Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 czerwca 2017

Dalicate Blue on the Nails

1

Dawno na blogu nie pokazywałam Wam żadnych lakierów. Przyczyna była prosta - moje paznokcie były krótkie, a jak udało mi się je zapuścić, to potrafił mi się jeden złamać i wszystko musiałam zaczynać od nowa. Na chwilę obecną jest lepiej, w miarę ładnie one rosną, więc postanowiłam coś w tym temacie podziałać.



Ostatnio bardzo polubiłam lakiery Kobo Professional Colour Trends i niedługo pokażę Wam wszystkie kolory. Natomiast teraz tylko jeden z nich - piękny  64 Rock Gray, który nie jest wcale taką  zwykłą szarością. Ma w sobie niebieski pigment, więc jest to coś pomiędzy kolorem gołębim  a baby blue. Bardzo ładnie się prezentuje na paznokciach. Dla urozmaicenia na serdecznym palcu oraz na końcówki  nałożyłam Sensique Art Nails 334 Mermaid, który pięknie się mieni. 


 
 


Co sądzicie o takim mani na wiosnę/lato?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

niedziela, 21 grudnia 2014

Alternatywa dla świątecznej czerwieni

12
Przez ostatnie lata w Święta czy Sylwestra nosiłam czerwień na paznokciach. W tym roku postanowiłam od tego odejść i na chwilę obecną jestem na etapie prób. Wiem jedynie jedno - musi być błysk, bo bardzo mnie ciągnie do wszelakich brokatowych topów. Robiąc te mani chciałam użyć srebrnego topu, zbytnio nie wiedziałam z czym go połączyć. Padło na dziewczęcy róż. W bonusie też jest fioletowy brokat. Mi się podoba, a Wam?




Bazowe lakiery to Kobo Professional. Róż to #57 Cherry Blossom Festival, o wykończeniu kremowym. Szarości nie miało być, ale gdzieś wyczytałam, że top, który chciałam użyć nie jest kryjący, a ja chciałam właśnie taki efekt uzyskać. Dlatego też piękny metaliczny #53 Rocky Coastline wylądował na serdecznym palcu. Kiedyś muszę go pokazać solo, bo jest naprawdę świetny.



Srebrny top to Sensique Art Nails #Gold Star. W buteleczce mnie zachwycił. Brokatowe drobinki są tak małe, że wygląda, jakby był tam lśniący piasek. Oprócz tego są w nim zanurzone kawałki srebrnej foli. Na bazie świetnie się prezentuje, a błyszczy niesamowicie.


Chwyciłam też za fiolet MySecret Nail Art #232 Amethyst. Dwie warstwy nie przykryły całkowicie bazowego lakieru, ale to nic nie szkodzi, nawet mi się podoba. Brokatowe drobinki są już większe i bardziej widoczne, a kawałki fioletowej folii bardzo ładnie odbijają światło.




Myślę, że te mani świetnie się też sprawdzi na Sylwestra czy Karnawał. Kilka osób już zwróciło na nie uwagę, na żywo paznokcie prezentują się całkiem nieźle :)

Poza tym, wróciłam do poprzedniego kształtu paznokci i króciaków :(. Bardzo mi się podobają kwadratowe, jak np u Glitter in My Head, ale nie potrafię tak ich spiłować, poza tym, na bokach robią mi się zadziory :/ I musiałam wrócić do piłowania na półokrągło. Smuteczek :/

Jestem ciekawa Waszego zdania o tym mani :)

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

środa, 19 listopada 2014

SOS dla paznokci: skórki vs Sally Hansen Instant Cuticle Remover

13
Ostatnio na blogu pokazuję wiele lakierów. Wcześniej tego nie robiłam, z prostej przyczyny - moje paznokcie nie wyglądały zdrowo. Odkąd pamiętam, to je obgryzałam. Czasem z nudów, siedząc przed TV, częściej ze stresu. Wyglądało to koszmarnie. Ledwo cokolwiek odrosło, a ja już działałam zębami. Niejednokrotnie tak się zapędzałam, że lała się krew. To był mój nałóg, chwilowe odreagowanie, nad którym nie mogłam zapanować. Nie używałam żadnych odżywek, skórki wycinałam albo, o zgrozo, obgryzałam. Czasami pomalowałam paznokcie lakierem, ale nie trzymały się one u mnie zbyt długo. Te 10-15 lat temu, gdy mój budżet był naprawdę znikomy, miałam może dwa lakiery - czarny i granatowy. Raczej wątpliwej jakości. Schodziły bardzo szybko, ponieważ moja płytka była w strasznym stanie - z jednego powodu - nie używałam zmywaczy do paznokci, resztki lakierów zdzierałam. Brzmi masakrycznie, prawda? Tak też to wyglądało. 

Pewnego dnia powiedziałam, dość! Działałam destrukcyjnie i raczej należało z tym walczyć. Pierwsze bitwy były przegrane, ciągłe postanowienia - 'nigdy więcej' kończyły się po kilku dniach i ponownie masakrowałam paznokcie. Do pewnych rzeczy należy dorosnąć i w końcu udało mi się zmienić swoje nawyki. Przede wszystkim przestałam obgryzać paznokcie, co już bardzo dużo dało. Czasami mi tego brakuje, jednak nie wracam do tego. To już była połowa sukcesu. Jednakże, paznokcie nadal nie wyglądały zbyt dobrze, musiałam sięgnąć po preparaty, które miały mi pomóc. Borykałam się z przesuszonymi i brzydkimi skórkami, w ich 'opanowaniu pomogły oleje, ostatnio przede wszystkim olej arganowy (aktualnie używam tego), który dwa razy w tygodniu wmasowuję w paznokcie i pozostawiam do wchłonięcia/wyschnięcia. Drugim pomocnym preparatem okazał się żel do usuwania skórek  Sally Hansen Instant Cuticle Remover, na który skusiłam się po fali recenzji na blogach. Kosztował minie niecałe 10zł, bo kupowałam w promocji w jednym ze sklepów kosmetycznych i to były najlepiej wydane 10zł. 


Preparatu używam tak jak zaleca producent. Nakładam go na skórki na kilkadziesiąt sekund, przez ten czas żel zmiękcza je, tak jakby je rozpuszcza i bezproblemowo można je usunąć. Pozostawia skórę wokół paznokcia miękką, nawilżoną. Stosowany regularnie sprawa, że moje skórki wyglądają zdrowo, nie narastają tak, abym musiała je wycinać. Wystarcza tylko pielęgnacja tym żelem. Jeżeli widzę, że mam zrogowaciały bądź przesuszony naskórek wokół paznokcia, to także nakładam żel na kilka minut, a następnie zmywam ciepłą wodą. 

Opakowanie preparatu jest bardzo funkcjonalne. Buteleczka jest wykonana z miękkiego plastiku, natomiast 'dziubek' ułatwia precyzyjne nakładanie żelu. Dobre też jest to, że żel jest gęsty i nie spływa ze skóry. 


Sally Hansen Instant Cuticle Remover świetnie działa na moje skórki i dzięki temu paznokcie wyglądają zdrowo. Teraz już wiem, skąd taka jego popularność na blogach. Jeżeli jeszcze go nie macie, to warto za nim się rozejrzeć. Naprawdę czyni cuda. W połączeniu z olejem oraz odżywką do paznokci, mogę w końcu się cieszyć zadbanymi dłońmi.

A jakie są Wasze 'paznokciowe' historie? Jakich preparatów używanie do pielęgnacji dłoni i paznokci?

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

sobota, 1 czerwca 2013

Skittles Nails ;)))

44
Cześć :)

Dzisiaj Dzień Dziecka oraz Paznokciowy Dzień Skittles :) Czyli powinno być słodko i radośnie :) Postanowiłam się troszkę pobawić i zmalować tęczę na paznokciach. Nie jest idealnie, bo po pierwsze moje paznokcie ostatnio znowu przechodzą kryzys, dodatkowo przy dziecku ich malowanie niezbyt mi się udaje. ;) Ale jest to ZABAWA! :))) Ja i syn mieliśmy radochę, bo oczywiście uczestniczył we wszystkim :) Dobrze, że nie wpadł na pomysł, że też takie chce :)))

Raczej postawiłam na mocniejsze kolory, szukając buteleczek stwierdzam, że lakierów mam za mało :D Skittles można zrobić także w pastelach. Nie ma konkretnych reguł, po prostu ma być kolorowo :)








A Wy na dzisiaj jaki kolor wybrałyście? ;)

Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia