Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 czerwca 2017

REGENERUM Regeneracyjny szampon oraz serum do włosów

4

Bardzo rzadko stosuję apteczne lub specjalistyczne produkty do włosów. Dlatego też bardzo mnie zainteresował duet od REGENERUM: Regeneracyjny szampon do włosów oraz Regeneracyjne serum do włosów. Ostatnią kroplę z tubki szamponu wycisnęłam wczoraj, po ok 4 tygodnia używania. Wydaje się, że oznacza to małą wydajność, jednak nic z tych rzeczy. Używaliśmy go wspólnie - ja i mój mąż. Zobaczcie, co sądzimy o kosmetykach Regenerum.

 

 

Może Ciebie zainteresuje:
--->  Regeneracyjne serum do twarzy REGENERUM




Szampon oraz serum otrzymałam w kartonikowym opakowaniu, na którym znajdują się najważniejsze informacje takie jak skład, sposób użycia i oczywiście opis działań. Tubki są wykonane raczej z grubszego plastiku. Szampon jest przezroczysty, lekko mętny, średnio gęsty, natomiast serum gęste, białe. Wydajność szamponu moim zdaniem jest dość dobra. Używałam go razem z mężem - ja myję włosy co dwa dni, natomiast mój mąż codziennie. Starczył nam na cały miesiąc. Do umycia włosów wystarcza niewielka ilość, dobrze się pieni. Zapach raczej delikatny i nienachalny, po zmyciu preparatu nic nie czuć. Natomiast serum używałam tylko ja, myślę, że pozostało go połowę, sięgałam po niego co mycie, czyli średnio 3-4 razy w tygodniu. Także tutaj niewiele potrzeba do pokrycia wszystkich włosów. Zapach, podobnie jak w przypadku szamponu jest nienachalny i ulatnia się po jego zmyciu.



Po miesięcznym stosowaniu szamponu nie mam jakiś większych uwag. Dobrze oczyszczał skórę głowy i włosy. Nie były one poplątane, raczej  sypkie.  Dłużej były świeże i nie musiałam popołudniu drugiego dnia sięgać po suchy szampon, jak to się dzieje przy większości drogeryjnych szamponów. Wydaje mi się też, że włosy są gładsze, bardziej lśniące. Niestety nie zadziałał na moje końcówki, nadal się rozdwajają. Natomiast zatrzymam się dłużej nad kondycją włosów męża, który musi uważać z doborem kosmetyków. Ma on bardzo wrażliwą skórę głowy i dużo kosmetyków niekorzystnie na nią wpływa, co objawia się silnym łupieżem. Stosując przez miesiąc szampon Regenerum nic się takiego nie pojawiło, czyli łagodnie zadziałał na skalp, odżywił i ją nawilżył. Co do włosów, niestety nie poradził sobie z bardzo szybkim ich przetłuszczaniem. Jego włosy po umyciu i wysuszeniu prezentowały się naprawdę ładnie - były lśniące, gładkie, sypkie i się nie puszyły. Natomiast już na drugi dzień musiał je ponownie myć.

 


Serum używałam zawsze po użyciu szamponu więc ciężko mi powiedzieć, co by było, gdybym połączyła go z innym kosmetykiem. To co od razu zauważyłam, to to, że nie miałam problemów z rozczesywaniem włosów, z czym nie mogłam sobie poradzić odkąd zaczęłam rozjaśniać włosy. Mogę wywnioskować, że jednak potrzebuję odrobiny silikonów, których ostatnio unikałam. Nie zauważyłam także nadmiernego obciążenia włosów, po wysuszeniu włosów były one ładnie odbite od nasady i sypkie, tak jak w przypadku szamponu. Nie puszyły się one ani nie elektryzowały. 

Dla zainteresowanych pokazuję skład. Pierwsze zdjęcie to skład szamponu, a drugie - serum.


Podsumowując, kosmetyki Regenerum nie zrobiły naszym włosom krzywdy - prezentują się one ładnie, są gładkie, lśniące, nie splątane i nie obciążone. Jednak nie spowodowały przyśpieszonego bicia serca. U mnie nie poradziły sobie z rozdwajającymi końcówkami, na co po cichu liczyłam, natomiast u męża nie zniwelowały nadmiernego przetłuszczania. Być może cztery tygodnie to za krótko, aby zobaczyć większe efekty, być może dłuższe stosowanie kosmetyków spowodowałoby zauważenie zmian w obszarach, które nas interesowały.

Używałyście tych kosmetyków? Jakie macie o nich zdanie?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

niedziela, 9 kwietnia 2017

ShinyBox: Inspired by... U.R.O.K. edycja XI

3

Dzisiaj chcę Wam pokazać i napisać kilka słów o marcowym pudełku ShinyBox Inspired by  U.R.O.K. edycja XI. Ta seria jest odrobinę uboższa, niż comiesięczne zestawy, które ledwo się mieszczą w kartonowym opakowaniu, jednak poszczególne kosmetyki są odpowiednio dobrane i ciekawe. Cieszy mnie fakt, że dzięki ShinyBox mogę poznać nowe firmy, które do tej pory były dla mnie nieznane. I tak jest też teraz - jedynie jedną firmę znam i jej produkty cenię, natomiast reszta jest dla mnie pozytywnym zaskoczeniem.







TERMISSA  NAWILŻAJĄCY ŻEL DO CIAŁA




Hipoalergiczny żel przeznaczony do codziennego mycia i pielęgnacji skóry. Dokładnie oczyszcza i pielęgnuje oraz chroni naturalną warstwę lipidową skóry. Unikalna formuła oparta na bazie wody termalnej z Podhala, która nawilża i wnika w głąb skóry, zapewniając jej intensywną odnowę. Kompleks składników naturalnych dogłębnie regeneruje skórę. Ekstrakt z owsa działa przeciwutleniająco, a pantenol łagodzi podrażnienia i regeneruje skórę. Pozostawia delikatną warstwę ochronną na skórze, zapewniając jej nawilżenie przez całą dobę.Pojemność: 200ml, cena 26,65zł

Mam już duży zapas wszelkich żeli pod prysznic, jednak większość jest, nazwałabym je drogeryjnych. Natomiast produkt od Termissa zaciekawił mnie. Po pierwsze jest to polska marka, a po drugie skład jest w 98% naturalny. Formuła nawilżającego żelu do mycia ciała oparta jest na wodzie termalnej z Podhala oraz na ekstrakcie z owsa. Nie zawiera parabenów, mysła, SLES i SLS. Brzmi naprawdę kusząco. Komfort mycia jest dobry, kosmetyk ładnie pachnie i pozostawia skórę gładką i nawilżoną. Żel należy zużyć w ciągu trzech miesięcy od otwarcia, więc nie jest naszpikowany chemią. Niestety termin przydatności mija w maju tego roku... Więc jeżeli chcielibyście pozostawić żel na kiedy indziej, to nie ma takiej możliwości.



ARMED LEKOS SZAMPON BIO




Rewolucyjna formuła BIO- SZAMPONU widocznie wzmacnia włosy od wewnątrz i przyspiesza ich wzrost. Unikalny składnik  aktywizuje krążenie krwi w cebulkach włosa, przyspiesza fazy wzrostu i pomaga zatrzymać przedwczesne wypadanie włosów. Wzmacnia je i pogrubia, stymuluje intensywny wzrost włosów. Pojemność 200ml, cena 36zł

Jest to kolejna marka, o której wcześniej nie słyszałam. Bio-szampon aktywizujący ma za zadanie zmniejszyć utratę włosów i stymulować ich wzrost. Mam delikatne i cienkie włosy, więc myślę, że zawsze można nad ich objętością popracować. Zobaczymy jak się u mnie będzie sprawować. Do końca nie wiem, czemu w nazwie jest BIO, bo sam skład o tym nie świadczy: można znaleźć SLS, parabeny, dużo chemicznych nazw, brak olejów i ekstraktów. Co oczywiście nie świadczy o tym, że nie będzie działać pozytywnie na włosy. Termin przydatności mija 09.2017.



ETRE BELLE HYALURONIC HYDRA POWER




30 godzinne intensywne nawilżenie i obrona przed zmarszczkami w 3 krokach. Innowacyjny produkt dający efekt nawilżonej, rozświetlonej i ujędrnionej skóry. Zaletą jest też łatwa i szybka w aplikacja. Cena 29,90zł

Etre Belle znam i lubię. Z tej linii używałam pianki do oczyszczania twarzy i toniku i byłam zadowolona. Cały zestaw to maska, serum oraz krem, która ma zapewnić długie nawilżenie i rozświetlenie skóry, ponoć aż 30 godzinne. Nie wiem, czy tak długo będzie działać, na razie zostawiam sobie maskę na jakieś większe wyjście. A mogę! Termin przydatności jest do 2019 roku. Brawo Etre Belle.



DIADERMINE LIFT + ULTRA UJĘDRNIENIE KAPSUŁKI




Zamknięty w kapsułce Pro - kolagen i kompleks witamin zapewnią długotrwały efekt ujędrnienia i liftingu wraz z rewitalizacją skóry twarzy. Po zastosowaniu kosmetyku skóra staje się gładka, rozpromieniona i pełna blasku. Cena: 19,90zł

Lubię tego typu produkty, takie bomby dobroci dla skóry. Jednak tego kosmetyku sama bym nie kupiła. Skład jest krótki, witamina C jest dość wysoko, bo na czwartym miejscu w składzie. Jednak trzy pierwsze miejsca to silikony, co jest od razu przeze mnie odczuwalne. Mam cerę skłonną do wyprysków i niestety dłuższe stosowanie może powodować nasilenie się objawów i spowodować kolejne stany zapalne. Dzięki tym składnikom po użyciu kremu jest natychmiastowy efekt wow, jednak nie powodujący długotrwałego czy dogłębnego działania. W opakowaniu jest siedem kapsułek, zużyję do końca, jednak nie oczekuję nic więcej. Przynajmniej ładnie będzie się podkład rozprowadzał.



AVA LABORATORIUM MASECZKA DO TWARZY




Ekspresowa poprawa stanu skóry twarzy. Widocznie rozpromieniona, nawilżona, ujędrniona i odświeżona cera. Idealnie rozwiązanie i szybki efekt przed “wielkim wyjściem”. Maseczka przeciwstarzeniowa - Maseczka widocznie wygładza skórę, podnosi poziom jej nawilżenia, poprawia elastyczność i jędrność. Cena: 3,69zł.
Kolejna maseczka w boxie od polskiego producenta, tym razem jest to maseczka samowchłaniająca się. Skład jest ciekawy, zawiera witaminę A,E,C i F, wyciąg z owoców pomidora. Jej zadaniem jest przeciwdziałać procesom starzenia się skóry.  Idealny produkt do użycia przed ważnym wyjściem. Na pewno ją zużyję. 



BENECOS SZMINKA DO UST




Kolorowy zawrót głowy połączony z pielęgnacją ust. Mnoga ilość kolorów i zawartość cennych olejków pozwoli idealnie dopełnić makijaż, a jednocześnie zadbać o nasze usta. Cena 24,90zł

Ostatni kosmetyk, który chcę Wam pokazać, to kosmetyk kolorowy - jedyny w tym boxie. Mi się trafiła naturalna pomadka do ust Benecos o delikatnym koralowym kolorze - na zdjęciach wyszła dość ciemno, jednak na ustach pozostawia ładny kolorek, świetnie je nabłyszcza. Bardzo dobrze nawilża usta. Sprawdzi się u mnie na co dzień. 


Podsumowując, marcowe pudełko jest ciekawe. Jestem zadowolona z zawartości i wszystkie produkty zużyję. Ponownie mam możliwość poznać marki i kosmetyki, o których wcześniej nie słyszałam. Box kosztuje 39zł, natomiast wartość produktów to ok 150zł. Trochę ubolewam nad tym, że kilka kosmetyków ma dość krótki termin przydatności, jednak z drugiej strony - zmobilizuje mnie to do sięgnięcia po nie.


Co myślicie o zawartości pudełka ShinyBox? Wpadło Wam coś w oko?

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

środa, 14 października 2015

Odżywczy szampon i odżywcza maska do włosów cienkich i zniszczonych z wyciągiem z owsa BJOBJ

2

Targają mną skrajne emocje. W ostatnim czasie dużo się działo u mnie na głowie. Radykalnie zmieniłam kolor włosów i wciąż o nie dbam. Nakładam różne odżywki, maski, oleje, aby po zabiegu Olaplex jeszcze bardziej je wzmocnić i odżywić. Jednakże zauważyłam, że końcówki mi się zaczęły rozdwajać i niektóre włoski się łamią, co wcześniej nie miało miejsca. Poza tym, podcinałam je miesiąc temu. Niestety moje włosy są tak delikatne, że nawet Olaplex nie uchronił ich przed wyniszczającym działaniem rozjaśniacza. A co by było, gdybym nie zdecydowała się na tę kurację? Pewnie byłabym łysa!

 


Pewnie zastanawiacie się po co taki wstęp. Mam zamiar przedstawić Wam opinię na temat zestawu Bjobj: odżywczy szampon i odżywcza maska do włosów cienkich i zniszczonych z wyciągiem z owsa, ale musicie być świadome jakie kuracje przechodziłam i jakie są moje włosy. Bo na to jak one teraz wyglądają ma wpływ wiele czynników i wiele preparatów, które do tej pory trafiły na moją głowę. Długo się zastanawiałam, czy zdecydować się na ten opis, czy nie będzie on przekłamany. Jednak zdecydowałam się na to, ponieważ owe kosmetyki są na wykończeniu, więc jest to ostatni dzwonek, aby to zrobić. Proszę, weźcie pod uwagę fakt, że dużo dobrego zrobił Olaplex i wygląd moich włosów zawdzięczam przede wszystkim temu preparatowi (choć nie ochronił tych nieszczęsnych końcówek włosów). Oczywiście duet stosowałam także przed dekoloryzacja, więc mogłam zauważyć ewentualne zmiany.

Produkty Bjobj mają naturalne składy, posiadają odpowiednie certyfikaty gwarantujące, że składniki pochodzą z ekologicznych upraw. A takie produkty moje włosy bardzo lubią. W szamponie i masce można znaleźć: ekstrakt z owsa, który nawilża i koi skórę głowy, łagodzi podrażnienia, odżywia, wzmacnia strukturę włosów i powoduje, że stają się bardziej elastyczne i lśniące; ekstrakt z pokrzywy  bogaty w sole mineralne, witaminy (C, B2, B5), flawonoidy, kwas linolowy i kwas alfa-linolenowy; wpływa na prawidłowy stan skóry, włosów i paznokci; polecana przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy, łupieżu, zapobiega łysieniu, regeneruje naskórek. Olejek Jojoba  jest jedną z najcenniejszych substancji w kosmetyce.  Suchym z natury i przesuszonym zbyt dużą ilością zabiegów chemicznych włosom nadaje sprężystość, miękkość i blask, włosom przetłuszczającym się – zapewnia właściwe oczyszczenie, działa także bakteriostatyczne i łagodzi podrażnienia skóry głowy. Olejek ze słodkich migdałów  jako składnik maski pomaga zregenerować suche, zniszczone i łamliwe włosy. Odżywia, nawilża, dodaje im blasku i witalności. Zawiera szereg naturalnych substancji odżywczych, takich jak proteiny, sole mineralne oraz witaminy A, E, D i z grupy B. Witaminy A i E zaliczane są do „witamin młodości”. Olejek z nasion makadamia jest doskonały do włosów zniszczonych, doskonale je nawilża i wzmacnia, w porównaniu z innymi olejami w niewielkim stopniu przetłuszcza włosy i skórę głowy.  Zawiera magnez, wapń, fosfor, i selen oraz witaminy E, B1, B5, B6 oraz niacyny i kwasu foliowego. Inulina jest roślinnym polisacharydem posiadającym właściwości prebiotyczne. Skutecznie wzmacnia florę bakteryjną skóry przy jednoczesnym zahamowaniu wzrostu patogenów. Inulina uzyskiwana jest przez ekstrakcję gorącą wodą korzeni cykorii podróżnika (Cichorium intybus L.). Jest to innowacyjny składnik, bardzo przyjazny skórze, działa łagodząco i nawilżająco. Nadaje włosom puszystość i blask.


Opakowanie szamponu jest bardzo poręczne, nie zajmuje dużo miejsca w łazience, nie wyślizguje się z mokrych rąk. Kosmetyk ma konsystencję dość rzadką, co akurat mi nie pasuje, ponieważ nie zachowując ostrożności może się wylać z dłoni. Jest za to bardzo wydajny i wystarczy na wiele aplikacji. Bardzo dobrze się pieni, co jest nie często spotykane w naturalnych szamponach. Zapach ma specyficzny, ziołowy, mi się podoba, natomiast mój małżonek nie potrafił go znieść. Najwidoczniej jest bardziej wyczulony na takie zapachy. Natomiast włosy po umyciu są dobrze oczyszczone, puszyste i odbite od skóry. I co najważniejsze widoczna jest poprawa kondycji włosa. 


W poście o Olaplex pokazywałam Wam zdjęcie włosów przed dekoloryzacją, które wcale zbyt ładnie nie wyglądały, a wtedy już używałam duetu Bjobj. Uwierzcie, ale przed sięgnięciem po te kosmetyki moje włosy prezentowały się jeszcze gorzej. Mam duży zapas szamponów drogeryjnych i niestety wpadłam na pomysł, aby je zużywać. Strasznie to wyniszczyło moje i tak słabe włosy. Szampon Bjobj zaczął je regenerować, w ciągu kilku tygodni wykonał naprawdę dobrą robotę. Co więcej sprawił, że nie przetłuszczały się tak bardzo jak wcześniej i się nie puszyły. Pojedyncze włoski nie odstawały, były przygładzone, nie podrażnił skóry głowy.  Po zmianie koloru włosów utrzymał efekt uzyskany kuracją, stan ich się nie pogorszył.


Maska do włosów jest w plastikowej tubce. Ma identyczny zapach jak szampon. Substancja jest bardzo gęsta, mi przypomina masę do ciast. Początkowo byłam strasznie niezadowolona z tej odżywki. Moje włosy wcale dobrze się nie prezentowały. Były bardzo splątane, skołtunione, nie mogłam ich rozczesać. Jasne jest, że naturalny skład w dużej mierze wspomógł działanie szamponu, bo cały zestaw dobrze wpłynął na kondycję moich włosów, jednak nie sięgałam po niego zbyt często. Myślałam, że wystawię mu złą opinię, ale coś mnie tknęło i przeczytałam instrukcje na stronie sklepu. Powinnam zrobić to już na samym początku, ponieważ po prostu tę maskę źle stosowałam. Należy ją nakładać na suche włosy przed myciem szamponem, natomiast ja ją stosowałam na już mokre po szamponie. Po zmianie w aplikacji dostrzegłam znaczącą różnicę - moje włosy już się nie plątały, były dobrze wygładzone. I mogłam także sięgać po moją ulubioną nawilżającą odżywkę (o której kiedyś Wam napiszę).  


Podsumowując, zestaw Bjobj dobrze wpłynął na moje włosy, uratował mnie przed zniszczeniami spowodowanymi drogeryjnymi szamponami... Pewnie gdyby mógł dłużej sam podziałać, to efekt byłby bardziej widoczny, jednak Olaplex fenomenalnie poprawił kondycję włosów, co raczej po krótkim czasie nie osiągnęłabym po zastosowaniu produktów Bjobj. Jednak szampon i odżywkę polecam do zniszczonych włosów, bo dobrze je odżywia i oczyszcza. Kosmetyki Bjobj można zakupić min w sklepie http://www.biobeauty.pl


Pozdrawiam :)
 



Czytaj dalej »

wtorek, 7 października 2014

Włosy lekkie jak wiatr

15
Przyznam się, że nie czuję się zbyt dobra w opisywaniu wpływów na moje włosy różnych szamponów, odżywek i masek. W blogosferze jest wiele włosomaniaczek, które są w tym ekspertkami. Jednak przy tym duecie nie mogłam przejść obojętnie. A być może, dla niektórych z Was, które nie mają zbyt wiele czasu jak ja na sprawdzanie i dostosowywanie różnych specyfików, ten post będzie przydatny?

źródło: internet


Moje włosy są proste i cienkie, oklapnięte. Przyzwyczaiłam się już do tego i nie zastawiałam się zbytnio co można by zmienić. Sięgałam zazwyczaj po drogeryjne szampony i odżywki, czasami znajdywałam ciekawą maskę, choć najczęściej zapominałam używać ją regularnie. Aby włosy jako tako wyglądały i były uniesione przy nasadzie, musiałabym je codziennie suszyć na grubej szczotce. A jak zapewne wiecie, ciepły strumień powietrza nie działa zbyt korzystnie na strukturę włosa. Co więcej, nie mam też czasu, aby dzień w dzień poświęcać go na układanie włosów. Jednak od ponad trzech tygodni wszystko się zmieniło o 180 stopni. Jak nigdy dotąd, małym wysiłkiem moje włosy prezentują się świetnie. Są lekkie, wygładzone, uniesione przy nasadzie. Widać, jak z dnia na dzień ich kondycja jest lepsza. I to za sprawą dwóch produktów, których używam do codziennej pielęgnacji: Insight Energizing Shampoo - energizujący szampon do włosów oraz InSight Damaged Hair - odżywka do zniszczonych włosów.



Oba produkty mają po 500ml. Zamknięte są w plastikowych butelkach w kolorze bursztynu z pompką. Kolor opakowania nie jest przypadkowy - ma za zadanie jak najdłużej chronić aktywne substancje przed działaniem promieni słonecznych. A składników jest wiele, bo są to kosmetyki naturalne. Nie znajdują się tam żadne parabeny, SLSy, silikony, sztuczne barwniki czy oleje mineralne, którymi zazwyczaj są naładowane drogeryjne produkty.  Jest tam przemyślana natura, ekstrakty i oleje takie jak olej arganowy, olej z ryżu, masło z oliwek, olej słonecznikowy, masło z moreli, olej z kiełków kukurydzy, ekstrakt z cytryny czy ekstrakt z kiełków pszenicy. I dzięki temu tak świetnie zadziałały na moje włosy.

Szampon ma kolor przezroczysty, jest średnio gęsty, bardzo wydajny. Bardzo dobrze się pieni.  Zapach ma cytrusowy, pobudzający, energizujący. Natomiast odżywka jest koloru mlecznego, jej zapach jest przyjemny, skojarzył mi się z zapachem perfum, nie jest owocowy, ani kwiatowy. Utrzymuje się przez kilka godzin po zastosowaniu, a następnie już go nie czuję.

Po użyciu szamponu włosy są czyste, odświeżone, elastyczne. Są lekko splątane, dlatego powinno się go używać z odżywką, najlepiej InSight, która wygładza włosy bez oblepiania ich chemią. Są one lekkie, miękkie, nie spuszone i uniesione u nasady - ten efekt utrzymuje się przez ponad 24 godziny. Z czasem zauważyłam, że dzięki tej pielęgnacji włosy są w lepszej kondycji, zdrowsze. I mniej ich wypada - jeszcze niedawno wychodziły garściami, teraz po myciu bądź przeczesaniu widzę tylko kilka zbłąkanych włosków. Nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków - nie podrażnił mojej skóry głowy, nie pojawił się łupież.

Skład szamponu:
Aqua (Water), Sodium Coceth Sulfate,Cocamidopropyl Betaine, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Zea Mais(Corn) Germ Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) FriutExtract, Prunus Armenica Kernel Oil, Hydrogenated Apricot Kernel Oil, Tocopherol, Perfum (Fragrance), Polyquternium-10, Citric Acid, Sodium Chloride, Glycerin, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

Skład odżywki:
 Aqua (Water), Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Argania Spinosa Kernel Oil, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Triticum Vulgare (Wheat) Seed Extract, Olea Europea (Olive) Fruit Oil, Hydrogenated Olive Oil, Tocopherol, Laurdimonium Hydoxyprpyl Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Sodium Cocoyl Glutamate, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.



Kosmetyki naturalne zazwyczaj są drogie. W przypadku kosmetyków InSight tak nie jest. Szampon czy odżywka kosztują około 25 zł i jest to cena za 500ml produktu, który jest wydajny. Minusem jest dostępność. Szukałam chwilę w internecie i produkty tej firmy raczej można dostać w sklepach internetowych, min w NewStyler. Dobrą wiadomością jest to, że Wrocławianki mogą odwiedzić sklep stacjonarny na ulicy Żelaznej.

Szampon i odżywkę zaliczam do moich KWC. Nigdy nie sądziłam, że moje włosy bez większego wysiłku mogą się tak dobrze prezentować. Mimo, że mam w domu duże zapasy różnych szamponów i odżywek, z kosmetyków InSight nie mam zamiaru rezygnować. Polecam.

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

niedziela, 21 września 2014

O-Way, InSight, G3 Beauty Kult - kosmetyki do pielęgnacji włosów

18



W ubiegłą sobotę uczestniczyłam w spotkaniu zorganizowanym przez firmę NewStyler - Kosmetyki, meble, akcesoria fryzjerskie. Celem spotkania było zapoznanie się z  kosmetykami do pielęgnacji włosów O-Way, InSight oraz G3 Beauty Kult, które niedawno pojawiły w sklepie

New Styler zajmuje się sprzedażą wyspecjalizowanych i profesjonalnych akcesoriów i kosmetyków do włosów. Oferta jest skierowana przede wszystkim do salonów fryzjerskich, ale także do detalicznych konsumentów. Możemy tam wyposażyć swój salon w świetne meble - New Styler jest autoryzowanym dystrybutorem marki Panda (jeżeli oglądaliście Salonowe Rewolucje z Leszkiem Czajką, to tymi właśnie meblami są urządzane salony) Już na samym wejściu do sklepu widać elegancję i precyzję tych mebli, bo one są nieodłącznym elementem wystroju New Styler.


W Centrum, tak jak wspominałam, znajduje się także sklep. Oprócz podstawowych fryzjerskich akcesoriów mozna tam znaleźć kosmetyki znanych marek takich jak  Revlon, Macademia, Matrix, Pro-line, Loreal, także Batiste czy Tangle Teezer. Niedawno, do oferty zostały wprowadzone produkty profesjonalnej włoskiej marki G3 Beauty Kult oraz  kosmetyki naturalne O-Way i InSight.


Podczas prezentacji pani Patrycja przedstawiła nam politykę firm O-Way oraz InSight - są to siostrzane marki produkowane przez włoskie laboratorium Rolland, O-Way posiada silniejsze ekstrakty, InSight jest przeznaczony do codziennego użytku.



O-Way to linia kosmetyków oparta wyłącznie na organicznych składnikach. Produkty te powstają w oparciu o ekstrakty pochodzące z biodynamicznego gospodarstwa Ortofficinathe na wzgórzach bolońskich, one są składnikami aktywnymi i 100% naturalnymi perfumami pierwszej linii produktów do pielęgnacji włosów, opartej na wysokim steżeniu mikronizowanuch roślin, hydrolatów i olejków eterycznych. Oczywiście, nie znajdziemy w składzie SLS, parabenów, parafiny, silikonów, sztucznych barwników i alergenów. Aby podkreślić naturalność, do opakowań użyto wyłącznie materiały pochodzące z recyklingu lub posiadających eko-certyfikat. Opakowania są wykonane ze szkła farmaceutycznego w kolorze bursztynu, w celu zachowania  naturalnej roślinnej formuły kosmetyków.

InSight to także linia profesjonalnych kosmetyków do włosów, oparta wyłącznie na organicznych składnikach bogatych we właściwości odżywcze roślin, owoców i ziaren. Dla przykładu - szampon wzmacniający, zapobiegający wypadaniu włosów zawiera organiczny ekstrakt z kasztanowca, guarany, ekstrakt echinacea oraz mentol. Wszystkie produkty nie zawierają żadnych szkodliwych substancji chemicznych. Wszystkie kosmetyki InSight zostały zamknięte w plastikowych butelkach w kolorze bursztynu, aby zachować ich naturalne, roślinne formuły.

Filmik, który został nam przedstawiony na spotkaniu świetnie opisuje politykę firmy:

Firma G3 Beauty Kult to włoska marka profesjonalnych kosmetyków do włosów o bardzo dobrym stosunku jakości do ceny. Firma dostosowuje swoje produkty do potrzeb rynku, który wymaga, by kosmetyki powstawały z naturalnych składników, przyjaznych dla organizmu. Produkty G3 charakteryzuje więc bezpieczna i oparta na naturalnych, roślinnych składnikach receptura. Kosmetyki G3 dostępne są wyłącznie w New Styler!


Każda z uczestniczek otrzymała kilka produktów przedstawianych firm.



O-Way Sea Salt Spray
Spray z solą morską 240 ml


Spray z solą morską rozdziela włosy, uwydatnia pasma oraz nadaje im odpowiednią "rozwichrzoną" strukturę. Po zastosowaniu produktu włosy stają się wzburzone, lekko potargane, spray nadaje im "plażowego looku". Nie zawiera SLS, SLES, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, alergenów zapachowych oraz olejów mineralnych. Zawiera, organiczne ekstrakt, biodynamiczny hydrolat melisy, który ma właściwości uspokajające i relaksujące, organic black quinoa (komosa ryżowa), która bogata jest w wysokiej jakości białka roślinne (odżywia i chroni włókno włosa), amla - nadaje włosom połysk, odżywia i wzmacnia, etycznie produkowana marula - posiada właściwości odbudowujące, ochronne i nawilżające. Sposób użycia: Spryskać na całej glowie w odległości 10 cm. Używać na włosy wilgotne lub suche.


O-Way Silk'n Glow Hair Mask
Maska Blask i Jedwab 150 ml


Maska do włosów suchych i porowatych. Produkt głęboko odżywia i zapobiega "pierzeniu" się włosów. Przywraca włosom naturalną gładkość. Nie zawiera SLS, SLES, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, alergenów zapachowych oraz olejów mineralnych. Zawiera: organiczne ekstrakty,  biodynamiczny owies - substancje w nim zawarte mają działanie odbudowujące, organiczny owoc Cupuacu, który ma właściwości odżywcze i zmiękczające, nadaje włosom połysk, orzechy Brazilijskie - bogate w witaminy A i B rozpuszczalne w wodzie, przeciwdziałają pierzeniu się włosów. Nadaje włosom połysk i ułatwia rozczesywanie. Sposób użycia: Nałożyć na umyte mokre włosy, zostawić na 3-5 minut i spłukać.


InSight Energizing Shampoo
Energizujący szampon do włosów 500 ml


Energizujący szampon do włosów z linii Insight. Produkt zawiera organiczny ekstrakt z cytryny, olej słonecznikowy, masło z moreli oraz olej z kiełków kukurydzy. Szampon respektuje naturalne nawilżenie i równowagę włosów, silnie odżywia i nie obciąża. Nie zawiera SLS, SLES, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, alergenów zapachowych oraz olejów mineralnych. Sposób użycia: Nanieść na obficie zmoczone włosy, następnie spienić okrężnymi ruchami i dokładnie spłukać.

InSight  Damaged Hair 
Odżywka do zniszczonych włosów 500ml

Daje odżywienie, zwiększa połysk zniszczonym włosom, przywraca siłę i blask, włosy stają się jedwabiste.
Zawiera organiczny ekstrakt z kiełków pszenicy, olej arganowy, masło z oliwek, olej z ryżu. Nie zawiera SLS, SLES, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, alergenów zapachowych oraz olejów mineralnych. Sposób użycia: Nałożyć na czyste, wysuszone ręcznikiem włosy, pozostawić na 3-5 minut i dokładnie spłukać.

G3 Beauty Kult Cleansing Mask
 Maska detoksykująca (próbka)


Maska G3 Cleansing Mask to preparat, który do tej pory nie doczekał się swoich zamienników na rynku. Tajemnica jego wyjątkowej skuteczności tkwi w podwójnym działaniu, które skupia się zarówno na włosach, jak i zmęczonej skórze głowy. Maska zawiera składnik aktywny - cysteinę, która w przeciwieństwie do keratyny odbudowuje nie tylko zewnętrzne warstwy włosa, ale również jego wewnętrzną strukturę. Zamyka łuski oraz uspokaja skórę skłonną do łojotoku, łupieżu i złuszczania. Umożliwia wykonanie  zabiegu "Spa dla włosa" z wykorzystaniem produktu, zawiera tylko naturalne składniki - 100% natury, żadnej chemii. Działa nie tylko na włosy, ale i na skórę głowy (wnika wgłąb struktury włosa; uspokaja skórę, niweluje łupież, łojotok i złuszczanie), Efekty widoczne są już po pierwszym zabiegu. Sposób użycia: Spa dla włosa Cleansing Mask przebiega etapowo. Rozpoczyna się nałożeniem maski zarówno na włosy jak i skórę. Dla wzmocnienia efektu włosy i głowę poddaje się rozgrzaniu ciepłym, mokrym ręcznikiem. Na koniec zabiegu włosy obmywa się wyłącznie wodą i suszy w naturalny sposób. Sugerowany czas trwania zabiegu: 30 min


*   *   *   *   *

Od tygodnia stosuję szampon i odżywkę InSight i jestem zauroczona ich działaniem. Nie sądziłam, że będę miała tak świetne włosy. Przede wszystkim są sypkie, miękkie, łatwe przy rozczesywaniu  I co najważniejsze nieobciążone - uniesione u nasady, a efekt utrzymuje się cały dzień. Moje cienkie włosy w końcu wyglądają lepiej, wizualnie jest ich więcej, nie wyglądam na "oblizaną". Myślałam, że cenowo to nie przypadną mi do gustu, ale i tu się pozytywnie zaskoczyłam. Szampon kosztuje 26 zł - jest aż 500ml produktu, zatem jest to normalna 'drogeryjna' cena. Szczegółowa recenzja tych kosmetyków na pewno się pojawi, na chwilę obecną jest super, chcę zobaczyć co się będzie działo przy dłuższym stosowaniu.

Ciekawi mnie bardzo maska G3. Opis jej jest kuszący, a sama próbka wystarczy na 2-3 użycia. Myślę, że O-Way też spełni moje włosowe oczekiwania, choć nie mam pomysłu na spray z solą morską. Moje włosy są cienkie i proste, nie sądzę, aby udało się na nich uzyskać efekt plażowego looku. Będzie on widoczny na włosach lekko falowanych.


Słyszałyście kiedyś o tych kosmetykach? Macie z nimi związane jakieś doświadczenia?

Pozdrawiam :)






Czytaj dalej »

czwartek, 20 czerwca 2013

Love Me Green Witalizujący Szampon do włosów - recenzja

9
Cześć :)

Ponad miesiąc temu pokazywałam Wam smakowitości z frimy Love Me Grreen, które otrzymałam w ramach współpracy. Kosmetyki powoli się kończą, dlatego też czas na recenzje produktów.

Z naturalnymi szamponami do tej pory nie miałam zbyt często do czynienia, włosy to nie mój konik, co zawsze tutaj podkreślałam. Noszę w miarę krótką fryzurę, stąd włosy nie niszczą się na tyle, aby było to dla mnie zauważalne.  Poza tym, wydaje mi się, że moje włosy są w stanie polubić każdy szampon, każdą odżywkę - oczywiście trafiałam na buble, ale było ich niewiele. Z zaciekawieniem zaczęłam stosować Witalizujący Szampon Love Me Green, do testów dołączył mąż. Szampon jest na tyle łagodny i o dobrym składzie, że myłam nim także główkę 3letniego synka. Niedawno ostatnia kropla została wykorzystana, zatem zapraszam na recenzję.



Opis producenta:                                                                                                                                      

Ten organiczny szampon do włosów jest bardzo delikatny, dodaje miękkości, elastyczności i wyzwala ich blask. Jego działanie oczyszczające nie podrażnia skóry głowy. Włókno włosów jest odżywione aż po cebulki, dzięki czemu włosy stają się miękkie i jedwabiste.

Aktywne składniki: Aloes, Miód, Gliceryna

Produkt nie zawiera: parabenów, Phenoxyethanol, Silikonów, EDTA, pochodnych mineralnych olejów z przemysłu petrochemicznego, Etoksylowanych produktów; Zapach na bazie olejków pochodzenia roślinnego. Konserwanty akceptowane ECOCERT

Pojemność: 200 ml
Cena: 49,90 zł



Moja opinia:                                                                                                                                              

Opakowanie jest klasyczne jak dla tego typu produktów, czyli plastikowa przezroczysta butelka zamknięta na tzw. klik - otwieranie jest bezproblemowe, plastik nie pękał, łatwo działał pod prysznicem. Na opakowaniu są naklejki informujące o produkcie, składzie - bardzo mi się one podobają, bo nie ma przesytu, wizualnie wszystko gra.



Konsystencja produktu jest dość wodnista, w kolorze jasnożółtej cieczy, co jest widoczne w butelce. Zapach... mhmmm  obłędny - muszę przyznać, że bardzo mi podpasował, jest świeży, ale nie natarczywy, długo się utrzymuje na włosach.


Szamponu używałam co drugi dzień, bo tak myję włosy. Początkowo nie byłam zadowolona z efektu. Byłam przyzwyczajona do silikonów, które maksymalnie wygładzają włosy, natomiast po pierwszym użyciu, włosy wydawały się szorstkie, na szczęście się nie plątały i nie łamały. Z czasem już tak nie było źle. Najwidoczniej musiały one przywyknąć do preparatu bez chemii i polubić się z miodem, który ma właśnie właściwości nawilżające, wygładzające.
Kosmetyk bardzo dobrze się pieni, wystarcza mała ilość produktu do umycia krótkich włosów. Po zabiegu włosy są sypkie i miękkie, nie puszyły się. Dobrze też działa na skórę głowy - u mojego małżonka pojawił się łupież po innym drogeryjnym szamponie. Po kilkudniowym używaniu Love Me Green, skóra wróciła do normy. U dziecka także nie zauważyłam niepożądanych efektów. Włoski malucha były także gładkie, elastyczne, błyszczały. Warto zaznaczyć, że piana nie szczypie w oczy, co jest dodatkowym plusem przy stosowaniu u małych dzieci.



Na opakowaniu jest informacja że produkt jest w 98% naturalny. A skład jest w porządku - wysoko są ekstrakty z aloesu, a w środku miód. Użyte konserwanty są akceptowane przez ECOCERT, nie ma parabenów, silikonów, ale jest AMMONIUM LAURYL SULFATE czy COCAMIDOPROPYL BETAINE są to chemiczne detergenty, odpowiadające za mycie, za pienienie się produktu, podobne w działaniu do nielubianych SLS, dopuszczone przez ECOCERT czy NATRUE. Na temat tych składników jest wiele dyskusji, wiele głosów. Jedni mówią, że to jest to samo co SLS, inni że łagodniejsze. Zapewne te składniki są w tych 2%, które są nienaturalne w produkcie, więc jest ich stosunkowo mało w porównaniu z resztą.


Podsumowując, jest to dość ciekawy produkt, można go polubić, choć nie robi nic nadzwyczajnego, czego nie można by było znaleźć w innych produktach. Do tego wydajny, na trzy osoby starczył na miesiąc używania. Kosztuje dość dużo, bo 50zł, ale rozkładając na 3 miesiące nie wyszłoby aż tak tragicznie :).
Dostępny na stronie http://love-me-green.pl


 Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia