Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Delia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Delia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 lutego 2018

SHINYBOX STYCZEŃ - WINTER WONDERLAND

6

O tak! Na takie pudełko czekałam. ShinyBox nowy rok rozpoczyna z fajerwerkami. Te pudełko bardzo przypadło mi do gustu. Styczniowa edycja Winter Wonderland kryje w sobie wiele znakomitości. Zaglądnijcie razem ze mną do środka.

 



1. -417 Catharsis Rejuvenation Hair Mud Mask [Cena: 100 zł / 200 ml]



Jest to regenerująca maska błotna do włosów suchych, farbowanych i zniszczonych. Kosmetyk wzmacnia włosy, poprawia elastyczność, wilgoć i miękkość oraz pozostawia włosy odżywione. Firmę już znam i bardzo się cieszę, że mam możliwość poznania kolejnego produktu. Maska ma bardzo delikatny zapach, natomiast konsystencja jest gęsta, dzięki temu nie spływa ona z włosów. Uwielbiam ten efekt po umyciu włosów i zastosowaniu maski.

2. Naobay Odbudowujący Krem pod Oczy [Cena: 105 zł / 20 ml]

 


Kolejny kosmetyk, który uwielbiam. Skład jest świetny - aktywne składniki odbudowujące; wysokie stężenie ekstraktu z fiołka mającego właściwości przeciwutleniające stymuluje mikrokrążenie w skórze;  Gotu Kola i Aloe Vera z przeciwutleniającym działaniem sfermentowanego resveratrolu. Krem jest bezzapachowy, a konsystencja średnio-gęsta, bardzo szybko się wchłania i pozostawia skórę gładką. Miłe uczucie.

3. Delia Kule do kąpieli Dairy Fun [Cena: 15,60 zł / 3 szt]

 


W takich chwilach żałuję, że nie mam wanny. Te kule musujące cudownie pachną. W pudełku jest ich trzy rodzaje: brzoskwinia i mango; karmelowe jabłko; mleko i miód. Marzy mi się taki relaks.


4. Maroko Sklep Pumeks Hamman [Cena: 6,50 zł / 1 szt]

 


Jest to naturalny pumeks wykonany z glinki czerwonej, bogaty w minerały: cynk, magnez, selen, żelazo. Doskonały do usuwania zrogowaciałego i martwego naskórka. Uchwyt pomaga operować gadżetem. Po użyciu skóra stóp staje się oczyszczona, gładka i miękka. Mi się podoba.

 5. So Chic! Lakier do paznokci Gel Effect  [Cena: 7,99 zł / 10 ml]

 


Lakier raczej mi się nie przyda, powoli odchodzę od tych tradycyjnych na rzecz hybryd. Otrzymałam ładny ciemno-czerwony kolor i zapewne komuś go sprezentuję. 

6. Miyo Outstanding Lip Gloss  [Cena: 11,99 zł / 4ml]

 


W pudełku znalazłam błyszczyk bezbarwny, ale... Hmmm... tyle brokatu w jednym kosmetyku dawno nie widziałam. I niestety jest to widoczne także na ustach, uzyskuje się nim taki "frostowy" efekt, mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Wolę pomadki, wolę mat, więc raczej nie będę używać.

7. Próbki Efektima Pharmacare Delikatne chusteczki / F-Vit C 1000 Suplement Diety

 


Chusteczki do higieny intymnej na pewno użyję, jest to fajny gadżet do torebki. Natomiast witamina C w zimie jak najbardziej jest na czasie.


Podsumowując - styczniowe pudełko jest mocne. Nie spodobały mi się jedynie dwa kosmetyki kolorowe, natomiast po resztę z chęcią sięgam. Są to dobre produkty i miło mi się je stosuje. Jeżeli macie na nie ochotę, to pudełko jest jeszcze dostępne na stronie shinybox.pl


Czytaj dalej »

sobota, 30 września 2017

SHINYBOX WRZESIEŃ BEAUTY SCHOOL

2

Chyba każdemu wrzesień kojarzy się ze szkołą. Najpierw przez kilkanaście lat do niej chodzimy, a później, po krótkiej przerwie, zaprowadzamy tam nasze dzieci. ShinyBox postanowił zadbać o to, aby wrzesień upłynął nam przyjemnie i swoje pudełko nazwał Beauty School. Kosmetyki, które można znaleźć w środku na pewno przydadzą się nastolatkom. A czy dojrzałe kobiety znajdą coś dla siebie?




Kosmetyki kolorowe lubię, mam ich nie mało, choć nadal chciałabym więcej. Jednak umieszczanie kolorowych kosmetyków bywa ryzykowne, nie zawsze trafi się z kolorem, konsystencją czy po prostu z upodobaniami. ShinyBox skupił się jednak na produktach, które raczej każda z nas używa, niezależnie od wieku.



Paletka do konturowania Smart Girls Get More na pierwszy rzut oka wygląda całkiem porządnie. Posiadam kolor 01 Bronze Touch i kolory są raczej jaśniutkie. Za pomocą dwóch bronzerów wykonturujemy twarz, policzki podkreślimy różem, a szczyty kości policzkowych - rozświetlaczem. Mimo, że kolory są bardzo moje, róż ma śliczny herbaciany odcień, to niestety całość jest słabo napigmentowana i daje bardzo delikatny kolor. Na pewno młode dziewczyny rozpoczynające swoją przygodę z makijażem będą zadowolone, ja - niekoniecznie.



Shimmer Roll BellaPierre to najdroższy kosmetyk w zestawie. Firmy nie znam, ale specjalizuje się ona w produkcji naturalnych, wegańskich kosmetyków do makijażu. Trafił mi się piękny szampański odcień rozświetlacza, który można stosować na powieki, twarz czy ciało. Ma raczej sypką konsystencję i nie trzyma się zbytnio suchej skóry - daje efekt skóry obsypanej połyskującymi drobinkami. Natomiast świetnie wygląda nałożony np. na bazę pod cienie lub balsam - tworzy piękną połyskującą taflę, w której jestem wprost zakochana. Nie podejrzewałam, że w tak nierzucającym się w oczy opakowaniu kryje się taki skarb. Zapowiada się bardzo fajny produkt.



Pod makijaż oczu zawsze używam bazy pod cienie. Dlatego też na pewno przyda mi się kosmetyk Cashmere Eyeshadow Base. Czytałam o niej dużo dobrego i po pierwszym użyciu widzę, że cienie bardzo ładnie przyczepiają się skóry, mają intensywniejszą barwę. Konsystencja jest kremowa, natomiast cielisty kolor dodatkowo tuszuje przebarwienia powieki i wyrównuje jej koloryt. Trwałość makijażu jest przedłużona.



Lakiery Delia kiedyś używałam i dobrze się spisywały. Niestety pomarańczowy kolor, który mi się trafił, niekoniecznie przypadł mi do gustu. Choć z drugiej strony, ostatnio mój małżonek pytał się mnie, czy mam pomarańczowy lakier, bo musi coś zakryć, pomalować... No cóż, chyba jednak do czegoś się przyda ;)



Cień do powiek Pierre Rene ma bardzo ładny kolor - mi się trafił jasny błękit mieniący się na jasny fiolet. Wykończenie ma metaliczne. Konsystencję ma tak jakby mokrą, jednak dość mocno się sypie. Jest to wkład, więc przerzucę go do paletki i pewnie kiedyś go użyję.



W boxie znalazłam maskę do włosów Novex Deep Moisture Hair Mask Argan Oil. Jest ona przeznaczona dla osób z suchymi, matowymi włosami oraz przesuszonymi i splątanymi końcówkami. Formuła bazująca na oleju arganowym ma za zadanie dogłębnie odbudować strukturę włosa. Tak się zastanawiam, czy ją sobie zostawić, czy przekazać siostrze, bo z jednej strony mam duży zapas kosmetyków pielęgnujących włosy, ale z drugiej strony maska jest akurat dla mnie. Ciągle borykam się z moimi splątanymi końcówkami, więc może ona pomoże? Firmy nie znam, jeżeli miałyście z nią styczność, to dajcie znać.



Do pielęgnacji rąk znalazłam dwa produkty. Pierwszy z nich to mydło CleanHands o działaniu antybakteryjnym. Takie kosmetyki u mnie bardzo szybko schodzą, więc na pewno zużyję. Drugi kosmetyk to próbka kremu do rąk Aksamitna Kuracja od Biały Jeleń. 2ml starczy na jedno użycie.



Na koniec zostawiłam produkty niekosmetyczne. Facechartów nigdy nie miałam i nie mam pojęcia, czy potrafię się nimi obsługiwać. Ale zawsze chciałam się tak pobawić. W książeczce jest kilkadziesiąt kartek, więc będzie można przelać na papier wiele pomysłów.



W pudełku znalazłam prezent dla Ambasadorek ShinyBoxa - bawełnianą torbę od sklepu brytyjka.pl Takie gadżety bardzo lubię, ponieważ są przydatne. Sprawdzi się na zakupach lub przenoszeniu papierów z pracy do domu i odwrotnie. 

Podsumowując, wrześniowa edycja nie sprawiła, że moje serce szybciej zabiło. Choć można znaleźć kilka perełek. Najbardziej zadowolona jestem z facechartów i torby, bo są to gadżety, które będę używać. Z kosmetyków to dobrze u mnie się spisuje baza pod cienie Cashmere, natomiast Shimmer Roll BellaPierre będę używać do makijażu oczu. Reszta mnie nie urzekła, i albo przekażę dalej w świat, albo w końcu kiedyśtam zużyję.

A Wy co sądzicie o wrześniowym ShinyBox?


Czytaj dalej »

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

ShinyBox Marzec: PANI WIOSNA

11

Przychodzę do Was z kolejnym pudełkiem z kosmetykami. Tym razem w marcu ShinyBox przygotował zestaw z produktami, które mają nas przygotować na wiosnę. Piękne pudełeczko Pani Wiosny kryje w sobie siedem pełnowymiarowych produktów. Różnorodność jest duża, więc każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. Dlatego też nie zdziwiłam się, że kilka dni po premierze wszystkie pudełka zostały wyprzedane. Zobaczcie zawartość.



Razem z nadejściem wiosny powitaj nową siebie! Poznaj tajniki urody i zadbaj o swoje naturalne piękno razem z najnowszym pudełkiem ShinyBox „Pani Wiosna”, w którym znajdziesz m.in. serum do rzęs marki LashVolution. Cena: 49zł.


 LASHVOLUTION SERUM DO RZĘS


Rzęsy długie i gęste jak u gwiazd Hollywood są w zasięgu ręki. Zawartość naturalnych składników pozwala na bezpieczną stymulację wzrostu rzęs, a zarazem dodaje im objętości oraz ograniczy ich wypadanie. Aplikacja zajmuje tylko 10 sekund, a efekty są widoczne już po 14 dniach stosowania. Rzęsy stają się dłuższe o 87%, gęstsze o 80%,w efekcie oczy stają się magnesem na męskie spojrzenia. LashVolution zapewnia maksymalną efektywność działania, potwierdzoną niezależnymi badaniami. Odżywka przyspiesza naturalny wzrost rzęs, dzięki czemu jest wyjątkowo skuteczna.  Produkt pełnowymiarowy, cena 79zł.



Z serum jestem bardzo zadowolona. Akurat mam okres, w którym moje rzęsy nie prezentują się zbyt ładnie - tak mam mniej więcej co 3 miesiące, kiedy następuje wymiana rzęs. Mam nadzieję, że serum je wzmocni i będą się prezentować lepiej. 


SCHWARZKOPF SUCHY SZAMPON GOT2B


Za chwilę impreza, a włosy wymagają odświeżenia? Brak czasu nie musi ograniczać imprezowego look’u. Do zadań specjalnych przystępuje szampon, który bez użycia wody odświeża i unosi włosy u nasady. Daje im drugą świeżość na kolejne godziny. Idealny do torebki i do użycia w każdej chwili. Produkt pełnowymiarowy, cena 18.99zł



Jest to kolejny produkt, który wpasował się w moje potrzeby. Moje włosy są dziwne, czasem przetłuszczają się szybciej, czasem później. Na pewno będę się ratować suchym szamponem w potrzebie. Świetny jest rozmiar kosmetyku: idealny do torebki.



SCHWARZKOPF SZAMPON DO WŁOSÓW


 Nowa gama produktów NATURE MOMENTS od Schauma rozpieści każdy rodzaj włosów. Zawarte w tych wyjątkowych kosmetykach esencje roślinne pochodzą w 100% z natury. Produkty są testowane dermatologicznie, nie zawierają silikonów ani sztucznych barwników. Potwierdzone badaniami neutralne pH nie podrażnia skóry głowy, a włosy stają się naturalnie piękniejsze i mocniejsze od nasady aż po końce. Produkt pełnowymiarowy, cena 10,99zł



Nie przepadam za kosmetykami Schauma, choć zaskoczyła mnie informacja, że ten produkt nie ma silikonów. Trafiła mi się wersja do włosów słabych i delikatnych (takich jak moje, choć ostatnio pracuję nad tym intensywnie) z ekstraktem z miodu i oleju z opuncji figowej. Na pewno u mnie się nie zmarnuje, szampony i żele pod prysznic schodzą bardzo szybko.


 BIELENDA HYDROŻELOWA MASECZKA ULTRA NAWILŻAJĄCA


Skoncentrowana maseczka o żelowej konsystencji w sposób profesjonalny reguluje obecność wody w naskórku, zapobiega jej utracie, dzięki czemu wyjątkowo intensywnie i głęboko nawilża. Rewelacyjnie poprawia elastyczność, jędrność i koloryt skóry. Doskonale odżywia, regeneruje i wzmacnia naskórek, skutecznie opóźnia powstawanie zmarszczek. Błyskawicznie likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry, koi, łagodzi podrażnienia.  Produkt pełnowymiarowy, cena 2,60zł



Lubię od czasu do czasu swojej cerze dostarczyć mega nawilżenia. Po zimie widoczne jest wysuszenie, więc ta maseczka na pewno się u mnie sprawdzi.



BELL KREMOWY ŻEL DO POLICZKÓW


Ten kompaktowy róż utrwala makijaż i sprytnie matuje, zapewniając transparentną, naturalną oraz rozświetloną twarz, idealnie prezentującą się na zdjęciach. Dostosowując się do każdego typu karnacji, pozostawia cerę pełną blasku i rozświetloną, doskonale prezentującą się tak na fotografiach, jak i z bliska. Cechą charakterystyczną jest niezwykłe uczucie gładkości skóry. Nadaje się do każdego typu cery. Produkt pełnowymiarowy, cena 12,99zł



Trafił mi się bardzo neutralny kolor, świeży, herbaciano - brzoskwiniowy (nr 02). Mimo, że nie przepadam za kosmetykami do twarzy w kremie i zazwyczaj je oddaję lub rzucam w kąt, to tym razem z chęcią go wypróbuję. Zaintrygowało mnie, że idealnie prezentuje się  na zdjęciach i jestem ciekawa efektów.

 

JADWIGA PAPA DO CERY TRĄDZIKOWEJ


Zmiany skórne, przebarwienia i rozszerzone pory odejdą w zapomnienie. Naturalny skład pozwala na szybkie rozwiązanie problemów a zarazem nie podrażnia skóry. Preparat nie drażni, nie uczula. Posiada wybitne działanie odtłuszczające, przeciwtrądzikowe oraz normalizuje funkcje skóry tłustej, z trądzikiem. Zmniejsza przebarwienia i blizny potrądzikowe, powoduje zwężenie nadmierne rozszerzonych ujść gruczołów łojowych. Produkt pełnowymiarowy, cena 30,00zł.



To jest mój hit. Po pierwsze ma bardzo krótki skład: można znaleźć glinkę porcelanową, tlenek cynku, talk i kamforę. To wszystko jest połączone za pomocą wody i alkoholu. Po drugie: działa. Używałam wielu już produktów punktowych na zmiany trądzikowe i nigdy nie zauważyłam natychmiastowego efektu. Natomiast tutaj już po kilku dniach zmiany są zagojone, niewielkie przebarwienia blade, a cera gładka. Papkę nakładam na noc, praktycznie na całą twarz. Produkt naprawdę wart uwagi.


DELIA KREM DO STÓP REGULATOR POTLIWOŚCI


Skuteczne odświeżenie wraz z długotrwałym uczuciem świeżości. Obecny w kremie antyperspirant w połączeniu z aktywnym składnikiem z olejku z drzewa herbacianego skutecznie hamuje wydzielanie potu i nieprzyjemnego zapachu. Zawarta w kremie alantoina dodatkowo łagodzi podrażnienia naskórka oraz pobudza jego regenerację. Dzięki "Proactive Mint Complex" z ekstraktem z dzikiej mięty wodnej, krem skutecznie odświeża oraz likwiduje przykry zapach zapewniając długotrwałe uczucie świeżości. Produkt pełnowymiarowy, cena 6,70zł.



Ostatnio trafiło do mnie wiele kremów do stóp, ten zachowam na okres letni, myślę, że wtedy lepiej się u mnie sprawdzi. 


GLOV MINI RĘKAWICA DO POPRAWY MAKIJAŻU


Mały i poręczny gadżet, który pozwoli Ci skorygować makijaż w mgnieniu oka. Zapomnij o rozmazanej kredce, tuszu czy niekontrolowanym śladzie po szmince. GLOV Quick Treat ma niewiele ponad 10 cm i mieści się do najmniejszej kopertówki. Opakowanie do tej edycji za-projektowała Krizia Banogon Chan. Testy dermatologiczne potwierdziły w 100% jej antyaler-giczność. Rękawica jest przyjazna dla użytkowników soczewek oraz dla środowiska. Produkt pełnowymiarowy, cena 14,90zł.



Jestem posiadaczką rękawicy do demakijażu GLOV, zatem taka formuła nie jest mi obca. Mogę potwierdzić, że to działa. Za pomocą wody i rękawicy można zmyć makijaż. Tutaj jest dostępna wersja mini, na paluszek :), która pozwala na korygowanie makijażu w ciągu dnia. Nie zajmuje ona zbyt wiele miejsca, można ją zabrać wszędzie ze sobą.



Podsumowując, jestem zadowolona z zawartości pudełka. Kilka produktów na pewno mi się przyda i z chęcią do ostatniej kropli wykorzystam. Warto tutaj zwrócić uwagę na serum do rzęs, papkę do cery trądzikowej oraz suchy szampon. Ponadto, cieszy mnie fakt, że większość produktów jest polska i dzięki takim pudełkom można zaznajomić się z ciekawymi kosmetykami polskich producentów.


Co sądzicie o zawartości pudełka ShinyBox? 

Pozdrawiam :)

PS. Niedługo pokażę Wam zawartość pudełka ShinyBox Inspired By :)





Czytaj dalej »

niedziela, 24 lutego 2013

Pochmurne Niebo, czyli Delia Coral Prosilk #164

16
Hej :)

Dzisiaj pokażę Wam lakier, który u mnie idealnie sprawdza się w zimowe dni. Mowa tutaj o Delia Coral Prosilk #164 w kolorze pochmurnego nieba. Na blogu już pokazywałam Wam jego siostrę - czyli brudny róż Delia Coral Prosilk #166. Oba lakiery często gościły u mnie na paznokciach w tym sezonie jesienno - zimowym.


Właściwości lakieru są bardzo podobne jak u #166. Bardzo dobrze rozprowadza się po płytce, nie jest zbyt gęsty. Pędzelek jest normalny, okrągły, nabiera odpowiednią ilość produktu. Do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy. Minusem jest szybkość schnięcia - niestety malując wieczorem paznokcie, nawet 2 godziny przed snem, rano budzę się z odbitą pościelą.. :/  Trwałość u mnie to 2-3 dni, nie odpryskuje, jedynie ścierają się końcówki i matowieje. 



Pojemność: 10ml
Cena:  ok 6zł
Dostępność: małe drogerie





Co sądzicie o tym kolorze? :)


Pozdrawiam :)

 
Czytaj dalej »

niedziela, 10 lutego 2013

Recenzja: Delia Fluid nawilżająco korygujący oraz Baza redukująca zaczerwienienia

28
Hej :)



Dzisiaj będzie podwójna recenzja  - przyjrzę się  produktom: Fluidowi nawilżająco korygującemu  oraz  Bazie redukującej zaczerwienienia   -  są one firmy Delia z linii Free Skin Make Up.  Do końca nie jestem zadowolona z tego, co działo się na mojej twarzy. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o tych dwóch kosmetykach, to zapraszam do dalszej lektury.






Opis producenta:                                                                                                                                     

Fluid nawilżająco korygujący
Działanie:
Specjalnie opracowany skład i lekka formuła Free Skin gwarantują swobodne oddychanie komórek, nie pozostawiając tłustego filmu na skórze i nie blokując porów.  
Składniki aktywne:
aktywny FUCOGEL nadaje natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie,
kompozycja specjalnie dobranych pigmentów mineralnych gwarantuje perfekcyjną korektę niedoskonałości i przebarwień oraz wyrównany koloryt skóry,
"BIAŁY SZAFIR" - certyfikowany składnik organiczny pięknie rozświetla skórę.
Efekt:
Cera jest pięknie rozświetlona, intensywnie nawilżona, a niedoskonałości perfekcyjnie skorygowane.

 Pojemność: 55 ml
 Cena:  ok 20zł


Baza redukująca zaczerwienienia
Działanie:
Baza idealnie wygładza skórę, zmniejsza zaczerwienienia i niedoskonałości. Stanowi bardzo dobry podkład pod makijaż, przedłużający jego trwałość.
 
Składniki aktywne:
Kofeina – redukuje zaczerwienienia i stymuluje mikrokrążenie skórne,
Colour Balance – koryguje niedoskonałości i wyrównuje koloryt skóry,
Hydromanil™ – intensywnie nawilża,
Velvet Skin – absorbuje nadmiar sebum.
 Pojemność: 55ml
Cena: ok 23zł





Moja opinia:                                                                                                                                           

Zacznę od opakowania, które dotyczy podkładu i bazy, bo jak widzicie, są takie same. Nie jest ono tandetne, nawet ładnie się prezentuje. Duża plastikowa butelka, na której są informacje w języku polskim oraz angielskim - literki są dość małe, co sprawia wrażenie przesytu. Kosmetyk dozuje się za pomocą pompki, wyciskamy odpowiednią małą ilość produktu - to na plus. Niestety, przy otworze kosmetyk lubi zalegać, przez co zagęszcza się i dozując go np. kolejnego dnia,  mamy małego glutka, którego trzeba  po prostu wyrzucić.
 


Konsystencja: Podkład i baza mają dość podobną konsystencję, jest ona odpowiednio gęsta - czyli ani nie jest to produkt lejący, ani nie zbijający się i ciężki do rozsmarowania, porównałabym go do lekkiego kremu. Oba produkty dobrze się rozsmarowują na twarzy, nie robią smug.

Zapachy ponownie wręcz takie same - przyjemne, lekko słodkawe, szybko się ulatnia.

Działanie. Tutaj już osobno zajmę się każdym z poszczególnych kosmetyków. Zacznę od podkładu.
Pierwszą rzeczą, o której napiszę, to kolor - posiadam 01, więc wnioskuję, że jest on najjaśniejszy w oferowanej palecie. Niestety nie jest to jasny czysty beżyk...  W momencie nałożenia wydaje się, ze ładnie stapia się z kolorem cery, że jest jasny, ale po chwili, po zaledwie kilku minutach zaczyna ciemnieć i na twarzy ma się mieszankę różu i pomarańczy... Nie rozumiem tego zbytnio - jest to polski produkt, przecież producent kieruje swój kosmetyk przede wszystkim do Polek o jasnej karnacji.... - a otrzymujemy pomarańczkę....  No nic, zamknęłam oczy i kilkukrotnie miałam go na twarzy, raczej w zaciszu domowym, gdzie nikt nie musiał mnie oglądać "w masce". Producent obiecuje perfekcyjną korektę niedoskonałości i przebarwień - raczej jest średnio, bez użycia porządnego korektora nie ma szans na zakrycie owych niedoskonałości. O nawilżeniu trudno mi powiedzieć, jednak przyznaję, nie ma przesuszenia cery czy podkreślenia suchych skórek,  nie tworzą się placki itp. Rozświetlenie raczej też bardzo leciutkie. Trwałość średnia.


Podsumowując - byłby to nawet fajny produkt, gdyby nie ten pomarańczowy kolor. Jeżeli macie w miarę ciemną karnację, możecie spróbować tego podkładu. Bladolice nawet nie mają co zaprzątać sobie nim głowy.

Przejdźmy teraz do zielonej bazy, która ma za zadanie skorygować wszelkie zaczerwienienia. O tym produkcie już wiele osób pisało, ponieważ znalazł się w jednym z pudełek glossybox. Zdania na jego temat są podzielone. Przyznam się szczerze, że nigdy nie miałam zielonej bazy, więc też trudno mi powiedzieć, jak takowy produkt powinien się zachowywać na twarzy. Zaczerwień mam wiele niestety, cała twarz jest do skorygowania. Ładnie się rozsmarowuje na twarzy, jednak zaczerwienienia rozjaśnia może o jeden, dwa tony.  Nie zmienia koloru podkładu, to na plus i przede wszystkim przedłuża jego trwałość do kilkunastu godzin. Skóra jest wygładzona i w dobrej kondycji. Używałam go na większe wyjścia i z efektu byłam zadowolona


Podsumowując - jako baza przedłużająca trwałość podkładu spisuje się bardzo dobrze, jednak korygowanie zaczerwień i niedoskonałości jest lekkie, choć w połączeniu z podkładem krycie jest dobre.


Jak same widzicie, oba produkty są średnie, oczywiście mają plusy i minusy, jednak ja raczej do nich nie wrócę. Podkład na daną chwilę mieszam z bardzo jasnymi kolorami , aby w miarę nie odznaczał się od naturalnego koloru cery, natomiast baza ma tak dużą pojemność, że wystarczy mi naprawdę na długo.


Ciekawa jestem, jakie są Wasze wrażenia po tej recenzji :) Miałyście kontakt z podkładem lub tą bazą?


Pozdrawiam :)





Czytaj dalej »

niedziela, 6 stycznia 2013

Brudny róż - idealny kolor na pochmurny weekend, czyli lakier Delia Coral Prosilk #166

38
Cześć :)

Moje paznokcie, jak są długie i niełamliwe, aż proszą się o pomalowanie je kolorem :) Ostatnio przede wszystkim gościl na nich brokat, z racji świąt czy sylwestra. W karnawale na jakąś imprezkę pewnie nie raz użyję lakierów brokatowych, jednak tak na co dzień preferuję bardziej stonowane kolory. Ostatnio polubiłam się z lakierem Delia Coral Prosilk #166 i dość często gości u mnie na paznokciach. Pochodzi on z kolekcji jesień / zima 2012. Początkowo w ogóle mnie w buteleczce nie zachwycił, wydawało mi się, że nie pasuje do mnie. Jednak na paznokciach wygląda bardzo ładnie.


Kolor to brudny róż zmieszany z wrzosem, trudno mi go określić, bo ja jestem jak facet ;) łosoś to dla mnie ryba, określę podstawowe tylko kolory :) Ale same widzicie, jak się na zdjęciach prezentuje. Najlepiej kolor odwzorowany jest na zdjęciach bez lampy (mimo okropnej pogody za oknem). Wykończenie kremowe.


Zdjęcie z lampą:

 


Zdjęcie bez lampy:







Konsystencja lakieru jest lejąca, ładnie rozlewa się po płytce paznokcia. Do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy. Pedzelek normalny, nie sprawiający problemów.
Lakier schnie normalnie, tak jak u mnie to bywa, dość szybko z wierchu, gorzej ze schnięciem dogłębnym. Trwałość to u mnie sprawa dyskusyjna. Ale na bazie czyli odżywce trzyma się 2-3 dni bez odprysków, może pojawić się ścieranie końcówek.




Pojemność: 10ml
Cena:  ok 6zł
Dostępność: małe drogerie




Lubicie sięgać po takie kolorki?

Pozdrawiam :)



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia