Cześć :)
Dzisiaj opowiem Wam o naturalnym peelingu kawowym do ust polskiej firmy Pat & Rub.
Produkt trafił do mnie na spotkaniu wrocławskich blogerek, używam go już od dłuższego czasu.
Opakowanie peelingu jest bardzo proste - plastikowy słoiczek z czarną nakrętką a na niej logo firmy. Wszystko zapakowane w papierowy kartonik z najpotrzebniejszymi informacjami o produkcie.
Konsystencja peelingu jest zbita, gruboziarnista, jest mieszanką cukru z brzozy, masła kawowego i olejków. Zapach jest słodko - kawowy. Uwielbiam kawę i każde spotkanie z peelingiem należy do przyjemności. Aplikacja jest bardzo łatwa, wystarczy wziąć odrobinę i rozetrzeć po ustach. Po tej czynności resztki peelingu możemy po prostu zjeść :D produkt jest w 100% naturalny, jadalny, smakuje słodko, kawowo, po prostu pysznie.
Ale przecież peeling nie ma smakować a działać. Spisuje się rewelacyjnie. Świetnie ściera naskórek, pielęgnuje, nawilża, sprawia że usta są dobrze ukrwione, jędrne, gładkie. Już po pierwszej aplikacji widać i czuć różnicę. Przy regularnym stosowaniu można uzyskać idealne usta.;)
Peeling na stronie Pat & Rub kosztuje 49zł. Cena zaporowa za 25ml produktu, mimo że jest wydajny i spełnia wszystkie obietnice producenta. Produkt nie jest dla mnie kosmetykiem pierwszej potrzeby, raczej po skończeniu pojemniczka go nie zakupię, traktuję go jako dobry gadżet :)
Skład:
Używałyście tego peelingu? a może macie przepis na peeling domowej roboty, który dobrze wpływa na usta?
Pozdrawiam :)
Dzisiaj opowiem Wam o naturalnym peelingu kawowym do ust polskiej firmy Pat & Rub.
Produkt trafił do mnie na spotkaniu wrocławskich blogerek, używam go już od dłuższego czasu.
Opakowanie peelingu jest bardzo proste - plastikowy słoiczek z czarną nakrętką a na niej logo firmy. Wszystko zapakowane w papierowy kartonik z najpotrzebniejszymi informacjami o produkcie.
Konsystencja peelingu jest zbita, gruboziarnista, jest mieszanką cukru z brzozy, masła kawowego i olejków. Zapach jest słodko - kawowy. Uwielbiam kawę i każde spotkanie z peelingiem należy do przyjemności. Aplikacja jest bardzo łatwa, wystarczy wziąć odrobinę i rozetrzeć po ustach. Po tej czynności resztki peelingu możemy po prostu zjeść :D produkt jest w 100% naturalny, jadalny, smakuje słodko, kawowo, po prostu pysznie.
Ale przecież peeling nie ma smakować a działać. Spisuje się rewelacyjnie. Świetnie ściera naskórek, pielęgnuje, nawilża, sprawia że usta są dobrze ukrwione, jędrne, gładkie. Już po pierwszej aplikacji widać i czuć różnicę. Przy regularnym stosowaniu można uzyskać idealne usta.;)
Peeling na stronie Pat & Rub kosztuje 49zł. Cena zaporowa za 25ml produktu, mimo że jest wydajny i spełnia wszystkie obietnice producenta. Produkt nie jest dla mnie kosmetykiem pierwszej potrzeby, raczej po skończeniu pojemniczka go nie zakupię, traktuję go jako dobry gadżet :)
Skład:
Używałyście tego peelingu? a może macie przepis na peeling domowej roboty, który dobrze wpływa na usta?
Pozdrawiam :)








