niedziela, 9 czerwca 2013

'Pokaż Kotku co masz w środku', czyli torebkowy TAG

22
Cześć.
Dawno nie bawiłam się w żadne Tagi itp, bo albo "to już było", albo nie miałam czasu, albo po prostu nikt mnie nigdzie nie tagował chlip chlip.. :P Ostatnio makijażowo zaprosiła mnie do zabawy, w której pokazuje się zawartość torebki. Kiedyś coś podobnego krążyło po blogowym świecie, jednak jakoś mnie ominęło.
Zatem teraz biorę w tym udział - pretekst do posprzątania w torebce ;).


Zaliczam się do tych osób, które nie lubią targać ze sobą multum rzeczy, więc zawartość torebki ograniczam do minimum. Oczywiście, nie zawsze jest w niej porządek, stare paragony, papierki itp to podstawa ;) Na szczęście po szybkim wysprzątaniu okazuje się, że jest tam niewiele rzeczy.


Torba jest firmy VeraBags, kupiłam ją jakiś czas temu w ich sklepie internetowym. Miałam ochotę na kolor, wybrałam morsko - niebieski odcień. Jest duża, pojemna, jednak teczki formatu A4 z trudem do niej wchodzą, stąd zazwyczaj można mnie spotkać z dwoma torbami - jedna to ta dzisiaj pokazywana, z osobistymi rzeczami, a druga z materiałami do pracy.


W środku nic nadzwyczajnego.
Kalendarz - niestety w pewnym momencie miałam problemy z zapamiętaniem różnych dziwnych informacji, dlatego musiałam zacząć je po prostu zapisywać :)
Misio - jest to piórnik z długopisami, ołówkami itp. Kiedyś tam był on dodawany do herbaty Saga, czy jakoś tak ;)
Portfel - dokumenty muszę mieć zawsze przy sobie
Telefon - albo go noszę w kieszeni od spodni, albo właśnie w torebce.
Chusteczki higieniczne i nawilżone - należy być przygotowanym na wszystko, a przy małym dziecku nawilżone chusteczki sprawdzają się wyśmienicie.
Z kosmetyków to noszę ze sobą:
 stare opakowanie po pudrze, ale tylko dlatego, że jest tam lusterko. Opakowanie jest na tyle "pancerne", że lusterko jest całe. Miałam od groma takich ładnych nowych itp, ale albo gdzieś torba spadła, albo usiadłam na niej :O i 7 lat nieszczęścia na koncie ;) teraz już nie mam z tym problemów.
Błyszczyki, szminki  - zależnie od tego jaki mam humor, ale zawsze coś do ust jest. Tutaj błyszczyk RBR oraz pomadka Rimmel
Krem do rąk - jest to moje must have z racji bardzo przesuszonych dłoni. Tym razem trafiło na Love Me Green.

I to tyle ;) nic nadzwyczajnego ;)

Jeżeli chcecie wziąć udział w zabawie, to zapraszam :) Chętnie pooglądam co nosicie ze sobą :)


Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

sobota, 8 czerwca 2013

Sigma Beauty :)

30
Cześć

O firmie Sigma Beauty już dawno słyszałam. Na widok ich pędzelków aż się śliniłam - pięknie wyglądały, dodatkowo w necie znajdywałam tylko dobre opinie. Ale cenowo już niezbyt fajnie, poza tym, nie robiłam zakupów na stronach zagranicznych (takie moje dziwne postanowienie, chroniące mnie przed pójściem z torbami ;) ) więc nie miałam możliwości sprawdzić tych wszystkich ochów i achów.
Jakże było moje zaskoczenie, gdy otrzymałam od firmy maila z zaproszeniem do programu partnerskiego. Odpowiedziałam, że chętnie, wykonałam wszystkie czynności co tam trzeba było zrobić. I dopiero później Vincy - osoba z którą rozmawiałam - napisała, że prześle mi podarunek. :D :D :D - taki miałam uśmiech na twarzy ;) Z niecierpliwością czekałam na paczuszkę "zza kałuży", przeglądałam inne blogi i widziałam, że dziewczyny dostawały różne przesyłki - pędzle, cienie itp.  Aż w końcu i do mnie dotarła.




W paczuszce znajdowało się kartonowe pudełko ze skarbami, broszurki o produktach, wizytówka i odręcznie napisana kartka z powitaniem. Wiem, wiem - każda z nas to dostała, więc to nic nadzwyczajnego. Ale miło, że firma dba o takie szczegóły i kieruje słowa do każdej z nas.


Ale co znalazło się w kartonowym pudełeczku?


 Pędzel F80 typu Flat Kabuki - takie pędzelki lubię, świetnie sprawdzają się do nakładania podkładów płynnych, mineralnych czy pudrów. Będę mogła go porównać z Hakuro oraz EDM. Na pewno więcej zdjęć oraz moje odczucia zamieszczę później.


Eye Shadow Base # Spy bazowy cień w kremie o ciekawym kolorze - jest to taki duo chrom zielono- miedziany. Muszę przyznać, że opakowanie  jest boskie! :) Recenzja o nim pojawi się, kiedy go dobrze przetesuję.

 



Jestem bardzo zadowolona z prezentu. A Wy znacie firmę i jej produkty? 

Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »

piątek, 7 czerwca 2013

A + E Serum wzmacniające BIOVAX

25
Cześć :)

Dzisiaj będzie włosowo, choć włosomaniaczką nie jestem. Do tej pory wystarczał mi zazwyczaj szampon obojętnie jaki, byle żeby się dobrze pienił  i od czasu do czasu, jak sobie przypomniałam, jakakolwiek odżywka. Miałam oczywiście przebłyski świadomości, czyli odżywka co mycie, maska, jakieś jedwabie ;) ale to trwało dość krótkotrwale. Żyło mi się z tym dobrze, włosy jakie były, takie były, cóż.. z wieloma rzeczami trzeba się pogodzić. Serum Wzmacniającego Biovax zapewne bym nie kupiła, no bo po co ;) W aptece nie zwróciłabym na niego uwagi. Ale dziwnym trafem wpadł w moje łapki dzięki firmie, która przeprowadzała akcję na FB. Z jednej strony, przepadłam, moje włosy bardzo go polubiły i świetnie się po nim zachowywały, nawet fryzjerka ostatnio achy i ochy roztaczała nad kondycją moich włosów, że takie miękkie są i lśnią ;) Ale z drugiej strony, teraz go odstawiłam, bo po prostu się skończył i na razie nie po drodze mi do apteki... i rozpoczął się mały koszmarek. Zachęcone do dalszej lektury? ;)


Opinia producenta:                                                                                                                                   

Biovax A+E Serum Wzmacniające to prawdziwy zastrzyk witaminowy dla Twoich włosów. Receptura preparatu stworzona została na bazie witamin A i E, będących źródłem młodości i witalności.
A+E Serum Wzmacniające:
- Odżywia zniszczone partie włosów.
- Zmniejsza ich łamliwość.
- Nadaje włosom naturalny połysk i gładkość.
- Hamuje rozdwajanie końcówek.
- Wzmacnia naturalną barierę ochronną włosa.
[źródło: wizaz.pl]


Pojemność: 15ml
Cena: ok 13zł


Moja opinia:                                                                                                                                              


Serum zamknięte jest w poręcznym małym pojemniku zakończonym pompką, która w dobry sposób dozuje kosmetyk. Nie zacinała się, ani nie brudziła, czy zatykała. Dizajn" jest miły dla oczu, nie ma przesady, wygląda konkretnie.


Konsystencja jest dość wodnista, lepka, nie spływa z ręki. Zapach przyjemny, świeży, delikatnie utrzymuje się na włosach nawet następnego dnia.


Serum przeznaczone jest przede wszystkim do zabezpieczenia końcówek włosów. Ja mam je krótkie, więc zbytnio zabezpieczać nic nie było, zatem nakładałam kosmetyk na całą długość, oszczędzając skórę głowy. Produkt jest dość wydajny, jedna pompka spokojnie wystarczała na moje włosy - rozcierałam serum w dłoniach a następnie delikatnie wcierałam.


Po pierwszym użyciu byłam zachwycona - włosy miękkie, gładkie, sprężyste, nic mi się nie elektryzowało, wywijało, pięknie lśniły. Stał się cud - uwierzyłam, że coś jeszcze z nich będzie. Stosowałam serum praktycznie co dwa dni. Nawet z teściową się podzieliłam, która także była pozytywnie zaskoczona wyglądem swoich włosów. I tak było za każdym razem - włosy były miękkie w dotyku, ładnie się prezentowały, wyglądały na zdrowe. Mimo że serum jest oleiste i lepkie nie obciążyło mi ani razu włosów, nie były one pozlepiane, raczej sypkie. Co do innych obietnic producenta trudno mi się odnieść - łamliwych włosów nie mam, raczej w złej kondycji, bo ciągle wypadają, raz w mniejszych a raz w większych ilościach. Problemów z rozdwajającymi końcówkami brak, z racji posiadania krótszych włosów. Nawilżenia także nie określę, bo od tego są specjalne maszyny. 
Wydawałoby się, że produkt idealny, włosy są piękne, dodatkowo witamina E i A w składzie, nazwa serum sama za siebie mówi, musi to być produkt, który odżywia i wierząc w słowa producenta nawilża.


Gdzie jest haczyk? W składzie... :/ Który rozpoczyna się od silikonów: Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Amodimethicone, Phenyl Trimethicone. Potem mamy konserwant, dwa oleje, witaminę E (Tocopheryl Acetate) oraz witaminę A (Retinyl Palmitate) - odżywcze składniki w środku składu, więc nie jest najgorzej. Ale wiemy jak silikony działają, zabezpieczają, ale tylko doraźnie, tymczasowo i wizualnie poprawiają kondycję włosów.
Po odstawieniu preparatu z lśniących, gładkich włosów nic nie pozostało...

Ale mimo to.. moje włosy polubiły te serum,  ładnie wyglądały. Silikony nie sprawiają mi żadnego problemu, dobrze na nie reaguję, jednak serum powinno odżywić włosy na dłużej niż do pierwszego nie zastosowania produktu.
Czy zakupię? Raczej tak. Jest to dość tani produkt, do tego wydajny, krzywdy mi nie robi, włosy po nim ładnie się prezentują. Działa doraźnie. Do odżywiania mam coś innego ;)


Miałyście już kontakt z tym produktem lub jemu podobnym? Co sądzicie o silikonach?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

środa, 5 czerwca 2013

'Lollipop' - kolorowy makijaż krok po kroku

28
Cześć. 

Mam dla Was kolejny makijaż krok po kroku przygotowany dla portalu http://www.glam-express.com/  
 Tutorial w języku angielskim znajdziecie TUTAJ (Turorial you can find HERE)

Makijaż wykonywałam w dzień dziecka, więc zdominowały go cukierkowe kolory, skojarzył mi się ze słodkimi lizakami. 




Użyte kosmetyki:

  • podkład Calvin Klein  Infinite Matte #213 Porcelain
  • korektor Maybelline Pure.Cover Mineral Concealer #02 Natural
  • puder sypki Max Factor Loose Powder Translucent
  • bronzer Diorskin Nude Tan Sun Powder #003
  • róż Paese Blush #44
  • biała kredka Zoeva Forever Eye Crayon – Cotton
  • cień Maybelline Eyeshadow #01 Snow White
  • Sleek Pallete ACID: pink, yellow, green.
  • cień Inglot Eyeshadow #Matte 386
  • cień Rimmel Eyeshadow #021 Alluring
  • cień L’oreal Color Infaillible #039 Magnetic Coral
  • cień Mariza Eyeshadow #2 Beige
  • cień do brwi Inglot Brow Powder #567
  • kępki Ardell Individual Lashes Knot – Free Flares
  • tusz do rzęs Max Factor Mascara Masterpiece Max #black
  • pomadka Lipstick from Douglas Palette

 Makijaż krok po kroku:
1. Na całą powiekę nakładam najpierw białą kredką, którą rozcieram, a następnie biały cień. Jest to baza pod kolorowe cienie do powiek.
2. Wzdłuż górnej linii rzęs za pomocą fioletowego cienia maluję grubą kreskę. 
3. W załamaniu powieki zewnętrznego kącika nakładam różowy cień.
4. Na zewnętrzną część ruchomej powieki nakładam żółty cień.
5. Za pomocą jasnej pomarańczy łączę ze sobą kolor różowy i żółty.
6. Resztę wolnej powieki oraz załamanie przy wewnętrznym kąciku oka podkreślam niebieskim cieniem.
7. Górną granicę cieni rozcieram za pomocą beżowe cienia.
8. Podkreślam dolną powiekę: w zewnętrznym kąciku nakładam odrobinę fioletu, natomiast na resztę zielony neonowy cień.
9. Podkreślam brwi. Przyklejam kępki rzęs tylko w zewnętrznych kącikach. Tuszuję rzęsy.









Więcej zdjęć tego makijażu znajdziecie TUTAJ :)

 Pozdrawiam :)

 


Czytaj dalej »

wtorek, 4 czerwca 2013

Mini rozdanie - do wygrania balsam do ust Korres

17
Cześć :)

Post z tych przyjemnych, dla Was :) Ostatnio pokazywałam Wam moje zakupy na "truskawce" i jeden produkt zakupiłam specjalnie dla Was. Mowa jest o słynnym i mającym same pozytywne recenzje masełku do ust firmy Korres, czyli

Korres: - Balsam do ust Lip Butter - # Pomegranate



Przyznam się, że balsamy w takiej formule, czyli w słoiczku do końca mi się nie podobają, zatem aż tak bardzo nie korciło, aby balsam pomacać czy przygarnąć  :PPP. Zatem do jednej z Was będzie należało jego "rozdziewiczanie" ;)

Kilka zdjęć na zachętę ;)

 
 
 


Długo się zastanawiałam, jakie Wam zadać zadanie konkursowe i wymyśliłam ;) 
Aby wziąć udział w rozdaniu wystarczy być obserwatorem moje bloga oraz podać link do dowolnego makijażu, który chciałybyście zobaczyć w moim wykonaniu.:)
Spośród osób, które wypełnią zadanie konkursowe, wyłonię zwycięzcę :)

Można zwiększyć swoje szanse otrzymując dodatkowy los za:
- polubienie fanpage'u bloga Story by Ferrou KLIK (1 los)
- umieszczenie informacji o rozdaniu na swoim blogu w formie osobnej notki lub zdjęcia na pasku bocznym lub udostępnienie informacji o rozdaniu na Facebook'u ( za każdą informację 1 los)
- umieszczenie bloga w blogrollu (1 los)



Osoby chętne w rozdaniu proszę o wypełnienie poniższego formularza oraz napisanie w komentarzu informacji, że wzięło się udział w rozdaniu.




Mam nadzieję, że taka formuła rozdania Wam się podoba. Ja liczę na ciekawe linki do makijaży, które mnie zainspirują.

Po raz pierwszy korzystam z formularza Google, zatem jak pojawią się jakieś błędy, lub nie będziecie mogły wypełnić go, dajcie znać.

Przystępując do rozdania akceptujesz regulamin, który znajduje się poniżej.



Rozdanie trwa  do 20 czerwca 2013 roku, do godziny 23.59



Życzę wszystkim powodzenia! :)








REGULAMIN ROZDANIA
 
  • Konkurs trwa od 4 czerwca 2013 r. do 19 czerwca 2013 r. godz. 23.59
  • Warunkiem koniecznym wzięcia udziału w rozdaniu jest wypełnienie zadania konkursowego

Zadanie konkursowe polega na:
- byciu obserwatorem bloga storybyferrou.blogspot.com
- Podaniu linku do ciekawego makijażu

- Poprawnym wypełnieniu formularza zgłoszeniowego 
- Napisaniu komentarza pod postem konkursowym z informacją o wzięciu udziału w rozdaniu


  • Zgłoszenia niekompletne nie będą brane pod uwagę.
  • Spośród osób, które wezmą udział w Konkursie w terminie od 4 czerwca 2013 r. do 20 czerwca 2013 r. i poprawnie wykonają zadanie konkursowe, zostanie wyłoniony zwycięzca, który otrzyma nagrodę. Na maila od zwycięzcy z danymi do wysyłki czekam 2 dni. Po dwóch dniach nagroda przepada i zostaje przekazana osobie, która jest na liście rezerwowej. 
  • Osobę nagrodzoną wyłania komisja konkursowa, w której skład wchodzi autor bloga storybyferrou.blogspot.com
  • Nick laureata zostanie opublikowany na blogu storybyferrou.blogspot.com w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu.
  • W ciągu 10 dni od ogłoszenia wyników nagroda zostanie wysłana na wskazany adres. Wysyłka tylko na polskie adresy.
  • Musisz mieć skończone 18 lat lub zgodę rodziców na udział w konkursie.
  • Fundatorem nagrody jest autor bloga storybyferrou.blogspot.com
  • W przypadku wygranej, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych w celach związanych z organizacją konkursu.
  • Zgłoszenie do konkursu jest jednoznaczne z przyjęciem warunków niniejszego regulaminu.
  • Prawo do składania reklamacji, w zakresie niezgodności przeprowadzenia Konkursu z Regulaminem, służy każdemu uczestnikowi w ciągu 7 dni od daty wyłonienia jego laureatów. Reklamacje składać można mailem na adres ferrou_22@yahoo.pl.
  • Zastrzegam sobie prawo do dokonywania zmian w niniejszym regulaminie.
  •  Rozdanie  nie podlega pod ustawę o grach i zakładach /Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn/zm z dn. 29/07/1992

Powodzenia :)


Czytaj dalej »

sobota, 1 czerwca 2013

Skittles Nails ;)))

44
Cześć :)

Dzisiaj Dzień Dziecka oraz Paznokciowy Dzień Skittles :) Czyli powinno być słodko i radośnie :) Postanowiłam się troszkę pobawić i zmalować tęczę na paznokciach. Nie jest idealnie, bo po pierwsze moje paznokcie ostatnio znowu przechodzą kryzys, dodatkowo przy dziecku ich malowanie niezbyt mi się udaje. ;) Ale jest to ZABAWA! :))) Ja i syn mieliśmy radochę, bo oczywiście uczestniczył we wszystkim :) Dobrze, że nie wpadł na pomysł, że też takie chce :)))

Raczej postawiłam na mocniejsze kolory, szukając buteleczek stwierdzam, że lakierów mam za mało :D Skittles można zrobić także w pastelach. Nie ma konkretnych reguł, po prostu ma być kolorowo :)








A Wy na dzisiaj jaki kolor wybrałyście? ;)

Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

Sypkie cienie do powiek Mariza Brilliant: Iskrzący Granat i Połyskujące Złoto

27
Cześć :)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać pewien sypki cień do powiek, który ostatnio baaardzo pokochałam :) Mowa jest o pyłkach z Marizy, seria Brilliant, a konkretnie o dwóch kolorach: Iskrzący Granat oraz Połyskujące Złoto. Prawdopodobnie jest to limitowanka, co za tym idzie niedostępna już w sprzedaży. A szkoda, bo kilka dodatkowych kolorów jeszcze bym przygarnęła. Ale po kolei...



Pyłki zamknięte są w dość eleganckich plastikowych opakowaniach, są one przezroczyste, dzięki temu można beż otwierania zapoznać się z kolorem. Po odkręceniu wieczka otwór jest zabezpieczony sitkiem, który dozuje odpowiednią ilość kosmetyku. Możemy go zdjąć, ale po co? ;) Właśnie w trakcie pisania tego posta sitko "uratowało" cień - wypadł mi on z rąk i tylko niewielka ilość, która się zgromadziła na wierzchu sitka, się wysypała. Gdyby go nie było... to niestety byłoby po cieniu ;)


Konsystencja sypka, dobrze zmielona, nie ma dużych drobinek brokatu.

Kolory, które posiadam to Iskrzący Granat oraz Połyskujące Złoto. Oba są dobrze napigmentowane, na powiece uzyskujemy taki kolor jaki jest w pojemniczku, choć trzeba nad tym dość intesywnie popracować. Jeżeli nakładam je na sucho, to rozcieranie nie wchodzi w grę, raczej "dociskam" pędzelkiem miejsce przy miejscu. Są to sypkie cienie, więc przy aplikacji się osypują i warto o tym pamiętać. Ja, jak po nie sięgam, to najpierw wykonuję makijaż oczu, przemywam twarz płynem micelarnym, a następnie nakładam podkład i resztę "bajerów". Dzięki temu nie mam problemów z migrującymi drobinkami :)




Cień w miarę dobrze trzyma się powieki, nakładany na sucho daje już dość świetlisty look, pięknie się mieni, jednak to nakładany na mokro rozkwita i  wygląda nieziemsko :) Nie ma problemów ze zbieraniem się w załamaniu, co jest na plus, bo często cienie przy aplikacji na mokro zachowują się dość nieprzywidywalnie. Można także je mieszać np z duraline i wtedy kreski wychodzą niesamowicie iskrzące.


Mimo, że cienie są naprawdę baaardzo iskrzące, pięknie się mienią w słońcu oraz w sztucznym świetle, to sięgam po nie nawet do dziennego makijażu - oczywiście wtedy są tylko malutkim akcentem. W wieczorowym makijażu złotko jest nieodzownym elementem - po prostu uwielbiam go łączyć z brązem, lub z fioletem. Po granat także sięgam, ale z racji małej ilości kombinacji, następuje to rzadziej.


przykładowe użycie obu cieni
Podsumowując - jestem na TAK! :) Jeżeli macie jeszcze możliwość dostania tych produktów, to się nie zastanawiajcie - warto! Mam jeden pyłek Inglota - złoto - i Mariza bije go na głowę. Jednak pamiętajcie o tym, że są to sypkie cienie, zatem współpraca z nimi opiera się na innych zasadach niż z cieniami prasowanymi ;) wiele trzeba im wybaczyć, aby uzyskać znakomity efekt :)

Pojemność:  1g
Cena: około 10zł
Dostępność: u konsultantek firmy, np na stronie www.mariza-polska.pl

Lubicie takie połyskujące cienie? 

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

czwartek, 30 maja 2013

"So Simple" - dzienny makijaż krok po kroku

18
Hej :)

Pora na makijaż. Przyznam się szczerze, że nie miałam zbytnio czasu i ochoty na jakieś kombinacje alpejskie z kolorami i zrobiłam makijaż w stonowanych kolorach. Zaliczam go do tych dziennych, choć wiem, że wiele osób takie cuuś zmaluje tylko na wieczór ;) Można zatem stwierdzić, że makijaż jest dość uniwersalny. Na górnej powiece są kolorki z palety Sleek Oh So Special, natomiast dolną powiekę podkreśliłam fioletem, aby jednak bardziej ożywić makijaż ;) Wy możecie sięgnąć po inny kolor -kobalt, niebieski, morski, turkus, złoto-miedziany itp.

Jeżeli chcecie obejrzeć więcej zdjęć to zapraszam na portal  http://www.glam-express.com  KLIK! gdzie znajdziecie opis krok po kroku w języku angielskim. [English version you can find HERE

Zapraszam na makijaż krok po kroku :)


TUTORIAL:
  1. Na całą powiekę nakładam bazę pod cienie. 
  2. W załamanie powieki oraz w kącikach zewnętrznych nakładam brązowy cień. 
  3. Zewnętrzne kąciki dodatkowo przyciemniam zgaszonym ciemnym fioletem, wpadającym w brąz. Porządnie rozcieram kolory.
  4. Na środek powieki aplikuję jasno różowo brązowy cień, jest on metaliczny, zatem świetnie rozświetli spojrzenie.
  5. W kącik wewnętrzny nakładam matowy beż. Tym samym kolorem rozcieram górną granicę cieni.
  6. Podkreślam dolną powiekę. W wewnętrzny kącik nakładam wcześniej wspomniany różowo-brązowy cień, natomiast na resztę dolnej powieki aplikuję fiolet.
  7. Wzdłuż górnej linii rzęs rysuję kreskę za pomocą czarnego cienia.
  8. Podkreślam brwi oraz tuszuję górne i dolne rzęsy.
 



UŻYTE KOSMETYKI:
  • podkład Revlon Colorstay #150 Buff
  • korektor Korres Vitamin Concealer #Light CC1
  • puder w kamieniu Fusion Beauty Ultraflesh Ninja Star 18 Karat Gold Dual Finish Moisturizing Powder - # Luminous
  • bronzer Diorskin Nude Tan Sun Powder #003
  • róż Paese Blush #44
  • baza pod cienie Inglot Eye Makeup Base
  • Sleek Pallete Oh So Special: beż (#bow), brąz (#boxed),ciemny fiolet (#celebrate), jasny różowy brąz (#organza), czerń (#noir)
  • cień fioletowy L'oreal Color Infaillible #05 Purple Obsession
  • cień do powiek Inglot Brow Powder #567
  • tusz do rzęs Maybelline the Colossal Volum’ Express Waterproof #black
  • błyszczyk Rouge Bunny Rouge Lipgloss #078







Taki makijaż wolicie na dzień czy na wieczór? 

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

środa, 29 maja 2013

Eubiona Aloesowy peeling do twarzy z granatem - recenzja

15
Witam
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić drugi produkt firmy Eubiona, który dzięki biogreenhause.pl wpadł w moje łapki: Aloesowy peeling do twarzy z granatem.  Na punkcie twarzy mam ostatnio hopla, szukam cudownego kosmetyku, który sprawi, że moja cera odżyje. Raz jest lepiej, raz jest gorzej, małymi kroczkami dążę do ideału, który jest bardzo odległy. Peeling jest jednym z tych produktów, które pomogą, a nie zaszkodzą. Ale czy ten konkretny dostatecznie pomógł? Zapraszam na recenzję.


Opinia producenta:                                                                                                                                   

Odświeżający peeling z aloesem, polecany jest szczególnie do cery normalnej i mieszanej. Zawiera drobinki winogron, które złuszczają martwe komórki skóry oraz głęboko oczyszczają pory. Cera odzyskuje swój naturalny blask.
Sposób użycia: raz lub dwa razy w tygodniu, nakładać równomiernie na twarz. Delikatnie wmasować i spłukać ciepłą wodą.

100% składników pochodzi z surowców naturalnych
13,24% składników pochodzi z kontrolowanych upraw biologicznych
98,1% składników roślinnych pochodzi z kontrolowanych upraw biologicznych

 INCI: Aqua (Water), Glycine Soja Oil*, Aloe Barbadensis Extract*, Glyceryl Stearate, Glyceryl Stearate Citrate, Hydrogenated Palm Glycerides, Coco Glucoside, Vitis Vinifera Seed Oil*, Punica Granatum Extract*, Sorbitol, Butyrospermum Parkii*, Vitis Vinifera Seed Extract*, Simmondsia Chinensis Oil*, Sodium PCA, Alcohol, Tocopherol, Parfum, Limonene, Linalool, Citronellol, Citric Acid, Phytic Acid.


Produkt certyfikowany przez: ECOCERT



Pojemność: 125 ml
Cena: ok 40 zł.


Moja opinia:                                                                                                                                              



Peeling zamknięty jest w miękkiej, plastikowej tubce. Zamknięcie łatwo się otwiera i wydobywa się odpowiednią ilość produktu. Tak jak w przypadku aloesowego żelu, jest to niemiecki produkt, stąd opisy na opakowaniu są w tymże języku lub angielskim, nie ma żadnej naklejki po polsku, wszelkich informacji należy szukać na stronach internetowych.

Peeling ma konsystencję dość gęstą, w kolorze jasnej brzoskwini, posiada małe ciemne drobinki - są to cząstki pestek winogrona, które odpowiadają za ścieranie martwego naskórka i oczyszczanie. Zapach jest bardzo świeży, można wyczuć aloes, ale także owoce, przede wszystkim granat.





 Preparat nakładałam 2 razy w tygodniu po wcześniejszym oczyszczeniu twarzy. Wmasowywałam go okrężnymi ruchami, a następnie spłukiwałam. Peeling jest dość delikatny, z racji małych drobinek, krzywdy sobie nie zrobimy. Już po pierwszym użyciu widać efekty. Skóra jest miękka i gładka w dotyku, nie czuć nieprzyjemnego ściągania. Z czasem ładnie pozbywał się martwego naskórka. Co do dogłębnego oczyszczania porów, to mam mieszane uczucie, nie zauważyłam jakiegoś WOW pod tym względem, choć też "czarnych" kropek zbyt wiele nie mam, także nie poradził sobie ze zmniejszeniem intensywności wyprysków :(


Po peelingu cera jest odświeżona i miękka, poprzez masaż przy aplikacji skóra jest lepiej ukrwiona.  I co najważniejsze - nie zaszkodził mojej cerze, choć tak jak wcześniej pisałam, dodatkowe oczyszczanie peelingiem nie zmniejszyło pojawiania się wyprysków.  Jednak jest to raczej kosmetyk, który służy do pomocy innym preparatom.


Jeżeli lubicie naturalne i ekologiczne  kosmetyki, warto zapoznać się z firmą Eubiona. Kosmetyki możecie znaleźć w sklepie http://www.biogreenhouse.pl lub http://www.pasazkosmetyczny.pl


Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia