Cześć :)
Nigdy nie miałam do czynienia z naturalnymi tuszami do rzęs. Raczej do tej pory mi się wydawało, że firanek takimi produktami się nie osiągnie. Przyglądałam się temu rynkowi dość sceptycznie, ale także z lekkim zaciekawieniem. Nvey Eco nie znałam, a kosmetyki są naturalne i ekologiczne, posiadają odpowiednie certyfikaty i na świecie, jak się okazuje, są bardzo lubiane. Poznanie maskary tej firmy zawdzięczam sklepowi visageshop.pl, który jest wyłącznym dystrybutorem na Polskę. Miałam możliwość przetestowania tuszu Volumising Mascara w kolorze Brown. Początkowo byłam niezbyt zadowolona z koloru, ponieważ na moich dość czarnych rzęsach praktycznie żaden inny kolor nie jest widoczny. Ale... zapraszam na recenzję :)
Opis producenta:
NVEY ECO Volumising Mascara to luksusowa, bogata i odżywcza maskara, wytworzona z organicznego oleju jojoba, organicznego wosku pszczelego oraz wosku karnauba aby nadać twoim rzęsom pełny, iście dramatyczny look.
- bezzapachowy,
- składniki organiczne,
- zapewnia doskonałą separację rzęsy.
INCI: Aqua (Water), Cera Alba (Organic Beeswax)*, Organic Glycerin*, Simmondsia Chinensis (Organic Jojoba) Seed Oil*, Glyceryl Dibehenate (Vegetable Oil Origin), Copernicia Cerifera (Organic Carnauba) Wax*, Polyglyceryl-3 Diisostearate (Vegetable Oil Origin), Sodium Stearoyl Glutamate, Lecithin , Chondrus Crispus, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol (and) Salicylic Acid (and) Sorbic Acid, Glycerin. May Contain +/-:, CI 77492, CI 77491, CI 77499, CI77007(Mica). *Certified Organic Ingredient
Moja opinia:
Standardowo zacznę od strony wizualnej, czyli opisu opakowania. Maskarę otrzymałam w kartonowym pudełeczku, na którym znajdują się wszystkie informacje produktu. Także jest przyklejona krótka notatka w języku polskim od dystrybutora. Sam tusz prezentuje się bardzo ładnie, jest zgrabnych wymiarów, w kolorze matowej czerni, bez zbędnych ozdobników i napisów. Warto zauważyć, że opakowanie różni się od tego, co jest przedstawione na stronie visageshop.pl, ale to dlatego, że widnieje tam nadal zdjęcie starego opakowania, bo zostały one wymieniane na bardziej poręczne.
Szczoteczka tuszu jest dość ciekawa. Włoski są drobne i gęsto osadzone, jest zwężana ku środkowi. Nie jest wielkich wymiarów, łatwo dotrzeć nią do każdej rzęski, czy pomalować dolne rzęsy.
Kolor to ciemny ciepły (?) brąz. O dziwo, nawet widoczny na moich czarnych rzęsach. Tak jak wspominałam na wstępie, troszkę byłam rozczarowana kolorem, bo jednak u mnie najlepiej wygląda czerń, choć nie ukrywam, że chciałabym poszaleć z innymi kolorami. Na szczęście, aż tak tragicznie tusz nie wygląda na rzęsach, kolor jest widoczny, czyli pigmentacja na plus.
Działanie tuszu nawet znośne ;). Przy recenzjach tego typu produktów zawsze muszę wspomnieć, ze moje rzęsy nie są zbyt wymagające. Mam je w dobrej kondycji, są gęste, długie. Potrzebuję dodatkowego podkręcenia, wydłużenia i lekkiego pogrubienia. I ten tusz mi to zapewnia... ale dopiero po dwóch warstwach. Po jednej warstwie jest prawie niewidoczny, a moje rzęsy nie wyglądają zbyt "zachęcająco". Dopiero druga warstwa pozwala na uzyskanie koloru, wydłużenie, podkręcenie i pogrubienie. To jest akurat plus tej maskary. Natomiast minusem jest to, że nakładając drugą warstwę mozna sobie zrobić krzywdę i nieumiejętne nałożenie może doprowadzić do katastrofy w postaci sklejonych rzęs, grudek czy "muszych" nóżek. Warto wtedy sięgnąć po grzebyk do rozczesywania lub czystą szczoteczkę z innego tuszu. Mam to szczęście, że malowanie rzęs mam w miarę ogarnięte i takie psikusy rzadko mi się zdarzają, ale uważam, że warto o tym powiedzieć. Co więcej, tusz się nie kruszy, nie rozmazuje się w "normalnych" warunkach, tkwi na rzęsach aż do demakijażu.
Kosmetyk jest w 100% naturalny, czyli mamy gwarancję, że nie używamy nic niepożądanego. Kosmetyki tej firmy są skierowane przede wszystkim dla wrażliwców bądź alergików. Noszę soczewki kompaktowe, oczy są podatne na czynniki zewnętrzne i skłonne do podrażnień. Używanie tuszu nie sprawiało dyskomfortu, nie powodowało zaczerwienienia. Dodatkowo zmywanie go z rzęs było bezproblemowe.
Podsumowując, jest całkiem całkiem. Tusz krzywdy mi nie zrobił, rzęsy wyglądają ładnie. Jeżeli lubicie naturalne produkty, to warto spojrzeć w kierunku Nvey Eco. :)
Pozdrawiam :)
Nigdy nie miałam do czynienia z naturalnymi tuszami do rzęs. Raczej do tej pory mi się wydawało, że firanek takimi produktami się nie osiągnie. Przyglądałam się temu rynkowi dość sceptycznie, ale także z lekkim zaciekawieniem. Nvey Eco nie znałam, a kosmetyki są naturalne i ekologiczne, posiadają odpowiednie certyfikaty i na świecie, jak się okazuje, są bardzo lubiane. Poznanie maskary tej firmy zawdzięczam sklepowi visageshop.pl, który jest wyłącznym dystrybutorem na Polskę. Miałam możliwość przetestowania tuszu Volumising Mascara w kolorze Brown. Początkowo byłam niezbyt zadowolona z koloru, ponieważ na moich dość czarnych rzęsach praktycznie żaden inny kolor nie jest widoczny. Ale... zapraszam na recenzję :)
Opis producenta:
NVEY ECO Volumising Mascara to luksusowa, bogata i odżywcza maskara, wytworzona z organicznego oleju jojoba, organicznego wosku pszczelego oraz wosku karnauba aby nadać twoim rzęsom pełny, iście dramatyczny look.
- bezzapachowy,
- składniki organiczne,
- zapewnia doskonałą separację rzęsy.
- typ/konsystencja: płynna
- typ szczoteczki: syntetyczna
- volume: tak
- lenght: tak
- pojemność: 8 g
- składniki specjalne: organiczne składniki
- cena: 99zł
INCI: Aqua (Water), Cera Alba (Organic Beeswax)*, Organic Glycerin*, Simmondsia Chinensis (Organic Jojoba) Seed Oil*, Glyceryl Dibehenate (Vegetable Oil Origin), Copernicia Cerifera (Organic Carnauba) Wax*, Polyglyceryl-3 Diisostearate (Vegetable Oil Origin), Sodium Stearoyl Glutamate, Lecithin , Chondrus Crispus, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol (and) Salicylic Acid (and) Sorbic Acid, Glycerin. May Contain +/-:, CI 77492, CI 77491, CI 77499, CI77007(Mica). *Certified Organic Ingredient
Moja opinia:
Standardowo zacznę od strony wizualnej, czyli opisu opakowania. Maskarę otrzymałam w kartonowym pudełeczku, na którym znajdują się wszystkie informacje produktu. Także jest przyklejona krótka notatka w języku polskim od dystrybutora. Sam tusz prezentuje się bardzo ładnie, jest zgrabnych wymiarów, w kolorze matowej czerni, bez zbędnych ozdobników i napisów. Warto zauważyć, że opakowanie różni się od tego, co jest przedstawione na stronie visageshop.pl, ale to dlatego, że widnieje tam nadal zdjęcie starego opakowania, bo zostały one wymieniane na bardziej poręczne.
Szczoteczka tuszu jest dość ciekawa. Włoski są drobne i gęsto osadzone, jest zwężana ku środkowi. Nie jest wielkich wymiarów, łatwo dotrzeć nią do każdej rzęski, czy pomalować dolne rzęsy.
Kolor to ciemny ciepły (?) brąz. O dziwo, nawet widoczny na moich czarnych rzęsach. Tak jak wspominałam na wstępie, troszkę byłam rozczarowana kolorem, bo jednak u mnie najlepiej wygląda czerń, choć nie ukrywam, że chciałabym poszaleć z innymi kolorami. Na szczęście, aż tak tragicznie tusz nie wygląda na rzęsach, kolor jest widoczny, czyli pigmentacja na plus.
Działanie tuszu nawet znośne ;). Przy recenzjach tego typu produktów zawsze muszę wspomnieć, ze moje rzęsy nie są zbyt wymagające. Mam je w dobrej kondycji, są gęste, długie. Potrzebuję dodatkowego podkręcenia, wydłużenia i lekkiego pogrubienia. I ten tusz mi to zapewnia... ale dopiero po dwóch warstwach. Po jednej warstwie jest prawie niewidoczny, a moje rzęsy nie wyglądają zbyt "zachęcająco". Dopiero druga warstwa pozwala na uzyskanie koloru, wydłużenie, podkręcenie i pogrubienie. To jest akurat plus tej maskary. Natomiast minusem jest to, że nakładając drugą warstwę mozna sobie zrobić krzywdę i nieumiejętne nałożenie może doprowadzić do katastrofy w postaci sklejonych rzęs, grudek czy "muszych" nóżek. Warto wtedy sięgnąć po grzebyk do rozczesywania lub czystą szczoteczkę z innego tuszu. Mam to szczęście, że malowanie rzęs mam w miarę ogarnięte i takie psikusy rzadko mi się zdarzają, ale uważam, że warto o tym powiedzieć. Co więcej, tusz się nie kruszy, nie rozmazuje się w "normalnych" warunkach, tkwi na rzęsach aż do demakijażu.
Kosmetyk jest w 100% naturalny, czyli mamy gwarancję, że nie używamy nic niepożądanego. Kosmetyki tej firmy są skierowane przede wszystkim dla wrażliwców bądź alergików. Noszę soczewki kompaktowe, oczy są podatne na czynniki zewnętrzne i skłonne do podrażnień. Używanie tuszu nie sprawiało dyskomfortu, nie powodowało zaczerwienienia. Dodatkowo zmywanie go z rzęs było bezproblemowe.
Podsumowując, jest całkiem całkiem. Tusz krzywdy mi nie zrobił, rzęsy wyglądają ładnie. Jeżeli lubicie naturalne produkty, to warto spojrzeć w kierunku Nvey Eco. :)
Pozdrawiam :)





























