środa, 23 kwietnia 2014

Czarna kredka Deni Carte

Myślę, że każda z nas ma w swoich zasobach kosmetycznych czarną kredkę. Jest to pewnego rodzaju niezbędnik. Oczywiście czarną kredkę można zastąpić innymi produktami np linerem, cieniem... ale kredka to kredka. Musi być! :)

Jeszcze paręnaście lat temu czarna kredka była moim ulubionym kosmetykiem. Używałam jej do podkreślania brwi (o zgrozo!), do rysowanie kreski wzdłuż górnej linii rzęs i dolnej, linii wody itp ;) Aż boję się siebie wyobrazić w takim makijażu. Na szczęście to się zmieniło, ale i tym samym po czarną kredkę nie sięgam zbyt często - brwi podkreślam cieniem, kreskę maluję zazwyczaj linerem, niekoniecznie czarnym. Mimo tego, kredka nadal jest w mojej kosmetyczce i nadal jest używana. Gdy mam ochotę na ciemny i mocny makijaż, czarna kredka ląduje na linii wody. Gdy chcę zrezygnować z wyraźnej i ostrej kreski biorę w obroty kredkę i albo pozostawiam ją wzdłuż linii rzęs taką jak namaluję, albo dodatkowo rozcieram. Ostatnio to wszystko robię Wodoodporną kredką do oczu Deni Carte. 



Kredka do oczu musi być miękka, aby ładnie sunęła po skórze. Ale też nie na tyle, aby rysik łamał się przy każdym nacisku. Czerń musi być głęboka i do uzyskania po jednym pociągnięciu. Trwałość - także jest cechą pożądaną, czyli żeby przy ewentualnym przetarciu oka  się nie rozmazywała, czy odbijała na górnej powiece. Z drugiej strony, powinna na tyle wolno zasychać, aby można było nanieść poprawki w trakcie malowania - często mi się zdarza, że ręka gdzieś poleci i zamiast prostej linii otrzymuję pagórki. I taka jest kredka Deni Carte.


 Niestety nie jest wodoodporna, jak to producent zapewnia. Może przy ostrym płaczu aż tak fest się nie rozmaże, jednak na linii wody zbyt długo nie wytrzymuje - już po godzinie kolor zanika w zewnętrznych kącikach. A szkoda, bo miałam nadzieję, że nie będzie z tym problemów.


Mimo tego, lubię tę kredkę. Malowanie kresek na pewno jest mniej czasochłonne niż linerem (przynajmniej u mnie). Nie jest wodoodporna, ale jest w miarę trwała i dobrze się nią operuję. Kredka kosztuje 7,40 zł i jest dostępna w 14 kolorach [klik]


A jak to jest u Was? Liner czy kredka? Czerń czy może inny kolor?

Pozdrawiam :)


10 komentarzy:

  1. Nie no, jeśli widzę "wodoodporna", to MUSI być wodoodporna - inaczej to bilet w jedną stronę. Mam łzawiące oczy, więc potrzebne mi kosmetyki niezawodne pod tym względem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy łzawiących oczach to ja nie wiem czy ta kredka by wytrzymała... :)

      Usuń
  2. ja mam tylko kredki (czarna to podstawa ale mam też kolorowe), a nigdy jeszcze nie miałam żadnego linera (nie wiem jakoś nie ciągnie mnie żeby spróbować)
    niefajnie, że TA kredka jest "gołosłowna", bo jest napisane, że wodoodporna a jednak nie jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żałuję, że jednak nie jest wodoodporna.

      a linerami dobrze maluje się kreski, trochę trzeba poćwiczyć, ale nie jest to trudne :) Spróbuj :)

      Usuń
  3. tak to już niestety z większością wodoodpornych kosmetyków jest.. że wodoodporne nie są. Firmy powinny się wstydzić takich napisów jeśli kosmetyk schodzi z wodą, tym bardziej jak robi to z łatwością. Np liner w żelu Rimmel, Aqua Brow itd..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo deklaracje łatwo napisać...
      ja wodoodporny mam tylko tusz i on taki jest :) bo dwufazówka ma z nim nawet problem. Reszta kosmetyków, jeżeli chcę, aby była naprawdę wodoodporna (jakieś większe wyjście itp) to psikam utrwalaczem. Nic nie zejdzie:))

      Usuń
  4. u mnie kredka, ostantio lubie nowa sensique a tak to idealna jest z avonu supershock (i mam piekna clinique ale ma srebrne drobinki, to nie jest taka tru czern)

    OdpowiedzUsuń
  5. Autentycznie nienawidze kredek. NIGDY nie potrafilam namalowac ladnej kreski, musialam mega naciagac powieke bo jakos tak duzo skory w tym miejscu mam ;-) Moim ulubionym produktem jest liner z WIBO. Absolutnie moj must have :) Dzieki niemu jakos ta kredka wychodzi calkiem wporządku :)

    OdpowiedzUsuń