Bohaterem dzisiejszego wpisu będzie lakier Extra Strong o numerze 328 z firmy Deni Carte, czyli piękny chaber. Niestety, już na samym początku muszę o tym napisać, strasznie trudno uchwycić na zdjęciach jego kolor. Nie ma on typowego kremowego wykończenia, w lakierze jest zatopiony niebieski pyłek, który nadaje pewnej niepowtarzalności. Widoczny jest on na zdjęciach ze zbliżeniem na pędzelek czy opakowanie. Na paznokciach niestety przez to, że odbijał światło, paznokcie wyszło trochę matowe - a uwierzcie tak nie jest. Błysk tego pyłku nie jest nachalny. Aż trudno go zauważyć, moje 'wprawione' oko odkryło to po kilku dniach ;))) Całość wygląda naprawdę ciekawie.
Jeżeli chodzi o trwałość, to też jestem mile zaskoczona, bo na zdrowych paznokciach spokojnie trwa conajmniej 3 dni, potem się ściera. Zatem jest nieźle. Na niezdrowych paznokciach (a mam takie dwa, tzn leczę z rozwarstwiania, które zafundowałam sobie sama) odpryski pojawiają się bardzo szybko, bo po około 1-2 dniach. Aplikacja nie spowodowała u mnie przyśpieszonego bicia serca, w tym względzie jest wszystko w porządku. Pędzelek z tych normalnych, bez udziwnień. Konsystencja przyjemna..
Cenowo jest bardzo przyjemnie, za 10ml należy zapłacić 5,80zł, jednak na ich FB często są ogłaszane promocje (np za produkty w cenie 50zł zapłaci się tylko 16zł ) Problem jest z dostępnością, z tego co wiem, to można zakupić kosmetyki DeniCarte tylko na ich stronie.
Pozdrawiam :)


















































