Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 sierpnia 2017

SHINYBOX LIPIEC Pool Party

4

Przed samym wyjazdem nad morze oraz w trakcie jak tam byłam, przyszło do mnie kilka paczek z kosmetykami. Wróciłam w poniedziałek wieczorem i tak naprawdę za oglądanie wzięłam się dopiero we wtorek. Jednak ukrop nie sprzyjał robieniu zdjęć. Na szczęście wczoraj było troszkę chłodniej i udało mi się sfotografować kilka produktów, które w najbliższym czasie Wam pokażę. Na pierwszy rzut idzie jeszcze lipcowe pudełko ShinyBox Pool Party. Wiem, że już mamy sierpień, jednak z przyczyn wyżej wymienionych nie miałam jak pokazać Wam zawartości. Na szczęście, pudełko jest dostępne na stronie, więc jeżeli zawartość Wam się podoba, to macie jeszcze szansę na zakupy.



Dzisiaj będzie tylko pierwsze wrażenie. Nie wiem, czy na dłużej pochylę się nad jakimś kosmetykiem, bo niestety lipcowa edycja nie przypadła mi jakoś bardzo do gustu. Może z dwa kosmetyki mi się przydadzą, reszta niestety nie. Poza tym, oczekiwałam jednak czegoś innego. Myślałam, że znajdę krem z filtrem, samoopalacz, mgiełkę ochładzającą, wodę termalną czy wodoodporną maskarę do rzęs. Teoretycznie, każdy z tych kosmetyków, które znalazłam w lipcowym pudełku, można użyć przed, w trakcie, a nawet po imprezie na basenie. Jednak to do mnie nie przemawia. Ale może ja mam jakieś skrzywione skojarzenia? Aby nie przedłużać, zobaczcie co znalazło się w lipcowym pudełku ShinyBox.



Zacznę od kosmetyku, o którym wiedziałam, że będzie w pudełku. Kueshi Żel Aloesowy 98% to strzał w dziesiątkę. Każdy z nas wie, że aloes ma dobroczynny wpływ na naszą skórę. Nawilża, regeneruje i dezynfekuje. U mnie już poszedł w ruch. Po kąpielach słonecznych nad morzem mojemu synowi schodzi skóra z nosa i policzków. Pierwsze co zrobiłam po otworzeniu pudełka, to posmarowałam jego buzię żelem co świetnie ukoiło swędzenie. Widzę, że suche skórki tak nie odstają i przede wszystkim syn nie chodzi i nie kwęka, że go piecze, swędzi itp. Druga sprawa, ukąszenia. W tym roku w Międzyzdrojach było pełno komarów. Spokojnie nie można było posiedzieć na plaży. Mimo używania środków na komary, przyjechaliśmy do domu w bąblach. U mnie często występuje lekka alergiczna zmiana i po posmarowaniu widzę, ze miejsce ukąszenia się zmniejsza. Aloes rządzi! 




Syoss Szampon do włosów Hair Reconstruction z linii Salonplex to szampon odbudowujący przeznaczony do zniszczonych włosów. Ma za zadanie odbudować zerwane wiązania i zregenerować włosy. Hmmm... zużyć to zużyję, moje włosy są farbowane, więc na pewno ich struktura jest zachwiana, ale nie oczekuję nie wiadomo czego. Kilka razy używałam szamponów z tej firmy i było ok. Zobaczymy jak będzie tym razem.



Peeling oraz maska do stóp Efektima na pewno zużyję. Są to dwie saszetki produktu, który ma za zadanie doprowadzić do dobrego stanu nasze stopy po ciężkim dniu. W lecie często chodzę w sandałach, więc staram się nie straszyć ani siebie, ani innych złą kondycją pięt. Używam wielu preparatów, aby ładnie się one prezentowały, więc tym bardziej jestem ciekawa efektu, jaki uzyskam po tym zabiegu.



Bardzo żałuję, że pudełko nie dotarło do mnie przed wyjazdem nad morze, ponieważ były chwile, że żałowałam, że nie zaopatrzyłam się w tego typu produkt. Antybakteryjny żel do rąk CleanHands bardzo by mi pomógł. Wszelkie wyjazdy nad morze wiążą się z milionami osób, z którymi dzielisz klamki, krzesła, ubikacje. Uwierzcie, że nadmorskie restauracje nie są w stanie odpowiednio zadbać o higienę takich miejsc i o dostępność podstawowych akcesoriów, jakim jest na przykład mydło. Oczywiście, miałam zawsze ze sobą nawilżone chusteczki, jednak nieraz to nie wystarczało i na samą myśl o tym, z czym miałam kontakt, przechodzą mnie ciarki. Mała tubka antybakteryjnego żelu spokojnie mieści się w torebce, więc można ją nosić ze sobą. Co więcej, żel nie wymaga użycia wody. Wystarczy go rozsmarować w dłonie i mamy pewność, że wszelkie bakterie zostały wybite. Jeżeli przed Wami jest urlop nad polskim morzem, zaopatrzcie się w tego typu kosmetyki. Odetchniecie z ulgą.



W lipcowym pudełku są aż cztery kosmetyki kolorowe. Aż takiej ilości jeszcze nigdy nie było. No cóż, na imprezę trzeba się przygotować, nawet jeżeli jest ona na basenie.  Z Catrice można było otrzymać jeden z dwóch kosmetyków. U mnie padło na Żelowy Lakier do paznokci Iconails w pięknym czerwonym kolorze 05 It's All About That Red. Jest to na tyle uniwersalny kolor, że będzie pasować do wszystkiego i na każdą okazję. 



Kolejnym kolorowym kosmetykiem jest cień do powiek Virtual w kolorze 006 Perfetto. Jest to bardzo ładny jasny róż o satynowym wykończeniu. Pigmentacja jest bardzo dobra, świetnie przyczepia się skóry i się nie osypuje. Postaram się o nim nie zapomnieć i użyć go przy najbliższym makijażu. 



Niezbyt często sięgam po błyszczyki do ust, jednak kosmetyk od Vipery w ogóle nie przypadł mi do gustu. Kolor, który mi się trafił to Snow Flakes, czyli bezbarwny błyszczyk z milionem brokatowych drobinek. Jest strasznie klejący i moje włosy ciągle przyklejały się do ust. Nie, z tego miłości nie będzie. Na plus jest opakowanie, bo magnetyczne z serii Magnetic Play Zone. Można ze sobą łączyć w piramidkę różne rodzaje kosmetyków.



Ostatni kolorowy kosmetyk, to Joko Baza pod makijaż Smooth Your Face. Tego produktu jestem ciekawa, poniważ ma wygładzić i zmatowić cerę. Zobaczę też, czy przedłuża trwałość makijażu. 



Mój małżonek zawsze biadoli, czemu w tych wszystkich paczkach i przesyłkach nie ma nic dla niego. Zawsze mu powtarzam, że przecież używa szamponów, odżywek, żeli, balsamów. Ale dla niego to za mało. W tym boxie w prezencie znalazłam próbkę Antyperspirującego odżywczego kremu do stóp stworzonego dla mężczyzn od ManFoot. Dobrze mi znana firma Shefoot stworzyła linię specjalnie dla naszych Panów. Oprócz tego otrzymałam kod rabatowy -35% na tę linię. Jeżeli ktoś z Was planuje tam robić zakupy, to napiszcie, z chęcią Wam kod udostępnię.



Na sam koniec pokażę Wam kosmetyk, który otrzymały Ambasadorki ShinyBox. Jest to Schwarzkopf  Repair Rescue Micelarna odżywka oczyszczająca z linii profesjonalnej. W czerwcowym pudełku znalazła się miniaturka tego produktu i powiem szczerze, że świetnie się spisała na moich włosach: były one nawilżone i sypkie, ładnie się układały. Teraz mam do dyspozycji 500ml tego produktu i jestem tym faktem zafascynowana. 


Jak sami widzicie, zawartość lipcowego pudełka nie rzuca na kolana. Ja zawsze wychodzę z założenia, że z każdym kosmetykiem można coś zrobić, jednak oprócz kilku produktów nie ma nad czym się zachwycać. Żel aloesowy Kueshi oraz baza pod makijaż Joko chyba najbardziej trafiły w mój gust. Oraz oczywiście żel antybakteryjny CleanHands. Reszta niestety nie zachwyca zbytnio, albo nawet i odpycha, jak to ma miejsce na przykład w przypadku błyszczyka Vipera. A Wam co się najbardziej spodobało? 

Plusem jest to, że w pudełku jest dużo polskich kosmetyków, jednak z drugiej strony, są to raczej pozycje z tej niższej półki. Chyba jednak wolałabym z trzy porządniejsze kosmetyki plus kilka próbek, niż pięć takich, po które raczej nie sięgnę i rozejdą się w świat (przy dobrych wiatrach). Mimo wszystko, polecam Wam subskrypcję pudełek ShinyBox, bo zawsze można znaleźć coś fajnego, co akurat nam przypadnie do gustu. Poza tym, zawsze wartość wszystkich kosmetyków to minimum 200 złotych. Zatem w ostatecznym rozrachunku się opłaca. 

Pozdrawiam :)


Czytaj dalej »

wtorek, 2 maja 2017

ShinyBox Kwiecień SPEŁNIJ MARZENIA

1

Z miesiąca na miesiąc ShinyBox mnie zaskakuje. Po pierwsze design opakowania jest uroczy. A po drugie kosmetyki, które znajduję w pudełku są starannie dobierane. Tym razem pudełko nazwane "Spełnij Marzenia" proponuje nam pięć pełnowymiarowych produktów, próbkę oraz voucher na prezent. Zaglądnijcie ze mną do środka.





- 417 Pieniący się żel do mycia twarzy z luffą

 


Czysta, świeża i promienna skóra już po pierwszym zastosowaniu. Dokładne usuwanie zanieczyszczeń skóry, dzięki zawartości mikrocząsteczek naturalnej luffy. Zawartość minerałów z Morza Martwego wraz z odżywczymi ekstraktami roślinnymi zapewnia skórze dogłębne odżywienie i nawilżenie. Średnia cena: 116 zł / 200 ml


Kwietniowe pudełko było promowane za pomocą tego produktu, a na Facebooku był po prostu szał. Nie dziwię się - żel do mycia twarzy kosztuje 116zł, a cena subskrypcji pudełka wynosi 49zł. Kwietniowy ShinyBox został bardzo szybko wyprzedany. A wracając do kosmetyku, przyznam się, że firma obiła mi się o uszy, jednak nie miałam przyjemności nic od nich używać. Jestem ciekawa, jak się u mnie sprawdzi żel, moja cera jest wymagająca.


Dr Irena Eris Błyszczyk do ust ProVoke



Intensywnie nawilżone, miękkie i gładkie usta o długotrwałym połysku. Pielęgnacyjna formuła, wzbogacona o Volulip Complex regeneruje i ujędrnia usta, nadając im pełniejszy wygląd. Mix kolorów. Średnia cena: 55,00 zł / szt.


Wokół kosmetyków Provoke czaję się od jakiego czasu. Dużo dobrych opinii można znaleźć w internecie. Niestety kolor błyszczyka nie trafił w moje gusta, nie pasuje on do mojej urody. Poza tym, odzwyczaiłam się od tej formy podkreślania ust, bo ostatnio sięgam przede wszystkim po matowe pomadki. Uczucie kleistości ust nie było dla mnie komfortowe.


Joko Make Up Spiekany róż do policzków



Idealnie rozświetlone i podkreślone kości policzkowe dzięki zawartości iskrzących drobinek, które odbijają światło nadając twarzy promienny i zdrowy wygląd o każdej porze dnia. Mix kolorów. Średnia cena: od 13,50 zł / szt.

Róż to drugi z kosmetyków kolorowych, które można znaleźć w kwietniowym pudełku. I tym razem także nie trafiłam z kolorem. Nie przepadam aż za tak pomarańczowymi odcieniami, a duże drobinki brokatu nie zachęcają mnie do jego użycia. Na plus jest konsystencja.



Faberlic Balsam tlenowy z serii Air Stream



Odżywiona, dotleniona i zregenerowana skóra, dzięki wysokiemu stężeniu kompleksu tlenu. Pomaga skórze walczyć z niekorzystnymi warunkami klimatycznymi i zregenerować skórę po przebytym stresie. Kosmetyk jest również zalecany jako produkt SOS do pielęgnacji podrażnionej skóry po ekspozycji na światło słoneczne, depilacji, agresywnych zabiegach w gabinecie kosmetycznym. Średnia cena: 39,90 zł / 50 ml

Pielęgnacja stoi na wysokim poziomie. W każdym pudełku proponowane są kosmetyki o których nie miałam do tej pory pojęcia. Kolejnym "wynalazkiem" jest balsam tlenowy, który ma za zadanie ukoić podrażnioną skórę. Jak na balsam jest go dość mało, więc myślę, że jest do stosowania punktowo. Opis bardzo zachęca do używania go, jestem ciekawa, jak wysokie stężenie tlenu wpłynie na moją przesuszoną skórę. 


Krynickie SPA Rozświetlający krem pod oczy



Efekt rozświetlonej, wypoczętej i nawilżonej skóry okolic oczu. Regularnie stosowany wygładza i zmniejsza widoczność zmarszczek. Bogaty skład skutecznie niweluje oznaki zmęczenia, działa kojąco i łagodząco oraz przywraca świeżość skórze wokół oczu. Średnia cena: 16,00 zł / 30 ml


Pielęgnacja skóry wokół oczu jest bardzo ważna, niestety wiek robi swoje. Pojawiające się zmarszczki oraz cienka skóra potrzebuje dobrego nawilżenia i rozświetlenia. Mam nadzieję, że to zauważę po zastosowaniu tego kosmetyku.



Lab ONE N°1 Regenerujący szampon do włosów step 1 próbka



Zregenerowane, odżywione i nawilżone włosy. Zawarte w produkcie naturalne olejki i keratyna wzmacniają strukturę włosa na całej jego długości. Włosy stają się stają się miękkie, gładkie i nie elektryzują się.

Jedyna próbka w pudełku. Nie jestem w stanie po jednorazowym użyciu zbyt wiele o tym szamponie powiedzieć. Nie sądzę, abym zauważyła jakąkolwiek regenerację.


Katalog marzeń Indywidualny prezent - voucher



Niezapomniane prezenty w formie przeżyć, dzięki którym spełniają się najskrytsze marzenia! Katalog Marzeń to strona internetowa, pełna pomysłów na niezapomniane prezenty. Tylko teraz możesz wybrać swój wymarzony!  Średnia cena: 30,00 zł / szt.


Pomysł vouchera bardzo mi się podoba. Na stronie katalogmarzen.pl można wybrać prezent dla siebie albo dla bliskiej osoby. Wybór jest przeogromny, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.




Podsumowując, pielęgnacja bardzo przypadła mi do gustu, na pewno kosmetyki zużyję. Natomiast z kolorówką nie trafiłam w kolory. Może następnym razem.



Zachęcam Was do subskrypcji ShinyBox. Pudelka rozchodzą się jak świeże bułeczki. Obserwuję stronę na FB i widzę, że coś ciekawego jest szykowane na czerwiec - pudełko XXL. Jeżeli nie chcesz go przegapić, to wystarczy już od maja włączyć subskrypcję (jedynie 49zł miesięcznie). 


Co sądzicie o kwietniowym pudełku? Wpadło Wam coś w oko?


Pozdrawiam :)




Czytaj dalej »

poniedziałek, 30 stycznia 2017

ShinyBox Party Time

5

Tydzień temu otrzymałam swoje pierwsze pudełko ShinyBox. Styczniowa edycja inspirowana jest karnawałem, więc znajdziecie tam kosmetyki, które mają nam pomóc w przygotowaniu się do imprezy. Zobaczcie, co znalazłam w pudełku Party Time.



Przed dużą i znaczącą imprezą warto zadbać o swoją cerę wybierając świadomą pielęgnację. Aby każdy o tym pamiętał, ShinyBox włożył do pudełka następujące produkty:

Farmona Zimowy krem do twarzy zabezpieczy skórę przed szkodliwym działaniem mrozu, zlikwiduje nieprzyjemne uczucie spierzchnięcia i suchości delikatnie natłuszczając cerę. Niestety, nie przepadam za takimi kremami, dla mnie ich konsystencja jest zbyt ciężka i tłusta. Rano mam niewiele czasu na makijaż, a ten krem długo się wchłania. Jednak mąż jest z niego zadowolony. Na pewno kosmetyk u nas się nie zmarnuje. 




l'Orient Krem pod oczy zawiera wiele świetnych składników: minerały z Morza Martwego, witaminy, proteiny i naturalne ekstrakty roślinne takie jak rumianek, pokrzywa zwyczajna, podbiał pospolity, skrzyp polny, kasztanowiec zwyczajny, algi morskie, aloes. Naprawdę skład zachwyca, a moja cera uwielbia naturalne kosmetyki. O działaniu zbyt wiele nie mogę powiedzieć,  musiałabym używać go trochę dłużej, ale zauważyłam, że skóra pod oczami jest miękka i gładka. Konsystencja kremu jest taka jaką lubię,  szybko się wchłania, więc nada się do codziennego użytku. 




O włosy zadba Schwarzkopf Gliss Kur Fiber Therapy Regeneracja w olejku. Lubię produkty które, można stosować na mokre i na suche włosy i nie trzeba ich spłukiwać. Działanie tego sprayu jest natychmiastowe: włosy stają się miękkie a olejek dodaje blasku,  przez co wyglądają na zdrowe. Co więcej ułatwia ich rozczesywanie. Regenerująca formuła OMEGAPLEX ponoć odbudowuje włos od środka przez naprawę jego zniszczonych włókien, jednak nie mogę tego potwierdzić, ponieważ zbyt krótko stosuję tę odżywkę. Zobaczymy, jak włosy będą się prezentować po np miesiącu. Mimo wszystko eliksir w olejku jest wart uwagi i mi bardzo podpasował. 




Stare porzekadło mówi, że to uśmiech czyni kobietę piękną. I pewnie dlatego w pudełku można znaleźć miniaturkę pasty wybielającej BlanX Med, która ma sobie poradzić z trudnymi do usunięcia osadami spowodowanymi spożyciem kawy, tytoniu czy czerwonego wina. Myślę jednak, że za krótko jej używam,  aby stwierdzić czy tak faktycznie jest. 




Czas na produkty do makijażu. Niektóre z nich to perełki, min:
Sztuczne rzęsy Neicha model 513 oraz niewidoczny klej do rzęs Neicha to świetna pozycja w imprezowym pudelku. Jest to teraz podstawa przy mocniejszych wieczorowych makijażach. Poza tym, model który został dobrany,  jest bardzo naturalny i dość uniwersalny - będzie pasował do każdego oka. Podoba mi się w nich, że rzęski są zagęszczone w kącikach zewnętrznych i pięknie się prezentują. Pewnie jeszcze niejedną noc w nich przetańczę.




Faberlic cień do powiek w kredce nada oku wyrazistości. Posiadam kolor 5570, czyli złotawy brąz. Takie kolory lubię, pięknie rozświetlają powiekę. Kredka ma miękką konsystencję, dzięki czemu z łatwością będzie się rozcierać na powiekach. Raczej nie wierzę w zapewnienia producenta, że nie będzie się rolować. U mnie wszystkie kosmetyki w kremie rolują się w załamaniu powieki. Natomiast jest to dobra opcja jako baza pod cienie i podbicie koloru lub tylko na część ruchomą powieki. 



Podkreślenie brwi to u mnie standard. Do tej czynności używam przede wszystkim cieni do brwi lub pomad. Modelujący żel do brwi Bell raczej nie skradnie mojego serca, ponieważ nie umiem takich kosmetyków używać. Kolor 03 mi odpowiada, bo jest w tonacji zimnej, jednak długo zasycha i pozostawia tak jakby efekt mokrych brwi, a to mi nie do końca odpowiada. Dam mu jeszcze szansę, ale raczej poleci w świat. 




Rozświetlenie policzków to podstawa w makijażu wieczorowych. Joko Emulsja rozświetlająca Glow Primer to kosmetyk do twarzy i ciała, który nadaje skórze jedwabisty połysk. Na policzkach daje ładny efekt tafli, który można stopniować. Im więcej nałoży się kosmetyku, tym większy efekt GLOW. Myślę, że parę razy po niego sięgnę, choć wole suche kosmetyki do twarzy, które mogę nałożyć po przypudrowaniu twarzy. 




Oprócz tych powyższych kosmetyków, w pudełku znalazłam jeszcze pomarańczowy lakier Cuccio Naturale. Raczej teraz nie będę go używać, poczeka do lata, gdzie można pozwolić sobie na odrobinę kolorystycznego szaleństwa. 




Styczniowe pudełko ShinyBox Party Time przypadło mi do gustu, większość rzeczy będę używać i trafione są w moje gusta. Na pewno najbardziej się cieszę ze sztucznych rzęs, kremu pod oczy oraz odżywki do włosów. Jeżeli macie na niego ochotę, to na stronie shinybox.pl możecie je zakupić za 49zł,


A Wy co sądzicie o tym pudełku? Używaliście już któregoś z tych kosmetyków?

Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia