Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'biotica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'biotica. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 czerwca 2013

A + E Serum wzmacniające BIOVAX

25
Cześć :)

Dzisiaj będzie włosowo, choć włosomaniaczką nie jestem. Do tej pory wystarczał mi zazwyczaj szampon obojętnie jaki, byle żeby się dobrze pienił  i od czasu do czasu, jak sobie przypomniałam, jakakolwiek odżywka. Miałam oczywiście przebłyski świadomości, czyli odżywka co mycie, maska, jakieś jedwabie ;) ale to trwało dość krótkotrwale. Żyło mi się z tym dobrze, włosy jakie były, takie były, cóż.. z wieloma rzeczami trzeba się pogodzić. Serum Wzmacniającego Biovax zapewne bym nie kupiła, no bo po co ;) W aptece nie zwróciłabym na niego uwagi. Ale dziwnym trafem wpadł w moje łapki dzięki firmie, która przeprowadzała akcję na FB. Z jednej strony, przepadłam, moje włosy bardzo go polubiły i świetnie się po nim zachowywały, nawet fryzjerka ostatnio achy i ochy roztaczała nad kondycją moich włosów, że takie miękkie są i lśnią ;) Ale z drugiej strony, teraz go odstawiłam, bo po prostu się skończył i na razie nie po drodze mi do apteki... i rozpoczął się mały koszmarek. Zachęcone do dalszej lektury? ;)


Opinia producenta:                                                                                                                                   

Biovax A+E Serum Wzmacniające to prawdziwy zastrzyk witaminowy dla Twoich włosów. Receptura preparatu stworzona została na bazie witamin A i E, będących źródłem młodości i witalności.
A+E Serum Wzmacniające:
- Odżywia zniszczone partie włosów.
- Zmniejsza ich łamliwość.
- Nadaje włosom naturalny połysk i gładkość.
- Hamuje rozdwajanie końcówek.
- Wzmacnia naturalną barierę ochronną włosa.
[źródło: wizaz.pl]


Pojemność: 15ml
Cena: ok 13zł


Moja opinia:                                                                                                                                              


Serum zamknięte jest w poręcznym małym pojemniku zakończonym pompką, która w dobry sposób dozuje kosmetyk. Nie zacinała się, ani nie brudziła, czy zatykała. Dizajn" jest miły dla oczu, nie ma przesady, wygląda konkretnie.


Konsystencja jest dość wodnista, lepka, nie spływa z ręki. Zapach przyjemny, świeży, delikatnie utrzymuje się na włosach nawet następnego dnia.


Serum przeznaczone jest przede wszystkim do zabezpieczenia końcówek włosów. Ja mam je krótkie, więc zbytnio zabezpieczać nic nie było, zatem nakładałam kosmetyk na całą długość, oszczędzając skórę głowy. Produkt jest dość wydajny, jedna pompka spokojnie wystarczała na moje włosy - rozcierałam serum w dłoniach a następnie delikatnie wcierałam.


Po pierwszym użyciu byłam zachwycona - włosy miękkie, gładkie, sprężyste, nic mi się nie elektryzowało, wywijało, pięknie lśniły. Stał się cud - uwierzyłam, że coś jeszcze z nich będzie. Stosowałam serum praktycznie co dwa dni. Nawet z teściową się podzieliłam, która także była pozytywnie zaskoczona wyglądem swoich włosów. I tak było za każdym razem - włosy były miękkie w dotyku, ładnie się prezentowały, wyglądały na zdrowe. Mimo że serum jest oleiste i lepkie nie obciążyło mi ani razu włosów, nie były one pozlepiane, raczej sypkie. Co do innych obietnic producenta trudno mi się odnieść - łamliwych włosów nie mam, raczej w złej kondycji, bo ciągle wypadają, raz w mniejszych a raz w większych ilościach. Problemów z rozdwajającymi końcówkami brak, z racji posiadania krótszych włosów. Nawilżenia także nie określę, bo od tego są specjalne maszyny. 
Wydawałoby się, że produkt idealny, włosy są piękne, dodatkowo witamina E i A w składzie, nazwa serum sama za siebie mówi, musi to być produkt, który odżywia i wierząc w słowa producenta nawilża.


Gdzie jest haczyk? W składzie... :/ Który rozpoczyna się od silikonów: Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Amodimethicone, Phenyl Trimethicone. Potem mamy konserwant, dwa oleje, witaminę E (Tocopheryl Acetate) oraz witaminę A (Retinyl Palmitate) - odżywcze składniki w środku składu, więc nie jest najgorzej. Ale wiemy jak silikony działają, zabezpieczają, ale tylko doraźnie, tymczasowo i wizualnie poprawiają kondycję włosów.
Po odstawieniu preparatu z lśniących, gładkich włosów nic nie pozostało...

Ale mimo to.. moje włosy polubiły te serum,  ładnie wyglądały. Silikony nie sprawiają mi żadnego problemu, dobrze na nie reaguję, jednak serum powinno odżywić włosy na dłużej niż do pierwszego nie zastosowania produktu.
Czy zakupię? Raczej tak. Jest to dość tani produkt, do tego wydajny, krzywdy mi nie robi, włosy po nim ładnie się prezentują. Działa doraźnie. Do odżywiania mam coś innego ;)


Miałyście już kontakt z tym produktem lub jemu podobnym? Co sądzicie o silikonach?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia