wtorek, 9 października 2012

Neonowe matowe cienie Alkemika (Paese) - recenzja

Cześć :)

Jakiś czas temu, tutaj na blogu pytałam się Was, które cienie neonowe zakupić. Miałam zarobione kilka groszy w Paese za bycie tam kiedyś jakąś konsultantką i mogłam je odebrać w towarze. Stanęło na tym, że wypróbuję nowości, czyli Cienie do powiek Kaszmir Neon - wybrałam żółtka 662, pomarańczkę 663,  ciemny granatowy fiolet 661 oraz  błękit troszkę wpadający w turkus 660. W moim posiadaniu jest cała paleta 15 cieni z podstawowej linii Kaszmir, zdjęcia, moje odczucia możecie znaleźć tutaj. Będąc zadowolona z tej sztandarowej piętnastki, byłam pozytywnie nastawiona w stosunku do kolekcji.  Kaszmir Neon. I lekko się zawiodłam....



Opinia producenta:                                                                                                                                            

Najnowsza kolekcja cieni Kaszmir Neon przedstawia 15 intensywnych matowych kolorów nawiązujących do najnowszych wiosennych i letnich trendów. Wyraziste, intensywne barwy, nasycone pigmenty, najmodniejsza kolorystyka. Do stosowania na sucho i mokro (źródło: www.sklep.paese.pl)
masa netto: 5g
cena regularna: 13,90zł
dostępność: u konsultantek marki Alkemika (Paese)


Moja opinia:                                                                                                                                                      

Opakowanie standardowe jak dla marki Alkemika (przechrzczonej z Paese, a wcześniej Euphora - ciekawostką jest, że katalogi są zatytułowane jako Alkemika, a zamawiając bardzo często dostaje się produkt z logiem Paese :P), podobne bardzo do Inglota. Czarne, wieczko wykonane z przezroczystego plastiku, dzięki temu bez odkręcania wieczka, można podejrzeć z jakim kolorem mamy do czynienia.


Kolory są bardzo intensywne, przy pierwszych "słoczach" byłam oczarowana pigmentacją. Wystarczyło lekko dotknąć cienia, aby uzyskać pożądany kolor. Jest to typowy mat, bez żadnych ukrytych drobinek rozświetlających itp. Niestety konsystencja jest dość sypka. Gdy weźmiemy za dużo produktu na pędzel czy aplikator, osypywanie murowane. Po drugie, przez tą sypkość - nie trzyma się powieki, nawet potraktowanej bazą. Każdy ruch pędzla "zmiata" cień ze skóry, pozostawiając tylko blady kolor... O blendowaniu, rozcieraniu czy łączeniu kolorów nie ma co nawet przez to myśleć. Oczywiście, na takie sypkie cienie mam swój sposób - odstawiam pędzle i albo wklepuje cień w powiekę opuszkiem palców, albo aplikatorem. Czyli tutaj trzeba zastosować technikę: "pac pac" ;) Owe cienie można także nakładać na mokro, ale ilekroć próbowałam nałożyć któryś z kolorów, to robił prześwity :O W 100% sprawdzają się do nakładania na dolną powiekę, bo mała przestrzeń i nic się nadzwyczajnego tam nie dzieje.



Mimo tego, że w jakiś sposób te cienie ogarnęłam, niezbyt chętnie po nie sięgam. Lubię je za pigmentację, ale problemowość ich nakładania sprawia, że wolę użyć czegoś innego. Nie wiem, czy zmienili formułę cieni, podstawowa linia Kaszmir jest naprawdę genialna i to wszystkie kolory. A Kaszmir Neon są dość wymagającymi cieniami. Jeżeli dobrze się je potraktuje, znajdzie się na nie sposób, to odwdzięczą się świetnym kolorem na powiece, ale czy warto się męczyć?


Ja ich już raczej nie zakupię i nie polecam osobom, które zaczynają przygodę z makijażem, no chyba że ktoś lubi się malować przy wtórze ogólnego zdenerwowania i niecenzuralnych słów :P

Pozdrawiam :) 

23 komentarze:

  1. Świetny masz sposób opisywania xD Metoda Pac pac i malowanie przy wtórze ogólnego zdenerwowania i niecenzuralnych słów zmiotły mnie z powierzchni ziemi xD
    Swoją drogą, bardzo ciekawi mni eten żółty cień, jak wygląda na powiekach. Poza tym zapraszam do siebie, bo wróciłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe dzięki :PPPP
      jak mnie jakiś kosmetyk denerwuje, to mniej więcej tak wygląda moje malowanie haha :D
      A cienie w akcji jakiś czas temu pokazywałam, możesz podejrzeć jak wyglądają na powiece tutaj http://storybyferrou.blogspot.com/search/label/makija%C5%BC%20neonowy

      Usuń
  2. nasycenie faktycznie niesamowite :) Ale chyba nie widzę u siebie tak intensywnych kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie są to kolory na codzień :) Choć fiolecik ładnie się prezentuje jako przyciemnienie zewnętrznego kącika :)

      Usuń
  3. Ale za to nasycenie mają piękne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kolory piękne! ale jeśli trudne w obsłudze, to nie dla mnie.. nie lubię się męczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. także nie lubię się męczyć :P Za leniwa jestem :P

      Usuń
  5. Mam dwa cienie z tej serii i malowanie nimi to naprawdę koszmarek;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory kompletnie nie moje, ale pigmentacja boska :)

    OdpowiedzUsuń
  7. całkiem ładna pigmentacja :) niebieski i pomarańcz piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolory świetne! Szkoda że się gubią przy blendowaniu, bo inaczej byłyby naprawdę super.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznaję rację, zakochać się można w kolorach, ale w praktyce niestety tylko rozczarować. Bledną w ciągu dnia, osypują się. Próbowałam na mokro, ale efekt jest kiepski. Wolę dołożyć i zainwestować w coś lepszego jakościowo.

    OdpowiedzUsuń
  10. na pierwszy rzut oka wydały mi się jakieś trudne...a skoro tak jest to ja dziękuję, mimo iż kolory mają super ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że są takie trudne w obsłudze, mimo to czekam na makijaż :)
    Miyo mają podobne kolory, wspaniałą pigmentację i sprawują się całkiem nieźle przy malowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pigmentacja na zdjęciach prezentuje się fantastycznie i kolory też fajne. Chętnie sięgnę po jeden, tak na próbę. Wydaje mi się, że radzę sobie z osypywaniem więc może nie będzie tak źle. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo odważne kolory :D Nie wiem czy bym się na takie zdecydowała:) Ale u kogoś to mi się bardzo podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie w drogerii jest cala szafa Paese i zawsze przechodzę obok niej obojętnie-kiedyś zraziłam się do ich podkładu na tyle, żeby ją teraz omijać szerokim łukiem... Ale może czas to zmienić,bo kolory wyglądają fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witajcie ;) mi nakładanie cienie Neon nie sprawia większego, problemu, z połączeniem bazy pod cienie Alkemika jest naprawdę dobrze....
    ... i myślę że to właśnie zasługa tej bazy, że trzymają się do końca dnia, pamiętam

    jak kiedyś testowałam na sobie cienie Kaszmir (używałam wtedy bazy z Joko) i nie byłam zadowolona a tych cieni i je odstawiłam, ponownie się do nich przekonałam przy bazie z Alkemiki (czyżby jeden produkt uzupełniał drugi?)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...