Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rival de Loop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rival de Loop. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 lipca 2013

Wodniste serum pod oczy - Rival de Loop Age Performance - recenzja

26
Cześć

Troszkę mnie ostatnio mało, ale odpoczywam, spędzam dnie poza domem, relaksuję się, gram i takie tam :)
W weekend porobiłam troszkę zdjęć na bloga i mogę działać - o ile mam czas :)

Dzisiaj napiszę kilka słów na temat serum pod oczy z rossmannowskiej firmy Rival de Loop Age Performance.



Opis producenta:                                                                                                                                      


Serum zostało specjalnie stworzone do intensywnego nawilżania szczególnie wrażliwych okolic oczu. Kombinacja wysokiej jakości przeciwzmarszczkowych substancji czynnych długotrwale nawilża skórę i nadaje jej promienny wygląd. Serum pod oczy z innowacyjnymi peptydami zapobiegającymi starzeniu się, zwiększa elastyczność skóry i redukuje widoczne cienie pod oczami i obrzmienia. Kompleks z kwasu bio-hialuronowego, minerały morskie, aminokwasy z alg, aloes i prowitamina B5 chronią przed szkodliwym wpływem środowiska i działają odświeżająco na skórę. Lekki żel szybko się wchłania, nie natłuszcza i sprawia, że skóra jest widocznie wygładzona. Nie zawiera perfum i barwinków. Testowany dermatologicznie.[źródło: wizaz.pl]




SKŁAD: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycerin, Pentylene Glycol, Biosaccharide Gum-1, Imperata Cylindrica Root Extract, Sorbitol, Saccharide Isomerate, Panthenol, Propylene Glycol, Sodium PCA, Acetyl Tetrapeptide-5, Ostrea Shell Extract, Caprylyl Glycol, Chlorella Vulgaris Extract, Maris Aqua, Hydrolyzed Algin, Carbomer, Xanthan Gum, Maris Limus Extract, Allantoin, Sodium Hydroxide, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Hyaluronate.

Pojemność: 5ml
Cena:  ok 7zł


Moja opinia:                                                                                                                                             

Serum na pierwszy rzut oka wygląda profesjonalnie. Plastikowa mała buteleczka jest w kartoniku, gdzie są wszelkie potrzebne informacje. Sam plastik nie jest dobrej jakości, ale ważne jest wnętrze. Pompka jest okej, czytałam, że się potrafi zacinać, mi nic takiego się nie przytrafiło. Jedno psiknięcie starcza na nałożenie specyfiku pod oczy. 


Konsystencja serum jest bardzo wodnista, lejąca, nie lepiąca. Przez co "mazia" się po skórze, bardzo długo się wchłania. Mam odczucia, jakbym się smarowała wodą.  Po nałożeniu niestety odczuwam pieczenie, nieznośne... Które spowodowało, że dość krótko go używałam.



Nawilżenia nie ma, redukcji obrzęków nie ma, skóra nie jest wygładzona, elastyczna. U mnie nie zadziałał. Skład wygląda na ciekawy, bo jest troszkę ekstraktów, ale muszą one być naprawdę w małej ilości. Kwas hialuronowy jest na ostatnim miejscu, więc hmm.. czy w ogóle on tam jest?

Podsumowując - nie polecam. Serum zużywam, ale smarując dłonie - nie widzę żadnej zmiany, także nie odczuwam żadnego nawilżenia, gładkości itp. Ot... bubel dla mnie..

Dałyście się skusić na zakup tego serum pod oczy?


Pozdrawiam :)


  
Czytaj dalej »

sobota, 25 maja 2013

Zakupy z ostatniego tygodnia - strawberrynet.com, urodomania.com, Rossmann

63
Hej :)




Na FB przez ostatni tydzień donosiłam o swoich szaleńczych zakupach ;) W końcu dzisiaj miałam chwilę czasu i porobiłam zdjęcia swoich skarbów. Troszkę tego jest, z większości jestem zadowolona. Zatem się chwalę, co wpadło w moje łapki ;)

Na pierwszy rzut idą zakupy ze znanej wszystkim strony strawberrynet.com


 Na początku maja przyszła do mnie kartka z informacją, że jeżeli złożę zamówienie na 25$ to otrzymam prezenty za 85$ i dodatkowe 10% upustu. Grzechem byłoby nie skorzystać :D W sumie zebrałam zniżkę 18% :D Przez tydzień codziennie przeglądałam stronkę, aby sobie coś wybrać. Natknęłam się na informację o kosmetykach Korres, dodatkowo jeszcze były w promocji, kilka rzeczy mi się spodobało. Ostatecznie do koszyka wpadło:



Calvin Klein: - Matujący podkład w płynie
Infinite Matte Oil Free Foundation - # 213 Porcelain 29.6ml/1oz -  ok 47zł
Mam na razie mieszane uczucie. Kolor dobrze się dopasowuje, czysty jasny beż, jednak mam problematyczną cerę a krycie jest średnie. Jak na razie użyłam tylko raz, więc będę jeszcze działać ;)



Korres: - Podkład w kremie z witamiami i imbirem
Ginger & Vitamins Lightweight Foundation SPF 10 - # LF1 40ml/1.35oz  - ok 34 zł
O podkładzie poczytałam u Aliny na blogu, spodobał mi się. Wzięłam odcień najjaśniejszy, jeszcze nie używałam, ale wszystko przede mną ;)



Korres: - Balsam do ust Lip Butter - # Pomegranate (bez pudełka)
Lip Butter - # Pomegranate (Unboxed) 6g/0.21oz - ok. 17 zł
Osławione masełko do ust w kolorze granatu. Wzięłam go w sumie tylko ze względu na dobre opinie, nie lubię preparatów nakładanych palcami, ale zobaczymy.



Korres: - Korektor w sztyfcie z zieloną herbatą i witaminami Green Tea and Vitamins Concealer - # CC1 Light (bez pudełka)    - ok  28 zł
Używałam go na razie pd oczy, nawet ładnie kryje moje cienie pod oczami. Jest on w pędzelku, więc i nakładanie jest prostsze.


Ceny miodzio :D
Dodatkowo w giftach z kartki pocztowej otrzymałam:



paletka cieni Kanebo Eye Colour Duo - # EC25 Peaceful Beige 96883 3g/0.1oz
Wybrałam paletkę z jasnymi kolorami. Na razie nie mam pomysłu, gdzie i jak ją użyć.



puder w kamieniu Fusion Beauty Ultraflesh Ninja Star 18 Karat Gold Dual Finish Moisturizing Powder - # Luminous 7.7g/0.27oz
Firmy nie znam, więc nie wiem czy produkt jest warty uwagi. Opakowanie mi się średnio podoba, niby ma w składzie 18 karatowe złoto.. ciekawe :)



błyszczyk Korres Cherry Lip Gloss - #22 Naked Rose 6ml/0.2oz      
Kolor dość ciekawy, ze złotymi drobinkami


Okazało się, że jeszcze załapałam się na prezent z okazji dnia matki :D i trafił do mnie:




 błyszczyk Calvin Klein Fully Delicious Sheer Plumping Lip Gloss - Soft Shimmery Pink (Unboxed) 8.5ml/0.29oz       w kolorze jasnego różu.
       
Uważam, że zakupy na truskawce się udały, za mała kwotę trafiły do mnie niezłe produkty. Jako że troszkę giftów wpadło, to mam zamiar się z Wami nimi podzielić. Ale na razie ciiii ;)))))))




Na FB znalazłam informację o promocji na urodomania.com na podkłady Revlon Colorstay. Ten, który niedawno kupiłam się kończył, bo przypadkowo prawie połowę wylałam, więc postanowiłam zrobić zakupy. Jednak tym razem wzięłam dwa kolory:



REVLON Colorstay MakeUp PODKŁAD do Cery Normalnej i Suchej - Kolor : 110 Ivory oraz 150 Buff - 29,.90 zł za 1szt
Buff to czysty jasny beżyk, natomiast Ivory ma z tego co widzę, bo nawet jeszcze nie otwierałam, pigmenty różowe, ale zobaczymy jak się będzie zachowywał na twarzy.




Przy okazji wzięłam paletkę cieni Sleek Oh So Special - 32,90 zł :) Zastanawiałam się jeszcze na Au Naturel, ale ta będzie następnym razem. Kolory nawet nawet, choć większość z nich gdzieś mam pojedynczo bądź w innych paletkach. Ale fajnie, że dość neutralne kolory są w jednym miejscu.


To nie koniec. Dzisiaj poszłam do Rossmanna :D U mnie niestety sklep jest dość "biedny" tzn mało ciekawych produktów. Myślałam, myślałam, nic konkretnego w sumie nie wzięłam. Oprócz prezentów dla mamy, farby do włosów i wacików zdecydowałam się na:




TOŁPA  narmalizujący żel do mycia twarzy - 15,59 zł
Zobaczymy co ten żel potrafi, Skład nawet okej, kiedyś miałam produkty tej firmy i byłam zadowolona, może i tym razem tak będzie :)




Rival de Loop Serum pod oczy 4,79 zł
Skład nawet ciekawy, troszkę tych ekstraktów jest. Preparat ma nawilżać. Ostatnio okolice oczu mam troszkę przesuszone i wypadałoby je lepiej nawilżać. Mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi :)

Maseczki do twarzy:


-  Rival de Loop Maseczka napinająca Q10 - 0,99 zł
Nie miałam jeszcze tej maseczki, znacie? działa? ;)

- 2 x Rival de Loop maska peelingująca - 0,99 zł za 1 szt.
Lubię tę maseczkę, często po nią sięgam, więc skorzystałam z promocji i wzięłam 2. Chyba jutro się przejdę po kolejne saszetki :)

- 2 x Eveline bioHyaluron4D regenerująca maska żelowa - 2,19 zł
Na drugim miejscu w składzie jest kwas hialuronowy :D Zdziała cuda? ;)

Nad kolorówką trochę dumałam, niestety u mnie są tylko szafy Wibo, Maybelline, Astor, Rimmel i L'oreal. Zastanawiałam się nad kilkoma rzeczami, np nad żelowym linerem Maybelline, był już w koszyku, ale stwierdziłam, że po prostu nie jest mi potrzebny. Ostatecznie wzięłam


 tusz wodoodporny Maybelline the Colossal Volume' Express - 19,49 zł, bo akurat potrzebuję czegoś wodoodpornego. ;)


Myślicie, że to już koniec? Oj nieee ;) W pracy od koleżanki kupiłam



L'oreal Color Infaillible 05 Purple Obsession za 13zł :D W sumie fioletów mam od groma, ale te cienie lubię. Żal nie brać za taką cenę :)


Koniec? Jaaaasne :D Czekam jeszcze na trzy paczki :D Dwie z zakupów i jedna ze współpracy :D tak jak mówiłam, poszalałam ostatnio ostro z zakupami, ale chyba już mi przechodzi :D Choć... boję się, że jutro wrócę do Rossmanna po pomadki Elixir... bo czytam Was i kusicie :P


Coś konkretnego Wam się spodobało? 


Pozdrawiam z odwyku :D :D :D


Czytaj dalej »

czwartek, 31 maja 2012

Rival de Loop maseczka peel off - recenzja

5

Dzisiaj napiszę kilka słów o produkcie, który ostatnio dość często używam, a mianowicie o maseczce typu peel off firmy Rival de Loop. Maseczkę kupiłam w Rossmann'ie za około 3zł.

Według producenta, maseczka oczyszcza pory, wygładza skórę. Użycie jest bardzo proste. Na umytą twarz należy nałożyć cienką warstwę maseczki, następnie po ok 15min, gdy już zaschnie, powoli ją ściągnąć. Pozostałe resztki można usunąć za pomocą wody.


Moja opinia:

Opakowanie:
Maseczka jest w podwójnej saszetce.

Konsystencja:
przezroczysty, dość gęsty, żelowaty

Zapach:
świeży, miętowy

Działanie:
Bardzo lubię wszelkie maski Peel Off, podoba mi się w nich sposób "ściągania" - kojarzy mi się ze ściąganiem "starej skóry" aby odkryć tą nową, jędrniejszą, gładszą ;) Daje taki aspekt psychologiczny ;););) Niestety na rynku mało firm tego typu maski produkuje, stąd jest dość znikomy wybór (albo ja źle szukałam). Jak maseczka jest dobrze wyschnięta, dość łatwo się ją ściąga, przynajmniej ja nigdy nie miałam z tym żadnych problemów.
Trzeba przyznać, że efekty są widoczne już po pierwszym użyciu. Przede wszystkim, skóra jest bardzo gładka, odświeżona, nie jest ściągnięta, choć delikatne takie uczucie może towarzyszyć gdy maseczka zasycha na twarzy. W miarę pory oczyszcza i przede wszystkim je zmniejsza, co jest widoczne. Nie zauważyłam wysuszania cery, mimo że w składzie jest alkohol. Zapewne wiele osób to odrzuci od zastosowania.  Używam tej maseczki 1-2 razy w tygodniu. Przy większych wyjściach, stosuję przed nałożeniem makijażu - wtedy podkład bezproblemowo się nakłada, nie podkreśla mi porów i przede wszystkim jest trwalszy niż w "zwykłe" dni.

Skład:



Podsumowanie:
+ wygładza, odświeża skórę
+ oczyszcza, zamyka pory
+ nie wysusza
+ cena
+ dostępność - w każdym Rossmannie



Używałyście już tej maski, a może nie lubicie takiej formy?

Pozdrawiam :)
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia