Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10 Out of 10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10 Out of 10. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 sierpnia 2013

Paleta cieni W7 10 Out of 10 - makijaże, recenzja

29
Jakiś czas temu pokazywałam Wam dwa makijaże wykonane paletką W7 10 Out of 10. Dzisiaj zobaczycie kolejne moje malunki. Z racji tego, że już dość długo używam tych cieni, pokuszę się o jej recenzję.


Opinia producenta:
Paleta W7 10 out of 10 zawiera 10 wyjątkowych, dobrze skomponowanych cieni. Bogata kolorystyka pozwala stworzyć zarówno deliktany makijaż codzienny, jak i bardziej wyrazisty - wieczorowy. Odcienie zawierają mieniące się mikrodrobinki, które pięknie odbijają światło.
Cienie mają jedwabistą formułę, która łatwo rozprowadza się na powiece i nie osypuje się podczas aplikacji.

Cena: 17.90 zł
Dostępność: sklep urodomania.com



Moja opinia:

Opakowanie palety jest wykonane z czarnego, solidnego plastiku, na jej wierzchu są tzw okienka, dzięki którym możemy podpatrzeć kolory tam się znajdujące. Do kompletu dostajemy też dwie pacynki, którymi przyjemnie nakłada się kosmetyk. 


Cieni jest 10, są one dość błyszczące, ale nie perłowe, raczej metaliczne, dające na oku ładny efekt. Pigmentacja na pierwszy rzut oka jest dość dobra, jednak łatwiej wykonać tymi cieniami subtelny makijaż, mimo tego błyszczenia, niż mocny.


Kolory dobrze dobrane, jest czerń, szarość, biel, miedziane brązy, ale także lilia, jasny fiolet, odcienie niebieskości - dzięki czemu można wykonać wiele makijaży. Niestety kolory przez to że są metaliczne, trudne są do rozróżnienia na powiece - np lilia i jasny fiolet praktycznie wyglądają podobnie, trzeba się mocno przypatrzyć, aby zauważyć różnicę.


Konsystencja cieni jest dość zbita, jednak się pylą. Najlepiej jest je nakładać pacynką, palcem (tak, tak, można fajny efekt otrzymać), pędzelkami o sztywnym syntetycznym włosiu. Tzw puchacze odpadają. Trwałość poprawna, bez bazy cienie wytrzymują na miejscu cały dzień, pod wieczór mogą tracić na kolorze, na bazie to do demakijażu cienie się nie zmieniają.
To co mnie bardzo denerwowało w użytkowaniu cieni, to osypywanie. Jestem raczej do tego przyzwyczajona, większość cieni przy blendowaniu się osypuje, jednak te nadmiernie. Oczywiście można z tym sobie poradzić - albo nakładając dużą warstwę pudru pod oczy, po makijażu po prostu puder razem z osypanym cieniem "zmiatamy" dużym pędzlem, albo stosując odwrócone malowanie, czyli najpierw malujemy oczy, oczyszczamy policzki z cieni i dopiero wtedy nakładamy podkład, puder itp. Ja wybierałam metodę drugą.

I oto kilka makijaży wykonanych tą paletą cieni:

 


 
 


 
 


 
 

Paleta cieni W7, jak na taką cenę, jest dobrym produktem, ma dużo zalet, kilka wad. Jeżeli lubicie bardzo błyszczące cienie, metaliczne, to Wam się ta paleta spodoba. W innym wypadku będziecie rozczarowane. Cienie trzeba rozpracować i dać im szansę. Później będzie już z górki.

PS. wszystkiego najlepszego w Dniu Bloggera :)


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

sobota, 17 sierpnia 2013

Dwa makijaże oczu wykonane paletą cieni W7 10 Out of 10

30
Zanim pojawi się ostateczna recenzja palety cieni W7 10 Out of 10 trochę czasu jeszcze minie, nie wszystkie kolory zostały przeze mnie porządnie sprawdzone. Dla tych jednak, które się niecierpliwią ;) pokazuję dwa makijaże, w których użyłam tych cieni. 




Wszystkie kolory w tej paletce są metaliczne. W związku z tym, trudniej, przynajmniej mi, fotografuje się takie cienie, które odbijają światło. Niestety muszę korzystać ze sztucznych wspomagaczy jakim jest na pewno lampa pierścieniowa, czasami lampa wbudowana w aparacie, co owocuje później niezbyt dokładnymi zdjęciami. W rzeczywistości kolory na powiece były ciemniejsze i wyraźniejsze ;) Starałam się to w programie graficznym wyciągnąć, ale po prostu mi to nie wychodziło :)

Pierwszy makijaż jest spokojny kolorystycznie, subtelny, można by powiedzieć, że romantyczny. Bez kreski, tylko kolor na powiekach i lekko wytuszowane rzęsy.  O dziwo, bardzo dobrze się czułam w tym makijażu, lekko i przyjemnie. Poniżej na zdjęciu zaznaczyłam kolory których użyłam: w zewnętrznym kąciku bardzo mocno roztarta czerń - chciałam uzyskać delikatny efekt, a przy tym lekko przyciemnić zewnętrzny kącik, na środek połyskujący jasny róż, natomiast w wewnętrznym kąciku użyłam beżu. Oprócz tego brwi podkreśliłam ciemniejszym cieniem z paletki Catrice Eyebrown Set,  a rzęsy tuszem W7 Showstopper Mascara
 
 


Makijaż idealnie sprawdzi się jako dzienny, mimo błysku ładnie się prezentuje, nie jest nachalny. Można go szybko przerobić na makijaż wieczorowy - wystarczy kreska wzdłuż górnej linii rzęs lub mocniejsze przyciemnienie zewnętrznego kącika.

Drugi makijaż jest mocniejszy, odważniejszy. Na pewno dzięki wyrazistej i grubej kresce. Na powiecie są 4 cienie. W zewnętrznym kąciku czerń, próbowałam go nakładać na mokro, jest intensywniejszy niż ten nakładany na sucho, jednak odbijające drobinki sprawiły, że aż na taką mocną nie wygląda. Roztarłam go niebieskim cieniem. Na środek nałożyłam jasną mięte, natomiast wewnętrzny kącik rozświetliłam beżem. Tak jak poprzednio do podkreślenia brwi użyłam ciemniejszego cienia z paletki Catrice Eyebrown Set,  a na rzęsach jest W7 Showstopper Mascara

 
 
 

Powyższy makijaż świetnie nada się na wieczorne wyjścia :)



Zdjęć całej twarzy nie wrzucam, bo zbyt korzystnie na nich nie wyszłam :P Dlatego też pokazuję tylko oczy :)

Co sądzicie o takich makijażach?


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia