Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makeup Atelier Paris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makeup Atelier Paris. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 sierpnia 2017

W poszukiwaniu podkładu idealnego || MakeUp Atelier Paris HD FOUNDATION AIRBRUSH - Płynny podkład HD

4


Rozpoczynam nową serię na blogu: W poszukiwaniu podkładu idealnego. Niestety ostatnio moi ulubieńcy dziwnie wyglądają na mojej skórze, dodatkowo lata mijają, mam już inne potrzeby. Nadal potrzebuję krycia, ale bez efektu maski, bez płaskiego matu, bez pokazywania tych wszystkich niedoskonałości. Ciągle coś kupuję i testuję. Od sklepu ladymakeup.pl otrzymałam podkład Makeup Atelier Paris HD FOUNDATION AirBrush, który może być także rozprowadzany za pomocą aerografu. Na temat tego kosmetyku jest dużo dobrych opinii, czas na moje pięć groszy.

 



Dlaczego szukam ideału? Niestety Revlon Colorstay zaczął coraz częściej u mnie na twarzy brzydko wyglądać, uwidacznia wszystko, co chciałabym ukryć. Nie wiem w czym jest problem, podejrzewam, że nie współgra z pielęgnacją, którą ostatnio stosuję, albo po prostu cera ma już dość. Dobrze się spisywał u mnie Estee Lauder Double Wear, jednak zaginął podczas podróży do Warszawy. Podejrzewam, że ktoś miał lepkie rączki, bo i perfumy zaginęły. No cóż, zauważyłam to dopiero w domu i już nic z tym nie mogłam zrobić. Teraz też jestem w trakcie testowania Clarins Everlasting Foundation, jednak nie trafiłam z kolorem i w lecie jest on troszeczkę za jasny. Staram się go przyciemniać i udaje mi się to z różnym skutkiem.



Opakowanie Makeup Atelier Paris HD FOUNDATION AirBrush, w porównaniu z innymi podkładami tej firmy, jest dość ubogie i po prostu nie zachęca do zakupu. Jednak każdy wizażysta targający kilkanaście buteleczek będzie zadowolony. W małej plastikowej buteleczce znajduje się 30 ml podkładu, który ma konsystencję bardzo płyną, lejącą. Posiadam kolor AIR2B, który ma żółte i różowe tony. Podkład jest na bazie wody, silikonowego oleju lotnego, mikronizowanych pigmentów oraz żywicy silikonowej. Dzięki temu według producenta można uzyskać naturalny efekt o wyjątkowej gładkości, bez widocznych niedoskonałości. A jak jest naprawdę?



Miałam duży problem z dopasowaniem odpowiedniego narzędzia do nakładania podkładu. Niestety gąbki typu Beauty Blender czy pędzle Flat Top strasznie dużo piją kosmetyku, przez co staje się on niewydajny. W końcu podkład został stworzony dla profesjonalistów, którzy będą go rozprowadzać aerografem. Niestety takowego sprzętu nie posiadam, więc musiałam szukać dalej. Najlepsza wydajność jest chyba przy rozprowadzaniu go palcami lub pędzlem typu duo-fibre - używam do tego pędzla Maestro 145. 



Podkładem MAP AirBrush trzeba budować krycie. Mam cerę z masą niedoskonałości, małych krostek, przebarwień, rozszerzonych porów. Pierwsza cienka warstwa niestety nic nie zakrywa, ujednolica jedynie kolor cery. Nie matuje, cera ma delikatny naturalny glow, wygląda bardzo ładnie, choć wszelkie przebarwienia są widoczne. Zawsze nakładam drugą warstwę podkładu i wtedy jest o wiele lepiej. Większość przebarwień jest przykrytych, jednak w ruch musi pójść korektor lub kamuflaż. Nie uwidacznia rozszerzonych porów, minimalnie je zakrywa. Jak wygląda cera? Bardzo naturalnie, jakbym na niej nic nie miała. Nawet po przypudrowaniu po chwili jest zdrowy i świeży błysk cery. Nie osiągnie się nim płaskiego, silnego matu, czy efektu maski. I to prawda, na zdjęciach wygląda bardzo ładnie, jest praktycznie niewidoczny. Trwałość podkładu jest bardzo dobra, ma on wodoodporną formułę, więc nie groźne dla niego są łzy czy pot. Dobrze się spisuje na mojej tłustej strefie T, przy noskach i na brodzie nic się złego nie dzieje. Po kilku godzinach jednak muszę sięgnąć po bibułki matujące i zebrać nagromadzone sebum. Biorąc pod uwagę to wszystko, co do tej pory napisałam, ten podkład świetnie będzie się sprawdzał przy większych wyjściach takich jak wesele.



Czy jest to mój ideał? Niestety nie. Potrzebuję podkładu bardziej kryjącego już po pierwszej warstwie. MAP HD Foundation świetnie się sprawdza przy cerach mało wymagających, które potrzebują lekkiego lub średniego krycia i nie mają zbyt wiele do ukrycia. Dobrze też wygląda na cerach dojrzałych, bo nie podkreśla naturalnych zmarszczek. Tak jak pisałam wyżej, moja cera nie należy do ideałów i posiada wszystko, czego mieć byśmy nie chcieli. Wolę sięgnąć po podkład wodoodporny MAP  Waterproof Liquid Foundation. Lepiej się w nim czuję i nie muszę budować krycia. Szkoda, że nie daje takiego samego wykończenia jak MAP HD, bo myślę, że wtedy skłonna byłabym zakończyć poszukiwania podkładu idealnego. Jednak nadal szukam, może Wy macie jakieś propozycje? Co u Was się sprawdza najlepiej?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

niedziela, 5 lutego 2017

Makeup Atelier Paris Baza nawilżająco-matująca BASE ANTISHINE

7

Nie wyobrażam sobie wieczorowego makijażu bez użycia bazy. Jest to dla mnie niezbędnik. W swoim życiu wiele ich miałam, jednak moje serce skradły bazy Makeup Atelier Paris. W moim odczuciu najlepiej działają na mojej cerze. Do tej pory wybierałam te nawilżające, jednak tym razem chciałam sprawdzić, jak będzie się u mnie zachowywała baza matująca. Zapraszam Was na recenzję bazy nawilżająco-matującej Makeup Atelier Paris  BASE ANTISHINE.

 


Kilka słów od producenta:
Baza nawilżająco-matująca. Przeznaczona jest do cer przetłuszczających się. Formuła produktu utrzymuje stały poziom nawilżenia. Posiada doskonałe właściwości absorbuje sebum, dzięki czemu zapewniają matowość skóry przez cały dzień. Delikatna konsystencja łato się rozprowadza i szybko wchłania. Kosmetyk nakłada się na uprzednio stonizowaną, oczyszczoną skórę twarzy w niewielkiej ilości. Zalecana jest jako baza pod makijaż lub jako ochrona skóry stosowana rano zamiast kremów nawilżających. Produkt umieszczony został w plastikowej buteleczce z dozownikiem pompkowym.  Cena: 80zł Pojemność: 30ml.

Wydobycie bazy z plastikowego opakowania nie jest trudne - pompka pobiera niewielką ilość, nie zacina się oraz nie zatyka. Konsystencja produktu jest lekka, Bardzo dobrze się rozsmarowuje, szybko się wchłania nie pozostawiając uczucia lepkości czy ściągnięcia. Intensywny zapach mięty jest pobudzający, bardzo go lubię.



Produkty MAP znam i wiem, że mnie nie zawiodą. Tak samo było tym razem. Baza nie uczula, nie zapycha porów, mogłabym ją bezproblemowo używać codziennie. Jest bardzo łagodna dla mojej problematycznej skóry. Współgra praktycznie z każdym podkładem, którego używam. Dla baz MAP spokojnie mogę zrezygnować z kremu pod makijaż, ponieważ ten kosmetyk świetnie nawilża moją cerę mimo, że ma właściwości matujące. Dzięki niemu moja strefa T nie przetłuszcza się zbyt szybko a podkład nie spływa. Dlatego bardzo często aplikuję go tylko na nos i okolice, nawet w codziennym makijażu. Trzeba to przyznać, bazy Makeup Atelier Paris przedłużają trwałość makijażu. Sprawdziłam to ponownie w poprzedni weekend, gdzie miałam na sobie makijaż ok 20h i ani razu nie musiałam nanosić poprawek, a przed demakijażem nadal wyglądałam świeżo. Nie dziwię się więc, że znane wizażystki chętnie używają kosmetyków tej firmy.



Makeup Atelier Paris to firma z profesjonalnymi kosmetykami, niestety nie można ich zakupić stacjonarnie. Ja w swoje kosmetyki MAP zaopatruję się w sklepie ladymakeup.pl. TUTAJ możecie znaleźć bazę matującą. 

Pozdrawiam :)





 
Czytaj dalej »

wtorek, 27 października 2015

Mój ulubieniec: Make-Up Atelier Paris BASE HYDRATANTE

8

Każda z nas ma w swoim życiu chwile, kiedy chce wyglądać idealnie i ostatnią rzeczą, którą chcemy zobaczyć w lustrze jest spływający podkład. Kiedy wychodzę z domu na dłużej i czeka mnie ważne spotkanie, chcę mieć pewność, że nic mnie nie zaskoczy. Dlatego też sięgam pod bazę pod podkład. Praktycznie każda firma w swojej ofercie posiada kilka wariantów tego kosmetyku i większość z nich jest dobra lub bardzo dobra. Jednak moją ulubioną jest baza nawilżająca Make-Up Atelier Paris BASE HYDRATANTE.


Makeup Atelier Paris jest profesjonalną francuską firmą, coraz bardziej znaną w naszym kraju. I bardzo dobrze, ponieważ z kosmetyków, z którymi miałam styczność, byłam bardzo zadowolona. Większość klientek chwali sobie podkłady oraz cienie. Na pewno na uwagę zasługują wodoodporne podkłady, które uwielbiam i swój kolor 2NB posiadam w swojej kosmetyczce i sięgam po niego przy ważniejszych spotkaniach. Moim zdaniem, warto także zapoznać się z bazami pod podkład. Zapraszam Was na moją opinię.



Kilka słów od producenta:
Produkt przeznaczony jest w szczególności do skóry wrażliwej i problematycznej (trądzikowej). Zawarte w składzie ekstrakt z rozmarynu wykazuje działanie antyseptyczne i zwężające pory. Baza zapewnia optymalny poziom nawilżenia, przedłuża trwałość wykonanego makijażu oraz chroni skórę przed jej wysuszeniem. Cena: 76zł. Pojemność: 30ml

Opakowanie bazy jest plastikowe. W łatwy sposób można wydobyć preparat za pomocą pompki, która nie zacina się i dozuje odpowiednią ilość kosmetyku.


Konsystencja jest lekka, lejąca, przypominająca rzadkie balsamy. Jednak nie rozlewa się na skórze. Dobrze się w nią wsmarowuje i bardzo szybko wchłania. Nie pozostawia przy tym uczucia lepkości, tłustości czy ściągania. Do tego jest bardzo wydajna, ponieważ wystarcza jedna pompka. Zapach jest bardzo przyjemny, określiłabym go jako słodko - kwiatowy. Dłuższą chwilę utrzymuje się na skórze, ale nie drażni, mnie wręcz uspokaja.

Aplikacja bazy jest bardzo szybka. Na wcześniej oczyszczoną i stonizowaną skórę, palcami delikatnie wcieram niewielką ilość. Po chwili mogę już nakładać podkład, ponieważ preparat szybko się wchłania.

Mam cerę problematyczną, więc muszę uważać ze wszelkimi mazidłami stosowanymi na twarzy. Baza MAP mnie nie uczuliła, ani nie sprawiła, że pojawiły się nowe stany zapalne. Jest bardzo łagodna dla mojej skóry. Co więcej, świetnie ją nawilża, przy czym tłustym partiom nie robi krzywdy. Na jego rzecz rezygnuję z kremu pod makijaż, które często nie współgrają z podkładami i potrafią się na twarzy zważyć. Po użyciu tej bazy ciężkie czy lekkie podkłady przez kilkanaście godzin wyglądają nieskazitelnie. Trwałość wtedy jest fenomenalna. Nie następuje wysuszenie skóry i pojawienie się suchych skórek, tłuste partie nie przetłuszczają się i podkład nie spływa. Po prostu baza Makeup Atelier Paris spełnia swoje zadanie. Używałam jej nie tylko na sobie, z każdą cerą współgrała i przedłużała trwałość podkładu. Moje koleżanki były zadowolone.


Niestety kosmetyki MAP są trudno dostępne. Stacjonarnie nie są do dostania, można je znaleźć w niektórych sklepach internetowych. Ja swoją zakupiłam w drogerii Ladymakeup, gdzie jest duży wybór kosmetyków tej firmy. Nie spodziewajcie się też jakiś promocji. Od kilku sezonów nie zauważyłam żadnych obniżek, raczej trzeba nastawić się na regularne ceny. Czy warto wydawać 76zł na bazę pod podkład? Myślę, że tak. Weźcie pod uwagę fakt, że MAP jest często wybierany przez profesjonalnych wizażystów, którzy stosują tylko kosmetyki wysokiej jakości. Ja nie żałuję zakupu, wszystkie bazy jakie miałam mi się pokończyły lub straciły swoją ważność i wybrałam po prostu coś profesjonalnego, co już znałam i lubiłam.


Macie w swojej kosmetyczce kosmetyki MAP? A może byłyście nimi malowane? Jakie były Wasze odczucia?

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

niedziela, 23 sierpnia 2015

Urodzinowo-imieninowy prezent - ZAKUPY! Makeup Atelier Paris, Kryolan, Pierre Rene

20
Uwielbiam okres letni, bo w odstępie kilkunastu dni obchodzę urodziny i imieniny. I wtedy bez wyrzutów sumienia spełniam swoje zachcianki, także zakupowe. I tak też było w tym roku, postanowiłam sobie sprawić prezent. Nie mogłoby to być innego jak kosmetyki, od których hmmm... jestem uzależniona. Dokonałam skromnych zakupów w internetowym sklepie ladymakeup, wybrałam te produkty, które od jakiegoś czasu chciałam mieć. Przede wszystkim zwróciłam się w stronę profesjonalnych kosmetyków, ale znalazł się także produkt z niższej półki. 




1. Kryolan - Dermacolor - Puder Fixujący Makijaż - 20g - P1



Potrzebowałam dobrego pudru fiksującego. Kryolan'a jeszcze nie miałam, jednak w internetach zbiera dobre opinie. Nie mogąc zdecydować się na kolor, kliknęłam P1, czyli odcień transparentny. Puder jest w kolorze białym, jednak nie zauważyłam, aby bielił skórę. Po pierwszym użyciu trzyma w ryzach makijaż. Myślę, że będzie dobrze. Raczej nie będę go używała na codzień, tylko na większe wyjścia. Za 20g należy zapłacić 55zł, więc myślę, że nie jest to wygórowana cena.




2. Make-Up Atelier Paris - BASE HYDRATANTE - Baza nawilżająca - BASE - (30 ml)


Firmę MAP uwielbiam za podkłady. Zastanawiałam się, czy jednego nie wziąć, bo mój już się skończył, jednak po dłuższym zastanowieniu wybrałam bazę pod podkład. Jedną z tej firmy miałam, także nawilżającą ale białą, niestety musiałam ją wyrzucić, bo była po terminie ważności. Myślałam, że wybrałam tą samą, jednak ta ma inny zapach i kolor. Po pierwszej aplikacji jestem zadowolona, bardzo dobrze się rozsmarowuje, szybko się wchłania pozostawiając cerę nawilżoną. Myślę, że się pokochamy. Pojemność bazy to 30ml i kosztuje 76zł.




3. Pierre René - Skin Balance - Podkład kryjący - 20 - CHAMPAGNE


O tym podkładzie czytałam wiele. I były to bardzo pozytywne opinie. Od dłuższego czasu chciałam zobaczyć, co to za cudo, niestety u mnie w mieście nie znalazłam produktów tej firmy. Wybrałam najjaśniejszy odcień i raczej nie trafiłam z kolorem. Teraz jest dla mnie za jasny, być może zimą będzie idealny. Na pierwszy rzut oka wydaje się fajnym żółtkiem, jednak przy porównaniu z Revlon Colorstay 150 Buff widać, że ma w sobie różowe tony. Na razie zaaplikowałam go raz, komfort noszenia był dobry, ładnie wyglądał na buzi. Zobaczymy jak się będzie spisywał w zimie. Za 30ml zapłaciłam 22.99zł




Z zakupów jestem zadowolona. Szkoda, że w sklepie nie ma już Zoeva, bo więcej rzeczy bym kupiła :D  Ale jak coś, to następnym razem.


Używałyście któryś z tych produktów? Jakie macie spostrzeżenia?

Pozdrawiam :)









Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia