środa, 31 października 2012

Pierwsze podejście do paletki Diamond Eyes Silver/Gold Eve Pearl

26
Hej

Nie byłabym sobą, gdybym dzisiaj nie użyła paletki Eve Pearl Diamond Eyes, którą otrzymałam od sklepu VisageShop.pl. Makijaż musiał być w miarę dzienny, bo tak szłam do pracy, wykonywany rano, na szybko, bo oczywiście nie miałam zbyt wiele czasu.
Cienie nakładałam na sucho, na bazę Paese, bardzo fajnie się przyklejają do powieki i rozcierają. Błysk też jest niezły, choć starałam się go jak najbardziej zminimalizować, najlepiej jest widoczny na zdjęciu z zamkniętymi oczami.
Daję mało zdjęć, bo niestety dzisiaj aparat był przeciwko mnie, prawie wszystkie zdjęcia wyszły nieostre albo z przekłamanymi kolorami, wybrałam te najbliższe "rzeczywistości" :)

Co myślicie o takim makijażu? :)

 


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

e-makeupownia: Nowy magazyn internetowy o wizażu - tworzony przez blogerki

10
Hej :)

Śpieszę Wam donieść, że tworzony jest nowy magazyn internetowy e-makeupownia - magazyn w całości poświęcony pasji, jaką jest wizaż, w całości tworzony przez blogerki. Pomysłodawczyniami są Ewelina Zych, którą na pewno znacie z bloga "Pędzlem Malowane" oraz Ewelina Szajnar, także wizażystka i blogerka.
Bardzo się cieszę, że dziewczyny ,między innymi mi, zaproponowały współudział w tworzeniu pisma. Już niedługo magazyn będzie ogólnie dostępny, będziecie mogły tam znaleźć makijaże, stepy makijażów świątecznych, sylwestrowych, karnawałowych, studniówkowych; ciekawe artykuły, recenzje kosmetyków, pędzli. Zapraszam Was wszystkich do polubienia fanpage'u magazynu e-makeupownia, będziecie mogły na bieżąco śledzić nasze poczynania :)


A na zachętę: OKŁADKA :D


Nowy magazyn internetowy dla wszystkich pasjonatów WIZAŻU!!
PIERWSZY magazyn w całości tworzony przez BLOGERKI!

W e-makeupowni znajdziecie:
Mnóstwo makijaży krok po kroku

Pielęgnację twarzy
Porady wizażystów!
Trendy w makijażu
Nowości kosmetyczne
Wywiady z blogerkami
Relacje z targów i najważniejszych wydarzeń kosmetycznych w Polsce!
Sesje portretowe metamorfozy!

Magazyn powstał dzięki dwóm wizażystkom Ewelinie Zych i Ewelinie Szajnar przy współudziale fantastycznych blogerek!

Pierwsze wydanie bezpłatne!



Dziewczyny co sądzicie o takim pomyśle? Co chciałybyście przeczytać, zobaczyć w piśmie? 
Czekam na Wasze propozycje :))))

Buziaki :) 


Czytaj dalej »

wtorek, 30 października 2012

Współpraca ze sklepem VisageShop.pl - prezentacja kosmetyków Eve Pearl oraz Nvey Eco

25
Cześć :)

Dzisiaj pokażę Wam trzy kosmetyki, które pojawiły się w moim kuferku w ramach współpracy ze sklepem visageshop.plVisageShop oferuje wysokiej jakości kosmetyki oraz akcesoria do makijażu znanych na świecie marek. Sklep internetowy VisageShop.pl wprowadza na polski rynek kosmetyczny dwie renomowane marki profesjonalnych produktów do makijażu: Eve Pearl oraz Nvey Eco.  Nigdy nie słyszałam o tych markach, jednak przeglądając stronę sklepu, oraz strony macierzyste, bardzo mnie one zaciekawiły. Eve Pearl oraz Nvey Eco to marki cenione na całym świecie, które zdobyły uznanie wizażystów i celebrytów. Eve Pearl  jest 5-cio krotną laureatką nagrody Emmy, natomiast Nvey Eco są pierwszymi kosmetykami na polskim rynku, które posiadają certyfikat NFS oraz Natrue. Mimo, że nie jestem nastawiona tylko na używanie kosmetyków naturalnych i ekologicznych, cieszy mnie fakt, że na polskim rynku pojawia się coraz więcej firm, które są ciekawą odskocznią od korporacyjnych marek serwowanych w drogeriach. Świadomość polskich kobiet wciąż wzrasta i w końcu mogą decydować, jakie kosmetyki chcą używać. I co najważniejsze - nie muszą robić zakupów w zagranicznych sklepach. Zachęcam Was do zapoznania się z ofertą sklepu VisageShop oraz z kosmetykami marek Eve Pearl oraz Nvey Eco.

W paczce znalazłam trzy kosmetyki, miły list od właścicielki sklepu oraz broszurki na temat kosmetyków:



1. Eve Pearl Eye Palette w kolorze Diamond Eyes 
2. Nvey Eco Volumising Mascara w kolorze Brown
3. Nvey Eco Hydrating Lip Lustre - błyszczyk w kolorze Barely There

Moje pierwsze wrażenia to WOW! Uwielbiam wszelkiego rodzaje cienie do powiek. Po otwarciu pudełeczka paletki Eve Pearl ukazał mi się zamszowy woreczek z nadrukowanymi literkami EP. Byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona - jeszcze nie spotkałam się z takim sposobem zapakowania kosmetyku. Ciekawość osiągnęła dość wysoki poziom, we wnętrzu ukazała mi się paletka sześciu cieni. Kolorki od razu przypadły mi do gustu, są takie moje, 3 dość brokatowe: jasne złoto, biel oraz srebro, świetnie będą wyglądać jako rozświetlenie wewnętrznych kącików lub kreski; ciepły satynowy brąz, lekko połyskujący ceglasty brąz oraz ciemny grafitowy granat - kolor dość ciekawy, na dłoni wygląda interesująco. Do tego jest lusterko oraz pojemniczek na wodę, bądź preparat do cieni, ponieważ cienie można nakładać także na mokro.



Tusz do rzęs Nvey Eco także ma dość interesujące opakowanie. Spodobało mi się, że plastik nie jest błyszczący, jest zmatowiony, wygląda to ładnie. Mam dość ciemne rzęsy, szczerze, to nigdy nie używałam brązowych maskar, ciekawa jestem jak u mnie będzie się prezentował i przede wszystkim, jak będzie z jego działaniem pogrubiającym.





Błyszczyk Nvey Eco świetnie pachnie. Dzisiaj cały dzień nim się smarowałam, ładnie wygląda na ustach, jest dobrze napigmentowany. Wstępnie: nawilża usta, są one miękkie i gładkie. Opakowanie średnio mi się podoba, jest dość długie, nieporęczne. Aplikator jest odpowiedniej wielkości, nabiera tyle kosmetyku, ile trzeba. 



Wstępnie kosmetyki oceniam pozytywnie. Zabieram się za testy, mam kilka pomysłów na makijaże, mam nadzieję, że czas pozwoli na ich wykonanie ;) 
 Za jakiś czas pojawią się recenzje.


Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

poniedziałek, 29 października 2012

... dreams come true ...

19
Witajcie
Chwalę się :D Spełniam swoje marzenia ;) Fanką zespołu jestem już od podstawówki, przez kilkanaście lat muzyka była nieodłącznym elementem mojego życia, muzyka, którą pokochałam. Bardzo, ale to bardzo chciałam pojechać na koncert Depeche Mode. Dwa lata temu się nie udało, byłam w 8 miesiącu ciąży, więc nie chciałam ryzykować. Wtedy sobie powiedziałam - następny koncert może być ostatnim w historii zespołu, więc muszę być. I na dzień dzisiejszy mam zamiar być,  o ile nic mi nie stanie na przeszkodzie. Do lipca jeszcze daleka droga, ale bilety kupione, ekipa znajomych się zbiera. Teraz tylko pozostało odliczanie czasu :D


Cieszę się jak dziecko :D :D :D
Kto też będzie? ;)


*************************
Przy okazji, przypominam, że u Sandry nadal trwa konkurs charytatywny. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ:

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

niedziela, 28 października 2012

Tso Moriri Naturalna Pomadka do ust - recenzja

20
Cześć
Recenzja tego produktu miała się pojawić już w tamtym tygodniu, ale tak jak zawsze u mnie bywa - pojawia się malutkie opóźnienie :) Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone ;)
Zapraszam Was na krótką (przynajmniej tak planuję) recenzję naturalnej pomadki do ust Tso Moriri.



Opinia producenta:                                                                                                                                

Multiodżywcza naturalna pomadka do usta w swoim składzie zawiera naturalne olej kokosowy i olej migdałowy. Dodatkowo wzbogacona jest woskiem candelilla oraz witaminą E. Zawarty w pomadce filtr UV chroni usta przed szkodliwym promieniowaniem i alergiczną reakcją ust na słońce (opryszczka). Olej kokosowy doskonale nawilża i pielęgnuje skórę, zmiękczające i wygładzające działanie olejku migdałowego zapewniają właściwą pielęgnację ust, które stają się odpowiednio nawilżone i jędrne. Wosk candelilla dodatkowo nawilża i wygładza usta, nadając im delikatny połysk. Witamina E chroni struktury komórki przed uszkadzającym działaniem wolnych rodników i aktywnymi nadtlenkami lipidowymi. Pojemność: 14ml. 
 [źródło: http://www.mydlarnia-hebe.pl]

Cena: 12.50zł

Moja opinia:                                                                                                                                           

Opakowanie: moim zdaniem średnie. Pomysł z "blaszanym" pudełeczkiem jest dość ciekawy, jednak karteczka informująca z jakim produktem mamy do czynienia, przyklejona niedbale, odstaje, przez co można ją zahaczyć, oderwać itp. Na odwrocie, była przyklejona naklejka z datą ważności, musiałam ją oderwać, aby dostać się do składu. Teoretycznie, wygląd opakowania nie powinien być ważny, ale sądzę, że warto o tym napisać.

Konsystencja: stała, jednak pod wpływem ciepła zmienia się w olej, który bardzo łatwo rozprowadza się na ustach. Pomadka ma kolor koralowy, jednak na ustach jest bardzo transparentna, wręcz bezbarwna.


Zapach: malinowy, dość intensywny, jednak szybko się ulatnia, bezsmakowy.

Aplikacja: kolejna rzecz, która mi się nie podoba. Pomadkę trzeba nakładać palcem. Strasznie nie lubię takiej formy aplikacji, wolę sztyfty, które mają kontakt tylko z moimi ustami, jest mniejsze prawdopodobieństwo wtedy, że na produkt przeniosę jakiegoś "syfa", mimo zachowania należytej dbałości o higienę (rączki trzeba myć :PPPP ) Poza tym, na palcu zawsze zostaje odrobina produktu, którą trzeba zmyć, zetrzeć, wmasować w dłoń itp. Troszkę to dla mnie niekomfortowe :P Być może się czepiam, ale naprawdę mi taka forma nie odpowiada.

Skład:


Działanie: 
Wybaczam i opakowanie, i aplikację, bo bardzo polubiłam tę pomadkę. Bardzo długo utrzymuje się na ustach, odżywia je, są one gładkie i miękkie, jędrne. Poradził sobie z moimi przesuszonymi wargami, świetnie nawilża i koi zmiany na ustach. Poza tym, lekko je tylko nabłyszcza, ale jest to bardzo naturalny efekt. Skład jest wyśmienity, tylko naturalne składniki, brak parabenów, konserwantów i innej tej całej chemii. Mam pewność, że usta dostają to co trzeba. W składzie bardzo wysoko występują wszelkie oleje Dodatkowo min Masło Shea, Titanium Dioxide oraz Diethylhexyl Syringylidene Malonate chronią usta przed promieniami UV. Polecam, bo i cena jest ciekawa. Niestety dostępność niezbyt dobra, można go dostać raczej w sklepach internetowych.



A jakie Wy lubicie pomadki czy balsamy ochronne?


Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

piątek, 26 października 2012

Wyniki Rozdania

14
Hej
Przepraszam, że tak długo musiałyście czekać na wyniki rozdania. Sprawdzanie wszystkich zgłoszeń było dość czasochłonne, poza tym, miałam niewiele wolnego czasu, aby na spokojnie usiąść i to zrobić ;) Na szczęście, udało mi się zmieścić w czasie 5 dni od zakończenia rozdania i oto przychodzę z wynikami :D

Aby nie przedłużać :) Zestaw kosmetyków Astor wygrywa:

Camille

Serdecznie gratuluję :) Zaraz wysyłam do Ciebie maila i czekam 2 dni na adres do wysyłki. W innym przypadku, nagroda przepada i zostanie wylosowana kolejna osoba.

Dziękuję też wszystkim za wzięcie udziału w rozdaniu :) Sądzę, że niedługo powtórzymy zabawę, więc obserwujcie blog ;)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 22 października 2012

Zainspiruj się naturą - Tydzień 1: Kwiaty - makijaż

26
Hej :)

Czy ktoś potrafi wydłużyć dzień? Nie wiem czemu, ale na nic nie mam czasu, ten tydzień jest masakryczny .. i kolejne do końca grudnia nie będą lepsze.. Ja chcę wakacje :PPP Ale dam radę, muszę. O dziwo, na razie udaje mi się wszystko co zaplanowałam zrobić, w niektórych sytuacjach, jest poślizg jednodniowy, ale planując cokolwiek zawsze sobie zostawiam furtkę ;)


W ramach odpoczynku przychodzę do Was z kolejnym makijażem :)
Wzięłam udział w zabawie "zainspiruj się naturą", którą wymyśliła Karola. Jest to w sumie pierwszy taki projekt, w którym biorę udział. O innych albo się dowiadywałam za późno, albo tematy mi w ogóle nie pasowały ;) A tutaj wszystko grało, więc biorę udział :)



Pierwszy tydzień poświęcony jest kwiatom. Nie kierowałam się żadnym konkretnym rodzajem, usiadłam i zadałam sobie pytanie - jaki kolor jest świeży, radosny, kojarzący się z kwiatami? Padło na róż :P No to jest róż na oczach. Makijaż szybki, dzienny ;) Nie kombinowałam zbytnio.

Do makijażu użyłam następujących kosmetyków:
- podkład Rimmel Lasting Finish 100
- korektor pod oczy Essence  Stay All Day 16h #Natural Beige
- puder sypki Paese transparentny
- bronzer Lancome Bamboo
- na policzkach róż Paese #36
- baza pod cienie Paese
- cienie: Essence LE Wild Craft 03 Mystic Lilac, róż Inglot, biały EDM, beżowy EDM,
- liner w pisaku Hean
- brwi podkreślone brązowym cieniem Paese Kaszmir #604
- tusz do rzęs Meybelline Colossal
- pomadka naturalna Tso Moriri
 



 
 
 Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

niedziela, 21 października 2012

Mystic Lilac - makijaż krok po kroku

34
Witajcie :)

Wczoraj zapowiadałam, że będzie makijaż krok po kroku. W końcu ogarnęłam zdjęcia i przybywam :) Głównym cieniem, jaki użyłam, to z limitowanki Essence Wild Craft 03 Mystic Lilac. Kolor jest boski i  skradł moje serce już od pierwszego użycia.

Jest on wymiarowy, ciemny fiolet, wręcz wpadający w odpowiednim świetle w brąz, jednak nadal iskrzący śliwką. Pigmentacja super, trwałość super, współpraca z innymi cieniami bezproblemowa. Czego chcieć więcej? ;) Kto nie kupił, niech żałuje :P i szybko gna do drogerii po niego, naprawdę warto :)

Żeby nie przedłużać, zapraszam na tutorial makijażu :)





Do makijażu użyłam następujących kosmetyków:
- podkład Rimmel Lasting Finish 100
- korektor pod oczy Essence  Stay All Day 16h #Natural Beige
- puder sypki Paese transparentny
- bronzer Lancome Bamboo
- na policzkach róż mineralny Buff'd Cosmetics #Bouquet
- baza pod cienie Paese
- cienie: Essence LE Wild Craft 03 Mystic Lilac, czerń Inglot, biały Maybelline, beżowy EDM,
- czarna kredka Avon
- brwi podkreślone brązowym cieniem Paese Kaszmir #604
- tusz do rzęs Meybelline Colossal
- pomadka naturalna Tso Moriri








KROK 1.
Wzdłuż linii rzęs rysuję kreskę. Nie musi być ona idealna, ponieważ zostanie ona roztarta. 









KROK 2.
Przy pomocy czarnego cienia, rozcieram wcześniej zrobioną kreskę ku górze.










KROK 3.
Na całą ruchomą powiekę nakładam cień Mystic Lilac.










KROK 4.
Górną granicę cieni rozcieram czystym pędzlem.










KROK 5. 
Zewnętrzne kąciki przyciemniam dodatkowo czernią. (za bardzo nie ma różnicy z powyższym zdjęciem, ale naprawdę tutaj ten czarny cień jest, a powyżej nie ma :))









KROK 6. 
Pod łuk brwiowy nakładam biały cień.











KROK 7.
Beżowym cieniem rozcieram biel pod łukiem brwiowym oraz granice cieni.





 




KROK 8.
Podkreślam dolną powiekę fioletem, wewnętrzne kąciki jasnym świetlistym beżem.





 



KROK 9.
Czarną kredką rysuję kreskę wzdłuż górnej linii rzęs oraz zaznaczam nią linię wody.


Podkreślam brwi, tuszuję rzęsy. Nanoszę ostatnie poprawki.






EFEKT KOŃCOWY:


 






Co sądzicie o takim makijażu? :)

PS. Blogger mnie dzisiaj doprowadza do szału.... co chwilę coś się psuje :( Kiedy w końcu go naprawią?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

sobota, 20 października 2012

Mała zapowiedź, przypominajka i zachęcajka ;)

12
Witam się z Wami ponownie :P

Dzisiaj jakiś mam płodny dzień ;) ale to dobrze, przez weekend mam zamiar dużo rzeczy zrobić, bo w tygodniu to tak średnio mam czas :)
Na tapetę wzięłam cień Essence z limitowanki Wild Craft, #03 Mystic Lilac i zmalowałam makijaż :) Do niego też będzie tutorial ;). Tak na zachętę, jedno zdjęcie :P



Przypominam też o moim rozdaniu, kończy się ono już jutro. Więc jak ktoś nie wziął jeszcze udziału, to niech się śpieszy :) Informacje na jego temat znajdziecie tutaj:




I jeszcze  zachęcajka :P Marti urządza świetne rozdanko :P Zachęcam wszystkich do udziału. Wszystkie informacje znajdziecie tutaj.   Widzicie jakie smakołyki? Z miłą chęcią bym wszystko przygarnęła :))))



To idę ;)
Czytaj dalej »

Mieniąc się w słońcu, czyli brokat na pazurkach :)

33
Witam w słoneczny dzień :)

Chciałabym Wam pokazać, co aktualnie sobie zmalowałam na pazurkach ;) Oczywiście zdjęcia nawet w połowie nie pokazują, jaki fajny efekt uzyskałam :( nie lubię, nie lubię swojego aparatu... :/ Musicie mi uwierzyć na słowo, że czerwony i żółty brokat pięknie się mieni :)
Miałam już przechodzony lakier z tygodnia, a mianowicie Pierre Arthes #J04, postanowiłam go reanimować brokatem. Najpierw nałożyłam bordowy brokat Essence Colour & Go #72 time for Romance, jednak efekt był bardzo delikatny, więc nałożyłam jeszcze do tego żółty brokat z niewielkimi czerwonymi drobinkami, także Essence Colour & Go, ale tym razem #121 gold fever. 



Mimo, że na pazurkach jest brokat, nie rzuca on się strasznie w oczy, jest on bardzo drobny, nie ma przeładowanego efektu, wygląda to nawet nawet. ;)

Zdjęcia bez lampy: 



Zdjęcia z lampą:



I jak Wam się podoba? :)

Koniec leniuchowania, trzeba coś zmalować ;) Do następnego ;))))

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia