Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denicarte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą denicarte. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 sierpnia 2016

Deni Carte Puder ryżowy DERMAFIXER

10

Jestem posiadaczką cery mieszanej z tendencją do przetłuszczania się w strefie T. Ważne jest dla mnie sięganie po produkty trwałe i matujące, abym mogła jak najdłużej cieszyć się nienaganną cerą. Sięgam często po pudry matujące, jednak wtedy moje suche policzki potrafią się buntować. Dlatego u mnie najlepiej sprawdzają się pudry ryżowe: z jednej strony świetnie pochłaniają nadmiar sebum, a z drugiej strony nie wysuszają. I taki też jest nowy produkt od Deni Carte: Puder ryżowy DERMAFIXER, o którym dzisiaj będzie mowa.

 


Kosmetyk otrzymuje się w białym kartoniku o prostej grafice, znajdują się tam wszystkie ważne informacje oraz skład, który jest króciutki. Nie znajdziemy tutaj parabenów, talku, ani niepotrzebnych substancji zapachowych. Sam puder jest w plastikowym opakowaniu. Po odkręceniu wieczka pojemnik jest zabezpieczony sitkiem. Po oderwaniu folii można nie panować nad wysypywaniem się kosmetyku, dlatego też brakuje mi jakiejś nakładki albo puszku, aby to kontrolować.



Puder jest bardzo dobrze zmielony, ma delikatną konsystencję, całkowicie jest pozbawiony zapachu. Jest biały, jednak można go stosować do każdej karnacji, ponieważ szybko dostosowuje się do kolorytu cery, nie bieli jej, nie robi placków, nie podkreśla porów czy zmarszczek, nie uczula. Bardzo przyjemnie się go aplikuje, dobrze przyczepia się do puchatych pędzli. Lubię sięgać po puder ryżowy Deni Carte, ponieważ świetnie utrwala makijaż na wiele godzin, cera jest zmatowiona, jednak wygląda bardzo naturalnie. Dodatkowo w dotyku skóra jest wygładzona. Puder dobrze współgra z różnymi podkładami.


Puder ryżowy można stosować pod podkład jako bazę lub już na sam  koniec, aby utrwalić makijaż. Pierwszą metodę rzadko stosuję, jednak ten kosmetyk tutaj sprawdza się wyśmienicie. Podkład utrzymuje się wtedy dłużej, a cera nie jest nadmiernie obciążona. Utrwalenie makijażu też jest bardzo długie - bez poprawek wytrzymuje 6-8 godzin. U mnie jest to naprawdę niezły wyczyn, bo skóra w okolicach nosa oraz brody bardzo szybko się przetłuszcza i tam po prostu się niezbyt ładnie świecę i podkład potrafi się zważyć. Po użyciu pudru ryżowego przez bardzo długi czas nie mam z tym żadnych problemów. 


Kosmetyk jest bardzo wydajny, ponieważ w opakowaniu znajduje się 15g proszku - to mi wystarczy na wiele miesięcy. Do tego cena jest bardzo atrakcyjna: aktualnie na stronie producenta kosztuje 14.90zł. 

Podsumowując, kosmetyk u mnie się sprawdził i chętnie teraz po niego sięgam. Cera wygląda bardzo naturalnie, a makijaż jest trwały przez wiele godzin. Nic mi więcej do szczęścia nie trzeba. 

Pozdrawiam :)






Czytaj dalej »

piątek, 12 czerwca 2015

Deni Carte Extra Strong #91

9
Na wiosnę i lato wybieram raczej jasne kolorowe lakiery, jednak niekiedy na wieczorne wyjście mam ochotę pomalować paznokcie na konkretny kolor. Dzisiaj pokażę Wam piękny brunatno-bordowy lakier Deni Carte Extra Strong #91.



Każdy lakier Deni Carte, który mam, u mnie spisuje się wyśmienicie. I tak też jest z tym egzemplarzem. Przede wszystkim pigmentacja lakieru jest bardzo dobra, dwie warstwy dają piękne, pełne krycie. A aplikacja nie sprawia żadnych problemów. Dzięki dużemu, lekko płaskiemu pędzelkowi oraz średnio rzadkiej konsystencji równomiernie rozlewa się po płytce, szybko schnie, nie bąbelkuje, nie odpryskuje i jest naprawdę trwały. Być może nie każdej z Was spodoba się taki kolor, ale ja go lubię. Bordo to u mnie świetny wybór na wieczór.


Lakier ma pojemność 10ml i kosztuje tylko 6,50zł. Listę sklepów stacjonarnych możecie znaleźć tutaj.

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

czwartek, 30 kwietnia 2015

Sparkling Blue

6
Powinnam nadrobić posty lakierowe, bo ostatnio ich mało, a kolekcja lakierowa się rozrasta (dzisiaj przybyły do mnie kolejne 5 lakierów, ale o tym na razie ciiiii ;)) Pazurki w końcu mi odrosły i w miarę, bo nadal nie idealnie, kolorowe lakiery na nich dobrze się prezentują. Mam trochę problemy ze zdjęciami, bo nie potrafię, nie umiem, tak ułożyć ręki, aby paznokcie prezentowały swój migdałowy kształt, a nie coś na kształt rozlazłej łopaty :P Jak zapewne zauważyliście, prezentuję zdjęcia zawsze prawej ręki. Wytłumaczenie jest proste - jestem leworęczna, a co za tym idzie, malowanie paznokci w prawe ręce mi lepiej wychodzi :) Jednak to przeszkadza w dobrym ułożeniu ręki, ponieważ aparat jest przeznaczony dla praworęcznych i muszę się nieźle powyginać, aby zdjęcia były jako tako. Tak więc z prawie 60 zdjęć, do pokazania ostały się tylko 3. 



No dobrze, dosyć tych opowieści. Dzisiaj pokażę Wam lakier, który już od dłuższego czasu chciałam Wam zaprezentować: Deni Carte Extra Strong Sparkling  #25. Ich lakiery lubię, bo naprawdę są bezproblemowe. Świetnie się je aplikuje, są średnio gęste, zatem dobrze rozlewają się po płytce, nawet gdy nałożę w którymś miejscu zbyt dużo płynu. Schną i przede wszystkim utwardzają się  bardzo szybko. Paznokcie najczęściej maluję późnym wieczorem i sięgając po Deni Carte spokojnie mogę się położyć spać nie oczekując rano żadnych niesympatycznych niespodzianek w postaci odbitej pościeli. Lakier nie bąbelkuje, nie muszę nakładać żadnych baz. Do tego kolor jest bardzo ładny - niebieski z iskrzącymi drobinkami, które fenomenalnie wyglądają  słońcu. Trwałość do 3 dni, lekko ścierają się końcówki, nie odpryskuje.


Lakiery Deni Carte naprawdę polecam. Są dobre jakościowo i stosunkowo tanie, bo 10ml kosztuje 7,50 zł. Można je kupić w sklepie internetowym [klik]. Czasami można je znaleźć w mniejszych drogeriach. Całą listę sklepów możecie znaleźć na stronie internetowej firmy.


Pozdrawiam:)


Czytaj dalej »

środa, 4 marca 2015

Hidden Charm - Paleta cieni Deni Carte + Makijaż

21
Cienie do powiek uwielbiam i tego już ukryć się nie da :) Kolejne paletki trafiają w moje ręce, jedne mnie urzekają, inne już niekoniecznie. Dzisiaj pokażę Wam jedną z palet polskiej firmy DeniCarte o nazwie Hidden Charm. Jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziła?



W paletce Hidden Charm jest 10 cieni do powiek, dzięki którym można wykonać makijaż delikatny albo mocniejszy. Mają kremową konsystencję, dobrze nabierają się na pędzel, choć należy strzepać nadmiar cieni, bo przy aplikacji na powiekę mogą się osypywać. Wykończenie cieni jest różne - znajdują się tam cienie matowe, satynowe, metaliczne oraz także z brokatowymi drobinkami. W makijażu lubię łączyć różne wykończenia, więc paletka u mnie się sprawdza. Z pigmentacją jest różnie, niektóre cienie mają ją fenomenalną, z innych niestety zbyt wiele wydobyć się nie da. Na szczęście tych 'gorszych' jakościowo jest mniej i suma sumarum, warto im się przyjrzeć bliżej. Trwałość jest dobra, choć ja wszelkie mazidła i tak nakładam na bazę pod cienie. Jedynie wieczorem zauważyłam blednięcie koloru, ale zazwyczaj maluję się w okolicach 6-7 rano, więc ponad 10 godzin nic się z nimi niedobrego nie dzieje. Wszystkie kolory bardzo dobrze się blenduje, bezproblemowo łączą się ze sobą, ale także z cieniami innych firm.



Każdy z tych cieni można zakupić osobno, choć myślę, że to jest nieopłacalne. Paleta cieni kosztuje 39zł, natomiast pojedynczy cień 8,70zł. Jednak jeżeli nie do końca pasuje Wam kilka kolorów, to producent daje Wam możliwość skomponowania własnej paletki [klik]



 Górny rząd od lewej:
218 - jest to ciemny zgaszony fiolet z dużą domieszką brązu. Wykończenie jest metaliczne. Jeden z fajniejszych cieni, świetnie się nadaje na przyciemnianie zewnętrznych kącikach. Często po niego sięgam.
257 - kolejny świetny cień o wykończeniu metalicznym w kolorze srebra. Jest bardzo miękki i z łatwością się go aplikuje na powiekę. Rewelacyjnie się spisuje przy rozjaśnianiu kącików wewnętrznych.
256 - jasny brąz o wykończeniu metalicznym. Mam bardzo podobne odczucia, jak przy poprzedniku.
206 - ten cień nie przypadł mi zbytnio do gustu. Jest to zgaszona, jasna zieleń o trochę słabszej pigmentacji niż u poprzedników. Jego wykończenie jest matowe, może lekko satynowe. Jest też bardziej suchy niż cienie metaliczne, przez co bardziej się osypuje.
224 - piaskowy cień także ma wykończenie satynowe, lubię po niego sięgać przy rozcieraniu górnej granicy cieni.

Dolny rząd od lewej:
200 - satynowa biel jest bardzo dobrze napigmentowana, ładnie pokrywa skórę, nie robi prześwitów.
216 - jasny, można nawet powiedzieć, 'majtkowy' róż. Raczej po takie cienie nie sięgam zbyt często, stosuję je do rozcierania cieni. Wykończenie jest satynowe, pigmentacja średnia.
226 - kolejny mój ulubieniec - ciemny brąz, dobrze napigmentowany, wykończenie raczej metaliczne. W sklepie jest oznaczony jako satynowy cień.
217 - jaśniutka lawenda to satynowy cień, ma dobrą pigmentację, ładnie się komponuje z brązem.
292 - ta czerń nie jest zbyt dobra. Cień nie jest zbyt dobrze zmielony, widoczne są brokatowe drobinki. Na swatchach wygląda ładnie, jednak na powiece traci na intensywności koloru.




Poniższy makijaż wykonałam cieniami z tej paletki. Użyłam tutaj metalicznych brązów, srebra oraz brązu z domieszką fioletu ( 218, 257, 256, 226)


Opakowanie paletki jest solidne, wygląda ona bardzo elegancko. W środku jest duże lusterko.


Firma Deni Carte ma w swojej ofercie wiele kosmetyków. Jedne są lepsze, inne trochę mniej. Cienie z tej paletki zaliczam do tych naprawdę udanych i godnych polecenia. Warto za nimi się rozejrzeć i samemu wypróbować.

Co sądzicie o tej paletce?

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

czwartek, 26 lutego 2015

'Must have', czyli beżowa kredka Deni Carte

19
W swoich zbiorach mam wiele różnorodnych kredek, jednak po dwa kolory sięgam częściej niż po resztę. Pierwsza z nich jest w kolorze czarnym. Rysuję nią kreski, aby zagęścić linię rzęs lub przyciemniam linię wody, by otrzymać bardziej drapieżny i wyrazisty look. Z tym ostatnim zastosowaniem należy uważać, bo czarna kredka na linii wody pomniejsza oko i wiele osób wygląda w niej niekorzystnie. Druga kredka jest w kolorze beżowym i czasem żałuję, że tak wiele kobiet nie ma jej w swoich zbiorach. Nałożona na linię wody świetnie 'otwiera' oko, wydaje się ono większe. Ostatnio mam dla niej także inne zastosowania - stosuję ją do zaznaczenia kształtu brwi i przy okazji rozświetlenia obszaru pod łukiem brwiowym oraz do zaznaczanie łuku kupidyna. Wodoodporna kredka Deni Carte w cielistym kolorze świetnie do tego się nadaje.



Kredka wygląda standardowo, na czarno polakierowanym drewnie wyryte są srebrne litery i oznaczenia. Konsystencja rysika jest średnio-miękka, z łatwością sunie po skórze, dobrze się rozciera pędzelkiem lub palcem. Z czasem nie waży się i dodatkowo przypudrowana cieniem lub pudrem charakteryzuje się dużą trwałością. Nałożona na linię wody nie zbiera się w kącikach,  nie znika zbyt szybko, utrzymuje się wiele godzin. 



Produkty Deni Carte można dostać tylko w sklepie internetowym [klik]. Jej koszt to 7,40zł.

Często sięgacie po beżową kredkę czy jednak jeszcze nie odkryłyście jej mocy?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

piątek, 23 stycznia 2015

Pędzel do podkładu Deni Carte

5
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o pędzlu do podkładu, po który ostatnio bardzo często sięgam. Jest to nowość firmy Deni Carte:PĘDZEL PRESTIGE P90S.   Zapraszam na recenzję :)


Pędzelek otrzymujemy w plastikowym opakowaniu, na którym są nadrukowane najważniejsze informacje. Po jego wyjęciu, pędzel prezentuje się bardzo ładnie, jest solidnie wykonany, nie widać żadnych ubytków. Włosie jest syntetyczne, gęste, zbite, a przy tym bardzo elastyczne, równo przycięte i żaden włosek nie odstaje.


Pędzel jest typu Flat Top, służy przede wszystkim do nakładania płynnych podkładów i tak też go stosuję. Spryskuję włosie wodą termalną a następnie aplikuję podkład stemplując twarz. Na sam koniec rozcieram go okrężnymi ruchami. Podkład wygląda na twarzy bardzo naturalnie, nie ma żadnych smug i plam. 


Pędzel jest już po wielu praniach i spisuje się bardzo dobrze. Nie zauważyłam, aby tracił włosie, nie odkształca się, szybko schnie. Jego użytkowanie jest bardzo przyjemne i jak na razie to po niego sięgam przy codziennym makijażu.

Pędzel Prestige P-90 kosztuje 25,40 zł i jest dostępny u producenta [klik]

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

czwartek, 8 stycznia 2015

Złotko :)

21
W swojej kolekcji lakierowej zawsze chciałam mieć złotko. Raczej do używania jako dodatek niż na całe paznokcie. I mam! I bardzo mi się podoba. Dzisiaj pokazuję złotko w całej okazałości, czyli solo. 


Lakier Deni Carte Extra Strong z linii Sparkling ma na opakowaniu numerek 43. Jest to metaliczne złoto, które pełne krycie osiąga już przy dwóch warstwach. Konsystencja jest dobra, bardzo łatwo nim się maluje paznokcie. Pomaga w tym także dobrze przycięty, standardowy pędzelek. Lakier też jest bardzo trwały, nosiłam go 5 dni i jedynie pojawiły się pod koniec delikatne otarcia, zero odpryskiwania. A zmywanie nie dostarcza większych trudności.


Myślę, że jest to ciekawa opcja na karnawał lub jako dodatek do mani. Można go łączyć z wieloma kolorami, ale najlepiej mi się go nosiło z czerwienią oraz z czernią. Jutro pokażę Wam jedno z takich połączeń :)



Lakiery Deni Carte dostępne są tylko tutaj: klik Cena: 7,50 zł, pojemność 10ml.


Co myślicie o takim kolorze?

Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »

wtorek, 23 grudnia 2014

Nowości od Mikołaja

14
Prezenty każda z nas raczej lubi. Ja bardzo. Dzisiaj pokażę Wam co w poprzednim tygodniu do mnie dotarło. Niestety wcześniej nie miałam jak porobić zdjęć. Dopiero dzisiaj, w dzień wolny, w przerwie od sprzątania, usiadłam i kilka zdjęć zrobiłam. Oczywiście, aby nie było zbyt łatwo, to wysiadły mi baterie. Zaplanowałam dużo a udało mi się zrobić jedynie kilka zdjęć kosmetyków. Mam nadzieję, że jutro będzie już lepiej :)

Na początek - dary od Deni Carte. Kilka kosmetyków wpadło mi w oko i wyglądają naprawdę ciekawie. 


Paletka cieni do powiek Hidden Charm
Paletka cieni do powiek Hidden Charm to zestaw 10 cieni do powiek, które wydobędą urok drzemiący w każdej kobiecie. Zastosowane pigmenty gwarantują intensywny kolor, który przez cały dzień nie traci nic ze swojego blasku. Dzięki swojej jedwabistej i lekkiej konsystencji łatwo się rozprowadzają dając efekt świetlistości spojrzenia. Paletka zawiera cienie satynowe, metaliczne oraz diamentowe, co pozwala na stworzenie niepowtarzalnych makijaży. Cienie nie osypują się oraz nie odkładają w załamaniach. Solidne opakowanie zawierające lusterko, nie tylko doskonale chroni cienie przed uszkodzeniami, ale także stanowi bardzo elegancki element wyposażenia kosmetyczki. Cena: 39.90 Dostępność tutaj


Wykonałam już jeden makijaż tymi cieniami i są niezłe. Nakładałam je bez bazy pod cienie i trzymały się do końca dnia. Paletka jest tak skomponowana, że można nią wykonać mocny ale też delikatny makijaż. 


Lakiery do paznokci Extra Strong
Lakiery do paznokci Deni Carte w bogatej kolorystyce. Dzięki elastycznej konsystencji lakier wyrównuje niedoskonałości płytki oraz nie odpryskuje, a kolor utrzymuje się w nienaruszonym stanie nawet do 5 dni. Bardzo mocny odporny na ścieranie. Wygodny pędzelek zapewnia łatwą aplikację. Cena: 6,50zł, Dostępność tutaj


Posiadam trzy kolory. Przepiękne złoto o numerze 43, połyskujący taki jakby morski odcień 25, oraz ni to brąz ni to burgund o wykończeniu kremowym 91. Ale najbardziej mnie urzekło złotko :)


Pędzel Prestige P-90
Pędzel do makijażu Prestige P- 90 S to najwyższej jakości syntetyczny pędzel typu flat top do nakładania kosmetyków płynnych i kremowych.
Pędzel wykonano z dwuwarstwowego syntetycznego włosia taklonu, które jest najwyższej jakości nylonem niemieckiej firmy BASF. Jest niezmiernie delikatne i miękkie w dotyku a przy tym 3-krotnie trwalsze od włosia naturalnego. Taklon nie odkształca się, włosie jest sprężyste i niełamliwe. Łatwo go uprać dzięki czemu pędzel P-90 S jest praktyczny w czyszczeniu szczególnie po aplikacji kosmetyków w płynie. Pędzel może być także używany przez alergików - Taklon charakteryzuje się działaniem antybakteryjnym i antyalergicznym. 
Pędzel P – 90 S typu flat top przeznaczony jest głównie do nakładania kosmetyków o płynnej konsystencji: podkładów do twarzy, baz wygładzających, czy rozświetlaczy. Dzięki charakterystycznie prosto ściętemu czubkowi pędzla kosmetyk zostaje rozprowadzony gładko i równomiernie. Uzyskany za pomocą pędzla efekt naturalnej zdrowej cery bez smug i nierówności utrzymuje się przez cały dzień. Jego dodatkową zaletą jest brak chłonności kosmetyków. Cena: 25,40zł, Dostępność tutaj


Flat topy lubię, często nakładam nimi podkłady. Pędzel jest już wymyty i jutro pierwsze użycie. Jestem ciekawa jak będzie się sprawował :)


Sztuczne rzęsy Glamour TM-68
Wyjątkowa seria ręcznie wykonanych rzęs na elastycznym pasku łatwo dopasowującym się do kształtu oka. Rzęsy wykonane z wysokiej jakości włosia zwanego sztucznym jedwabiem są niezwykle delikatne i lekkie, a jednocześnie bardzo wytrzymałe i odporne na odkształcenia. Można je stosować wielokrotnie. Doskonale imitują włosie norki i idealnie dopasowują się do kształtu naturalnych rzęs.
Rzęsy TM-68 - Spektakularne rzęsy wieczorowe. Bardzo gęste i długie - nawet do 22 mm. Nieregularność ułożenia pojedynczych kępek oraz delikatne zróżnicowanie ich długości zapewnia wyjątkowy efekt trzepoczącej woalki rzęs. Szczególnie polecany do makijaży typu drama. Cena: 10,50zł, Dostępność tutaj


Te rzęsy są piękne. Oczu nie mogłam od nich oderwać. Postaram się jeszcze w tym roku Wam je pokazać jak wyglądają na oczach. Bo w opakowaniu jest to niesamowity widok.

Kredka do malowania linii wodnej oczu  

Prawdopodobnie jest to nowość, bo nigdzie na stronie nie mogę znaleźć tej kredki. Jestem już po pierwszej aplikacji i ładnie się aplikuje. Nie jest biała, ma kolor cielisty. Myślę, że się polubimy.



  
Kolejną niespodziankę sprawiła mi firma Ecolore, która w swojej ofercie ma mineralne kosmetyki do makijażu. Jest to polska firma, więc tym bardziej im kibicuję. W przepięknie zapakowanej paczuszce znalazłam dwa cienie do powiek o mocniejszych barwach: 


Cienie mineralne Ecolore podbiją Twoje serce. Znakomicie przylegają do skóry. Są bardzo wydajne w użyciu. Ich bogata gama i nasycone kolory dają szerokie możliwości w kreowaniu makijaży od tych na co dzień do tych bardzo wyszukanych. Cienie Ecolore są wielozadaniowe i mogą być używane na sucho jak i na mokro, w zależności od pożądanej intensywności makijażu. Prosty skład oznacza, że są doskonałe nawet dla wrażliwych oczu. Ze względu na kolory i napigmentowanie podzieliliśmy je na cienie do oczu, cienie do kresek oraz cienie do brwi. Jednak wszystkie mogą być używane jako cienie do oczu i eyelinery. Cena: 29,90zł Dostępność tutaj

 Cienie są piękne. Royal Blue No.012 to neutralne, lazurowe indygo z dodatkiem subtelnie mieniących się srebrnych drobinek. Midnight Memories No.011 to neutralny, delikatnie mieniący się gołąbkowy, głęboki navy. Mi najbardziej podoba się ten drugi, pięknie będzie wyglądał na powiece. Mam jedynie nadzieję, że nie będą problematyczne w aplikacji i kolor nie będzie zanikał przy blendowaniu.


Cieszę się, że Mikołaj o mnie pamiętał. Większość tych kosmetyków bardzo mi się podoba, więc trafił w mój gust. A Wam co najbardziej wpadło w oko?

Pozdrawiam :)


 

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia