piątek, 21 września 2012

Joanna "Z apteczki babuni" Odżywka wzmacniająca do włosów - recenzja

Witajcie :)

Uff :) w końcu piątek, dzisiaj postanowiłam odpoczywać :) Mimo, że trochę rzeczy muszę jeszcze zrobić, stosuję zasadę - "zrobię to jutro" :P  Jednak odpoczywam aktywnie, siedzę z ciepłą herbatką i piszę dla Was dzisiejszą notkę. Troszkę się obawiam, bo jednak jest to temat, w którym zbyt dobrze się nie czuję. Nie jestem włosomaniaczką, nie dbam o swoje włosy jakoś szczególnie - co drugi dzień je myję i jak nie zapomnę, to stosuję jakąś odżywką. Nie bawię się w żadne olejowanie, laminowanie itp, jakoś mnie do tego nie ciągnie, choć przyznam troszkę czytam na ten temat, z samej ciekawości. Do swoich włosów już się przyzwyczaiłam - cienkie i proste, farbowane co miesiąc lub 1,5 miesiąca. Dość sporo ich wypada, to też wina mojego trybu życia, odżywiania się itp - jem szybko, rzadko i nie zawsze zdrowo, choć ostatnio powzięłam pewne kroki, aby nie przesadzać i troszkę kg spadło :PPPP Ale wracając do tematu... ostatnio będąc w Rossmannie przeglądając ofertę szamponowo - odżywkową zobaczyłam odżywkę wzmacniającą do włosów  z Joanny. Pamiętałam, że jakąś receznję odżywki z tej firmy czytałam, ale nie pamiętałam czy konkretnie o tej. Opis produktu na opakowaniu spodobał mi się, więc trafiła do koszyka. Stosuję ją regularnie, conajmniej 2-3 razy w tygodniu, już od ok 2 miesięcy. Produkt mam na wykończeniu, więc jej działanie, albo niedziałanie powinnam już zaobserwować.  Jeżeli jesteście ciekawe co mi się w niej podobało, co nie - zapraszam do dalszego czytania :)


Opinia producenta:                                                                                                                                   



Joanna stworzyła produkty wzmacniające oparte o składniki naturalne: skrzyp i rozmaryn, aby optymalnie pielęgnować włosy cienkie, delikatne, ze skłonnością do wypadania. Zmniejszają one przetłuszczanie się włosów, mają działanie wzmacniające i antybakteryjne oraz zapobiegają ich wypadaniu. Dodatkowo korzystnie wpływają na proces wzrostu włosów. W rezultacie włosy stają się mocniejsze i zdrowsze, a skóra głowy zyskuje tak ważne prawidłowe ukrwienie. [źródło: wizaz.pl]
Pojemność: 200ml
Cena: ok 5zł




Moja opinia:                                                                                                                                              

Opakowanie: Zwykłe, plastikowe, białe. Nic niby szczególnego, jednak kształtem odbiega od podłużnych  czy tubkowych pojemników, które ma większość produktów włosowych. Otwarcie na klik, dzięki miękkiemu plastikowi, poprzez ucisk butelki dozujemy na rękę odpowiednią ilość.

Konsystencja: dość rzadka i lejąca, ale u mnie odżywka nie spływała z włosów; półprzezroczysta, jasnobiała.


Zapach: ziołowy, jak skrzyp. Mi taki zapach średnio odpowiada, początkowo czułam go ciągle, przy każdym ruchu głowy, przeszkadzał mi, bo takich zapachów nie lubię, wolę bardziej świeże, owocowe itp. Jednak później się przyzwyczaiłam i jedynie go czuję przy myciu, więc jest znośnie :)

Skład: 



Działanie: Muszę przyznać, że jest to dobra odżywka, choć nie do końca działa tak, jak mówi o tym producent. Włosy po umyciu są bardzo miękkie, gładkie, łatwo się rozczesują. Układanie też staje się bezproblemowe, zazwyczaj pozostawiam je same do wyschnięcia, rzadko suszę suszarką, i wyglądają naprawdę fajnie. Jak wyschną są błyszczące, wyglądają zdrowo. Producent zapewnia, że odżywka zmniejsza przetłuszczanie. Coś w tym musi być, ponieważ bez użycia odżywki po dwóch dniach włosy nie wyglądają za ciekawie, natomiast po jej zastosowaniu po dwóch dniach są one nadal w miarę świeże. Więc na tej płaszczyźnie działa. Natomiast średnio daje sobie radę z wypadaniem włosów - nie zauważyłam żadnej zmiany.





Plusy/Minusy:
+  włosy są miękkie, gładkie, lśniące
+ ułatwia rozczesywanie

+ ogranicza przetłuszczanie
+ cena
+ wydajność
- nie zapobiega wypadaniu włosów
- zapach mi średnio odpowiada

 Podsumowując, odżywka podpasowała moim włosom, może nie spełnia wszystkich oczekiwań, ale nie jest źle. Na pewno do niej będę wracać, choć teraz mam ochotę spróbować czegoś innego. Kuszą mnie troszkę produkty green pharmacy, więc pewnie w tym kierunku się zwrócę :)))




Pozdrawiam :)



30 komentarzy:

  1. Witaj kochana! Uwielbiam twojego bloga więc zostałaś przeze mnie oTAGowana jako jedna z pierwszych w moim nowym TAG-u "Fashion na tak i na nie". Zapraszam na:
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2012/09/tag-fashion-na-tak-i-na-nie-by.html
    Mam nadzieję że przyłączysz się do zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale się dzisiaj wszystkie uparłyśmy na produkty do włosów ;)
    Nie znam tego produktu i tez nie jestem włosomaniaczką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tą notkę już od 2 tygodni piszę :PPPPP ale zawsze coś mi wypadało, o czymś innym pisałam, ale w końcu się spięłam i spłodziłam recenzję :)

      Usuń
  3. ja miałam z Joanny tą z mlekiem i miodem- szału nie było, tej nie znam, ale jakoś nieszczególnie mam ochotę poznawać :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie używam tej odżywki :) Zapach mi nie przeszkadza, bo praktycznie dla mnie jest niewyczuwalny. Ogólnie nie polubiłam, jej bo ma beznadziejne zamknięcie, jest zbyt płynna i tylko wygładza moje włosy. Nie zauważyłam wpływu na przetłuszczanie czy poprawę kondycji, więc pewnie do niej już nigdy nie wrócę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie początkowo też tylko wygładzała włosy, sprawiała że lepiej się rozczesywały, dopiero później zauważyłam inne zmiany :) Pewnie potrzeba czasu i regularności aby coś innego zauważyć :) No i też ważne jest, kto jakie ma włosy. Moje są tak beznadziejne, że raczej jakakolwiek odżywka sprawia, że troszkę lepiej wyglądają ;))))) A z zamknięciem tej odżywki to już jest cała historia :Pp początkowo nie zauważyłam że się ją normalnie otwiera poprzez wieczko i odkręcałam całą nakrętkę hahaaa :D:D:D to się nazywa spostrzegawczość ;)

      Usuń
  5. Dziś ją kupiłam:)
    A próbowałaś odżywek Joanna Naturia? Ja je bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli szukam dalej czegoś na wypadanie włosów, które ostatnimi czasy - mam wrażenie - uciekają ode mnie z krzykiem i w podskokach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja znam jedną metodę na wypadanie włosów :PPPPPPPPP ciąża ;)))) no ale to tylko na chwilę działa, góra 9 miesięcy :PPPPPPP
      a tak na poważnie, u mnie też strasznie lecą, nie dość, że są cienkie to jeszcze ich coraz mniej przez to wypadanie :P Teraz jeszcze jesień, to tym bardziej będą lecieć.

      Usuń
  7. Obecnie ją używam.Mi tam zapach nie przeszkadza baa wręcz się podoba :)
    Cudów nie robi ale jednak działa na włosy. Są puszyste ale nie spuszone, miękkie, nawilżone. Co do wypadnia włosów to nie widzę różnicy ale u mnie to normalne że kosmetyki nie bardzo poprawiają tą kwestię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli mamy bardzo podobne odczucia :)))

      Usuń
  8. Mam ją teraz i używam.
    jestem niezadowolona . Bardzo plącze mi włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja plączenia nie zauważyłam. Ale włosy mam cienki i proste... Jakie ty masz włosy? Najwidoczniej nie polubiły one tej odżywki, co jest normalne :) Jednemu będzie odpowiadać innemu nie :)

      Usuń
  9. Posiadam szampon z tej serii czeka biedak w kolejce od czerwca do użycia ale jakoś o nim zapomniałam. notka z odżywką przypomniała mi o szamponie.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam tak z balsamami :PP chyba z 4 mam w kolejce :PPPP

      Usuń
  10. Nie próbowałam odżywek Joanny ale widzę, że warto! Ja wciąż wcieram we włosy olej kokosowy zmiksowany z odżywką Lush'a American Cream i muszę przyznać, że efekt jest piorunujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie jakoś nie ciągnie do olejowania i robienia jakiś mieszanek.. nie mam czasu, cierpliwości, przez to szybko się zniechęcam. Może kiedyś się to zmieni... :) I podziwiam osoby, które chcą, są w stanie takie cuda wyczyniać i są tego efekty :)))

      Usuń
  11. A ja kupiłam dzisiaj szampon i odżywkę L'Oreal Arginine Resist - przeciw wypadaniu włosów - mam jeszcze kurację z tej serii.Zobaczymy jak się sprawdzi.

    Jeszcze nie miałam produktów do włosów z tej serii. Za to z Apteczki babuni mam peeling i balsam i jestem baaaardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jak już wyrobisz sobie zdanie o szamponie i odżywce Loreala, to daj znać :)

      Usuń
  12. szkoda, że nie ogranicza wypadania :/ ale dobrze, że pomaga na przetłuszczanie, bo mam z tym spory problem :/ jak mi wpadnie w oko gdzieś w drogerii, to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mało kosztuje, więc zawsze warto spróbować :)

      Usuń
  13. Często używam szampon z tej serii - jest bardzo dobry. Zaś odżywkę mam jajeczną z tej firmy, bardzo ją lubię, no i prześlicznie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo :) to spojrzę na nią w drogerii :)

      Usuń
  14. Miałam i bardzo lubiłam :) Zarówno szampon, jak i odżywka są bardzo ok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. chyba kupię odzywkę z tej serii, jak spojrzałam na to co mam z kosmetyków do włosów,mam 4 maski i 2 odżywki...
    to spróbuję tej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zgadzam się z Twoja opinią, ja kupiłam ją głównie ze względu na wypadanie i niestety nie pomogła :/

    OdpowiedzUsuń
  17. odkąd zmienili opakowania nic nie używałam z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń