wtorek, 12 maja 2015

Kobo Professional Matte Blusher

Róże do policzków to kosmetyki, po które sięgam codziennie. Nie wyobrażam sobie bez nich makijażu, ponieważ świetnie ożywiają twarz. Niedawno w Drogeriach Natura pojawiły się nowe produkty: Kobo Professional Matte Blusher i dzisiaj o nich opowiem. Zapraszam.



Opakowania wyglądają schludnie, minimalistycznie. Mają przezroczyste wieczko, więc szybko można znaleźć w kosmetyczce kolor, który nas interesuje. 


Wszystkie róże są w 100% matowe, nie pylą się i szybko przyczepiają się do pędzla. Dobrze je się nakłada na skórę, nie robią plam, nie ścierają się ani nie bledną w ciągu dnia. Są bardzo wydajne, niewiele potrzeba do podkreślenia policzków. Kolor też można stopniować. Im więcej warstw się nałoży, tym kolor będzie wyraźniejszy.  Ich konsystencja jest średnio - sucha i niestety podatna na uszkodzenia. Jeden z róży mi się już skruszył mimo, że nie nosiłam go, nie rzucałam itp. Leżał w szufladzie i niestety musiałam innym kosmetykiem go uderzyć :(



201 Apricot to mój ulubiony kolor. Jest on najjaśniejszy i najdelikatniejszy z całej trójki. Można w nim dostrzec tony różowe, dzięki temu wygląda na policzkach dziewczęco. Świetnie się u mnie sprawdza w codziennym makijażu i chętnie po niego sięgam. 



202 Terra Cota to jasna pomarańcza wpadająca w brzoskwinię. Raczej pasuje do wielu typów urody. Jednak z nim się nie polubiłam, ładniej u mnie prezentuje się Apricot. 



203 Marsala. W tym roku ten kolor jest bardzo popularny. Wpada w ciemną miedź, ale widoczne są też tony różowe (fioletowe). Na pierwszy rzut oka wydaje się on dość ciemny, jednak na policzkach świetnie się prezentuje. Oczywiście możemy nałożyć kilka warstw - wtedy na jasnych cerach nie będzie się zbyt dobrze prezentował. Jednak policzki nim jedynie muśnięte świetnie odmieniają twarz. Po niego sięgam przy większych wyjściach, gdy chcę wykonać wyraźniejszy makijaż.




Wszystkie róże można kupić w Drogeriach Natura. 4g produktu kosztuje 14,99zł. Warto się nimi zainteresować.

Jak myślicie, który odcień najlepiej by do Was pasował?

Pozdrawiam.

 

8 komentarzy:

  1. Ja różu rzadko używam;) mam jeden z wibo jakiś tani ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy z róży wygląda bardzo fajnie:) Ja obecnie mam dwa ulubione : z Bourjois i The Balm:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do mnie zdecydowanie Marsala! Nie przepadam za pomarańczowymi/brzoskwiniowymi różami, są dla mnie zdecydowanie zbyt ciepłe. Często mam chłodne odcienie na powiekach, chłodny róż na ustach i wtedy taki róż zdecydowanie mi nie współgra z resztą :) Wyglądają bardzo ciekawie, szkoda tylko że to opakowanie takie tandetne, ale jak za taką cenę to chyba nie można marudzić :p

    OdpowiedzUsuń
  4. 203 mi się bardzo podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi w oko wpadła terra cota ;)
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Marsala wygląda wg mnie najkorzystniej. Gdybym pokusiła się kiedyś o zakup, to najprawdopodobniej wybrałabym właśnie ten odcień.

    OdpowiedzUsuń