywaniu odpowiedniego poziomu nawilżenia, co zapobiega ich wysuszaniu i pękaniu.
Carmex koi, nawilża, łagodzi suche i popękane usta.


Moja opinia:

Opakowanie: wykonane z plastiku, tubka jest miękka, łatwo wyciska się balsam. Zakończony na półokrągło, dzięki temu w łatwy sposób produkt rozsmarowuje się na ustach.

Konsystencja: żelowa, gęsta, przezroczysta.

Zapach: balsam pachnie jak lody truskawkowe, które uwielbiam :)

Aplikacja: bezproblemowa, szybka, wystarczy lekko nacisnąć tubkę, aby odpowiednia ilość żelu pojawiła się na plastikowej końcówce, a następnie za pomocy tej półokrągłej końcówce rozcieramy produkt na ustach.

Działanie: Muszę przyznać, że w porównanie z innymi balsamami do ust typu nivea, garnier itp, Carmex jest bezkonkurencyjny. Już przy pierwszym użyciu, usta długo były nawilżone, miękkie. Świetnie koił spierzchnięte i ściągnięte usta. W składzie jest mięta, która daje uczucie mrowienia na ustach, nie jest ono silne, ale wyczuwalne. Po tygodniu kondycja ust uległa poprawie, już nie miałam potrzeby stosowania produktu tak często jak na początku kuracji. Niestety po odstawieniu produktu ponownie na ustach pojawiły się suche skórki i musiałam ponownie do niego wrócić. Balsam lekko nabłyszcza usta, podbija ich kolor, wyglądają one bardzo naturalnie. Dodatkowo posiada SPF15, dzięki czemu usta są chronione przed promieniami słonecznymi.

Skład:

Podsumowanie: Jest to bardzo dobry produkt godny polecenia. Nie rozstaję się z nim ani na chwilę, ciągle mam go pod ręką i bardzo często za jego pomocą nawilżam usta.  Tubkę mam na wykończeniu, na pewno zakupię kolejną. Tym razem chyba spróbuję wersji wiśniowej :D

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Od wczoraj szata graficzna bloga przechodzi metamorfozę ;) powoli zmieniam ustawienia, szukam, próbuję, obmyśliłam jakiś inny bannerek, ale noga ze mnie i to co bym chciała osiągnąć to mi nie wychodzi ;) na razie jest taki roboczy, mam nadzieję, że dam radę coś konkretnego jeszcze uzyskać. Jeżeli macie jakieś sugestie odnośnie wyglądu bloga, chętnie je wysłucham :)

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

granatowy wielkanocny makijaż ;)

Witajcie :)
Mam nadzieję, że jeszcze żyjecie :D Ja od wczoraj chodzę pełna...sorki, nie chodzę... a toczę się :D dawno tak duuuuuużo nie zjadłam :) Mając chwilkę pomiędzy jedną wizytą u rodziny a drugą, na szybko sfotografowałam dzisiejszy makijaż. Gdzieś coś podobnego widziałam (tyle ostatnio stron przejrzałam, że nie mogę sobie przypomnieć gdzie...ooo już wiem gdzie :D na blogu Kingi ) i zachciało mi się samemu spróbować takie wyciągnięcie cieni. O dziwo, nawet mi to wyszło, co więcej nawet pasuje to do kształtu mojego oka :) Ale same się przekonajcie :)


Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »